Niezameldowany? Znaczy terrorysta!

Niezameldowany? Znaczy terrorysta!

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rosyjskie MSW poinformowało o złapaniu w ostatnich dniach wielu podejrzanych o terroryzm. Jedynymi kryteriami były brak zameldowania i pochodzenie z Kaukazu.
Według szefa MSW Borysa Gryzłowa, zatrzymania umożliwił funkcjonujący w Rosji system meldunkowy i szeroko praktykowane przez milicję kontrole uliczne. Gryzłow nie powiedział, ile dokładnie osób znalazło się w  aresztach.

"Podjęliśmy duży wysiłek, aby skontrolować zameldowanie osób w  miejscu ich zamieszkania lub czasowego przebywania. Kontrolowano osoby znajdujące się w dużych miastach, takich, które liczą ponad milion mieszkańców" - wyjaśnił minister.

Według Gryzłowa, aresztowaniom podlegały osoby, które nie były w  stanie udowodnić celu przebywania w danym mieście.

"Znaleziono ludzi, którzy przebywają w miastach i nie są w stanie w sposób przekonujący wyjaśnić dlaczego. Podejrzewamy ich o  przynależność do grup terrorystycznych" - powiedział Gryzłow.

Milicja, która dokonuje wyrywkowych kontroli na ulicach, wymaga od wszystkich osób posiadania dowodu osobistego z adnotacją o  meldunku w danej miejscowości. W przeciwnym razie grozi przynajmniej kilkugodzinnym pobytem na komisariacie.

Powszechną praktyką urzędów, w tym zwłaszcza moskiewskich, jest z  kolei odmawianie bez podania powodów prawa do meldunku osobom narodowości czeczeńskiej.

Praktyka ta wielokrotnie była krytykowana przez rosyjskich obrońców praw człowieka, którzy uważają ją za sprzeczną z  konstytucją. Przeciwko kontrolom, w olbrzymiej większości obejmującym osoby o "niesłowiańskim wyglądzie", protestowała także organizacja praw człowieka Amnesty International.

Minister Gryzłow podpisał rozporządzenie o dodatkowym zaostrzeniu kontroli po zamachu 5 lipca w czasie koncertu na  moskiewskim lotnisku Tuszyno. W wyniku samobójczego ataku dokonanego przez dwie Czeczenki, zginęło wówczas kilkanaście osób.

sg, pap