"Wszyscy zginęli. Udało nam się wydobyć tylko trzy ciała. Wszystkie osoby są pochodzenia kaukaskiego" - powiedział Reuterowi Daniel Ole Njoolay, komisarz regionalny z Mwanza.
Nie ustalono jeszcze, dlaczego doszło do katastrofy, która wydarzyła się dwie minuty po starcie z lotniska Mwanza.
"Krótko po starcie samolot stracił łączność z wieżą kontrolną. Zniknął też z pola widzenia. Godzinę później rybacy donieśli, że widzieli wrak samolotu, który wpadł do jeziora, 7,5 km na zachód od lotniska Mwanza. Nikt nie przeżył" - głosi komunikat wydany przez władze tanzańskie.
W samolocie był pilot i siedem osób załogi. Ich narodowość nie została jeszcze ustalona. Władze tanzańskie twierdziły początkowo, że samolot należał do spółki ukraińskiej.
ks, pap