Galicia w obliczu klęski

Galicia w obliczu klęski

Dodano:   /  Zmieniono: 
Hiszpańska Galicia przygotowuje się do największej w historii regionu klęski ekologicznej.
Nowa, potężna plama ropy, która wyciekła z uszkodzonego tankowca "Prestige", w sobotę znajdowała się w odległości już 22 kilometrów od hiszpańskiego wybrzeża.

Sytuację pogarszają silne wiatry, pędzące masy ropy w kierunku lądu.

Wybrzeże Galicii już wcześniej zostało zanieczyszczone ropą, która wypłynęła z tankowca bezpośrednio po awarii przed dwoma tygodniami.

Linia brzegowa w rejonie przylądka Finisterre zanieczyszczona jest ropą na przestrzeni około 400 km. Płynąca plama około dziewięciu tysięcy ton ropy zagraża i tym odcinkom wybrzeża, które z trudem zostały już oczyszczone. Miejscowe władze obawiają się, że obecnie zanieczyszczone zostanie dalsze 250 kilometrów wybrzeża.

Siedem specjalistycznych jednostek zebrało na morzu ponad 2300 ton ropy - z plaż Galicii zebrano także ponad dwa tysiące ton. W  zbiornikach "Prestige" miało znajdować się około 20 tys. ton ropy i oleju opałowego.

W niedzielę - jeśli ustaną wiatry w rejonie wraku tankowca - na  miejsce przybędzie francuski okręt podwodny, mający zbadać, czy ze  zbiorników nadal wycieka ropa.

Hiszpańska Partia Zielonych w piątek formalnie zwróciła się do  prokuratury krajowej o postawienie w stan oskarżenia winnych tragedii - w tym władz portowych, które zadecydowały o wyjściu tankowca w morze. Rząd usprawiedliwia taką decyzję obawami, iż  gdyby tankowiec wszedł do portu, klęska miałaby jeszcze większe rozmiary.

Zdaniem unijnej komisarz ds. transportu, Loyoli de Palacio, tankowiec powinien był zostać całkowicie wycofany z użytku latem tego roku. Tymczasem miał pływać jeszcze przez pięć lat. Palacio powiedziała w wywiadzie, opublikowanym w sobotę na łamach "Figaro Magazine", że tragedia po raz kolejny potwierdza konieczność opracowania jednolitych przepisów, dotyczących transportu morskiego.

Tymczasem w piątek z portu w Estonii wypłynął na morze bliźniaczy statek "Prestige" - 26-letni tankowiec "Byzantio", w którego zbiornikach znajduje się 53 tysiące ton ciężkiego oleju. Estońska policja zatrzymała w piątek czterech aktywistów ekologicznej organizacji Greenpeace, którzy próbowali uniemożliwić opuszczenie portu Muuga w Tallinie przez zbiornikowiec.

Estonia - odpowiadając na wątpliwości Francji - uznała w czwartek stan techniczny tankowca za zadawalający, zezwalając mu na  opuszczenie portu.

"Byzantio" zmierza do  Rotterdamu a następnie ma płynąć przez francuską strefę przybrzeżną.

sg, pap