Nikt nie chciał sądzić Wawrzeckiego

Nikt nie chciał sądzić Wawrzeckiego

Nikt nie chciał sądzić Wawrzeckiego
Nikt nie chciał sądzić Wawrzeckiego
– Lubiłam pisać o zwykłych ludziach, codziennych zbrodniach – wspomina autorka reportaży sądowych z czasów PRL, Barbara Seidler.

Rozmawiał Cezary Łazarewicz

Pamięta pani, od czego się zaczęło?

Od listu. Napisał do mnie redaktor naczelny „Życia Literackiego” Władysław Machejek z Krakowa. Zaproponował, żebym raz w miesiącu pisała dla niego reportaż sądowy. Chciał, żeby to były teksty socjologiczne, dla których proces i sala sądowa są tylko początkiem. Możesz zadrukowywać całą gazetę – mówił.

Aż tak dużo miejsca pani potrzebowała?

Na reportaż trzeba mieć miejsce. Reporter wychodzi poza salę sądową, poza miejsce zbrodni, poza miasto. Zebrany materiał narasta. Trzeba mieć gdzie to opublikować. W „Życiu Literackim” była nas trójka reporterów: Jerzy Lovell, Zbyszek Kwiatkowski i ja. Reportaż otwierał gazetę na pierwszej stronie, a potem zajmował wiele kolumn. Hania Krall, gdy w połowie lat 90. ją namawiali do powrotu do tej nowej, kolorowej „Polityki”, odpowiadała: A gdzie ja tam się zmieszczę. Ja potrzebuję miejsca.

Czegoś, oprócz miejsca, jeszcze potrzeba reporterowi sądowemu?

To nie jest tak, że się siedzi w sądzie i spisuje, co mówi prokurator, co mówią świadkowie, co mówi oskarżony. Na sali sądowej wszystko jest ważne. Trzeba obserwować zachowanie oskarżonych i świadków, jak reaguje publiczność, czy jest kontakt między podsądnym i świadkiem, jak odpowiada on na pytania sądu, co się dzieje na korytarzach sądowych. To wszystko mówi nam bardzo dużo o samym procesie i ludziach. Jeśli ktoś nie był na procesie, nie powinien go opisywać, bo dopiero na sali sądowej widać, kto kłamie, a kto mówi prawdę. Żaden stenogram nie odda atmosfery procesu.

Dziś dziennikarze szukają tematów w internecie, a kiedyś?

Trzeba było mieć dobre kontakty z wydziałem IV karnym sądu wojewódzkiego, bo tam trafiały najciekawsze sprawy z Warszawy. Niemal wszystkie moje teksty są z Warszawy. Szefem wydziału był tam bardzo uczciwy i przyzwoity sędzia, ale także otwarty na dziennikarzy. W sekretariacie wydziału karnego pracowały cudowne panie, które za wiedzą przewodniczącego użyczały mi akt sądowych. Mogłam się z nimi zapoznać i przestudiować w specjalnym pokoju, z którego korzystali na co dzień adwokaci.

Kto pani dawał cynk, że coś jest ciekawe?

W 1952 r. kończyłam prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Moi koledzy z roku byli sędziami, prokuratorami, adwokatami. Utrzymywałam z nimi kontakt. To był cały łańcuszek znajomości, które podtrzymywałam przez lata. Trzeba się było przy tym nachodzić, ale było warto, bo koledzy ze studiów byli najlepszym źródłem informacji. Ale czasem mówili: lepiej tego nie dotykać. Bo były różne sprawy.

Na przykład „mięso” – najgłośniejsza afera gospodarcza lat 60., w której skazano na śmierć Stanisława Wawrzeckiego, dyrektora warszawskiego Miejskiego Handlu Mięsem. Pamięta pani ten proces?

