Patriotyzm na co dzień i od święta

Patriotyzm na co dzień i od święta

Kibicka w biało-czerwonych barwach
Kibicka w biało-czerwonych barwach / Źródło: Newspix.pl / MICHAL STANCZYK / CYFRASPORT
Boję się, żeby wojownicze hałasy nie zabiły w narodzie czułej wrażliwości – mówi prof. Joanna Kurczewska, socjolog i historyk idei z Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk.

Czy patriotyzm jest nam wciąż potrzebny?

On po prostu jest, był i będzie. Dla badacza to wiecznie żywy temat, tzw. evergreen. Gdy na nowo zaczynamy pytać o patriotyzm, to znak, że o coś zaczyna chodzić, że pora na dyskusję. Jeśli ktoś mówi: „Jestem patriotą”, to chce coś ważnego powiedzieć o sobie. Każde pokolenie musi się zmierzyć z tym na nowo. Bo nie jest ważne myślenie za ani przeciw, ale w jakich ramach – intelektualnych, historycznych, społecznych, obyczajowych – przeżywamy patriotyzm. Dziś te ramy dostały silne wzmocnienie i europejskie, i światowe.

Jaki jest dzisiejszy patriotyzm?

Ciągle się zmienia. Możemy przyjąć, że jest to kręgosłup, ale nie skostniały, tylko z tworzywa sztucznego. Można go rozciągnąć, przesunąć, coś dodać, przykręcić lub odjąć. Tyle operacji robi się na tym plastycznym trzonie, że właściwie nie wiadomo, czy to jest mocny, czy chwiejny kręgosłup, ale pewne jest, że wciąż go możemy modyfikować, usiłując ustalić, jaki „izm” – liberalizm, socjalizm, konserwatyzm, marksizm, modernizm – ma rację. A to zależy od mody.

Jaka teraz panuje moda?

Do niedawna bardzo chcieliśmy, żeby ideologia i ocena tego, co wokół, były spójne. Teraz docenia się różnice i różnorodności. Ale podstawą społeczną jest to, żebyśmy my sami zastanowili się, co patriotyzm, naród, ojczyzna dla nas znaczą. Czy ja jestem patriotą. Czy mój kraj jest zbiorowym patriotą. I gdzie leży nasze własne poczucie, że ja jestem sobą, u siebie, rozumiem siebie i innych. Naród to jest zawsze relacja z czymś lub z kimś. A więc pytajmy siebie: czy będę obchodził ważne święta i rocznice, czy będę pilnował konstytucji, czy będę budował konstytucję, czy może będę obśmiewał różne formy obyczajowości patriotycznej lub będę myślał, żeby uczynić ojczyznę mniej śmieszną. Ważne, żeby się wciąż zastanawiać.

W debacie politycznej podkreśla się właśnie konieczność spójności.

Życie jest znacznie bogatsze niż debata polityczna. W tej chwili doszło do takiego uproszczenia, że będąc przeciwnikiem jednej uproszczonej wizji, sami deklarujemy skrajnie inną, ale równie uproszczoną wizję. Dla mnie ideałem społecznym jest pojednanie różnorodności.

Wielu z nas wychowano w poczuciu obowiązku bezwarunkowej miłości do ojczyzny, miłości, którą często trudno zrozumieć.

Automatyczna deklaracja bezwarunkowej miłości do ojczyzny blokuje refleksję nad pożądanym jej kształtem. Wielkie słowa zwalniają z odpowiedzialności. Zamiast miłości proponuję polubienie ojczyzny. Zamiast kochać kraj, lepiej się z nim przyjaźnić. To dostarczy nam więcej bodźców i argumentów, abyśmy budowali coś głębokiego, indywidualnego, ale również pozwalali innym w tej wspólnocie się z nami znaleźć. To tak jak w relacjach międzyludzkich. Wiadomo, że kocham swojego syna, ale czy go lubię? Zastanówmy się, za co albo mimo czego lubimy Polskę.

Ale co realnie należy robić, żeby móc nazwać się patriotą?

