Rada agentów

Rada agentów

Imam największego meczetu szyickiego w Bagdadzie nazwał "amerykańskimi agentami" członków tymczasowej irackiej Rady Rządzącej.
Zarzucił im, że "nie reprezentują Irakijczyków". "Niektórzy członkowie Rady nie reprezentują nawet sunnitów. Pośród naszych sunnickich braci byli tacy, którzy walczyli, byli tacy, którzy ofiarowali się Irakowi jako męczennicy, a ci, którzy są w Radzie, to wieloletni agenci Stanów Zjednoczonych" -  oświadczył szejk Hazem al-Aradżi podczas piątkowych modłów w  meczecie Musy al-Kazema, na północy Bagdadu.

Oskarżył on również szyickich członków Rady, którzy stali się "agentami w pełnym tego słowa znaczeniu".

"To, co nazywa się +Radą Rządzącą+, jest Radą rządzonych" - uznał Aradżi, bliski współpracownik szyickiego przywódcy Moktada Sadra, który, jak dodaje AFP, nie został wybrany do Rady.

Zdaniem imama, jest "to Rada amerykańska, z amerykańskiego mandatu, która nie reprezentuje Irakijczyków, nie ma żadnych związków z Irakijczykami, to Rada, która dzieli Irakijczyków".

Rada Rządząca powstała 13 lipca. Znalazło się w niej 13 przedstawicieli religijnych ugrupowań szyickich, 5 przedstawicieli ugrupowań sunnickich, 5 reprezentantów kurdyjskich, jeden chrześcijanin i jeden Turkmen.

Rada jest często krytykowana w Iraku i zagranicą, wiele krajów arabskich zarzuca jest brak legalności - informuje AFP.

sg, pap

Czytaj także

 0