Sędzią prowadzącym był sędzia Roman Kryże. Miał elegancki sposób bycia. Ściągnięto go na ten proces z Sądu Najwyższego, bo żaden sędzia z wydziału IV nie chciał tej sprawy sądzić. Wszyscy, jak jeden mąż, odmówili. Złożyli na biurku przewodniczącego wydziału pisemka, że nie mogą brać udziału w procesie – są chorzy lub mają inne ważne powody. Sędzia Kryże zgodził się wtedy tę sprawę sądzić, choć to był dla niego dyshonor, bo musiał być oddelegowany do sądu niższej instancji. Żaden inny sędzia by się na to nie zgodził, ale Kryże – tak. Sądził z jeszcze jednym sędzią i dwoma ławnikami, którym trudno było się rozeznać w materii procesu i uważali, że sędzia prowadzący sprawę we wszystkim ma rację.

Dlaczego nikt nie chciał tej sprawy sądzić?

Najpierw była afera garbarzy. Chodziło o skóry zwierzęce nielegalnie sprowadzane do Polski i ogromne malwersacje. Proces garbarzy odbywał się w Kielcach. Gomułka domagał się kary śmierci dla głównego oskarżonego, ale sędzia Kulczycki się nie ugiął i nie orzekł wyroku śmierci. Gomułka był zły. A zaraz potem wybuchła sprawa mięsa i wielkich łapówek. Wiadomo było, że w sprawie mięsiarzy Gomułka już nie popuści. Wawrzeckiego za zabór mienia społecznego skazano na karę śmierci. Wyrok był w trybie doraźnym i nie podlegał zaskarżeniu.

Miała pani wtedy poczucie, że to zbrodnia sądowa?

Tak. Dlatego mój reportaż nosił tytuł „Pamiętajcie, że byłem przeciw”. Tego nie było nigdzie na świecie, żeby za przestępstwo gospodarcze skazywać na śmierć. Wawrzeckiego bronił wybitny warszawski adwokat, mecenas Krzysztof Bieńkowski. To był starszy pan. Kończąc swoją mowę obrończą, wyskoczył na środek sali, rozczapierzył palce i krzyknął do sędziego Kryżego: „Jeżeli zapadłby ten wyrok, o który wnioskował prokurator, to pamiętajcie, że byłem przeciw”. I powtórzył to trzy razy. Nie brał udziału w egzekucji. „Ja bym tego nie przeżył” – powiedział mi.

„Jej reportaże to fascynujący zapis PRL-owskiej obyczajowości, mentalności i przekonań. Do tego tak plastyczne, że kiedy tylko zaczynam któryś czytać, włącza mi się w głowie telewizor i wyświetla dobry film kryminalny. Jednak w przeciwieństwie do amerykańskich kryminałów dzięki Barbarze Seidler zawsze mam jakiś powód, żeby myśleć o Polsce”. Tak Mariusz Szczygieł pisze o pani.

Lubiłam pisać o zwykłych ludziach, codziennych zbrodniach. Te sprawy poruszały czytelników. Pamiętam historię nastolatki, którą matka poprosiła kiedyś, by zdjęła coś z pawlacza. To była dziewczynka z dobrego domu – matka pracowała w telewizji, ojciec był reżyserem. Ona chodziła do Żmichowskiej, bardzo dobrego liceum. Mieszkały z matką przy Noakowskiego. W tym pawlaczu była siekiera. I ona sięgnęła po tę siekierę i wielokrotnie uderzyła nią matkę. Potem zawlokła ciało do łazienki i rozkawałkowała. Zrobiła to tak fachowo, że biegli byli przekonani, że to robota lekarza. Głowę zapakowała w garnek i wyrzuciła do Jeziorka Czerniakowskiego. Resztę ciała zapakowała do wielkiej walizki i umieściła w przechowalni bagażu na Dworcu Centralnym. Tę walizkę rozpoznali sąsiedzi i tak milicja po nitce do kłębka doszła do tego, kto zamordował. Gdy już został ogłoszony wyrok i przewodnicząca kazała wszystkim opuścić salę, ociągaliśmy się, bo nie padła odpowiedź na najważniejsze pytanie: dlaczego ona to zrobiła? Wtedy podszedł do mnie jej chłopak i powiedział: „Myślałem, że świetnie znam Kasię, a w ogóle jej nie znałem”. Spuścił głowę i wyszedł.