Przede wszystkim powinno się odróżniać to, co jest w byciu patriotą odświętne, od tego, co jest codziennością. Co jest w sferze afektu, emocji, a co jest w sferze działania. Bo myślenie o narodzie jest emocją i odczuwaniem, ale też należy działać, być praktycznym.

Czym jest ten odświętny patriotyzm?

To właśnie doniosłe poczucie przynależności. Wzruszenie, łza w oku i ściśnięte gardło. Zostaliśmy wychowani w szalenie wzniosłym kulcie polskości. Nie należy się tego wstydzić. Amerykanin się nie wstydzi powiewać flagą przy każdej okazji.

Ale wzniosłe obchody i powiewanie flagą kojarzą nam się z marszami radykalnie narodowych organizacji, co skutecznie odbiera wielu ochotę na takie celebrowanie.

Trzeba sobie z tym poradzić, nie warto oddawać tych form tylko radykalnym narodowcom. Nie warto wylewać wzniosłości z kąpielą, tyko dlatego że wydaje nam się ona banalna czy prymitywna. Trzeba szukać przestrzeni dla własnej odświętnej formy przeżywania patriotyzmu.

Radość z sukcesów polskich sportowców?

Uwielbiam te emocje. Wtedy jest naprawdę wzniośle i rozczulająco. Jeden krzyknie, gdy leci Kamil Stoch, inny oszaleje ze szczęścia, gdy Lewandowski z drużyną wygra mecz. Ale są też inne przykłady. Ktoś uroni łzę, słuchając wspomnień uczestnika powstania, inny, wspominając wigilię w stanie wojennym. Wzruszyłam się, oglądając archiwalny koncert Freddiego Mercury’ego na Wembley. Tłum wtóruje, szaleństwo, emocje, najlepszy występ wszech czasów. A na końcu co śpiewają? Swój hymn. I jak? Z entuzjazmem, z zaangażowaniem, ręce w górę, słychać jeden głos.

To się dzieje spontanicznie, nikt się nad tym nie zastanawia, nie planuje.

Nie bójmy się dyskutować o formach wzniosłości. Pracujmy nad rewitalizacją. Problem w tym, że polski patriotyzm jest na ogół deklaratywny, chętnie będziemy umierać za ojczyznę na sztandarach, ale znacznie trudniejszy jest patriotyzm czynu, ten codzienny. Bo patriotyzm powinien być romantyczny, ale też rozważny.

Czyli jaki dokładnie?

Ten codzienny patriotyzm jest nieciekawy, czasem banalny. To małe gesty. To, co możemy zrobić, żeby i nam, i tym obok żyło się lepiej tu i teraz. To pomoc sąsiadom, wspieranie polskich marek i kupowanie lokalnych produktów. Podniosę śmieć z ulicy, nie zdepczę kwiatka, sprzątnę kupę po psie.

Tak powinien się zachować nie patriota, ale każdy przyzwoity człowiek.

Tu potrzeba uzupełnienia w myśleniu. Sprzątniesz kupę, żeby móc chodzić po czystej trawie w parku na Agrykoli, ale też po to, żeby Warszawa była ładna. Po to, żeby zaprosić do nas kolegę z Paryża albo z Krakowa i żeby mu się u nas podobało. Forma „u nas” jest szalenie ważna, buduje wspólnotę, tworzy relacje z innymi. Nie wstydźmy się podkreślać, że u nas jest pięknie, wygodnie, gościnnie, smacznie i że jest to zasługa właśnie naszego patriotyzmu. Co innego, gdy zaczynamy mówić, że tylko u nas jest najlepiej, a wszędzie indziej jest źle.

Tak rodzi się nacjonalizm.

