Prom "Mangyongbong-92" był od dawna podejrzany, że jest wykorzystywany do przemytu i działalności szpiegowskiej. Do Niigaty skierowano dodatkowo 1500 policjantów w związku z zawinięciem promu do portu.
Po skontrolowaniu jednostki przez służby techniczne i celne japońskie władze poinformowały, że jest problem ze spełnieniem pięciu warunków technicznych i że prom nie może odpłynąć do północnokoreańskiego Wonsan, dopóki nie zostaną one wykonane. Prom prawdopodobnie odpłynie we wtorek rano.
Statkiem przypłynęło 34 pasażerów, 74-osobowa załoga i 38 ton ładunku, podały japońskie media. W drogę powrotną uda się nim 200 mieszkających w Japonii Koreańczyków z Północy, w większości studentów, i 100 ton towarów.
Północnokoreański prom to jedyne bezpośrednie połączenie pasażerskie między Japonią i Koreą Północną. Mniej więcej dwa razy w miesiącu pływa on z portu Wonsan w Korei Płn. do Niigaty. Jednak w styczniu rejsy wstrzymano, gdy Japonia zagroziła, że podda statek bardzo szczegółowej kontroli.
Zatrzymanie promu może pogorszyć chłodne już stosunki między Japonią a Koreą Północną tuż przed rozpoczęciem w Pekinie wielostronnych rozmów na temat północnokoreańskiego programu jądrowego.
Japonia i Korea Północna nie utrzymują kontaktów dyplomatycznych, a napięte stosunki między dwoma państwami jeszcze się pogorszyły po wybuchu kryzysu związanego z ambicjami atomowymi Phenianu.
sg, pap