Długość listy sporządzonej przez MI5 wskazuje że globalny supermarket z bronią masowego rażenia jest większy aniżeli do tej pory sądzono. Brytyjski kontrwywiad podaje, że wśród jego potencjalnych klientów są tak prominentne placówki jak urząd wysokiego przedstawiciela Pakistanu w Londynie.
MI5 ostrzega przed eksportem do Iranu, Pakistanu, Indii, Izraela, Syrii i Egiptu. Zaleca także dokładne sprawdzanie kontrahentów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie prawdopodobnie znajduje się węzeł szczególnego handlu. Do krajów, gdzie znajdować się mogą pośrednicy, zaliczono też Maltę i Cypr.
17-stronicowy dokument przeznaczony jest dla instytucji i przedsiębiorstw brytyjskich i ma zapobiec sprzedaży materiałow i technologii specjalnego znaczenia firmom i instytucjom zagranicznym włączonym potajemnie w programy broni masowego rażenia.
Pomimo zamieszczenia na liście tak znacznej liczby placówek, nie została ona jeszcze zamknięta - podkreślają autorzy raportu, zatytułowanego "Spółki i instytucje zainteresowane proliferacją". Zastrzegają się, że nie sugerują, iż wskazane firmy i organizacje "dopuściły się przestępstw w świetle prawa brytyjskiego".
Na liście znajduje się aż 114 jednostek z Iranu, w tym firmy farmaceutyczne i akademie medyczne. Na drugim miejscu znajduje się Pakistan, z 95 jednostkami rządowymi i pozarządowymi wspierającymi pakistański program jądrowy, na trzecim Indie - 73 placówki i firmy uczestniczące w indyjskich programach broni masowego rażenia.
ss, pap