Walka nadaje sens mojemu życiu

Walka nadaje sens mojemu życiu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Walka nadaje sens mojemu życiu
Walka nadaje sens mojemu życiu / Źródło: East News
Ciężko chory były rzecznik SLD Tomasz Kalita nie poddaje się i mówi: – Trzeba tę chorobę wykorzystać do dobrych celów. Dzięki temu będę miał poczucie, że zrobiłem coś dobrego.

Pamiętam taki obrazek – w sobotę bierze pan ślub, a w niedzielę stoi pan pod Sejmem, demonstrując na rzecz legalizacji medycznej marihuany. A przecież na co dzień zmaga się pan z bardzo poważną chorobą, z glejakiem. Jak to możliwe, że chce się panu działać politycznie?

Gdy zachorowałem, chciałem skończyć z polityką. Za dużo mnie kosztowała. Latami byłem w biegu. Moim wielkim marzeniem było zdobycie mandatu poselskiego. Kilka razy startowałem do Sejmu i nigdy mi się to nie udało, bo albo w okręgu wynik całej listy był za słaby, albo cała formacja znalazła się pod progiem wyborczym. Moja ostatnia kampania, w Gliwicach, była mordercza. Staliśmy od drugiej, trzeciej w nocy pod kopalniami, żeby pokazać, że mamy wolę walki. Jestem pewien, że to się odbiło na moim zdrowiu. Dlatego po operacji zacząłem myśleć, że zajmę się czymś innym, np. karierą naukową. Zrobię doktorat z komunikacji. Zwolnię.

Dlaczego zmienił pan zdanie?

Stwierdziłem, że walka mnie napędza. Nadaje sens mojemu życiu. Każdy wywiad, którego udzielam, daje mi pozytywną energię. Żona chciała ograniczać moje kontakty z dziennikarzami, ale uznała, że te spotkania mnie napędzają. Po prostu jestem człowiekiem walki.

Nie stracił pan wiary w sens polityki?

Nie. Uważam nawet, że teraz polityka ma jeszcze większy sens. Bartek Arłukowicz, były minister zdrowia, powiedział: „Słuchaj, przez tę twoją chorobę zmienimy ze sto ustaw”. A więc jestem skuteczny, a to jest sens polityki. Oczywiście nie wiem, co będzie za rok, dwa, trzy. Mam krótkoterminowe plany. Cieszy mnie planowanie weekendu, chcę pojechać w grudniu na południe Polski, żeby odwiedzić miejsca mojej młodości.

Do Bielska-Białej?

Urodziłem się w Bielsku-Białej, ale mieszkałem w pobliskich Czechowicach-Dziedzicach. Moja walka zaczęła się właśnie tam. Mieszkałem przy stacji kolejowej i codziennie patrzyłem na pociągi. Intercity do Warszawy to był symbol wybicia się. Na początku walczyłem więc o to, żeby się wyrwać do tego pociągu do Warszawy, czyli żeby się dostać na studia. Drugą walkę stoczyłem o to, żeby zostać w stolicy. Później walczyłem o włączenie się do polityki. Dla mnie, chłopaka z małego miasteczka, to był ogromny awans. W Czechowicach-Dziedzicach byłbym skazany na pracę w kopalni.

Rodzina była związana z kopalnią?

Mój ojciec był budowlańcem, ale mama przez pewien czas pracowała w kopalni. Naprzeciwko mojego domu była walcownia metali, która zbankrutowała na początku lat 90. Kopalnię na szczęście kupili Czesi i uratowali miejsca pracy. Ale w latach 90. w moim mieście ludzie żyli dzięki chwilówkom i zastawianiu rzeczy w lombardzie. Szok transformacji był u nas olbrzymi. Tamte lata mnie ukształtowały i pchnęły na lewą stronę sceny politycznej. Nauczyciel języka polskiego próbował mnie przekonać do Unii Wolności, ale nie mógłbym się podpisać pod planem Leszka Balcerowicza.

I zapisał się pan do SLD?

Nie tak od razu. Moim głównym dylematem na początku studiów było to, czy pójść do PPS albo do Unii Pracy, które nic nie znaczą, czy też związać się z SLD, który szedł wówczas do góry. Ze względów pragmatycznych zdecydowałem się na SLD. Tam można było realizować lewicowy program, a w PPS – nie.

