W połowie maja doszło do interwencji policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza, w którym znajduje się również jego biuro. Jak się później okazało był to fałszywy alarm dotyczący próby samobójczej chłopca. Podczas działań funkcjonariusze zastali w lokalu kobietę, która nie chciała się przedstawić i współpracować z policjantami. W związku z tym asystentce prezesa TV Republika założono kajdanki. Służby podkreśliły, że wbrew narracji Sakiewicza nikt nie został aresztowany.
Press podał, że asystentka szefa Telewizji Republika to Aleksandra Scheybal-Rostek, działaczka społeczna i varsavianistka, była wieloletnia radna Warszawy z ramienia Platformy Obywatelskiej. – Ale jaja. Jesteśmy autentycznym domem wolnego słowa – żartują pracownicy stacji, nawiązując do sloganu TV Republika. Kobieta była przez lata jedną z najaktywniejszych działaczek warszawskiej PO.
Aleksandra Scheybal-Rostek asystentką Tomasza Sakiewicza. To była radna PO z Warszawy
Działo się to w czasach, gdy stołeczną organizację tej partii kontrolował obecny minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Nie wszyscy pracownicy Telewizji Republika znali polityczną przeszłość asystentki Sakiewicza. – Ola ma troje dzieci. Szukała stałej pracy. Tomasz Sakiewicz zapewnił ją, że jej poglądy polityczne go zupełnie nie interesują – ujawnił jeden z byłych współpracowników Scheybal-Rostek.
– Zapewne nie bez znaczenia było jej spokojne usposobienie i zdolności organizacyjne. Ola pełni również rolę kierowcy Sakiewicza. Dlatego w dniu zatrzymania przebywała w jego domu – dodał informator. Scheybal-Rostek warszawską radną z ramienia Platformy Obywatelskiej była w latach 2007 – 2018. Zamieszczała także teksty publicystyczne m.in. w warszawskim portalu oraz miesięczniku historyczno-kulturalnym.
Czytaj też:
Gwiazda TV Republika zniknie ze stacji? Rachoń grzmi: „Łapy precz” Czytaj też:
Nagły ruch Sakiewicza. Chce zaangażować zagraniczne media i polityków
