Historia Polski Według Wajdy

Historia Polski Według Wajdy

Historia Polski Według Wajdy
Historia Polski Według Wajdy
Andrzej Wajda był nie tylko wybitnym reżyserem, lecz także architektem naszej wyobraźni historycznej. Artystą, który swoimi filmami tworzył naszą wizję przeszłości.

W rozmowach o kinie rzadko używał formy „ja”. Mówił: „Dawaliśmy świadectwo”, „Staliśmy się głosem tych, którzy umarli”, „Porozumiewaliśmy się z widzami nad głowami cenzorów”. Bo kino zawsze było dla niego doświadczeniem społecznym. Nie istniało bez wspólnoty. To ją Andrzej Wajda diagnozował całe życie. Był w Polskę wrośnięty. Czy jak mówią inni: chory na polskość. Urodził się w II Rzeczypospolitej, przeżył wojnę, PRL, transformację. Chciał zrozumieć dramatyczne losy swojego pokolenia. Badał naszą tożsamość, nasze wartości i mity. Niektórzy nazywają go „najwybitniejszym historykiem kina”. Ale tak naprawdę, przenosząc widzów w czasie i portretując bohaterów różnych epok, Wajda nie opowiadał o historii, lecz o tym, co z historii ciągle w nas tkwi. O dziedzictwie.

Dawny świat

Chyba tylko ten wybitny reżyser mógł zekranizować „Pana Tadeusza”. Dotknąć najgłębiej drzemiących w nas mitów. Sprawić, że trzynastozgłoskowiec nie zabrzmiał na ekranie jak szkolna czytanka, lecz odbijał się echem naszego narodowego charakteru. Wajda potrafił tworzyć uniwersalne filmy, które dotykały widzów na całym świecie. Ale to w Polsce rozumiał każdy niuans i w Polsce czuł się naprawdę potrzebny. Kiedy próbowano nazywać go „filmowym Matejką”, odpowiadał, że przecież Matejko pokazywał zwycięstwa. On – klęski. Z jego podejściem do dziejów zyskał określenie romantyka. Ale przecież wierzył w pozytywistyczną pracę u podstaw. Zostawił po sobie skrupulatnie uporządkowane archiwum, szkołę filmową, muzeum sztuki Manggha. I dziesiątki innych inicjatyw, o których źródle już rzadko pamiętamy. – No, z tego to naprawdę jestem dumny – westchnął swoim charakterystycznym tonem, kiedy kilka lat temu, po wywiadzie, jechaliśmy przez plac Wszystkich Świętych w Krakowie. To z jego inicjatywy powstał Pawilon Wyspiańskiego, gdzie wystawiono niezrealizowane wcześniej witraże młodopolskiego artysty. A w filmach, składając hołd romantycznym zrywom, zawsze pytał o ich konsekwencje. W XIX w. odnalazł historię sprzeciwu. Różne formy buntu. Podkreślał, że dla niego zbrojne powstania w zaborze rosyjskim, rozwój łódzkiego przemysłu w pruskim i kwitnącą w Galicji sztukę łączy wspólny mianownik: niezgoda na rzeczywistość. Filmy i przedstawienia Wajdy o tej epoce należą do jego najwybitniejszych dzieł, a z dystansu nabierają wciąż nowych znaczeń. W „Popiołach” portretował polskich żołnierzy armii napoleońskiej, opowiadał o ich nadziei na niepodległą ojczyznę. Ale również o dramacie tych, którzy marząc o swojej wolności, muszą dławić cudzą. Jego „Ziemia obiecana” żyje własnym życiem, nie tracąc nic z aktualności przy kolejnych polskich potyczkach z kapitalizmem. Arcypolskie „Wesele” sam mistrz nazywał „narodową spowiedzią” i „narodowym rachunkiem sumienia”. W tych arcydziełach rozprawiał się z polskim heroizmem.