Dlaczego miał pan problem z postawieniem na Sojusz?

Bo nie był PPS [śmiech]. Przez lata marzyłem, że wielka, przedwojenna PPS się odrodzi. Dziś nie ma już na to szans. A szkoda, bo to partia o pięknej tradycji. Trudno usprawiedliwiać korzenie SLD. Jak lewica może przekonać do siebie patriotycznych, młodych ludzi? Tradycją katowni UB po drugiej wojnie światowej? Nie da się. Nie można wytłumaczyć młodym ludziom, dlaczego władza ludowa zabiła Danutę Siedzikównę „Inkę” czy zakatowała wybitnego działacza PPS Kazimierza Pużaka. Ta część historii lewicy jest odpychająca, a tradycja PPS jest przyciągająca.

Nigdy pan tak nie mówił. Pamiętam, jak zachwalał pan taki niezbędnik historyczny lewicy pełen przemilczeń.

Byłem rzecznikiem SLD i musiałem prezentować poglądy mojej formacji, które zresztą w większości były moimi poglądami. A teraz już nic nie muszę. Jestem wolny i mówię to, co myślę. Żałuję, że nurt lewicowej Solidarności się nie rozrósł. Wielu młodych ludzi na lewicy chciałoby odrodzenia pięknej tradycji PPS. Gdy rozmawiałem z prezydentem Andrzejem Dudą, mówiłem mu, że mam jeden drobny biznes – chciałbym, żeby na stulecie niepodległości stanął w Warszawie pomnik Ignacego Daszyńskiego. Pan prezydent się uśmiechnął.

Prezydent Andrzej Duda spotkał się z panem m.in. po to, żeby porozmawiać o medycznej marihuanie.

Z prezydentem Andrzejem Dudą znamy się z Krakowa. Pan prezydent i jego żona wykazali się wobec mnie ogromną empatią. Dostrzegli chorego człowieka i zaprosili, żeby przytulić, zapytać, jak się czuję, czego potrzebuję, jak przebiega rehabilitacja. Prezydent zachował się tak, jak powinien zachować się polityk, pierwszy obywatel. A muszę powiedzieć, że w mojej chorobie niewiele osób wykazało się empatią. Gdy człowiek zachoruje, to natychmiast wokół niego pojawia się mnóstwo hochsztaplerów, którzy chcą go wyleczyć. Oczywiście za pieniądze. Do mnie np. zadzwonił jakiś facet i zalecał, żebym się leczył jadem skorpiona z Kuby. Inny za 2 tys. euro proponował mi wyleczenie miłością przez telefon. To jest jedna strona medalu, a druga to bezduszność publicznej służby zdrowia. Sposób, w jaki traktowani są chorzy onkologiczni, jest naprawdę okropny.

Pana żona zamieściła w internecie dramatyczny opis waszej tułaczki po warszawskim Centrum Onkologii. Spotkało ją za to sporo krytyki, że nie wiecie, jak wygląda prawdziwe życie.

Ja i moja żona nie urwaliśmy się z choinki. Pamiętam doskonale, jak w latach 80. czy 90. chodziłem z mamą do lekarza i wiem, o której trzeba było wstać, żeby zapisać się na wizytę. Ale w dobie internetu, w XXI w., można tak zorganizować wizyty, żeby chorzy przychodzili na konkretną godzinę, a nie tułali się po korytarzach szpitala. Tym bardziej że mówimy o naprawdę trudnej chorobie nowotworowej. Mam to szczęście, że z mojego mieszkania do Centrum Onkologii dojeżdżam 2 km. Ale są pacjenci, którzy przyjeżdżają z całej Polski. Dlaczego nie mogą przybyć na konkretną godzinę? Mój pies jest lepiej przyjmowany u weterynarza niż chorzy w niektórych szpitalach.

Czy jako popularnemu politykowi jest panu łatwiej w tej chorobie?