Podstawowa różnica między patriotyzmem a nacjonalizmem jest taka, że pierwszy to miłość ojczyzny, a drugi w pierwotnym znaczeniu to właściwe zrozumienie interesu narodowego. Przeciwstawienie uczucia rozsądkowi. Dopiero kiedy zaczęły rodzić się szowinizm, antysemityzm, ksenofobizm, nazizm, zrozumiano, że nacjonalizm musi być dookreślony. Na gruncie tradycyjnej polskiej humanistyki odróżniało się ostro, czym jest patriotyzm, a czym nacjonalizm. Chaos wziął się z tego, że połączyły nam się języki. Zagraniczne publikacje i książki tłumaczone na polski mają w tytule „nationalism”. Ale tu chodzi o angielskie słowo oznaczające narodowość, ideologię, doktrynę, tożsamość i wyobraźnię narodową. Ono nie jest nacechowane. Dla określenia nacjonalizmu rozumianego po naszemu używa się słów „radical right nationally”.

Rosną w siłę organizacje radykalno-narodowe, nacjonalistyczne, które głoszą właśnie ksenofobiczne, antysemickie hasła. Powinniśmy się tego bać?

Życie we wspólnocie nie jest usłane różami. My wspólnotę narodową za bardzo idealizujemy. Jednym z największych mitów hipokryzji narodowej jest opowiadanie o jedności. Nie ma jedności. Dlatego nie oczekujmy, że patriotyzm będzie miał jedno imię. Mamy tendencję do nadmiernego uwspólniania ideologii i narracji narodowych. Przez to zbiór staje się coraz mniej otwarty. A szkoda. Nie musimy się bać, że grając w układankę, coś stracimy. Skrajności nie są złe, ale muszą być oceniane na różne sposoby. W pewnych sytuacjach nabierają większej siły oddziaływania. Problem leży w kontroli. Najważniejsza sprawa na przyszłe czasy to, jak kontrolować i jak zarządzać konfliktami społecznymi. Po to tworzy się prawo, aby kontrolować skrajności. Pewien rodzaj rozwagi jest potrzebny. Tego powinny strzec instytucje.

Ale jeśli instytucje rządowe nie są rozważne?

Zostaje nam społeczeństwo obywatelskie. Ja pokładam nadzieję w obywatelach. Są instytucje obywatelskie, środowiska, które muszą mieć pomysł na dzisiejszą obywatelskość. Wiarę pokładam w samorządach, mój patriotyzm na tym polega, że wierzę w Polskę jako samorządną rzeczpospolitą. Można to nazwać samoorganizującym się społeczeństwem. Zdolność do aktywizmu już się sprawdziła w czasach Solidarności.

Jak powinniśmy uczcić rok stulecia odzyskania niepodległości?

Różnorako. Władza może nam zaproponować swój plan, ale my też się dzielmy własnymi pomysłami. Nie może być tak, że polityk nam z góry nakaże, jak dokładnie należy się cieszyć z takiej rocznicy. Tu znowu praca przed społeczeństwem obywatelskim. Obawiam się jednak, że obchody będą zdominowane przez propozycje obozu rządzącego. Domagajmy się, żeby plan na obchody tego święta był przedmiotem realnej dyskusji, a nie czyjejś fałszywej, z góry narzuconej wizji.

Od lat przy okazji rocznic i obchodów są wykorzystywane symbole narodowe, niekiedy w kontrowersyjny sposób. Nie przesadzamy?

Przyjmuję konstytucyjne zasady traktowania z należytym szacunkiem flagi, godła i hymnu. To są świętości w większości krajów i demokracji. Ale gadżety, tak zwana popkultura narodowa, nie oburzają mnie.

Może nie podoba mi się Chopin całujący Mickiewicza wytatuowany na bicepsie mięśniaka, ale z przyjemnością kupię ołówek z nutkami Chopina w prezencie dla zagranicznych gości.

Miałam mieszane uczucia, widząc na siłowni kobietę, która wyciskała ciężary w skąpym podkoszulku z wizerunkiem żołnierzy wyklętych.

Nie stworzymy listy rzeczy zakazanych. Nie określimy, kiedy wolno stosować symbole narodowe, a kiedy nie. Ale jest metoda walki z tym, co nas drażni, śmieszy czy oburza. Proszę następnym razem założyć na siłownię koszulkę z Myszką Miki czy z Papajem z przerośniętym bicepsem. Podokuczajmy sobie, poprzepychajmy się. Złośliwości, wojenki są w społeczności potrzebne. Odpowiedzmy na to, co nas uwiera, z wyobraźnią.