Mówić głosem umarłych

Był 6 albo 7 września 1939 r. Z matką znalazł się wśród tysięcy ludzi, którzy uciekali z Radomia do Puław. Kiedy zaczęły ich ostrzeliwać samoloty, konwojujący wóz żołnierz uniósł pięciostrzałowy karabin i pociągnął za spust. – Pamiętam dobrze ten obraz i do dzisiejszego dnia zadaję sobie pytanie: czy to było śmieszne, czy tragiczne? Być może jedno i drugie – mówił Andrzej Wajda w serialu „Moje notatki z historii”. – Od tej oceny zależy, jak się patrzy na bohaterstwo. Czy ten żołnierz był bohaterem tragicznym, który pomimo wszystko próbował odwrócić los tego kraju, tę klęskę, którą Polska poniosła w 1939 r., czy był po prostu wystawiony na śmieszność? Śmieszność pokazywał Andrzej Munk. Wajda – tragizm. Do II wojny światowej i okupacji wracał przez całe życie. Od debiutanckiego „Pokolenia” do ostatnich filmów, „Katynia” i „Tataraku”, gdzie matka trzyma zamknięty na klucz pokój swoich synów, którzy zginęli w Powstaniu Warszawskim. Szacunek dla inteligenckiej tradycji zawsze szedł u Wajdy w parze z poczuciem bezsensu tragicznego poświęcenia. Z kłamstwem Stokrotki, wypowiedzianym, by Korab nie umierał bez nadziei. I tym najsłynniejszym niedopowiedzeniem polskiego kina, kiedy w finale „Kanału” widzimy drugi brzeg Wisły. Na ekranie, za zakratowanym wyjściem, majaczy rzeka, ale widzowie wiedzieli, że tam w październiku 1944 r. stały (i czekały na wykrwawienie się powstańców) radzieckie czołgi. Wajda wspominał szloch swojej matki, gdy w czasie okupacji przyniósł do domu skradzione Niemcom topione masło. Szloch po dawnym świecie i żelaznym systemie etycznym. Tym płaczem są również jego filmy o okupacji i wojnie. „Korczak”, „Pierścionek z orłem w koronie”, „Wielki tydzień”, „Lotna”. Wciąż nieukończony dokument fabularyzowany „I była miłość w getcie”, gdzie razem z Jolantą Dylewską rekonstruował sceny ze wspomnień Marka Edelmana. Dzieła zrobione, by „mówić głosem umarłych”. Bo, jak zawsze podkreślał Wajda, „oni byli lepsi, odważniejsi, wierniejsi”. Dla reżysera kino, dawanie świadectwa, stało się odpowiedzią na pytanie: dlaczego myśmy przeżyli, a oni nie?

56

Był mistrzem wyrazistych symboli, którymi zapisał zbiorową wyobraźnię, ale nie pozwalał sobie na łatwą wizję historii. Przecież w „Popiele i diamencie” Szczuka, któremu Wajda dodał przeszłość na wojnie w Hiszpanii, ginie w ramionach Maćka. Obaj – bohaterowie tragiczni. No i zakończenie filmu, gdy Maciek Chełmicki kona wśród prześcieradeł. Każdy rozumiał ją tak, jak chciał. Dla władz stała się dowodem, że wartości AK zostały skompromitowane. Dla większości widzów – gorzką elegią dla ludzi oszukanych przez historię, wyrzuconych na jej śmietnik. Andrzej Wajda wykorzystywał każdą odwilż, by zapełniać białe plamy polskich dziejów. Ale również, by rejestrować rzeczywistość. By rozliczać władzę i pokazywać głębsze sensy tego, co go otaczało. Oszustwa socjalizmu, wewnętrzne kłamstwa systemu, ludzi w potrzasku moralnych wyborów. Jego „Człowiek z marmuru” i „Człowiek z żelaza” były wiadomościami wysyłanymi do świata zza żelaznej kurtyny. Ale również ważnym listem do widzów, którzy ustawiali się w kolejkach do kin. Po 1989 r. kontynuował swoją misję, także poza ekranem. W 1989 r. zaangażował się w politykę, był senatorem, wielkim autorytetem. W Polsce i na świecie.

