Quo vadis Gruzjo?

Quo vadis Gruzjo?

Rada Europy i OBWE wezwały do znalezienia "demokratycznego rozwiązania" konfliktu między prezydentem Eduardem Szewardnadze a opozycją. WNP potępiła gruzińską opozycję.
"Nieustannie wzywam wszystkich (zaangażowanych w kryzys), aby nie uciekali się do żadnej formy przemocy" - oświadczył sekretarz generalny RE Walter Schwimmer. Zaapelował o poszanowanie gruzińskiej konstytucji. Gruzja jest od 1989 roku członkiem Rady Europy.

O "demokratyczne rozwiązanie" w Gruzji oraz "poszukiwanie pokojowego sposobu wyjścia z kryzysu" zaapelował też w Hadze szef holenderskiej dyplomacji Jaap de Hoop Scheffer, obecny przewodniczący OBWE.

W Nowym Jorku sekretarz generalny ONZ Kofi Annan wezwał strony konfliktu do "powściągliwości oraz by uczyniły wszystko w celu podjęcia skutecznego dialogu politycznego z myślą o pokojowym zażegnaniu kryzysu".

"Jest absolutnie konieczne, aby wszystkie strony dały dowód wstrzemięźliwości i umiarkowania" - powiedział sekretarz stanu w  brytyjskim MSZ, Bill Rammell.

Rzecznik Departamentu Stanu USA Richard Boucher powiedział, że  "Stany Zjednoczone uważnie śledzą niepokojący rozwój sytuacji" w  Gruzji. Wezwał "obie strony (opozycję i rząd), by powstrzymały się od użycia siły, od przemocy. Apelujemy o rozpoczęcie dialogu w  celu przywrócenia spokoju i osiągnięcia kompromisu możliwego do  przyjęcia dla wszystkich i zgodnego z interesem Gruzji" - czytamy w oświadczeniu Departamentu Stanu.

Wspólnota Niepodległych Państw natomiast potępiła sobotnie działania gruzińskiej opozycji, która zajęła parlament i faktycznie przejęła władzę w Tbilisi. WNP wezwała do  rozwiązania obecnego konfliktu środkami prawnymi.

"Sądząc z informacji napływających z Gruzji, różne siły polityczne są gotowe przejąć władzę w kraju niekonstytucyjnymi metodami. To absolutnie nie do przyjęcia w demokratycznym państwie" - napisano w komunikacie prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmy, sprawującego obecnie przewodnictwo WNP. Podkreślono, że WNP jest gotowa wystąpić jako mediator w konflikcie w Gruzji.

Wydarzenia w Gruzji były tematem sobotnich konsultacji prezydenta Władimira Putina z przywódcami WNP. W ich wyniku Putin wysłał do  Tbilisi swego ministra spraw zagranicznych Igora Iwanowa.

Wcześniej rosyjskie Ministerstwo Obrony ogłosiło, że wydarzenia w  Tbilisi to sprawa wewnętrzna Gruzji. Zapewniło, że wojska rosyjskie, które stacjonują w Gruzji i pilnują linii odgraniczającej separatystyczną Republikę Abchazji, zachowają pełną neutralność.

em, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także