Zostawcie święte miejsca (aktl.)

Zostawcie święte miejsca (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wielki ajatollah Ali al-Sistani zaapelował do wojsk amerykańskich i szyickich bojowników Muktady al-Sadra o wycofanie się ze świętych dla szyitów miast Nadżafu i Karbali.
Zdaniem Sistaniego, z obu miast należy wycofać wszystkie oddziały militarne, a czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem powierzyć siłom policyjnym i klanowym.

To, jak pisze Reuters, najbardziej zdecydowane oświadczenie Sistaniego - wielkiego autorytetu szyitów - od czasu, gdy bojownicy lojalni wobec radykalnego duchownego szyickiego, Muktady al-Sadra, rozpoczęli w kwietniu rebelię przeciwko okupacyjnym siłom koalicyjnym.

W obu miastach w ostatnim tygodniu dochodzi do starć między siłami USA a bojówkarzami al-Sadra, nierzadko w pobliżu szyickich świątyń.

Zdaniem Sistaniego, protesty przeciwko pogwałceniu nietykalności świętych miejsc powinny być organizowane w meczetach w całym kraju.

Sistani już wcześniej podkreślał, że święte miasta szyitów Nadżaf i Karbala są jak "czerwona linia, której siły koalicji nie mogą przekroczyć".

Według danych bułgarskiego wywiadu wojskowego, siły Muktady al- Sadra w Karbali liczą ok. 600 osób.

Tymczasem w dzielnicy bagdadzkiej biedoty Sadr City (Madinit Sadr), wojska amerykańskie i bojownicy radykalnego przywódcy szyickiego Muktady al-Sadra od  poniedziałku przestrzegają 48-godzinnego zawieszenia broni. "Rozejm wszedł w życie w poniedziałek rano i potrwa do środy rana. Został zawarty w wyniku rozmów między przywódcami klanowymi z dzielnicy i przedstawicielami koalicji, za zgodą liderów ruchu Muktady al-Sadra" - poinformował pułkownik policji irackiej, Maaruf Allami.

Według niego, w środę ma odbyć się następne spotkanie w sprawie ewentualnego przedłużenia rozejmu. "Na mocy obecnego rozejmu, armia amerykańska nie wchodzi do  dzielnicy, bojownicy znikają z ulic, zostają też podjęte rokowania w sprawie uwolnienia zatrzymanych osób" - podkreślił Allami.

Obecny szef biura Muktady al-Sadra, szejk Raad al-Azami powiedział ze swej strony AFP, że celem obecnego rozejmu jest "osiągniecie porozumienia w sprawie uwolnienia więźniów".

Agencja przypomina, że siły amerykańskie zatrzymały 8 maja szefa biura al-Sadra w Sadr City, Amra al-Husajniego oraz czterech jego współpracowników. Następnego dnia żołnierze USA zniszczyli biuro Muktady al-Sadra.

em, pap