Po 30 latach chciał wrócić do tej sprawy TVN, a pani, zamiast im pomóc, powiedziała – nie. Dlaczego? Reporter nie ma prawa wrócić do swoich bohaterów?

Ma. Ale ja nie chciałam. Ta dziewczyna została skazana, odsiedziała wyrok. Po wyjściu zmieniła dwa razy nazwisko, zaszyła się gdzieś na Śląsku, ma dwoje dzieci. Ma prawo do nowego życia. Dlatego się nie zgodziłam rozmawiać o niej.

Jak pani znosiła wizyty w więzieniach, rozmowy z kryminalistami, obcowanie z mordercami?

Niektórych nawet bardzo polubiłam.

Nie bała się ich pani?

Nie. Świetnie mnie traktowali. Nosiłam im na sale rozpraw kanapki – bułeczki z szynką. I pisali do mnie listy zza krat. Kiedyś przyszła do mnie pani adwokat i wyjęła zmiętą kopertę. „Dostaję grypsy od mojego klienta” – poskarżyła się i przeczytała mi jeden z nich. „Całuję Twoje piersiątka” – pisał więzień w liście do swojej adwokatki. „Jak on tak może?” – pytała mnie. „Widocznie” – odpowiadałam – „oni mają taki styl. Do mnie też tak piszą”. Wiele lat później pojechałam z wnukiem na wycieczkę do Włoch. Biuro turystyczne źle zorganizowało powrót. Zwolniliśmy pokój i wiele godzin czekaliśmy na autokar. Podszedł wtedy do mnie człowiek i dał mi swój klucz od pokoju. „Może pani tam mieszkać, ile pani zechce” – powiedział. Zapytałam, dlaczego. „Bo pani mojemu przyjacielowi nosiła do więzienia kanapki” – odpowiedział. – „Za to, co pani dla niego zrobiła, mogę pani uszyć futro” – dodał. Bo to był futrzarz z Chmielnej.

Miała pani swoich ulubionych bohaterów?

Bardzo lubiłam samouszkodzeniowców. Nikomu nie robili krzywdy, tylko sobie. Kaleczyli się, połykali kotwice, wbijali sobie gwoździe w głowę tylko po to, żeby kilka dni spędzić w szpitalu. Większość jednak trafiała do centralnego szpitala więziennego przy Rakowieckiej, gdzie za karę operowano ich bez znieczulenia. Żal mi ich było, choć zwykle to była recydywa. Jednego udało mi się umieścić w wolnościowym szpitalu. Podziękował mi w liście i napisał, że tam zobaczył niebo.

Pamięta pani swój ostatni reportaż?

To był luty 1990 r. Koncern wydawniczy RSW Prasa-Książka-Ruch przestał istnieć i wtedy ukazał się ostatni numer „Życia Literackiego”. Władysław Machejek, redaktor naczelny, stracił swoją pozycję i wpływy. Wszyscy byliśmy zrozpaczeni, bo likwidacja pism literackich zamykała nam drogę do czytelnika, a czytelnikom do tekstów poszerzonych, głębokich, nie newsowych.

Dwa miesiące temu ukazała się pani książka z reportażami z lat 60., 70. i 80. Gdy się je dzisiaj czyta, wywołują takie emocje, jakby były napisane wczoraj. Spodziewała się pani, że te teksty przetrwają?

