Miedwiediew: By o te władze jak o szmatę nie wycierano nóg

Miedwiediew: By o te władze jak o szmatę nie wycierano nóg

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dmitrij Miedwiediew (fot.materiały prasowe rządu Federacji Rosyjskiej) 
Około 23 ukraińskich milicjantów zostało rannych w Kijowie. Strzelec, który odtworzył ogień w kierunku służb bezpieczeństwa, prawdopodobnie znajduje się na dachu konserwatorium na Majdanie. W samym Kijowie wciąż słychać odgłosy wybuchów oraz strzałów. Nad miastem unosi się dym z płonących opon. Opozycja wzywa demonstrantów do obrony demokracji. Napływające relacje mówią o przybywającej liczbie rannych.
Premier Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że rząd Rosji spełni obietnice dane stronie ukraińskiej, jednak pod warunkiem, że władze w Kijowie będą miały legitymację i będą skuteczne.

- Będziemy kontynuować współpracę z ukraińskimi partnerami we wszystkich sferach. Będziemy się starać czynić wszystko, by spełnić obietnice, które daliśmy. Do tego niezbędne jest jednak, by partnerzy byli aktywni; by władze Ukrainy miały legitymację; by były skuteczne; by o te władze - jak o szmatę - nie wycierano nóg - powiedział szef rządu Rosji, cytowany przez agencję ITAR-TASS.

Z kolei białoruskie Ministerstwo Spraw Zewnętrznych sugeruje, że Unia Europejska ponosi częściową odpowiedzialność za napięcie na Ukrainie. Resort jest poważnie zaniepokojony zaostrzeniem sytuacji. Według tamtejszego MSZ, to niedopuszczalne, by radykalnymi, bezprawnymi metodami rozwiązywać spory i opowiada się za politycznymi metodami uregulowania kryzysu.


DK, Polskie Radio