11 bojowników kurdyjskich zginęło podczas największej od pięciu lat tureckiej ofensywy wymierzonej w rebeliantów, walczących o autonomię dla Kurdystanu.
W walkach, do których doszło w prowincji Hakkari, na południowym wschodzie kraju, zginęli także dwaj żołnierze tureccy.
W operacji prowadzonej w pobliżu Hakkari, gdzie zbiegają się granice Turcji, Iraku i Iranu uczestniczy około 4 tysięcy żołnierzy. Akcja jest odpowiedzią na kurdyjskie ataki, co było równoznaczne z zerwaniem przez rebeliantów jednostronnego porozumienia o przerwaniu ognia.
Powstańcy z Kurdyjskiej Partii Pracy (PKK), od niedawna znanej jako KONGRA-GEL, od 15 lat prowadzą z władzami tureckimi wojnę w imię kurdyjskiej autonomii. W tym czasie zginęło 37 tysięcy osób. W 1999 roku, po ujęciu ich przywódcy, Abdullaha Ocalana, Kurdowie ogłosili rozejm. W czerwcu wypowiedzieli go, mówiąc, że Turcja nie potrafiła się odpowiednio zrewanżować.
em, pap