Afgański minister górnictwa i przemysłu wraz z grupą współpracowników oraz chiński biznesmen zginęli w katastrofie samolotu cessna w południowo-zachodnim Pakistanie.
Wrak maszyny został znaleziony przez okręt pakistańskiej marynarki wojennej w morzu na południe od Karaczi. Katastrofy nie przeżyła żadna z ośmiu osób, znajdujących się na pokładzie wyczarterowanego samolotu. Wśród nich był afgański minister górnictwa i przemysłu Dżuma Mohammad Mohammadi. Samolot był wyczarterowany przez pakistańską firmę czarterową Star Aviation. Jej przedstawiciel, cytowany przez agencję Reutera, informował wcześniej, że samolotem leciało "co najmniej dwu afgańskich ministrów i szef zarządu chińskiej firmy". Na pokładzie miał się też znajdować przedstawiciel pakistańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Samolot wyleciał w poniedziałek z największego miasta Pakistanu - portowego Karaczi - do miejscowości Jazak na granicy z Iranem.
Nie ujawniono szczegółów katastrofy. Wiadomo jedynie, iż wieża lotniska w Karaczi straciła całkowicie kontakt z pilotem wkrótce po starcie maszyny.
W ubiegły czwartek na północy Pakistanu rozbił się także inny samolot - zginął w nim szef sztabu wojsk lotniczych tego kraju Mushaf Ali Mir i 16 innych osób. Do katastrofy - jak podano później - doszło prawdopodobnie z powodu bardzo złych warunków pogodowych.
em, pap