Już jutro – czyli we wtorek (3 marca) – pasjonaci astronomii będą mogli ujrzeć Robaczy Księżyc. Zjawisko to powstaje wskutek roszad ciał niebieskich – Ziemia ustawiła się właśnie pomiędzy Słońcem a swoim satelitą, co już zaowocowało wyjątkowym widowiskiem. Ale będzie jeszcze lepiej. Promienie jednej z półkul – tek, która widoczna jest z naszej perspektywy – jest w całości oświetlona (pełnia), ale promienie żółtego karła (centralnej gwiazdy Układu Słonecznego) przechodzą przez ziemską atmosferę. I w tym właśnie sęk – krótsze, niebieskie fale będą mocniej rozpraszane, przez co do Księżyca dotrze wyłączne czerwona część widma. Poza pełnią więc dostrzec możemy przepiękną i rzadką czerwień na dobrze nam znanym ciele niebieskim.
Skąd właściwie wzięła się nazwa Robaczy Księżyc? Ma to oczywiście związek z tym, jak wyglądało życie prowadzone przez ówczesnych, rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej (historycy nie znają dokładnego momentu na osi czasu – można powiedzieć, że działo się to „od zawsze” – „od zarania dziejów”). Krwawy Księżyc był dla osób zajmujących się uprawą roli ważną informacją – że oto bowiem wielkimi krokami zbliża się okres prac polowych. Ziemia na początku marca zaczęła zamarzać – i pojawiały się na niej pierwsze oznaki życia (np. pełzające dżdżownice).
Jednocześnie jednak księżyc skąpany w czerwonych barwach budził niepokój – według różnych wierzeń zwiastował on złe wydarzenia. Z tego powodu mieszkańcy Ameryki Płn. na początku marca zachowywali szczególną ostrożność w każdym obszarze swojej codzienności.
Czy Krwawy Księżyc będzie widoczny z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej?
Pozostaje pytanie – o której godzinie spojrzeć w niebo? I kolejne – czy Polacy będą mogli dostrzec zjawisko gołym okiem z terytorium RP?
Odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi – „to zależy”, bo aby zobaczyć Pełnię Księżyca wystarczy wypatrywać ziemskiego satelity dzisiaj, 2 marca (poniedziałek) lub jutro – 3 marca (wtorek). Astronomiczne maksimum przypadnie zaś na godzinę 12:37 (czasu lokalnego – polskiego). Nie trzeba będzie wyposażać się w specjalistyczny sprzęt, by być świadkiem pełni (chociaż warto mieć ze sobą choćby lornetkę).
Odpowiedź na drugie pytanie jest zaś rozczarowująca – z obszaru Polski nie zobaczymy czerwonego Księżyca, ponieważ gdy ten będzie skąpany w cieniu, znajdzie się poniżej linii horyzontu. Możemy jednak zaobserwować już wcześniej wspomniane zjawisko –pełnię, co jest małym pocieszeniem. Ostatecznie turyści, którzy znajdują się w rejonie Pacyfiku – na terenie Ameryki Północnej i Środkowej, a także w Australii, Nowej Zelandii czy na wschodnich terytoriach Azji, będą mogli wypatrywać Krwawego Księżyca wieczorem i w godzinach popołudniowych.
Nic nie stoi na przeszkodzie, by ewentualnie śledzić zjawisko online – jak zawsze transmisje na żywo z tego wydarzenia prowadziłyby będą liczne zagraniczne stacje telewizyjne.
Czytaj też:
Kapadocja w Warszawie. Niebo zaleją kolorowe balonyCzytaj też:
Na niebie zalśni krwawy Księżyc. Czy będzie widoczny z Polski?