Ale o takich, co narzekają na naród i ojczyznę, mówi się obecnie: zdrajcy. Tak jak na tych, którzy rozwiązań szukają poza granicami Polski, w UE.

W problematyce narodowej często odnosimy się do metafory rodziny. Naród to jedna wielka rodzina – mówimy. A jeśli w rodzinie ojciec katuje dziecko, to czy nie powinniśmy zgłosić się po pomoc do służb, nagłośnić sprawy? Czy bita żona ma prawo opowiedzieć o tym komuś spoza rodziny? Zastosujmy ten rodzaj myślenia wobec Unii. Nasza relacja z Europą przypomina przecież rodzinę przy wigilijnym stole. Oprócz dzieci i rodziców zasiadają razem dziadkowie, wujostwo, kuzyni. I między nami jest mnóstwo niesnasek, złośliwości, kręcenia nosem, a jednak siedzimy przy tym samym stole i za rok znowu usiądziemy. Polska i Unia Europejska to jest rodzina. Europa to my.

Nie wszyscy się z tym zgadzają.

Ale z faktami się nie dyskutuje. Jesteśmy krajem przechodnim cywilizacyjnie i kulturowo. Przewinęło się przez nas wiele kultur, instytucji, systemów. Trzeba z tego bycia pomieszanym korzystać. Czerpać, traktować jak atut. Lubię kategorię mieszańca, uważam, że innowacyjność tkwi w różnorodności. A my teraz chcemy się czyścić jak glonojad.

Dlatego nie przyjmujemy uchodźców, choć Europa to robi?

Tu znowu wspomnę o patriotyzmie czynu i solidarności narodowej. Owa solidarność polega na tym, że kiedy trzeba realnie zaopiekować się słabszym, na przykład uchodźcami, to się ich po prostu przyjmuje. Zwłaszcza że moje państwo stać na taką pomoc i głośno szczyci się wartościami chrześcijańskimi, powołując na nauki papieskie. Warto przypomnieć ideę z czasów powstania listopadowego: „Za wolność naszą i waszą”, którą rozumiał i szerzył Bolesław Limanowski. Choć obawiam się, że nawet w roku 100-lecia odzyskania niepodległości i on, i jego idee zostaną zapomniane. Badania sondażowe w okresie wojen czeczeńskich pokazały, że Czeczeni, których Polska przyjęła, mieli wielkie poparcie naszego społeczeństwa. Bo w latach 90. myślano jeszcze, że jeśli się ma tę wolność, to warto pomóc tym, którzy jej nie mają, ale chcą ją uzyskać. Okazuje się, że doświadczenie totalitaryzmu XX w. nie wystarczyło. Trzy pokolenia minęły i zapomnieliśmy, jak ważna jest różnorodność.

Jak wynika z sondaży, radykalizują się głównie młodzi Polacy, którym przecież powinno zależeć najbardziej na byciu kosmopolitami.

Moje pokolenie nauczyło się, że bycie w świecie jest wartością. Pani pokolenie odrobiło lekcję i pozbyło się kompleksów wobec Zachodu. Ale dla ludzi urodzonych po 1990 r. to nie jest żadna wartość, bo to jest naturalne. Oni myślą, że wszystko jedno, co zrobią, jak się zachowają – nic nie stracą. Nie rozumieją, że nic nie jest dane raz na zawsze. Zamknięte granice, czekanie na poboczu przed budką celniczą dwie doby, kolejka po paszport to dla młodych opowieści Cioci Kloci, totalna abstrakcja.

Nie tylko w Polsce następuje polaryzacja postaw w społeczeństwie.

Obserwujemy ją w całej Europie. To wynika z chęci posiadania odrębności. Wszystkie państwa tak mają, ale w różnym natężeniu. To próba uporządkowania rzeczywistości, żeby było wiadomo, co jest dobre, a co złe. Człowiek potrzebuje takich porządków dla poczucia bezpieczeństwa. Boję się, że na świecie, w Europie idą czasy, gdzie będzie nadmiar chaosu i nadmiar prostackich, radykalnych prób uporządkowania źle rozumianej, uproszczonej rzeczywistości. Boję się ideologicznej nobilitacji emocji. Nie jest prawdą, że wcześniej nie było w polityce emocji. Ale w tej chwili preparuje się pogardę, gniew, zawiść.