Zdecydowanie łatwiej. Ale i tak uważam, że stan naszej służby zdrowia to jest porażka wszystkich ekip rządzących w Polsce przez ostatnich 25 lat. Oczywiście gdyby w Polsce nie było publicznej, bezpłatnej służby zdrowia, to w ogóle nie byłoby mnie stać na operację guza. Cieszę się, że mogę przyjmować chemię, która jest refundowana, a do niedawna nie była. W moim przypadku kuracja chemią kosztowałaby 5 tys. zł miesięcznie, czyli ok. 30 tys. zł rocznie. Ale za rehabilitację na początku musiałem płacić sam, bo limity na zabiegi były wyczerpane. Za własne pieniądze musiałem wynająć osobę, która się mną opiekuje, gdy żona jest w pracy. Nie mogę zostać sam, bo miewam ataki padaczki. Nie wiem, jak sobie radzą ludzie, których zwyczajnie na to nie stać.

Dzięki pana historii toczy się debata o legalizacji medycznej marihuany. Jest w tym paradoks, bo gdyby był pan zdrowy, nie doszłoby do tego.

Oczywiście, ale wcale mnie to nie złości. Dobrze rozumiem, że aby dotrzeć do opinii publicznej, trzeba mieć człowieka i jego historię. Najlepiej poruszającą. A młody, znany polityk, którego dopadła ciężka choroba, to jest idealna historia. Trzeba tę chorobę wykorzystać do dobrych celów. Dzięki temu będę miał poczucie, że zrobiłem coś dobrego. Tym bardziej że to jest inwestycja. Na medycznej marihuanie zarobimy. Zaczną się u nas badania. Cała Europa będzie się tym interesowała. Rozmawiałem z zagranicznymi dziennikarzami i widzę ogromne zainteresowanie tą sprawą. Będziemy bardziej do przodu niż niektóre stany Ameryki.

Wielu ludzi uważa, że legalizacja marihuany pociąga za sobą nasilenie narkomanii, bo marihuana jest wstępem do cięższych narkotyków.

Doskonale rozumiem obawy przeciwników narkotyków i jestem zdecydowanie przeciwny używaniu marihuany do celów rekreacyjnych. Hasła „sadzić, palić, zalegalizować” nie służą naszej sprawie. Oleju z marihuany nie da się palić, ale też nie można go legalnie kupić. Teraz to jest dilerka. Znajomi powiedzieli mi, że taki olej można kupić na Słowenii. Koszt miesięcznej kuracji to ok. 8 tys. zł, ale można też za to trafić na 15 lat do więzienia, jeżeli zostanie się oskarżonym o handel. A za samo posiadanie grozi do trzech lat więzienia.

Od czasu swojej choroby dużo pan opowiada o pogłębieniu pana wiary. Dlaczego pan to robi?

Uważam, że jestem to winien Panu Bogu. Niektórzy ludzie w internecie piszą, żebym przestał epatować swoimi przeżyciami duchowymi. Ale one były tak intensywne, że nie sposób o tym nie mówić. Wie pani, panicznie bałem się szpitala i operacji. Pamiętam jak dziś: jechałem na salę operacyjną nr 7 i zacząłem się modlić najprostszą modlitwą „Ojcze nasz”. W pewnym momencie poczułem, jakby ktoś mnie dotknął.

Poczułem obecność Boga i zrozumiałem, że nie muszę się już martwić. Tak samo jest teraz. Wiem, że to, iż wszystko idzie w dobrym kierunku, jest zasługą Pana Boga. Dzięki modlitwie przeżyłem operację guza mózgu i nie zamierzam tego ukrywać. Jeżeli mogę moim świadectwem pomóc osobom chorym, to będę to robił. Bo w chorobie nowotworowej najważniejsza jest psychika. Wiara bardzo pomaga. Fajnie jest mieć potężnych przyjaciół w niebie.

Przed chorobą nie był pan pobożny?

Nie. Niektórzy zastanawiają się, co mi się nagle stało. Ale to nie wzięło się znikąd. Pochodzę z wierzącej rodziny. Brat z żoną i dziećmi są adwentystami. Zanim wyjechałem na studia, chodziłem czasem na nabożeństwa do kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. Widocznie to wszystko we mnie tkwiło. Gdy leżałem w Centrum Onkologii, przychodziło do mnie dwóch pastorów od adwentystów. To było fajne. Pastor przychodził, przynosił Biblię, i dawał mi cytat do rozważań. Zwykle ten cytat trafiał w sedno sprawy, która mnie nurtowała i dawał mi jakąś odpowiedź. Może nie była ona w pełni doskonała, ale była. A potem się wspólnie modliliśmy. Bardzo mi się też podoba Franciszek. To jest taki lewicowy papież. Słuchałem go w radiu podczas Światowych Dni Młodzieży i podobało mi się to, co mówił.