Jego testamentem stały s ię „Powidoki” o wybitnym artyście zaszczutym i zgnębionym przez system komunistyczny. Ale na ostatnim festiwalu gdyńskim film odebrano współcześnie. Jak wielkie ostrzeżenie przed czasem, w którym państwo chce ingerować w twórczość artystów i narzucać obywatelom sposób życia. Bo Wajda, choć myślał po polsku i po polsku biło jego serce, zawsze ostrzegał przed nacjonalizmem: – Przenoszenie losów narodowych na ekran zbyt często staje się pretekstem do podkreślania naszej odrębności, wyrażania obaw, że tracimy dziedzictwo i zlewamy się ze światem – mówił mi. – A przecież człowiek, który ma swoją tożsamość, nie może panicznie bać się konfrontacji z innymi. Jeśli ją naprawdę posiada, zostanie przy niej. Pięć lat temu, nawiązując do najsłynniejszej sceny „Popiołu i diamentu”, reżyser tak żegnał Janusza Morgensterna: „Te płonące kieliszki to my, filmowcy czasu polskiej szkoły filmowej, a płomień zapala w nas wiara w kino i nieunikniona konieczność opowiedzenia tego, co nasze oczy widziały w czasie wojny. Gasną kolejne płomienie”. Dzisiaj Zbigniew Cybulski musiałby sięgnąć po jeden kieliszek więcej. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Wajda według młodych:

Jan P. Matuszyński

ur. 1984, reżyser („Deep Love”, „Ostatnia rodzina”), absolwent Szkoły Wajdy

Kiedy pisałem pracę magisterską, zwróciłem się do Andrzeja Wajdy z wieloma pytaniami, bo był jednym z twórców, którego tam opisywałem. Przysłał mi długie i wyczerpujące odpowiedzi pisane ręcznie. Tych kilka stron stało się moim amuletem. Symbolem artysty dostępnego, szukającego kontaktu z innymi. Z mojej perspektywy Wajda podchodził do pracy trochę jak dokumentalista, lubił z ludźmi rozmawiać. Tę chęć dialogu czuło się też w szkole, którą stworzył. Od teraz jedna z pierwszych kwestii z filmu „Ostatnia rodzina” będzie mi się kojarzyć z zupełnie czymś innym niż pierwotnie zakładałem. Brzmi: „Do zobaczenia, Mistrzu!”.

Zofia Wichłacz

ur. 1995, aktorka („Powidoki”, „Miasto 44”)

Zapamiętałam Andrzeja Wajdę jako człowieka z niezwykłą, żywiołową energią, która biła od niego na planie. Był bardzo obecny, miał niesamowite poczucie humoru, żartem i śmiechem potrafił rozładować napięcie w ekipie. „Powidoki” stały się dla mnie niesamowitym doświadczeniem i wyzwaniem. Pan Andrzej wiedział dokładnie, czego oczekuje od aktorów, szybko ustawiał scenę. Wymagał pełnej gotowości. Wajda nie był niedostępnym mistrzem, na planie stale poszukiwał najlepszych rozwiązań, często scena daleko odbiegała od scenariusza. Bardzo lubił, kiedy przynosiliśmy własne pomysły. Miałam szansę pracować z niezwykle pięknym człowiekiem.

Michał Sobociński

ur. 1987, operator (m.in. „Sztuka kochania”)

Jeszcze w liceum poszedłem do przedszkola filmowego w Szkole Wajdy. Dyskutowaliśmy o kinie, pisaliśmy scenariusze, realizowaliśmy krótkie ćwiczenia. Pan Andrzej spojrzał na mój materiał: „No, ty chyba będziesz operatorem jak niemal wszyscy z twojej rodziny”. Wiele lat później byłem operatorem przy jego „Makbecie”. Duża część zdjęć powstawała na tle bluescreenów. Ale dla pana Andrzeja nie liczyła się technologia. Ważni byli ludzie. A na koniec zażartował: „No, pięknie mi to, dzieci, zrobiliście. A to niebieskie, to, rozumiem, niebo?”. Dużo z nami rozmawiał. Zawsze jak z rówieśnikami. A dla operatora był wymarzonym reżyserem. Znał się na malarstwie, pięknie szkicował, wychował się na taśmie. Dokładnie wiedział, czego oczekuje.

