Edukacja domowa na celowniku MEN. Ta kwestia budzi kontrowersje

Edukacja domowa na celowniku MEN. Ta kwestia budzi kontrowersje

Dodano: 
Polskie szkoły pustoszeją coraz bardziej
Polskie szkoły pustoszeją coraz bardziej Źródło: Shutterstock
Coraz więcej uczniów wybiera edukację domową. Ich wyniki egzaminów odbiegają od średniej. Sprawa budzi niemałe kontrowersje.

Edukacja domowa jest coraz chętniej wybierana przez rodziców. Według najnowszych danych MEN z takiej formy kształcenia korzysta aktualnie blisko 58 tys. uczniów z całej Polski.

Egzaminy w edukacji domowej pod lupą MEN

Zgodnie z obowiązującymi zasadami, dzieci, które nie chodzą do tradycyjnych szkół, muszą zdawać dokładnie takie same egzaminy jak ich rówieśnicy. Jak się jednak okazuje, ich wyniki odbiegają od średniej. Jak podała stołeczna Okręgowa Komisja Egzaminacyjna, w warszawskiej Szkole w Chmurze zdawalność matury wyniosła 62,58 proc. Łącznie w całej Polsce średnia wyniosła niemal 82 proc.

Barbara Nowacka przyznała, że wyniki egzaminów ósmoklasisty oraz matur uczniów ze Szkoły w Chmurze budzą duże zaniepokojenie. – Mamy sygnały, że oceny na świadectwach były wyjątkowo wysokie i nijak się nie przekładają na wyniki egzaminów – stwierdziła szefowa MEN.

W odpowiedzi na zarzuty dyrektorka Szkoły w Chmurze Anna Gliszczyńska stwierdziła, że „jest to tylko informacja zwrotna o tym, na ile danego dnia uczniowie odnaleźli się w formule zaproponowanej przez CKE, a ich sposób myślenia wpisał się w klucz odpowiedzi przygotowany w tym roku”.

Edukacja domowa pod lupą. Spór o legalność egzaminów online

Tymczasem na horyzoncie pojawił się kolejny problem. Szkoła w Chmurze poinformowała, że po kontrolach kuratoriów oświaty jasno stwierdzono, że egzaminy muszą się odbywać w formie tradycyjnej i nie ma podstaw prawnych do organizowania egzaminów online.

Tymczasem serwis Strefa Edukacji zwraca uwagę na fakt, że w przepisach istnieje luka prawna w tej kwestii. – Poważne wątpliwości praktyczne wywołuje organizowanie egzaminów klasyfikacyjnych przy użyciu środków elektronicznych umożliwiających porozumiewanie się na odległość w czasie rzeczywistym (online). Panuje powszechne przekonanie o niedopuszczalności tej formy egzaminowania. Jest ono jednak uzasadniane powierzchownie i przez to w sposób nieprzekonujący – komentował dr nauk prawnych Mateusz Pilich z UW.

– Można natomiast zauważyć, że przeciwko egzaminom online przemawia zwiększone ryzyko oszustwa (np. podpowiedzi ze strony osób trzecich – poza kamerą, a także korzystanie z materiałów w formie drukowanej lub elektronicznej dostępnych dla zdającego poza sferą kontroli komisji egzaminacyjnej) – dodał.

Egzaminy online w ogniu krytyki. Co z edukacją domową?

Z kolei Mateusz Stawiarz, adwokat Szkoły w Chmurze stwierdził, że „z przepisów prawa nie wynika norma, która zakazywałaby przeprowadzania egzaminów klasyfikacyjnych w formule online”. – Nie ma także przepisów, które sugerowałoby konieczność stacjonarnego egzaminowania uczniów w edukacji domowej. Warto przy tym zaznaczyć, że organy administracji publicznej mają obowiązek działania na podstawie i w granicach prawa – komentował prawnik.

Czytaj też:
MEN cofnie rewolucyjną zmianę? Nowacka reaguje. „Jeden wniosek”
Czytaj też:
Reforma MEN może uderzyć w najsłabszych uczniów. RPD bije na alarm

Opracowała:
Źródło: Strefa edukacji