Tego powinniśmy się bać?

Nie tylko. Również budowania narracji, że Polska ma wielu wrogów, którzy nam źle życzą. Mamy się bać różnych form zamkniętości. Myślenia o sobie, że jesteśmy poniżani, osamotnieni, że Polska jest oblężoną twierdzą. Ja się boję zawłaszczania mojego odczucia różnorodności. Chociaż uważam, że potrzebne są instytucje, które mi pokażą, co jest moje, będą sterować moją narodową wyobraźnią, stosować pewien rodzaj pedagogiki narodowej. Ale podstawą jest, żeby można było z nimi dyskutować, przedstawiać alternatywy, żeby to był dialog, a nie rozmowa głuchych. Tymczasem są instytucje i ludzie, którzy w moim imieniu mówią i narzucają bezdyskusyjnie swoją wizję. Nie chcą słuchać, nie przyjmują pod rozwagę innych wariantów. Poruszył mnie niedawny wywód papieża Franciszka, który mówił o czułej wrażliwości. Boję się, żeby wojownicze hałasy, powiązane ze spłyconymi wizjami i upraszczającymi świat obrazami, nie zabiły w narodzie czułej wrażliwości. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 3/2018
Więcej możesz przeczytać w 3/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 3/2018 (1819)

  • Nowocześnie, czyli jak? 14 sty 2018, 20:00 To, co wydarzyło się wokół ustaw dotyczących aborcji w ubiegłym tygodniu, było czymś nieprawdopodobnym. Okazało się, że niektóre partie polityczne zamierzają definiować swoją tożsamość właśnie przez stosunek do aborcji i... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 14 sty 2018, 20:00 ŚRODOWISKO ZWIĄZANE Z „GAZETĄ POLSKĄ” OBNOSI SIĘ Z OSTENTACYJNĄ NIECHĘCIĄ DO PREZYDENTA ANDRZEJA DUDY. Podobno z powodu dymisji Antoniego Macierewicza, który stracił stanowisko szefa MON. Na spotkaniu noworocznym głowy państwa z... 6
  • Obraz tygodnia 14 sty 2018, 20:00 68 proc. Polaków jest za tym, by Jerzy Owsiak dostał Nagrodę Nobla (wg sondażu Pollster dla „Super Expressu”) 84 PROC. Polaków uważa, że media nigdy nie powinny faworyzować określonej partii (wg Pew Research Center dla „Gazety... 9
  • Forum im. Jarząbka Wacława 14 sty 2018, 20:00 NA MAPIE POLITYCZNYCH DZIWACTW ZANOTOWAŁAM OSTATNIO POWSTANIE EKOLOGICZNEGO FORUM MŁODZIEŻY. Jego celem jest obrona ministra Szyszki i dyrektora Tomaszewskiego, a przede wszystkim ich instytucji, to znaczy Ministerstwa Środowiska oraz Lasów... 10
  • Smog i kapitalizm 14 sty 2018, 20:00 OBY ŻADNA ŚWIĘTOKRADCZA RĘKA – NO, PRZYNAJMNIEJ ZA MOJEGO ŻYCIA – NIE TARGNĘŁA SIĘ NA KAPITALIZM, wolną przedsiębiorczość i prawo do poszukiwania szczęścia na własną rękę. Jednak ćwierć wieku po transformacji przeciwnicy... 10
  • O elektromobilności z prezydentem 14 sty 2018, 20:00 Elektromobilność w Pałacu Prezydenckim to wydarzenie z cyklu „Technologie przyszłości”. Jego celem będzie szukanie odpowiedzi na pytanie, co należy zrobić, żeby elektromobilność stała się w naszym kraju rzeczywistością, a polskie firmy dołączyły do grona światowych liderów.... 11
  • Szok XXI wieku 14 sty 2018, 20:00 Atak na World Trade Center, dyskusja o małżeństwach jednopłciowych, a nawet popularność „Big Brothera”. 2001 był rokiem zaskakujących wiadomości. 12
