Pilny apel Donalda Tuska. „Proszę natychmiast opuścić ten kraj”

Pilny apel Donalda Tuska. „Proszę natychmiast opuścić ten kraj”

Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz
Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: PAP / Paweł Supernak
Donald Tusk wystosował pilny apel do Polaków. To pokłosie niepokojących doniesień płynących ze Stanów Zjednoczonych.

W czwartek 19 lutego rano na terenie poligonu Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce odbyły się otwarte testy bezzałogowych systemów uzbrojenia. W wydarzeniu wzięli udział m.in. Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Cezary Tomczyk.

Donald Tusk z pilnym apelem. „Proszę natychmiast opuścić Iran”

W trakcie konferencji prasowej premier został zapytany przez dziennikarzy o sytuację w Iranie. – Nie chcę nikogo straszyć możliwym rozwojem wydarzeń, ale wszyscy wiemy, o czym mówię. Możliwość już gorącego konfliktu jest bardzo, bardzo realna – powiedział szef rzędu.

Wszyscy, którzy są w Iranie, są proszeni o natychmiastowe opuszczenie kraju. Proszę też w żadnym wypadku nie wybierać się do tego kraju. Za kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt godzin ewentualność ewakuacji nie będzie wchodziła w rachubę – zapowiedział Donald Tusk.

Premier zaapelował, aby poważnie potraktować te ostrzeżenia. – Mamy złe doświadczenia z przeszłości. Niektórzy lekceważą te apele i informacje – dodał.

W podobnym tonie wypowiedział się rzecznik MSZ. – Podpisujemy się pod apelem premiera Donalda Tuska, aby wszyscy nasi obywatele, którzy jeszcze nie opuścili terytorium Iranu, zrobili to jak najszybciej. W rządowym systemie Odyseusz zarejestrowanych jest troje naszych obywateli. Są to osoby przebywające w Iranie długoterminowo – przekazał Maciej Wewiór.

– Nasza placówka na bieżąco monitoruje rozwój sytuacji i jest przygotowana na wszelkie możliwe scenariusze. Na tę chwilę nie zmniejszamy jej obsady osobowej – dodał.

USA i Iran na krawędzi wojny?

Apel Donalda Tuska i MSZ to pokłosie niepokojących doniesień z USA. Waszyngton przyznaje, że wtorkowe negocjacje w Genewie przyniosły pewne zbliżenie stanowisk, ale do przełomu nadal daleko. Rzeczniczka Biały Dom Karoline Leavitt podkreśliła, że różnice między USA a Iranem pozostają znaczące.

– Iran postąpiłby rozsądnie, decydując się na porozumienie – zaznaczyła. Zapowiedziała też, że Teheran ma w ciągu dwóch tygodni przedstawić bardziej szczegółowe propozycje. Nie odniosła się jednak do pytania, kiedy Donald Trump mógłby podjąć decyzję w sprawie ewentualnych działań militarnych.

Te komentarze pojawiły się w momencie, gdy Stany Zjednoczone wzmacniają swoją obecność wojskową na Bliskim Wschodzie. Jak informują Axios i CNN, skala koncentracji sił jest większa niż podczas wcześniejszych operacji wymierzonych w irańskie obiekty nuklearne w 2025 roku. Media spekulują, że ryzyko otwartego konfliktu rośnie szybciej, niż dotąd zakładano.

Według doniesień Axios Iran i USA stoją na krawędzi wojny z powodu m.in. wieloletniego sporu o irański program atomowy, brutalnego tłumienia protestów w Iranie oraz przekonania Ameryki o słabnącej pozycji władz w Teheranie.

Czytaj też:
Karol Nawrocki ma zawetować kluczowe ustawy. Policzek dla rządu Tuska
Czytaj też:
Polityczna wojna w Krakowie. „Referendum na 95 procent. Jesteśmy blisko”

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl