Pod wodami południowego Pacyfiku rozciąga się ogromny fragment lądu, który geolodzy uznali za pełnoprawny kontynent. To Zelandia – obszar o powierzchni około 4,9 miliona kilometrów kwadratowych. Większość tej struktury znajduje się pod wodą, dlatego przez dekady nie pojawiała się podziałach geograficznych znanych ze szkoły.
Dlaczego Zelandia jest uznawana za kontynent?
Zelandia zbudowana jest z kontynentalnej skorupy ziemskiej – grubszej i mniej gęstej niż skorupa oceaniczna. To właśnie ten element był kluczowy przy klasyfikacji – obszar ten spełnia wszystkie geologiczne kryteria kontynentu.
Nad powierzchnię oceanu wystają jedynie fragmenty większej całości – Nowa Zelandia oraz Nowa Kaledonia. W języku Maorysów używa się nazwy Te Riu a Māui, co można tłumaczyć jako „brzuch” lub „wnętrze Māui”. W maoryskiej mitologii bohater Māui miał wyłowić z oceanu ląd utożsamiany dziś z Wyspą Północną Nowej Zelandii. Ta legenda – znana najpewniej tym, którzy oglądali film „Vaiana” Disneya – odnosi się do widocznych fragmentów większej struktury geologicznej, którą dziś określamy jako Zelandię.
Od Gondwany do samodzielnego kontynentu
Historia Zelandii zaczyna się w czasach superkontynentu Gondwana. Gondwana łączyła obszary dzisiejszej Afryki, Ameryki Południowej, Antarktydy, Indii i Australii w jeden ogromny ląd. Jej rozpad rozpoczął się około 180 milionów lat temu.
Zelandia oddzieliła się od Gondwany między 60 a 80 milionami lat temu, a około 55 milionów lat temu funkcjonowała już jako osobny kontynent otoczony wodami oceanu. Był to efekt długotrwałych ruchów płyt tektonicznych i stopniowego rozsuwania się skorupy ziemskiej.
Obszar ten leży na styku płyty pacyficznej i australijskiej. Ich wzajemne przesuwanie i zderzenia powodują trzęsienia ziemi oraz procesy górotwórcze, które ukształtowały między innymi pasma górskie w Nowej Zelandii. Wynurzone fragmenty kontynentu pozwalają badaczom analizować skały zawierające zapis dawnych warunków klimatycznych, co pomaga odtworzyć historię środowiska w tej części świata.
Czytaj też:
Delfiny skażone przez elektronikę. „To sygnał ostrzegawczy”Czytaj też:
Ten kontynent ma wkrótce zniknąć. Naukowcy w szoku
