Zastępca prokuratora generalnego Nikołaj Szepel uzasadniał, iż z rekonstrukcji zdarzeń wynika, że ani policja, ani inne służby bezpieczeństwa uczestniczące w akcji nie ponoszą odpowiedzialności za tragiczne wydarzenia.
Krewni zabitych zarzucają rosyjskim służbom niekompetencję. Ich zdaniem, policja dokonująca wówczas szturmu na budynek, w którym przebywało ponad tysiąc dzieci, powinna - podobnie jak terroryści - zostać pociągnięta do odpowiedzialności za tak wiele ofiar.
Opublikowany pod koniec listopada raport specjalnej komisji parlamentu Osetii Północnej głosił, że działania służb specjalnych w trakcie szturmu były niewystarczające i że istnieją poważne sprzeczności w przedstawionych przez władze informacjach na temat ówczesnych wydarzeń.
ss, pap