Działania służb wobec redaktora naczelnego Telewizji Republika zelektryzowały środowisko polityków. Komentarz opublikował między innymi prezydent Karol Nawrocki.
„Jeżeli dziennikarz w Polsce musi się zastanawiać, czy kolejne fałszywe zgłoszenie nie skończy się wejściem służb do domu, skuwaniem współpracowników i przeszukaniem redakcji — to znaczy, że przekraczana jest bardzo niebezpieczna granica” – napisał prezydent na platformie X.
„Nie ma demokracji bez wolnych mediów. Nie ma wolności słowa tam, gdzie dziennikarze zaczynają żyć pod presją interwencji służb, gróźb i działań paraliżujących pracę redakcji” – zaznaczył.
Fałszywe alarmy. Policja weszła do mieszkania Sakiewicza
Według informacji przekazywanych przez Telewizję Republika, w ostatnich dniach pracownicy stacji mieli być celem serii fałszywych zgłoszeń kierowanych do służb ratunkowych. Anonimowe osoby miały informować między innymi o zagrożeniu życia czy podłożonych materiałach wybuchowych.
Jednym z takich przypadków była interwencja w domu Tomasza Sakiewicza. – Policja siłą wtargnęła do mojego domu, skuła moją asystentkę, twierdząc, że w zagrożeniu znajduje się tu jakieś dziecko – relacjonował na antenie Sakiewicz.
Policja tłumaczyła jednak, że funkcjonariusze działali po otrzymaniu zgłoszenia dotyczącego możliwego zagrożenia życia. Jak przekazano w oficjalnym komunikacie, na miejscu zastano kobietę, która odmówiła podania danych osobowych i nie chciała współpracować z policjantami. Kajdanki miały zostać założone wyłącznie na czas wyjaśniania sytuacji.
Zatrzymano mężczyznę
Do sprawy odniósł się również szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki. Zapowiedział, że zwróci się do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji o szczegółowe wyjaśnienia dotyczące działań służb wobec dziennikarzy TV Republika.
Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji odpowiedział, że policja reagowała zgodnie z procedurami. „Policja podejmowała działania w związku z możliwym zagrożeniem życia. Warto czytać komunikaty policji. To doskonała okazja, żeby zrozumieć, że nie wszystko jest polityką.”.. – napisał minister na X.
W międzyczasie pojawiły się także nowe informacje dotyczące śledztwa. Policja poinformowała o zatrzymaniu 53-letniego mężczyzny, który może mieć związek z rozsyłaniem fałszywych alarmów.
MSWiA podaje dane. 12 interwencji w pięć dni
Głos zabrała także rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka. Jak przekazała, od 10 do 15 maja policja przeprowadziła 12 potwierdzonych interwencji związanych ze zgłoszeniami dotyczącymi wspomnianych zagrożeń.
Resort zaprzeczył jednocześnie doniesieniom o rzekomych „kilkudziesięciu najściach” na domy dziennikarzy.
Według ministerstwa zgłoszenia dotyczyły głównie informacji o podłożonych ładunkach wybuchowych lub zagrożeniu zdrowia i życia. Gałecka podkreśliła, że rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji szkodzi wizerunkowi policji i utrudnia pracę funkcjonariuszy.
Czytaj też:
Nagłe wyjście posłanki PiS ze studia TVP. „Myślałem, że pani Anna Krupka przeprosi”Czytaj też:
Kaczyński o interwencji policji w domu prezesa TV Republika. „Najbardziej boją się prawdy”
