„Policja siłą wtargnęła do mojego domu i aresztowała asystentkę” – poinformował w mediach Tomasz Sakiewicz chwilę przed godziną 14. Na profilu TV Republika pojawiło się nagranie ze zdarzenia. – To jest kolejny fałszywy alarm – mówił Sakiewicz na filmie. Poprosił również policjanta, aby się przedstawił. Funkcjonariusz przekonywał, że wylegitymował się na początku interwencji. Policjant poprosił prezesa Telewizji Republika o dokumenty i stwierdził, że Sakiewicz „utrudnia czynności”.
Asystentka apelowała z kolei, aby ją rozkuć. – Wzywam posłów, wzywam kamery – powiedział pod koniec wideo szef TV Republika. – Wtargnęła grupa kilku osób w tym dwie podające się za funkcjonariuszy – relacjonował z kolei Sakiewicz na swojej antenie. Prezes Telewizji Republika dodał, że jego mieszkanie zostało przeszukane pod pozorem poszukiwania osoby potrzebującej pomocy lub porwanej. Sakiewicz zarzucił funkcjonariuszom, że „zachowywali się jak klasyczni bandyci”.
Szef TV Republika o „groźbach” policjantów. Wskazał na Donalda Tuska i szefa MSWiA
Do tego mieli „grozili mu wszelkimi konsekwencjami”. – Jeżeli byli to policjanci, no to oczywiście wykonywali polecenia Donalda Tuska i pana Kierwińskiego – mówił szef TV Republika. Sakiewicz ujawnił, że „to już jest co najmniej trzecia nietypowa interwencja w ciągu kilkunastu godzin w jego mieszkaniu”. Dodał, że „to samo się odbywa w domach niektórych innych pracowników stacji”.
– No mamy do czynienia z niebywałą akcją zastraszenia, zniszczenia Republiki fizycznie. Nie dali rady tego zrobić materialnie, nie dali rady prawnie, to po prostu bandycko napadają na nasze mieszkania, sądząc, że akurat na mnie to zrobi specjalne wrażenie. Nie, proszę państwa, ja walczyłem ze Służbą Bezpieczeństwa w podziemiu jako nastolatek i nawet umundurowani bandyci na mnie wrażenia nie robią – grzmiał prezes Telewizji Republika.
Prezes Telewizji Republika: Cała Polska od tego huczy
– Jeśli rzeczywiście za tym procesem wysyłania maili nie stoi ktoś ze służb i nie działa na zlecenie władzy, powinien się zgłosić ktoś, kto koordynuje działania przeciwko osobie wysyłającej te maile i poinformuje komendy, że tego typu działania są podjęte, ponieważ oni udają, że o niczym nie wiedzą. Oczywiście cała Polska od tego huczy, więc wiedzą. Robią to specjalnie, żeby się podlizać władzy. Niestety zawsze jest pewna grupa ludzi, którzy dla kariery zrobią wszystko – zakończył Sakiewicz.
Komunikat w sprawie wydała Komenda Rejonowa Policji Warszawa II obejmująca Mokotów, Ursynów i Wilanów. We wpisie „stanowczo zdementowano informacje przekazywane na antenie stacji telewizyjnej Republika”. „Policja została powiadomiona, że w mieszkaniu pod tym adresem znajduje się osoba, której zachowanie zagraża jej życiu. Informacja taka zgodnie z przyjętymi zasadami otrzymała najwyższy priorytet, a na miejsce niezwłocznie skierowany został patrol Policji” – czytamy.
TV Republika o interwencji w domu prezesa Tomasza Sakiewicza. Policja wydała komunikat
„Informacja dotycząca realnego zagrożenie czyjegoś życia stanowiła również powód, dla którego policjanci podjęli decyzję o wejściu do lokalu. Funkcjonariusze zastali w nim kobietę, która nie chciała się przedstawić i współpracować z policjantami. Na czas wyjaśnienia sytuacji mając na uwadze bezpieczeństwo zarówno jej, jak i swoje, policjanci zastosowali wobec tej osoby kajdanki” – brzmi fragment wpisu policji.
„Zebrane przez funkcjonariuszy informacje i weryfikacja zastanej na miejscu sytuacji pozwalają na stwierdzenie, że wiadomość o zagrożeniu czyjegoś życia była nieprawdziwa i najprawdopodobniej miała na celu wprowadzenie w błąd jej odbiorcy i służb ratunkowych. Po przeprowadzeniu niezbędnych ustaleń policjanci zakończyli interwencję. Nikt nie został zatrzymany” – podsumowano.
Czytaj też:
Sakiewicz wściekł się po akcji w TV Republika. Policja reagujeCzytaj też:
Rzecznik rządu będzie przepraszał prezesa TV Republika na konferencjach? Szłapka postawił warunek
