Eksplozja w angielskiej fabryce (aktl.)

Eksplozja w angielskiej fabryce (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Do siedmiu wzrosła liczba śmiertelnych ofiar wtorkowej eksplozji i zawalenia się fabryki plastiku w Glasgow na północy Wielkiej Brytanii. Spod gruzów wydobyto siedem osób.
Trwa akcja ratownicza. Pod gruzami prawdopodobnie nadal znajdują się żywi ludzie. Kierujący akcją przedstawiciel straży pożarnej Brian Sweeney powiedział, że w ostatnich godzinach słychać było stukanie spod gruzów. Obecność ludzi potwierdziły też specjalnie szkolone do poszukiwań psy. W akcji ratowniczej biorą udział ekipy sprowadzone z różnych rejonów kraju. W sumie od wtorku nieprzerwanie pracuje tu około stu strażaków.

W katastrofie 37 osób zostało rannych, w tym 16 ciężko. Według BBC, w fabryce pracuje zwykle setka osób. Nie wiadomo, ile znajdowało się w fabryce w chwili wybuchu.

Straty materialne są duże. Czterokondygnacyjny budynek został praktycznie zmieciony z  powierzchni ziemi. Pył i odłamki zasypały samochody zaparkowane w  okolicy. Przyczyny potężnej eksplozji nie są jasne. AFP pisze, że powodem był wyciek gazu, ale inne agencje zaznaczają, że to tylko jedna z hipotez. Policja w Glasgow wykluczyła możliwość zamachu terrorystycznego.

Fabryka Stockline Plastics znajduje się w zachodniej części Glasgow. Po wybuchu okolicę natychmiast otoczono kordonem bezpieczeństwa, a na miejsce skierowano kilkanaście wozów straży pożarnej i liczne karetki pogotowia. W szpitalach w Glasgow przygotowano dodatkowe bloki operacyjne.

oj, pap