Reforma MEN może uderzyć w najsłabszych uczniów. RPD bije na alarm

Reforma MEN może uderzyć w najsłabszych uczniów. RPD bije na alarm

Uczniowie w szkole
Uczniowie w szkole Źródło: Shutterstock / k_samurkas
Zmiany w szkołach miały ułatwić naukę i przygotować uczniów do życia. Rzecznik Praw Dziecka ostrzega jednak, że w obecnym kształcie reforma Ministerstwa Edukacji Narodowej może przynieść odwrotny skutek – chaos, nierówności i realne problemy dla dzieci.

Rzecznik Praw Dziecka zgłosił poważne uwagi do projektu rozporządzenia Ministerstwa Edukacji Narodowej, które zmienia ramowe plany nauczania w szkołach podstawowych. Choć sama idea reformy została oceniona jako potrzebna, zdaniem Rzeczniczki dokument jest zbyt ogólny i pozostawia zbyt wiele niewiadomych.

W efekcie szkoły mogą różnie interpretować nowe przepisy, a uczniowie – szczególnie ci najbardziej wrażliwi – poniosą konsekwencje.

Jedna „przyroda” zamiast biologii i geografii. „To może być za dużo”

Projekt przewiduje wprowadzenie trzech godzin przedmiotu „przyroda” tygodniowo w klasach IV–VI szkoły podstawowej. Biologia i geografia mają pojawić się dopiero w klasach VII–VIII. Rzecznik Praw Dziecka ostrzega, że taka zmiana może okazać się zbyt dużym obciążeniem dla młodszych uczniów.

Szczególne trudności mogą mieć dzieci neuroatypowe, które gorzej radzą sobie z przyswajaniem dużych partii materiału naraz.

„Rzecznik Praw Dziecka, rekomenduje rozważenie pilotażowego wdrożenia nowej struktury przedmiotów przyrodniczych, a także zapewnienie modułów biologicznogeograficznych w klasach IV-VI np. w formie dodatkowych bloków lub projektów tematycznych” – stwierdzono.

W opinii podkreślono także, że ograniczenie biologii i geografii we wcześniejszych klasach może zahamować rozwój zainteresowań uczniów.

Tydzień projektowy bez zasad. Rzecznik bije na alarm

Jednym z filarów reformy ma być obowiązkowy pięciodniowy tydzień projektowy dla uczniów klas IV–VIII. Choć sama idea nauki przez projekty jest oceniana pozytywnie, Rzecznik Praw Dziecka zwraca uwagę na brak podstawowych standardów organizacyjnych.

Projekt bowiem nie określa, ilu uczniów może liczyć grupa, kto odpowiada za opiekę ani jakie wsparcie otrzymają dzieci z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego. Zdaniem Rzecznika może to prowadzić do nierównego traktowania uczniów oraz zwiększać ryzyko wypadków.

Wśród proponowanych rozwiązań znalazły się między innymi mniejsze grupy projektowe, obowiązkowa opieka nauczyciela oraz jasne kryteria oceniania pracy uczniów.

Edukacja obywatelska bez praw dziecka? „Poważny błąd”

Najwięcej zastrzeżeń dotyczy nowego przedmiotu – edukacji obywatelskiej. Jak wskazuje Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak, w programie zabrakło kluczowych treści dotyczących praw dziecka i sposobów ich ochrony.

„Z treści załączników wynika, że zakres realizacji edukacji obywatelskiej nie obejmuje wiedzy o prawach dziecka ani sposobach ich ochrony, mimo, że ten przedmiot z założenia ma przygotowywać uczniów do uczestnictwa w życiu społecznym, funkcjonowania w państwie demokratycznym oraz do świadomego korzystania z przysługujących im praw” – wskazuje w piśmie.

Według Rzeczniczki takie pominięcie jest sprzeczne z Konwencją o prawach dziecka, Konstytucją RP oraz zaleceniami Organizacji Narodów Zjednoczonych. Brak tej wiedzy może szczególnie uderzyć w dzieci zagrożone wykluczeniem.

Jak podkreśla, „państwo polskie ma prawny obowiązek zapewnić dzieciom dostęp do wiedzy o ich prawach oraz instytucjach, które te prawa chronią. Edukacja Obywatelska, jest najbardziej właściwym i spójnym elementem do realizacji tego obowiązku”.

Brak kontroli nad reformą. „Nie będzie jak cofnąć błędów”

Rzeczniczka Praw Dziecka zwraca też uwagę na brak mechanizmów sprawdzania skutków reformy. Projekt nie przewiduje żadnej ewaluacji ani obowiązku analizowania jej wpływu na uczniów i szkoły.

„Brak mechanizmu monitorowania skutków wdrożonych regulacji ogranicza możliwość obiektywnej oceny skuteczności realizowanych celów reformy, identyfikacji problemów oraz ewentualne jej korekty. Mając na uwadze powyższe Rzecznik Praw Dziecka rekomenduje doprecyzowanie o zapis obligujący do ewaluacji reformy na realną jakość kształcenia, obciążenie uczniów i funkcjonowanie szkół oraz zapewni możliwość wprowadzania korekt, jeżeli zmiany nie przyniosą oczekiwanych rezultatów” – wskazuje Monika Horna-Cieślak, cytowana przez portal strefaedukacji.pl.

Zdaniem Rzeczniczki bez takiego zabezpieczenia szkoły zostaną z problemami same.

Czytaj też:
Odwołane lekcje w sporej części Polski. MEN tłumaczy
Czytaj też:
Edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa? MEN z nowym scenariuszem

Opracowała:
Źródło: strefaedukacji.pl