Według Kolesnikowa, w komisariacie zabito ośmiu rebeliantów, a w sklepie - trzech. Żaden z zakładników nie ucierpiał. W komisariacie bojownicy przetrzymywali pięć osób, zaś w sklepie - dwie.
Około 80 do 100, według jednych źródeł, a według innych nawet od 300 do 600 rebeliantów kaukaskich napadło w czwartek na Nalczyk. Przez cały dzień w mieście toczyły się walki.
Cytowane w piątek rano przez agencję Interfax "źródła w organach ścigania Kabardo-Bałkarii" podały, że siły federalne straciły w Nalczyku 24 osoby; zginęło 18 milicjantów, dwóch żołnierzy wojsk wewnętrznych, dwóch oficerów Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), jeden strażnik graniczny i jeden funkcjonariusz służby więziennej. Rannych zostało 58 przedstawicieli struktur siłowych.
Natomiast MSW Kabardo-Bałkarii podało, że siły rządowe zabiły 68 bojowników. 27 rebeliantów schwytano.
Straty wśród ludności cywilnej nie są dokładnie znane. Premier Kabardo-Bałkarii Giennadij Gubin przekazał, że śmierć poniosło od 14 do 24 cywilów, a 120 zostało rannych.
Duma Państwowa, izba niższa parlamentu, uczciła w piątek minutą ciszy pamięć ofiar najazdu bojowników na Nalczyk.
Duma zdecydowała też, że w najbliższą środę, na zamkniętym posiedzeniu, przeanalizuje tragiczne wydarzenia w stolicy Kabardo- Bałkarii. Deputowani zaprosili premiera Michaiła Fradkowa i szefów rosyjskich służb specjalnych.
Atak na Nalczyk - to największa operacja militarna rebeliantów na Kaukazie od kiedy w marcu, po zabiciu przez rosyjskie siły specjalne czeczeńskiego prezydenta Asłana Maschadowa, przywództwo nad powstańcami w Czeczenii przejął Abdul Chalim Sadułajew.
Według rosyjskich mediów, akcję zaplanował radykalny czeczeński przywódca polowy Szamil Basajew. Pojawiły się nawet informacje, że Basajew, uważany w Rosji za terrorystę nr 1, osobiście dowodził bojownikami w Nalczyku.
Zdaniem redaktora gazety "Czeczenskoje Obszczestwo" Timura Alijewa, cytowanego w piątek przez dziennik "Izwiestija", Basajew chciał tam zdobyć wojskowy samolot transportowy, wyposażony w system "swój-obcy", który - wypełniwszy go wcześniej materiałami wybuchowymi - zamierzał skierować na Moskwę.
Alijew powołał się na źródła w jednej z kaukaskich delegatur FSB. Czynniki oficjalne kategorycznie temu zaprzeczyły.
ks, pap