Mówił pan, że najbardziej lubi robić plany krótkoterminowe, ale ma pan też plan długofalowy, bo chciałby pan mieć dziecko.

Oczywiście, że tak. Nie wiem, na ile to będzie możliwe, bo biorę chemię, która może grozić uszkodzeniem dziecka. Żona uważa, że nie powinniśmy czekać. Mamy znajomych, którzy po ciężkiej chemii doczekali się ciąży. Jeżeli jednak nam się nie uda, to chcielibyśmy założyć rodzinę zastępczą. Ale wie pani, plany można robić, a z realizacją bywa różnie. Jak powiedział Woody Allen, jeżeli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach.

Okładka tygodnika WPROST: 51/2016
Więcej możesz przeczytać w 51/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 51/2016 (1767)

  • A mury rosną… 18 gru 2016, 20:00 "Każdy Twój wyrok przyjmę twardy. Przed mocą Twoją się ukorzę. Ale chroń mnie Panie od pogardy. Od nienawiści strzeż mnie Boże". Zawsze interpretowałem „Modlitwę o wschodzie słońca”, której tekst napisał Natan Tenenbaum, a... 6
  • Kryzys w państwie 18 gru 2016, 20:00 Alternatywne posiedzenie Sejmu nieuznawane przez opozycję. Blokada wyjazdu posłów z Wiejskiej. Policja na terenie parlamentu. W piątek rozpoczął się jeden z największych kryzysów parlamentarnych po 1989 r. 13
  • Szczerba: stałem się przypadkowym symbolem ważnej sprawy 18 gru 2016, 20:00 Według naszych doniesień, w kierownictwie PiS zapanowało przerażenie – mówi Michał Szczerba, poseł PO, od którego wystąpienia zaczął się piątkowy kryzys w parlamencie. 16
  • Twarze nocnej rebelii 18 gru 2016, 20:00 Tym razem do protestów pod Sejmem wzywali nie tylko politycy, ale też zaangażowani artyści. 18
  • Lewo Prawo 18 gru 2016, 20:00 35 proc. i kwestia pojednania 35 PROC. (WEDŁUG OSTATNIEGO SONDAŻU) TO LICZBA TYCH, KTÓRZY STOJĄ PO STRONIE „DOBREJ ZMIANY”. Kilka milionów osób: sąsiadów, kolegów/koleżanek z pracy, członków rodziny, współobywateli, którzy... 22
  • Zdarzyło się jutro 18 gru 2016, 20:00 Pytanie tygodnia: Na czyjej choince zawiśnie łańcuch sędziego Rzeplińskiego? DZIWNE, ŻE POSEŁ PIOTROWICZ, KTÓRY SAM O SOBIE MÓWI „TWARZ PIS”, nie stał obok Prezesa na demonstracji 13 grudnia. Szkoda. Jak wiadomo historia lubi się... 26
  • Dziękuję za… 18 gru 2016, 20:00 My, Polacy mamy kłopot ze słowem „dziękuję”. Okazywanie wdzięczności budzi w nas skrępowanie. Ale nadchodzą święta, czas zadumy i podsumowania mijającego roku. I wtedy uświadamiamy sobie, komu i za co powinniśmy podziękować. Zaproszeni przez nas znani Polacy dają przykład 28
  • Wszystkie wojenki PiS 18 gru 2016, 20:00 Tuż przed świętami konflikt między Prawem i Sprawiedliwością a opozycją przemienił się w wojnę totalną. 38
  • Lans na Boże Narodzenie 18 gru 2016, 20:00 Boże Narodzenie to dla polityków świetna okazja do ocieplenia wizerunku. Andrzej Duda tego nie robi, ale zdaniem specjalistów od marketingu to także... swoisty chwyt marketingowy. 40
  • Walka nadaje sens mojemu życiu 18 gru 2016, 20:00 Ciężko chory były rzecznik SLD Tomasz Kalita nie poddaje się i mówi: – Trzeba tę chorobę wykorzystać do dobrych celów. Dzięki temu będę miał poczucie, że zrobiłem coś dobrego. 44