  • Platforma IV RP 14 sty 2018, 20:00 „Czy Platforma Obywatelska wygra przyszłość?” – w numerze 10 z 2001 r. „Wprost” pochylał się nad partią „ludzi środka, którzy nie chcą wybierać między uzwiązkowioną lewicą a uzwiązkowioną prawicą”. W styczniu Donald... 13
  • Tajemnice operacji „Rekonstrukcja” 14 sty 2018, 20:00 Zmiany w rządzie niespodziewanie wzmocniły wpływy wicepremiera Jarosława Gowina, osłabiły natomiast skrzydło o. Tadeusza Rydzyka. Nadal karty rozdaje twarde jądro PiS. 14
  • Kim są nowi ministrowie 14 sty 2018, 20:00 Brudziński: pierwszy po prezesie Nowy szef MSWiA od dawna nazywany jest numerem dwa w Prawie i Sprawiedliwości. Już jesienią zeszłego roku było wiadomo, że Joachim Brudziński wejdzie do rządu. Tylko że wtedy miał być to gabinet... 18
  • Dyrygent i skrzypkowie 14 sty 2018, 20:00 GRZEGORZ SADOWSKI, szef działu Biznesi Gospodarka Mateusz Morawiecki ułożył sobie resorty gospodarcze tak, by zajęły się pracą, nie uprawianiem polityki. Nadzór nad spółkami Skarbu Państwa będzie sprawował osobiście. – To jest... 24
  • Kulisy odwołania szefa MON 14 sty 2018, 20:00 Powierzenie Antoniemu Macierewiczowi szefostwa komisji smoleńskiej może ostatecznie pogrążyć byłego ministra obrony. 25
  • Nie będzie partii Macierewicza 14 sty 2018, 20:00 W Polsce nie ma możliwości stworzenia znaczącej formacji na prawo od PiS – uważa prof. Rafał Chwedoruk, politolog. 26
  • Zawiedzione nadzieje… kto zawiódł? 14 sty 2018, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Kiedy dwa lata temu ster dowodzenia w MON przejmował Antoni Macierewicz, wielu – w tym i ja – liczyło przede wszystkim na szybkie uruchomienie i zdynamizowanie siermiężnie prowadzonej przez poprzedni... 28
  • Obóz rządzący uniknął spirali śmierci 14 sty 2018, 20:00 – W świecie infozgiełku pozytywna narracja jest niemal równie ważna jak decyzje czy wydarzenia – mówi o swoim projekcie MaBeNa prof. Andrzej Zybertowicz. I apeluje, by Unia otrząsnęła się z liberalno-lewackich utopii. 30
  • Dwa błędy Schetyny 14 sty 2018, 20:00 Wystarczył ten jeden krok, aby duża część dotychczasowej strategii Grzegorza Schetyny legła w gruzach. Szef Platformy karnie wydalił z partii trójkę posłów za to, iż swoimi głosami przyczynili się do upadku (małą różnicą... 33
  • Patriotyzm na co dzień i od święta 14 sty 2018, 20:00 Boję się, żeby wojownicze hałasy nie zabiły w narodzie czułej wrażliwości – mówi prof. Joanna Kurczewska, socjolog i historyk idei z Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. 35
  • Kocopoły 14 sty 2018, 20:00 Kocopoły to produkty pracy Maszyny Bezpieczeństwa Narracyjnego. Służą do tego, żeby robić wyborcom wodę z mózgu. Maszynie imię nadał nieoceniony prof. Zybertowicz. Ten sam, który za poprzedniego PiS reformował ABW przez wprowadzenie... 39
  • Lokalni patrioci 500+ 14 sty 2018, 20:00 Przeszkolenie bez taryfy ulgowej oraz pieniądze czekają na chętnych do służby w Wojskach Obrony Terytorialnej. 40
  • Nikt nie chciał sądzić Wawrzeckiego 14 sty 2018, 20:00 – Lubiłam pisać o zwykłych ludziach, codziennych zbrodniach – wspomina autorka reportaży sądowych z czasów PRL, Barbara Seidler. 44