Miałam takie wrażenie niedawno, gdy przyszedł do mnie dziennikarz i zapytał, czy nie pojechałabym z nim do Borowca. To była zapadła wieś z siedmioma dymami, o której napisałam reportaż w latach 50. Tam ludzie nigdy samochodu nie widzieli. Nigdy się stamtąd nie ruszali. Nie mieli prądu. Dziennikarz chciał zobaczyć, jak ta wieś się zmieniła przez lata. Jeszcze jedną miałam przygodę ze swoim tekstem. Kilka lat temu zadzwonił do mnie naukowiec z uniwersytetu z Rzeszowa. Mówił, że przeczytał mój reportaż sprzed 30 lat i prosił, bym poszła z nim do szkoły gastronomicznej, by rozpoznać moją bohaterkę. Chodziło o nauczycielkę Renatę K. z mojego tekstu „Pani od maszynoznawstwa”. Zakatowała paskiem na śmierć synka swojego partnera. Po wyjściu z więzienia wróciła do pracy w warszawskich szkołach, bo sąd zapomniał napisać w wyroku, że nie może już dłużej wykonywać tego zawodu. Odpowiedziałam naukowcowi, że nie mam czasu. Nie zraził się. Dzwonił jeszcze kilka razy. „Stąd ją przepędziłem, stamtąd ją przepędziłem” – mówił. Gdy media się dowiedziały, że Renata K. wciąż pracuje w szkole, zrobiła się z tego afera. Dziennikarze domagali się jej zwolnienia, a ludzie mój stary tekst zaczęli sobie przesyłać e-mailami.

Może to dowód, że pani teksty są ponadczasowe?

Chcieli mnie też zaprosić do telewizji, żebym im opowiadała. Dla mnie sprawa była zamknięta. Nie chciałam do tego wracać. W sprawie Renaty K. sąd popełnił błąd i nic z tym zrobić już nie można było. Moim zdaniem ona poniosła karę i ma prawo do normalnego życia. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 3/2018
Więcej możesz przeczytać w 3/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 3/2018 (1819)