  • Narodowy Program Wspierania Pornografii 18 gru 2016, 20:00 EWA WANAT Tygodnik „Wprost” napisał, że poseł Mularczyk z PiS chce ograniczyć dostęp do pornografii. Po internetach poszła plotka, że zakaz ma być całkowity. Na wielu Polaków padł blady strach. Ale ci, którzy jak kania dżdżu... 47
  • Hospicja muszą walczyć dla dzieci 18 gru 2016, 20:00 Polskie państwo nie troszczy się nadmiernie o los dzieci odchodzących. Gdyby nie organizacje pozarządowe, które prowadzą hospicja, opieka paliatywna byłaby fikcją. 49
  • Wpiszmy polską wigilię na listę UNESCO 18 gru 2016, 20:00 wzywa Jarosław Dumanowski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w rozmowie z Anitą Szarlik 54
  • Roman Kluska: Politykom robię pranie mózgu 18 gru 2016, 20:00 Nie mogę powiedzieć, że przed Polską gospodarką widać różową przyszłość – mówi legendarny twórca Optimusa. Z Billem Gatesem jadł obiad w Marriotcie. Prezes Intela odwiedzał go w domu. Teraz radzi Kaczyńskiemu i Morawieckiemu, jak poprawić życie polskim przedsiębiorcom. 62
  • Walczymy z monopolem sieci 18 gru 2016, 20:00 Chcemy powstrzymać kartelizację rynku aptecznego. Bo za chwilę sytuacja pacjentów się zmieni – mówi Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. 68
  • Kto czyta, ten zarabia 18 gru 2016, 20:00 Jak podejmować najlepsze decyzje albo popełniać błędy, jak nie wpaść w tunel poznawczy i co zrobić, by być drugą Koreą. Oto nasz przewodnik po tym, co czytać w święta. 72
  • My, bilionerzy 18 gru 2016, 20:00 W 2040 r. Polacy mają mieć 18 bln zł majątku. W przeliczeniu na każdego z nas to tak, jakby ktoś pracował 25 lat za średnią krajową i całą pensję odkładał tylko do skarbonki. Pytanie, na ile to realne. 74
  • Koniec bezpiecznych rozmów przez telefon 18 gru 2016, 20:00 Tylko w 2014 r. służby złożyły ponad 2 mln wniosków do operatorów telekomunikacyjnych o udostępnienie danych. 1,7 mln dotyczyło zapytań od policji. 77
  • Nowe przepisy dla chwilówek 18 gru 2016, 20:00 Nowelizacja ustawy antylichwiarskiej może pomóc Polakom wyrwać się z pętli zadłużenia, jak chce Ministerstwo Sprawiedliwości, albo zacisnąć ją jeszcze bardziej, jak twierdzą eksperci. 78
  • Spółka z prądem 18 gru 2016, 20:00 Jedna z największych grup energetycznych w Polsce, Energa, zaczęła wdrażać nową strategię. 82
  • Hossa Bessa 18 gru 2016, 20:00 Drużyna Trumpa Szef Tesli Elon Musk, szefowa Pepsi Indra Nooyi, szef Amazona Jeff Bezos, szef Google’a Larry Page to tylko kilka osób spośród tych, które wejdą w skład Strategic and Policy Forum, zespołu doradców ekonomicznych Donalda... 84
  • Holding inwestycji i innowacji 18 gru 2016, 20:00 Będziemy budować rozpoznawalność oraz silną pozycję PHN na rynku nieruchomości komercyjnych i mieszkaniowych – zapowiada Magdalena Kacprzak z PHN SA. 85
  • Polacy wygrali wybory w USA 18 gru 2016, 20:00 Donald Trump buduje nową administrację i nie przejmuje się oskarżeniami o sprzyjanie Putinowi. Ale jeśli ktoś pomógł mu zwyciężyć w wyborach, to raczej nie Rosjanie, a Polacy. 86
