Granica polsko-litewska narażona na rosyjską agresję? Waszyngton odtajnił mapę

Granica polsko-litewska narażona na rosyjską agresję? Waszyngton odtajnił mapę

Granica (fot. Fotolia.pl/photofranz56)
Portal niezalezna.pl przypomniał o konferencji #CEPAForum2015, podczas której wystąpił m.in. głównodowodzący wojsk US Army w Europie gem. Ben Hodges którego wystąpienie obszernie relacjonuje "Gazeta Polska". Na potrzeby przemówienia Amerykanina odtajniono mapę, na której pokazano najbardziej zapalne punkty na mapie Europy. Jeden z nich znajduje się na pograniczu polsko-litewskim. Chodzi o tzw. przesmyk suwalski.
Gen. Hodges podczas konferencji przyznał, że "był naiwny, myśląc rok temu, że skoro wszystkie narody biorące udział w ćwiczeniach Atlancitc Resolve są państwami UE i NATO, to przemieszczanie wojsk pomiędzy nimi będzie proste niczym poruszanie się Międzystanową Autostradą 95 w USA”. Dodał, że mimo utworzenia tzw. szpicy, czyli Jednostki Zbrojnej Bardzo Wysokiej Gotowości -  Very High Readiness Task Force, "przekroczenie przez nią granicy między Polską a Litwą zajmuje dwa tygodnie”.

Prezydent Estonii Thomas Hendrik Ilves przypomniał, że w czasach Zimnej Wojny istniał “przesmyk Fulda”, czyli okolice miasta Fulda we wschodnich Niemczech, które miały być wykorzystane do ewentualnej sowieckiej agresji na RFN. - Całość planowania NATO oparta była na obronie tego przesmyku. Dziś taką rolę pełni miasto Suwałki w Polsce, które jest mniej więcej tej samej wielkości co Fulda. To przesmyk, bo jest to około 70 kilometrów pomiędzy Białorusią a obwodem kaliningradzkim. Tylko granica dzieli tutaj Polskę od Litwy, a potem Łotwy i Estonii, więc jeśli ktoś chciałby odciąć dostęp do trzech państw bałtyckich, powinien zwrócić baczną uwagę na przesmyk suwalski – podkreślił polityk. Zapytał także, czy w tym kontekście nie powinno zwrócić się uwagi na obecność militarną Rosjan na Białorusi.

Na odtajnionej mapie poza "przesmykiem suwalskim" za najbardziej zapalne punkty w Europie i jej najbliższym sąsiedztwie uznano Donbas oraz pogranicze turecko-syryjskie.

niezalezna.pl, Gazeta Polska

Czytaj także

 33
  • Polak IP
    Czy ci komentatorzy są na pewno Polakami? Tak czy owak to  "pożyteczni idioci" Wowki Putina.
    • misio IP
      Tu sie az roi od ruskich trollow i wszelkiej masci glupkow... Jedynym gwarantem niepodleglosci Polski, jest silna, zwarta Polska, bedaca czlonkiem NATO. W Ukladzie Warszawskim juz kiedys bylismy niemal przez 50 lat. To byly lata niewoli, nie pamietacie? Czy jestescie za mlodzi gowniarze, zeby cokolwiek na ten temat wiedziec?
      • illuminata IP
        nikt na niczyją agresję nie jest narażony. Świat to globalna wioska, w której wszystkim wszystko jest wiadome. Jeżeli już wybucha konflikt militarny, to jest on zawczasu aranżowany. Wojny po to robią, aby odwrócić uwagę parobków od tych tłustych misiów. Gdyby tego nie robili, to narody i ludy szybko by się wzięli za swoich tłustych misiów i już by ich nie było. Dlatego tłuste misie trzymają się razem i aranżują wojny, aby skupić uwagę nie na nich, tylko na zabitych członkach rodzin, kalectwie i głodzie parobków. Tak właśnie ! Jeszcze tarota się pytają, jak to przeprowadzić skutecznie. Albo kryształowej kuli, czy też stukającego stolika podczas seansu...Kiedy parobkom się oczy w końcu otworzą ?
        • (wujek) Olek IP
          Kraje nadbałtyckie, z nierozpracowaną przeszłością hitlerowską, ta V kolumna zawłaszczonych przez plutokrację USA, stanowią jako kraje członkowskie NATO poważne zagrożenie dla NATO, Europy i świata.
          • Mirek IP
            Rosja stanowiła zawsze zagrożenie dla Polski i stanowi nadal . Dlatego Polska powinna wzmocnić swoje siły na wschodzie a szczególnie z rejonem kaliningradzkim . Najlepiej byłoby uszczelnić granicę i zakazać ruchu granicznego . Wiem , że to trochę trudno wykonalne .