Salwador: sąd zakazuje aborcji chorej kobiecie

Salwador: sąd zakazuje aborcji chorej kobiecie

Ciężko chora kobieta nie może dokonać aborcji w Salwadorze mimo iż płód, który nosi, jest poważnie uszkodzony (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Sąd Najwyższy Salwadoru nie zgodził się na przeprowadzenie aborcji przez ciężko chorą kobietę - na decyzję sądu nie miało wpływu to, że dziecko kobiety ma minimalne szanse na przeżycie. W Salwadorze aborcja jest zakazana niezależnie od okoliczności jakie towarzyszą ciąży.
Ciężarna kobieta cierpi na niewydolność nerek i toczeń - jej prawnicy uważają, że podtrzymanie ciąży zagraża jej życiu. Poza tym płód jest uszkodzony - podkreślają prawnicy (doszło do nieprawidłowości w rozwoju mózgu dziecka). Sąd jednak odrzucił wniosek prawników o dokonanie aborcji ponieważ w konstytucji kraju pojawia się zapis o ochronie życia od momentu poczęcia.
 
Tymczasem lekarze przekonują, że każdy kolejny tydzień ciąży zmniejsza szanse matki na przeżycie i dodają, że prawdopodobieństwo iż dziecko kobiety przeżyje jest bliskie zeru.

arb, BBC

Czytaj także

 1
  • Adler IP
    Salwador to ultrakatolicki kraj. W ostatnich wojnach domowych wyrżnęli się wprawdzie prawie w połowie, to teraz chcą "nadrobić" swoje występki przeciw 5-temu przykazaniu, nie licząc się z tym że ta kobieta umrze.
    U nas też mamy takich, którzy woleliby żeby Polska nazywałą się Klechistan, a jedynym prawem w niej obowiązującym, było prawo szariatu (przepraszam, doktryny katotalibowskiej). Prawda, Panie Gowin?