  • Nowocześnie, czyli jak? 14 sty 2018, 20:00 To, co wydarzyło się wokół ustaw dotyczących aborcji w ubiegłym tygodniu, było czymś nieprawdopodobnym. Okazało się, że niektóre partie polityczne zamierzają definiować swoją tożsamość właśnie przez stosunek do aborcji i... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 14 sty 2018, 20:00 ŚRODOWISKO ZWIĄZANE Z „GAZETĄ POLSKĄ” OBNOSI SIĘ Z OSTENTACYJNĄ NIECHĘCIĄ DO PREZYDENTA ANDRZEJA DUDY. Podobno z powodu dymisji Antoniego Macierewicza, który stracił stanowisko szefa MON. Na spotkaniu noworocznym głowy państwa z... 6
  • Obraz tygodnia 14 sty 2018, 20:00 68 proc. Polaków jest za tym, by Jerzy Owsiak dostał Nagrodę Nobla (wg sondażu Pollster dla „Super Expressu”) 84 PROC. Polaków uważa, że media nigdy nie powinny faworyzować określonej partii (wg Pew Research Center dla „Gazety... 9
  • Forum im. Jarząbka Wacława 14 sty 2018, 20:00 NA MAPIE POLITYCZNYCH DZIWACTW ZANOTOWAŁAM OSTATNIO POWSTANIE EKOLOGICZNEGO FORUM MŁODZIEŻY. Jego celem jest obrona ministra Szyszki i dyrektora Tomaszewskiego, a przede wszystkim ich instytucji, to znaczy Ministerstwa Środowiska oraz Lasów... 10
  • Smog i kapitalizm 14 sty 2018, 20:00 OBY ŻADNA ŚWIĘTOKRADCZA RĘKA – NO, PRZYNAJMNIEJ ZA MOJEGO ŻYCIA – NIE TARGNĘŁA SIĘ NA KAPITALIZM, wolną przedsiębiorczość i prawo do poszukiwania szczęścia na własną rękę. Jednak ćwierć wieku po transformacji przeciwnicy... 10
  • O elektromobilności z prezydentem 14 sty 2018, 20:00 Elektromobilność w Pałacu Prezydenckim to wydarzenie z cyklu „Technologie przyszłości”. Jego celem będzie szukanie odpowiedzi na pytanie, co należy zrobić, żeby elektromobilność stała się w naszym kraju rzeczywistością, a polskie firmy dołączyły do grona światowych liderów.... 11
  • Szok XXI wieku 14 sty 2018, 20:00 Atak na World Trade Center, dyskusja o małżeństwach jednopłciowych, a nawet popularność „Big Brothera”. 2001 był rokiem zaskakujących wiadomości. 12
  • Platforma IV RP 14 sty 2018, 20:00 „Czy Platforma Obywatelska wygra przyszłość?” – w numerze 10 z 2001 r. „Wprost” pochylał się nad partią „ludzi środka, którzy nie chcą wybierać między uzwiązkowioną lewicą a uzwiązkowioną prawicą”. W styczniu Donald... 13
  • Tajemnice operacji „Rekonstrukcja” 14 sty 2018, 20:00 Zmiany w rządzie niespodziewanie wzmocniły wpływy wicepremiera Jarosława Gowina, osłabiły natomiast skrzydło o. Tadeusza Rydzyka. Nadal karty rozdaje twarde jądro PiS. 14
  • Kim są nowi ministrowie 14 sty 2018, 20:00 Brudziński: pierwszy po prezesie Nowy szef MSWiA od dawna nazywany jest numerem dwa w Prawie i Sprawiedliwości. Już jesienią zeszłego roku było wiadomo, że Joachim Brudziński wejdzie do rządu. Tylko że wtedy miał być to gabinet... 18
  • Dyrygent i skrzypkowie 14 sty 2018, 20:00 GRZEGORZ SADOWSKI, szef działu Biznesi Gospodarka Mateusz Morawiecki ułożył sobie resorty gospodarcze tak, by zajęły się pracą, nie uprawianiem polityki. Nadzór nad spółkami Skarbu Państwa będzie sprawował osobiście. – To jest... 24
  • Kulisy odwołania szefa MON 14 sty 2018, 20:00 Powierzenie Antoniemu Macierewiczowi szefostwa komisji smoleńskiej może ostatecznie pogrążyć byłego ministra obrony. 25
  • Nie będzie partii Macierewicza 14 sty 2018, 20:00 W Polsce nie ma możliwości stworzenia znaczącej formacji na prawo od PiS – uważa prof. Rafał Chwedoruk, politolog. 26
  • Zawiedzione nadzieje… kto zawiódł? 14 sty 2018, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Kiedy dwa lata temu ster dowodzenia w MON przejmował Antoni Macierewicz, wielu – w tym i ja – liczyło przede wszystkim na szybkie uruchomienie i zdynamizowanie siermiężnie prowadzonej przez poprzedni... 28
