Awantura po interwencji policji u Sakiewicza. „Nawet rynsztok ma swoje dno”

Awantura po interwencji policji u Sakiewicza. „Nawet rynsztok ma swoje dno”

Dodano: 
Tomasz Sakiewicz, Mariusz Gosek
Tomasz Sakiewicz, Mariusz Gosek Źródło: Facebook / Mariusz Gosek
Po interwencji policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza pojawiły się ostre reakcje polityczne. Poseł PiS Mariusz Gosek zapowiedział kolejne kroki.

Mariusz Gosek zapowiedział, że w środę 20 maja złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstw z art. 212 oraz 216 kodeksu karnego. Wspomniane przez posła PiS przepisy dotyczą zniesławienia oraz znieważenia.

Mariusz Gosek che iść do sądu ws. Tomasza Sakiewicza

Jak dowiadujemy się z wpisu zamieszczonego w mediach społecznościowych, „sprawa dotyczy wypowiedzi i działań, które miały być skierowane przez część polityków wobec asystentki prezesa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza”. „Nawet rynsztok ma swoje dno” – stwierdził Mariusz Gosek.

Politykowi Prawa i Sprawiedliwości błyskawicznie odpowiedział adwokat Piotr Zemła, którego w 2023 roku rada nadzorcza TVP wybrała na swojego przewodniczącego. „Panie pośle, to są wszystko przestępstwa prywatnoskargowe, szybciej będzie z prywatnym aktem oskarżenia” – poradził mecenas.

„Tylko musi pochodzić od pokrzywdzonego, ale to jedno z bardziej odformalizowanych pism procesowych w postępowaniu karnym, poradzi sobie pan! A nawet gdyby nie, podpowiem, że poza wymogami ogólnymi z art. 119 kodeksu karnego trzeba wskazać czyn, sprawcę i dowody. I to tyle” – wyliczał karnista. „I jeszcze opłata, która wynosi 1000 zł” – dodał.

Policja weszła do domu Tomasza Sakiewicza

O Tomaszu Sakiewiczu stało się głośno w piątek 15 maja. W domu szefa TV Republika w Warszawie pojawili się funkcjonariusze policji. Stołeczna policja zapewniała, że działanie było w pełni uzasadnione.

„Jeszcze raz podkreślamy, że to informacja o realnym zagrożeniu życia i potrzeba jego ochrony determinowała zdecydowany sposób prowadzenia interwencji przez wysłany na miejsce patrol” – tłumaczył Jacek Wiśniewski, rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji.

Jak dodał, „służby otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że osoba przebywająca w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza grozi odebraniem sobie życia”. „Po usłyszeniu takich informacji policjanci nie mogli się nie pojawić” – zaznaczył Jacek Wiśniewski.

Sakiewicz: Mógłbym teraz siedzieć w areszcie

Tymczasem Tomasz Sakiewicz publikuje kolejne oświadczenia, w których krytykuje działania służb. – Taka akcja, która jest grubymi nićmi szyta, ale dająca pretekst do nękania, do zastraszania. W moim przypadku chyba chodziło o aresztowanie. Myślę, że chciano sprowokować sytuację, w której pobiję się z policją. Wszyscy którzy mnie znają, wiedzą, że ja bardzo źle znoszę poniżanie kobiet – ocenił szef TV Republika.

– Ludzie są świadomi, że u mnie za poniżanie kobiet się wylatuje z roboty, i że ja każę stosować lepsze standardy względem kobiet. Gdybym miał krótki lont, to bym teraz siedział w areszcie i na jutrzejsze przesłuchanie byłbym dowożony stamtąd. Uważam, że udało mi się wykazać zimną krwią – dodał w rozmowie z „Super Expressem”.

Czytaj też:
Interwencja służb w domu Jarosława Kaczyńskiego. Pilny komunikat
Czytaj też:
Policja w siedzibie wPolsce24 i przed TV Republika. „Zaczyna się robić gęsto, co widać gołym okiem”

Źródło: WPROST.pl