Do rozwiązania parlamentu doszło w trakcie trwającego od dłuższego czasu sporu między prezydentem Kumaratungi z jej rywalem, premierem Ranilem Wickremasinghe dotyczący m.in. polityki wobec tamilskich rebeliantów.
W listopadzie ubiegłego roku prezydent Kumaratunga, która zarzuca premierowi Wickremesinghe zbytnią ugodowość wobec tamilskich rebeliantów, zdymisjonowała trzech ministrów jego rządu i zawiesiła parlament. Oświadczyła jednak, że wynegocjowane w lutym zeszłego roku zawieszenie broni pozostaje w mocy. Stało się to pod nieobecność Wickremesinghe, który w tym czasie składał wizytę w Waszyngtonie. Po powrocie do kraju szef rządu oskarżył prezydent o działanie na szkodę negocjacji, mogących doprowadzić do zakończenia 20-letniej wojny domowej na wyspie (dawnym Cejlonie).
Ugrupowanie Tygrysów - Wyzwolicieli Tamilskiego Ilamu (LTTE) od 1983 roku walczy o niepodległość północno-wschodniej części wyspy, zamieszkanej w większości przez ludność tamilską. Ofiarą tego konfliktu, który rujnuje gospodarkę kraju, padło ponad 65 tysięcy ludzi. Mediację w konflikcie prowadzi Norwegia. Dzięki działaniom Oslo w lutym 2002 roku doszło do zawieszenia broni i do dwóch rund rokowań pokojowych między rządem Sri Lanki a Tamilskimi Tygrysami. Rozmowy utknęły jednak w martwym punkcie.
em, pap