  • Obóz rządzący uniknął spirali śmierci 14 sty 2018, 20:00 – W świecie infozgiełku pozytywna narracja jest niemal równie ważna jak decyzje czy wydarzenia – mówi o swoim projekcie MaBeNa prof. Andrzej Zybertowicz. I apeluje, by Unia otrząsnęła się z liberalno-lewackich utopii. 30
  • Dwa błędy Schetyny 14 sty 2018, 20:00 Wystarczył ten jeden krok, aby duża część dotychczasowej strategii Grzegorza Schetyny legła w gruzach. Szef Platformy karnie wydalił z partii trójkę posłów za to, iż swoimi głosami przyczynili się do upadku (małą różnicą... 33
  • Patriotyzm na co dzień i od święta 14 sty 2018, 20:00 Boję się, żeby wojownicze hałasy nie zabiły w narodzie czułej wrażliwości – mówi prof. Joanna Kurczewska, socjolog i historyk idei z Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. 35
  • Kocopoły 14 sty 2018, 20:00 Kocopoły to produkty pracy Maszyny Bezpieczeństwa Narracyjnego. Służą do tego, żeby robić wyborcom wodę z mózgu. Maszynie imię nadał nieoceniony prof. Zybertowicz. Ten sam, który za poprzedniego PiS reformował ABW przez wprowadzenie... 39
  • Lokalni patrioci 500+ 14 sty 2018, 20:00 Przeszkolenie bez taryfy ulgowej oraz pieniądze czekają na chętnych do służby w Wojskach Obrony Terytorialnej. 40
  • Nikt nie chciał sądzić Wawrzeckiego 14 sty 2018, 20:00 – Lubiłam pisać o zwykłych ludziach, codziennych zbrodniach – wspomina autorka reportaży sądowych z czasów PRL, Barbara Seidler. 44
  • Dyskretny urok arystokracji 14 sty 2018, 20:00 Zamki, służba i srebrna zastawa? Czasem tak, chociaż dla polskiej arystokracji dobre urodzenie to nie tylko przywileje, ale i obowiązki. Na przykład pomaganie innym. 47
  • Wrobieni w challenge 14 sty 2018, 20:00 W domu wiceprezesa Polskiej Ligi Siatkówki działa prywatna spółka, która rocznie inkasuje setki tysięcy złotych od polskich klubów siatkarskich. Zarejestrowała sobie tam oddział, żeby pobierać unijną dotację. Ale to dopiero początek historii. 50
  • Autobusem pod górkę 14 sty 2018, 20:00 PolskiBus mimo milionów w reklamę nie przetrwał na polskim rynku. Przegrał z lokalnymi przewoźnikami. Teraz chce z nimi walczyć gigant z Niemiec. 56
  • Hossa Bessa 14 sty 2018, 20:00 Fitness klapa W ciągu najbliższych trzech- -czterech miesięcy z Polski całkowicie zniknie sieć klubów Jatomi Fitness. Na koniec ubiegłego roku w 19 polskich miastach działało 35 klubów pod tą marką. Nie tak dawno sieć zamknęła swój... 59
  • Elektromobilna rewolucja ruszyła 14 sty 2018, 20:00 MICHAŁ KURTYKA Kilka tygodni temu rząd, a teraz Sejm przegłosował ustawę o elektromobilności i paliwach alternatywnych. To sukces, gdyż jest to jeden z najważniejszych sposobów, które pozwolą przyspieszyć innowacyjność naszej... 60
  • Know How 14 sty 2018, 20:00 Hej, mercedes Mercedes pokazał nową odsłonę swojego systemu informacyjnorozrywkowego, kryjącego się pod nazwą MBUX. Będzie się on składał z dwóch ekranów i zadebiutuje w nowej A klasie. W zależności od wyposażenia ekrany będą... 61
  • Wolno, wolniej, kup nowy 14 sty 2018, 20:00 Afera z Intelem i Apple’em w roli głównej pokazuje, że konsumenci coraz częściej sprowadzani są do roli maszynek, które mają tylko kupić. Najlepiej jak najczęściej. 62
  • Zarządzanie strachem 14 sty 2018, 20:00 Straszenie stało się głównym narzędziem polityki w Europie. Dlatego krótkie chwile wytchnienia w przepychance o to, kto kogo, przyjmowane są z taką ulgą. 64
  • Sieć na cenzurowanym 14 sty 2018, 20:00 W Europie zaczęła się właśnie krucjata przeciwko dezinformacji w internecie. Niestety może się ona skończyć ograniczeniem wolności słowa. 68
