"Anonimowe źródło w stolicy Rosji wskazało, że zaproszenie Symeona Sakskoburggotskiego byłoby porównywalne z obecnością na uroczystościach wnuczki Benito Mussoliniego" - napisał bułgarski dziennik "Nowinar". Zaproszenie otrzymał jedynie prezydent Georgi Pyrwanow.
Według dziennika, bułgarskie organizacje żydowskie są oburzone pominięciem obecności syna cara Borysa III na uroczystościach i kanałami dyplomatycznymi postawiły pytanie, dlaczego bułgarski premier nie został zaproszony do Moskwy.
Organizacje te przypominają rolę cara Borysa III w uratowaniu 48 tysięcy bułgarskich Żydów od wywózki do obozów śmierci wspólnym wysiłkiem władz, społeczeństwa bułgarskiego i Cerkwi prawosławnej. Byli to Żydzi mieszkający na przedwojennym terytorium kraju. Z tzw. ziem oswobodzonych, tj. z zaanektowanych przez Bułgarię w 1941 roku greckiej Tracji Egejskiej i jugosłowiańskiej części Macedonii zagazowano w Auschwitz i Treblince 11 tysięcy Żydów.
"Niezaproszenie osobistości o takim autorytecie międzynarodowym jaki posiada premier Sakskoburggotski uderza nie tylko w autorytet Bułgarii, lecz stawia pod znakiem zapytania jej rolę w II wojnie światowej" - cytuje "Nowinar" opinię działaczy żydowskich. Przypominają oni, że Bułgaria była jedynym sojusznikiem Niemiec, który nie wysłał ani jednego żołnierza na front wschodni, a od września 1944 r. do maja 1945 r. jako sojusznik aliantów utraciła na frontach tysiące ludzi.
Tymczasem sowiecka Rosja także była sojusznikiem hitlerowskich Niemiec i zgodnie z tajnym paktem Ribbentropp- Mołotow wzięła udział w rozbiorze Polski ww wrześniu 1939 roku. Pakt ten został zerwany jednostronnie przez stronę niemiecką wraz z wkroczeniem 22 czerwca 1941 roku wojsk hitlerowskich na terytorium Rosji.
em, pap