  • Tworzyliśmy historię 18 gru 2016, 20:00 Nie było dotąd w USA kampanii, w której Polacy odgrywaliby tak ważną rolę – mówi Witold Chrabąszcz, szef działu danych w sztabie Donalda Trumpa. 89
  • Know How 18 gru 2016, 20:00 Elektryczny król BMW i3 REX przyspiesza do setki w nieco ponad siedem sekund i w sprincie spod świateł jest bezkonkurencyjny. To oczywiście ogromna zasługa 170-konnego silnika elektrycznego, który daje też temu autu świetne właściwości... 92
  • Czy i jak dogadamy się ze zwierzętami 18 gru 2016, 20:00 Jeszcze tej nocy wigilijnej (prawdopodobnie) nie przemówią do nas ludzkim głosem. Ale papugi żako są już blisko, a ludzie konstruują tłumacza naszego języka na delfiński. 94
  • Na tropie Słowian w Afryce Północnej 18 gru 2016, 20:00 Jesteśmy coraz bliżej znalezienia osady zbuntowanych słowiańskich niewolników, którzy 1000 lat temu żyli na terenie Maroka – mówi dr Wojciech Filipowiak. 98
  • Pierce Brosnan Bond we Wrocławiu 18 gru 2016, 20:00 Jest jedną z twarzy Jamesa Bonda, ale zaśpiewał też w „Mamma mia!”. We Wrocławiu, Europejskiej Stolicy Kultury 2016, odebrał Europejską Nagrodę Filmową. Pierce Brosnan. 104
  • Dziadkowie dają czadu! 18 gru 2016, 20:00 Nowa płyta Rolling Stonesów to kolejny przebojowy dowód na to, że współczesna kultura przestaje się wstydzić starości. 108
  • Najlepszym nauczycielem jest drugi człowiek 18 gru 2016, 20:00 Dziewczyny, alkohol, kastety – Krzysztof Krawczyk przyznaje, że był kiedyś niezłym łobuzem. Dziś jest nie tylko tytanem pracy, lecz także zachęca do wrażliwości wobec innych. Nie tylko w święta. 112
  • Paulina Holtz: To się państwu spodoba 18 gru 2016, 20:00 PO LATACH WRÓCIŁAM W GÓRY. KIEDYŚ BYŁAM TAM KAŻDEGO ROKU, MÓJ TATA MIAŁ RODZINĘ W SCHRONISKU NA ORNAKU. Wtedy łaziliśmy, teraz biegałam. Patrzyłam na szczyty i myślałam: „Moje życie zmieniło się kompletnie, mam dwójkę dzieci,... 115
  • Wydarzenie tygodnia 18 gru 2016, 20:00 Wirujący seks Rzadko film kostiumowy tętni współczesnymi emocjami. Tak właśnie jest w „Tancerce” o Loïe Fuller, która odeszła od utartych figur i postawiła na swobodną ekspresję, wykorzystując też na scenie kolorowe,... 116
  • Piękny świat superbiurokratów 18 gru 2016, 20:00 Jakby nie dość było 1,3 miliarda mieszkańców! Jakby mało było liczonego w bilionach dolarów PKB, to za marką „Chiny” stoi jeszcze kilkadziesiąt stuleci historii cywilizacji, udokumentowanych dziełami sztuki. Wybór z tej spuścizny... 118
  • Powyżej średniej 18 gru 2016, 20:00 MUZYKA Jean Michel Jarre wraca MISTRZ PRZEROSTU FORMY NAD TREŚCIĄ I MOCNO MUZAKOWEJ DYSKOGRAFII, KTÓREJ NIE POPRAWIA NAWET GRONO CZĘSTO WYBITNYCH WSPÓŁPRACOWNIKÓW, na dwuczęściowym wydawnictwie wydał kolejny sequel swego najbardziej... 120
  • Wstać z kolan, upaść na głowę 18 gru 2016, 20:00 JAN ŚPIEWAK Rok 2016 upłynął nam pod znakiem „dobrej zmiany”. Miało być silne państwo. Jest teraz k… my. Polska miała wstać z kolan, ale nikt nam nie mówił, że upadniemy na głowę. Państwo PiS miało być straszne, a jest... 122

ZKDP - Nakład kontrolowany