  • Dyskretny urok arystokracji 14 sty 2018, 20:00 Zamki, służba i srebrna zastawa? Czasem tak, chociaż dla polskiej arystokracji dobre urodzenie to nie tylko przywileje, ale i obowiązki. Na przykład pomaganie innym. 47
  • Wrobieni w challenge 14 sty 2018, 20:00 W domu wiceprezesa Polskiej Ligi Siatkówki działa prywatna spółka, która rocznie inkasuje setki tysięcy złotych od polskich klubów siatkarskich. Zarejestrowała sobie tam oddział, żeby pobierać unijną dotację. Ale to dopiero początek historii. 50
  • Autobusem pod górkę 14 sty 2018, 20:00 PolskiBus mimo milionów w reklamę nie przetrwał na polskim rynku. Przegrał z lokalnymi przewoźnikami. Teraz chce z nimi walczyć gigant z Niemiec. 56
  • Hossa Bessa 14 sty 2018, 20:00 Fitness klapa W ciągu najbliższych trzech- -czterech miesięcy z Polski całkowicie zniknie sieć klubów Jatomi Fitness. Na koniec ubiegłego roku w 19 polskich miastach działało 35 klubów pod tą marką. Nie tak dawno sieć zamknęła swój... 59
  • Elektromobilna rewolucja ruszyła 14 sty 2018, 20:00 MICHAŁ KURTYKA Kilka tygodni temu rząd, a teraz Sejm przegłosował ustawę o elektromobilności i paliwach alternatywnych. To sukces, gdyż jest to jeden z najważniejszych sposobów, które pozwolą przyspieszyć innowacyjność naszej... 60
  • Know How 14 sty 2018, 20:00 Hej, mercedes Mercedes pokazał nową odsłonę swojego systemu informacyjnorozrywkowego, kryjącego się pod nazwą MBUX. Będzie się on składał z dwóch ekranów i zadebiutuje w nowej A klasie. W zależności od wyposażenia ekrany będą... 61
  • Wolno, wolniej, kup nowy 14 sty 2018, 20:00 Afera z Intelem i Apple’em w roli głównej pokazuje, że konsumenci coraz częściej sprowadzani są do roli maszynek, które mają tylko kupić. Najlepiej jak najczęściej. 62
  • Zarządzanie strachem 14 sty 2018, 20:00 Straszenie stało się głównym narzędziem polityki w Europie. Dlatego krótkie chwile wytchnienia w przepychance o to, kto kogo, przyjmowane są z taką ulgą. 64
  • Sieć na cenzurowanym 14 sty 2018, 20:00 W Europie zaczęła się właśnie krucjata przeciwko dezinformacji w internecie. Niestety może się ona skończyć ograniczeniem wolności słowa. 68
  • Wirtuoz niepodległości 14 sty 2018, 20:00 Ignacy Paderewski był światową gwiazdą, za którą szalały tłumy. Być może dlatego robił dla polskiej niepodległości tyle samo, a może i więcej niż marszałek Piłsudski. 72
  • Na zdrowie 14 sty 2018, 20:00 Kobiece serce Kobiety dwukrotnie częściej niż mężczyźni umierają w ciągu 12 miesięcy po ostrym zawale serca – wykazały badania specjalistów z Uniwersytetu w Leedes (Wielka Brytania) i Instytutu Karolinska (Szwecja). Zdaniem autorów... 76
  • Nie zawsze trzeba stać w kolejce 14 sty 2018, 20:00 Polacy chętnie leczą się sami, szczególnie wtedy, gdy doskwiera im przeziębienie. Wsparci dobrą radą farmaceuty jesteśmy w stanie dobrać odpowiedni lek, który postawi nas na nogi. 77
