Samolot leciał z Baku do Aktau w Kazachstanie; z niewyjaśnionych nadal przyczyn rozbił się wieczorem w piątek w odległości 30 kilometrów od Baku, na wybrzeżu Morza Kaspijskiego. Na miejscu pracują ekipy ratunkowe - pierwsze ciała ofiar katastrofy przewieziono już do kostnicy w Baku.
Szczątki samolotu pozostają rozrzucone na obszarze w promieniu dwu kilometrów, co zdaniem lokalnej telewizji mogłoby wskazywać iż na pokładzie maszyny miała miejsce eksplozja.
Przedstawiciel prokuratury w Baku, Rustam Usubow nie chciał jednak odnieść się do tych informacji, zastrzegając iż o przyczynach katastrofy można będzie coś powiedzieć dopiero po odnalezieniu tzw. czarnej skrzynki z samolotu. Sprawę bada specjalna komisja, powołana rano w sobotę w Baku.
Azerbejdżańskie linie lotnicze zakupiły samoloty An-140 od Ukrainy. Maszyny, które mogą zabrać na pokład do 60 osób, trafiły do Baku w listopadzie 2004 roku, a od grudnia używane były do przewozu pasażerów na trasie Baku-Aktau.
ss, pap