Sytuacja między Stanami Zjednoczonymi a Iranem jest napięta. Prezydent Donald Trump rozważa uderzenie na państwo, o czym od kilku dni trąbią media z całego świata. Sytuację bardzo poważnie traktuje także polski rząd. – Nie chcę nikogo straszyć możliwym rozwojem wydarzeń, ale wszyscy wiemy, o czym mówię. Możliwość już gorącego konfliktu jest bardzo, bardzo realna – mówił niedawno premier Donald Tusk.
W Muwaffaq Salti (w Azraq – w prowincji Zarqa) dostrzeżono sporą liczbę wojskowych samolotów – w tym m.in. wielozadaniowe myśliwce F-35. Portal Clash Report zwrócił uwagę, że maszyn na terenie bazy wojskowej jest dziś trzykrotnie więcej niż zwykle.
Myśliwce, śmigłowce, a także innego rodzaju sprzęt rozlokowany jest na pasach i płytach postojowych. Od niedzieli (15 lutego) na terenie bazy wylądowało blisko 70 maszyn transportowych, co oznacza, że do Muwaffaq Salti trafia m.in. amunicja, a także członkowie ekip technicznych.
Konflikt USA z Iranem. Donald Trump zaczął odliczanie. „10 dni”
W ostatnim czasie, podczas zebrania Rady Pokoju w United States Institute of Peace w Waszyngtonie, przywódca USA zapowiadał, że sprawa z Iranem rozwiązana zostanie „w ciągu 10 dni”. Wskazał, że Amerykanie chcą zawrzeć z Teheranem „znaczące porozumienie”. – Jeżeli się to nie wydarzy, staną się złe rzeczy – ostrzegał.
Swoje słowa kierował m.in. do najwyższego przywódcy Iranu – Ali'ego Chamenei'ego.
twitterCzytaj też:
Wołodymyr Zełenski pod presją. Ta decyzja może zaważyć na przyszłości UkrainyCzytaj też:
Amerykanie zachwyceni polską perełką. „Disneyland pod ziemią”