Okładka tygodnika WPROST: 42/2016
Więcej możesz przeczytać w 42/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 42/2016 (1758)

  • Porozmawiajmy o podatkach 16 paź 2016, 20:00 Amerykański noblista Milton Friedman chętnie podkreślał, że nie ma czegoś takiego jak darmowy obiad. W Polsce dyskusja o roli państwa w gospodarce oraz w naszym życiu dotarła do punktu, w którym ambitne plany zawsze stykają się z rzeczywistością. Do pieniędzy. 3
  • Pierwszy komiwojażer 16 paź 2016, 20:00 Wyszło na to, że nie ma obecnie ważniejszego problemu w stosunkach polsko- -francuskich, jak to, kto kogo uczył jeść widelcem. 3
  • Andrzej Halicki na prezydenta Warszawy 16 paź 2016, 20:00 Andrzej Halicki jest brany pod uwagę jako kandydat PO na prezydenta Warszawy – ustalił „Wprost”. Sam zainteresowany odmawia komentarza. Andrzej Halicki to szef mazowieckich struktur Platformy. W rządzie Ewy Kopacz był ministrem... 8
  • Polska na widelcu, czyli świat się z nas śmieje. I słusznie. 16 paź 2016, 20:00 MÓWI SIĘ, ŻE PISOWCY NA NOWO HISTORIĘ PISZĄ. I rzeczywiście. Taki Bartosz Kownacki, wice minister obrony narodowej, ujawnił np., że Francuzi od nas uczyli się jedzenia widelcem. Niemców nauczyliśmy dyscypliny, Rosjan picia wódki, a... 12
  • Najbardziej wpływowi Polacy 16 paź 2016, 20:00 Jeszcze nigdy tak wiele w III RP nie zależało od jednego człowieka, niepiastującego nawet najwyższych funkcji. I jeszcze nigdy ranking 40 najbardziej wpływowych Polaków nie ilustrował tak dobrze nowego zjawiska, w zasadzie można powiedzieć, dobrej zmiany: Polacy zyskali głos. 14
  • Program 500- 16 paź 2016, 20:00 Zamiast obniżać podatki, rząd PiS po cichu i bez rozgłosu je podnosi, dokładając, gdzie może, różne parapodatki. Prawdziwa burza dopiero się zbliża i nazywa się jednolity podatek. Najbardziej odczują go mali przedsiębiorcy. 34
  • Politycy PiS mają problem 16 paź 2016, 20:00 Mnożące się w mediach spekulacje o wysokości nowych podatków, sugerujące znaczne podwyżki danin, wywołują w PiS sporą nerwowość. 40
  • Powiernictwo – kierowanie biznesem z tylnego siedzenia 16 paź 2016, 20:00 Jeśli przedsiębiorca chce ochronić majątek stanowiący dorobek życia, nie wystarcza już anegdotyczne zakopane w ziemi złoto. Coraz częściej tacy przedsiębiorcy stają się niewidzialni. Kierują firmami anonimowo, minimalizując w ten sposób ryzyko prowadzenia działalności. 41
  • Mniej studentów, więcej pieniędzy 16 paź 2016, 20:00 Od nowego roku zmieniają się zasady finansowania uczelni. Będą premiowane za rozwijanie działalności naukowej lub współpracę z biznesem. O szczegółach mówi wiceminister nauki Teresa Czerwińska. 42
  • Związek Nauczycielskich Protestów 16 paź 2016, 20:00 Związek Nauczycielstwa Polskiego od lat szantażuje rządy, domagając się podwyżek dla nauczycieli i utrzymania przywilejów rodem z PRL. Tym razem ratuje gimnazja, które kiedyś zwalczał. 44
  • Złote zasady realizacji projektów 16 paź 2016, 20:00 Istnieje wiele rodzajów dotacji, a każde przedsięwzięcie jest inne. Są jednak uniwersalne zasady, które pomagają w sprawnej realizacji unijnych projektów. 47