  • Ale to już było 14 sty 2018, 20:00 W Polsce początki w muzyce są trudniejsze niż gdziekolwiek indziej. Wszyscy chcą mieć nową muzykę, ale nikt nie chce się nią zajmować. Debiutantów z roku na rok poznajemy coraz mniej, za to w radiu i w telewizji dusimy się w tym samym sosie powtarzanych od dekad przebojów. A... 78
  • Sztuka cenniejsza niż złoto 14 sty 2018, 20:00 Rok 2017 był najlepszym sezonem w historii polskiego rynku sztuki. Ale wystrzał korków od szampana zagłuszył istniejące problemy. 82
  • Bóg, horror, obczyzna 14 sty 2018, 20:00 Na kolejny sezon „Gry o tron” przyjdzie nam poczekać do 2019 r. Jak przeżyć 2018 i skrócić sobie katusze oczekiwania? Oglądając „Templariuszy”, którzy nabierają tempa z odcinka na odcinek. 86
  • Rozmiar ma znaczenie 14 sty 2018, 20:00 Paul z „Pomniejszenia” ma 12 cm wzrostu, ale kaliber jego problemów jest znacznie większy. Jak to u bohaterów Payne’a bywa. 90
  • Wydarzenie 14 sty 2018, 20:00 Kalejdoskop nerwic To jeden z tych filmów, których oglądanie jest przyjemnością, choć w trakcie seansu śmiech zamiera w gardle. W debiutanckim „Ataku paniki” Paweł Maślona portretuje kilkunastu bohaterów. Dzielą ich: wiek, pozycja... 91
  • Film 14 sty 2018, 20:00 Pępek świata absurdu Oparta na prawdziwej historii „Viktoria” nie jest filmem dla każdego. W portrecie trzech pokoleń kobiet Bułgarka Maya Vitkova nie kokietuje widza. Tworzy opowieść dojmującą, oschłą, powolną. Ale udaje jej się... 92
  • Muzyka 14 sty 2018, 20:00 PŁY TA Nasza zima dobra KIEDY DWA LATA TEMU, ZARAZ PO POJAWIENIU SIĘ NA NASZEJ SCENIE, zapytano ją, dlaczego jeszcze nie wydała płyty, z bezczelną szczerością odpowiadała: „Bo trzeba ją wypełnić dobrymi nagraniami”. Stało się,... 93
  • Książka 14 sty 2018, 20:00 POWIEŚĆ Być innym OD CZASU SUKCESÓW KSIĄŻEK O FRANCUSKIM MIKOŁAJKU I AN- GIELSKIM ADRIANIE MOLE’U na wpół żartobliwe opisywanie świata z punktu widzenia bystrego dziecka stało się pomysłem dość często wykorzystywanym przez... 94
  • Kalejdoskop 14 sty 2018, 20:00 Gra w oko Co łączy Europę Wschodnią i Amerykę Południową? Na pierwszy rzut oka nic. Po głębszym namyśle konstatujemy, że przecież dyktatury (u nas komunistyczne, tam – prawicowe lub wojskowe), że Gombrowicz. Dlatego w tytule tej... 95
  • Kulturalna trzynastka 14 sty 2018, 20:00 Małgorzata Kożuchowska JAKO HANKA MOSTOWIAK ZGINĘŁA PRZYWALONA PUDŁAMI, JAKO AKTORKA WCIĄŻ ZACHWYCA URODĄ I TALENTEM 1. Najbardziej znienawidzona lektura? Nudny, zły scenariusz filmowy. 2. Którym bohaterem z literatury chciałabyś być... 96
  • Mysia wieża 14 sty 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Czy Pałac Kultury i Nauki powinien zostać zburzony? Obawiam się, że w tej kwestii raczej nigdy nie osiągniemy jednomyślności. Jest tyle za i tyle przeciw! Za zburzeniem przemawia fakt, że nie każda tradycja dobra i nie... 97
  • O Persach i Teutonach 14 sty 2018, 20:00 Pociąg TGV z Paryża do Brukseli przemieszcza się w styczniowym zmierzchu niemal bezszelestnie, ale i tak się w końcu spóźni. Utknie w Lille, gdzie część pasażerów będzie się przesiadać na Eurostar do Londynu. O ile pociąg do... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany