Premier Leszek Miller wjechał na wózku inwalidzkim na salę, gdzie szefowie państw i rządów Unii Europejskiej oraz 10 nowo przyjmowanych krajów rozpoczęli obrady nad projektem unijnej konstytucji.
Associated Press pisze, że przybycie Millera to znak determinacji, z jaką Polska podchodzi do budzącej spory sprawy głosowania w rozszerzonej Unii. Premier wybrał się do Brukseli, mimo że ucierpiał w wypadku rządowego śmigłowca w ubiegły czwartek i od tego czasu przebywał w szpitalu. W piątek rano wyszedł na przepustkę.
Miller został powitany przed siedzibą UE przez premiera Luksemburga Jean-Claude'a Junckera i szefową luksemburskiej dyplomacji Lydie Polfer; oboje, wraz z ochroniarzami, pomogli Millerowi wyjść z mikrobusa, którym przyjechał z lotniska - pisze AP.
Agencja dodaje, że mimo uśmiechu na twarzy premier sprawiał wrażenie osłabionego, a idąc, wspierał się na towarzyszących mu osobach.
sg, pap