  • Tusk prowadzi politykę wasalną 16 paź 2016, 20:00 Popieranie Donalda Tuska na następną kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej byłoby absurdem – przekonuje Andrzej Smirnow, poseł PiS, członek sejmowej Komisji Obrony Narodowej. 48
  • Uziemione wojsko 16 paź 2016, 20:00 Politycy kłócą się o to, czy Polska słusznie zerwała kontrakt na zakup francuskich caracali. Tymczasem nasza armia pilnie potrzebuje śmigłowców. Do wymiany jest ponad 70 proc. maszyn. 50
  • KOBIETY MAFII 16 paź 2016, 20:00 Piękne, wykształcone i zdolne do najbardziej okrutnych zbrodni. Z miłości do gangsterów – lub ich pieniędzy – są gotowe na wiele. Dla „ludzi z miasta” są często bardziej zaufanymi wspólnikami niż kompani z gangu. 52
  • Sto żywotów Stokłosy 16 paź 2016, 20:00 W celi nie jest aż tak źle, ale nie chciałbym tam wracać – osiem lat po wyjściu z aresztu Henryk Stokłosa, jeden z najbogatszych Polaków, zgodził się na wywiad. W jego historii jest wszystko: wielkie pieniądze, międzynarodowy spisek i brudna polityka. 56
  • Katastrofa Samsunga 16 paź 2016, 20:00 Trwający na rynku smartfonów wyścig zbrojeń ma pierwszą ofiarę. Jest nim najnowsze dziecko koreańskiego Samsunga. 64
  • Piwny przelew 16 paź 2016, 20:00 Sebastian i Dominika Kulczykowie sprzedają ostatni pakiet swoich akcji w piwnym gigancie SABMiller (m.in. marki Grolsch i Pilsner Urquell). 1,5 proc. udziałów zostało wycenione na ok. 5 mld zł. To druga tego typu transakcja w tym roku. W... 65
  • Nie taki łatwy e-biznes 16 paź 2016, 20:00 Założenie sklepu internetowego stało się prostsze i tańsze niż kilka lat temu. Ale zbudowanie rentownego biznesu opartego na e-handlu wymaga kreatywności, specjalizacji i... funduszy. 66
  • E-commerce – więcej niż handel 16 paź 2016, 20:00 Rosnąca świadomość konsumentów związana z potencjałem i wygodą zakupów w sieci wpływa na wzrost zainteresowania obszarem e-commerce. Dotyczy to większości firm działających dotychczas w klasycznym modelu opartym na stacjonarnych punktach sprzedaży. 68
  • Urzędowe okienko w twoim domu 16 paź 2016, 20:00 Wymiana dowodu osobistego, prawa jazdy czy uzyskanie zaświadczeń bez kolejek to już fakt. Sprawy urzędowe można załatwić w domu. Wystarczy konto w PKO Banku Polskim – w ramach serwisu internetowego iPKO lub Inteligo. 69
  • Gwóźdź do trumny Hollande’a 16 paź 2016, 20:00 Fiasko negocjacji z Polską odebrano w Paryżu jako cios w plany wyborcze Franćois Hollande’a. Umowa miała pokazać sprawność jego rządów i uratować Airbusa, który stracił niedawno dużych kontrahentów. 70
  • Putin na zawsze 16 paź 2016, 20:00 Krytykowanie Putina stało się równoznaczne ze zdradą ojczyzny. Ludzie popadli w apatię. Są przekonani, że w Rosji nic się nie zmieni – mówią opozycjoniści Kirył Nienaszew i Maria Muskiewicz. 74
  • Baterie z ulicy Seulskiej 16 paź 2016, 20:00 TO PIERWSZA TEGO TYPU INWESTYCJA W EUROPIE. SPÓŁKA LG CHEM ZAINWESTUJE W POLSCE PONAD 1,3 MLD ZŁ W FABRYKĘ BATERII LITOWO-JONOWYCH DO SAMOCHODÓW ELEKTRYCZNYCH. Fabryka powstanie w klastrze LG w Biskupicach Podgórnych (przy ulicy Seulskiej),... 76
  • Kobiece tabu 16 paź 2016, 20:00 Ze względu na mało charakterystyczne objawy mięśniaki macicy często są rozpoznawane przez przypadek. Ginekolodzy apelują do kobiet, by zaczęły mówić o wszelkich niepokojących sygnałach. 77
  • Zgryz z zębami 16 paź 2016, 20:00 Dobre polskie gabinety stomatologiczne niczym nie odbiegają od tych zachodnich, ale stan naszego uzębienia jest jednak fatalny. Za nienaganny uśmiech trzeba zapłacić fortunę. 78
  • Bonus na zdrowie 16 paź 2016, 20:00 Pracodawcy coraz częściej zapewniają pracownikom dodatkową opiekę zdrowotną, co jest cenione ze względu na szybki dostęp do lekarzy specjalistów i inne udogodnienia. O aktywności PZU w obszarze ubezpieczeń zdrowotnych mówi Wojciech Kropiewnicki, dyrektor generalny sprzedaży... 80
  • Na kłopoty SPA 16 paź 2016, 20:00 Z pobytów w SPA korzysta regularnie coraz więcej Polaków. To już nie tylko moda, ale coraz łatwiej dostępna odpowiedź na głębokie potrzeby zarówno ciała, jak i psychiki. 82
  • Szwajcaria. Tu się oddycha! 16 paź 2016, 20:00 Cztery języki, 12 kilogramów czekolady rocznie, 48 czterotysięczników i miliony w szwajcarskich bankach. Każdy powód jest dobry, żeby wybrać się do Szwajcarii. Przedstawiamy pięć z nich. 88
  • Ustrzelony w locie 16 paź 2016, 20:00 Czy Iredyński żył tak, jak pisał? Nawet jeśli tylko z premedytacją grał komedię, kosztowało go to trzy lata więzienia… 92
  • Historia Polski Według Wajdy 16 paź 2016, 20:00 Andrzej Wajda był nie tylko wybitnym reżyserem, lecz także architektem naszej wyobraźni historycznej. Artystą, który swoimi filmami tworzył naszą wizję przeszłości. 96
  • Tu się mury pną do góry 16 paź 2016, 20:00 Radom nawet o poranku nie jest symfonią – powiedział Witold Gombrowicz. Czy zmieniłby zdanie, widząc nowe radomskie centrum sztuki Elektrownia? Na dobrą architekturę trafimy już nie tylko w metropoliach. 100
  • Rozwodzimy się! 16 paź 2016, 20:00 Sarah Jessica Parker, pamiętna Carrie z „Seksu w wielkim mieście”, po 12 latach wraca na telewizyjny ekran – w serialu HBO „Rozwód”. 104
  • W rytmie reggae 16 paź 2016, 20:00 Proza anglosaska trzyma wysoki poziom także dlatego, że wciąż jest zasilana talentami przybyszów z całego świata. Tak się składa, że w październiku ukazują się u nas przekłady powieści nagrodzonych w ubiegłym roku Pulitzerem i... 108
  • Perfekcyjna Muzyka 16 paź 2016, 20:00 Wodróżnieniu od wielu zespołów, które debiutowały w tym samym co Perfect czasie, muzycy tej formacji nie stracili rockowego pazura. Premierowe albumy wydają z rzadka, stawiając raczej na jakość. Po niedawnej dwupłytowej składance... 110
  • Solidarność na dnie 16 paź 2016, 20:00 Zrobiłem już wystarczająco dużo głupich uwag na temat porzucenia kina. Jest zbyt wiele ważnych historii do opowiedzenia, aby rozstawać się z kamerą” – mówił mi Ken Loach. Po premierze „Klubu Jimmy’ego” w 2014 r. twierdził,... 112
  • Klasyk wywrotowy 16 paź 2016, 20:00 TADEUSZ LUBELSKI Teraz, z perspektywy bogatego, spełnionego życiorysu, Andrzej Wajda może się wydawać artystą z pomnika. Dla dzisiejszych młodych widzów to był stary klasyk, ekranizujący szkolne lektury. „Staryym klasykiem” nazywali... 114

ZKDP - Nakład kontrolowany