  • Wirtuoz niepodległości 14 sty 2018, 20:00 Ignacy Paderewski był światową gwiazdą, za którą szalały tłumy. Być może dlatego robił dla polskiej niepodległości tyle samo, a może i więcej niż marszałek Piłsudski. 72
  • Na zdrowie 14 sty 2018, 20:00 Kobiece serce Kobiety dwukrotnie częściej niż mężczyźni umierają w ciągu 12 miesięcy po ostrym zawale serca – wykazały badania specjalistów z Uniwersytetu w Leedes (Wielka Brytania) i Instytutu Karolinska (Szwecja). Zdaniem autorów... 76
  • Nie zawsze trzeba stać w kolejce 14 sty 2018, 20:00 Polacy chętnie leczą się sami, szczególnie wtedy, gdy doskwiera im przeziębienie. Wsparci dobrą radą farmaceuty jesteśmy w stanie dobrać odpowiedni lek, który postawi nas na nogi. 77
  • Ale to już było 14 sty 2018, 20:00 W Polsce początki w muzyce są trudniejsze niż gdziekolwiek indziej. Wszyscy chcą mieć nową muzykę, ale nikt nie chce się nią zajmować. Debiutantów z roku na rok poznajemy coraz mniej, za to w radiu i w telewizji dusimy się w tym samym sosie powtarzanych od dekad przebojów. A... 78
  • Sztuka cenniejsza niż złoto 14 sty 2018, 20:00 Rok 2017 był najlepszym sezonem w historii polskiego rynku sztuki. Ale wystrzał korków od szampana zagłuszył istniejące problemy. 82
  • Bóg, horror, obczyzna 14 sty 2018, 20:00 Na kolejny sezon „Gry o tron” przyjdzie nam poczekać do 2019 r. Jak przeżyć 2018 i skrócić sobie katusze oczekiwania? Oglądając „Templariuszy”, którzy nabierają tempa z odcinka na odcinek. 86
  • Rozmiar ma znaczenie 14 sty 2018, 20:00 Paul z „Pomniejszenia” ma 12 cm wzrostu, ale kaliber jego problemów jest znacznie większy. Jak to u bohaterów Payne’a bywa. 90
  • Wydarzenie 14 sty 2018, 20:00 Kalejdoskop nerwic To jeden z tych filmów, których oglądanie jest przyjemnością, choć w trakcie seansu śmiech zamiera w gardle. W debiutanckim „Ataku paniki” Paweł Maślona portretuje kilkunastu bohaterów. Dzielą ich: wiek, pozycja... 91
  • Film 14 sty 2018, 20:00 Pępek świata absurdu Oparta na prawdziwej historii „Viktoria” nie jest filmem dla każdego. W portrecie trzech pokoleń kobiet Bułgarka Maya Vitkova nie kokietuje widza. Tworzy opowieść dojmującą, oschłą, powolną. Ale udaje jej się... 92
  • Muzyka 14 sty 2018, 20:00 PŁY TA Nasza zima dobra KIEDY DWA LATA TEMU, ZARAZ PO POJAWIENIU SIĘ NA NASZEJ SCENIE, zapytano ją, dlaczego jeszcze nie wydała płyty, z bezczelną szczerością odpowiadała: „Bo trzeba ją wypełnić dobrymi nagraniami”. Stało się,... 93
  • Książka 14 sty 2018, 20:00 POWIEŚĆ Być innym OD CZASU SUKCESÓW KSIĄŻEK O FRANCUSKIM MIKOŁAJKU I AN- GIELSKIM ADRIANIE MOLE’U na wpół żartobliwe opisywanie świata z punktu widzenia bystrego dziecka stało się pomysłem dość często wykorzystywanym przez... 94
  • Kalejdoskop 14 sty 2018, 20:00 Gra w oko Co łączy Europę Wschodnią i Amerykę Południową? Na pierwszy rzut oka nic. Po głębszym namyśle konstatujemy, że przecież dyktatury (u nas komunistyczne, tam – prawicowe lub wojskowe), że Gombrowicz. Dlatego w tytule tej... 95
  • Kulturalna trzynastka 14 sty 2018, 20:00 Małgorzata Kożuchowska JAKO HANKA MOSTOWIAK ZGINĘŁA PRZYWALONA PUDŁAMI, JAKO AKTORKA WCIĄŻ ZACHWYCA URODĄ I TALENTEM 1. Najbardziej znienawidzona lektura? Nudny, zły scenariusz filmowy. 2. Którym bohaterem z literatury chciałabyś być... 96
  • Mysia wieża 14 sty 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Czy Pałac Kultury i Nauki powinien zostać zburzony? Obawiam się, że w tej kwestii raczej nigdy nie osiągniemy jednomyślności. Jest tyle za i tyle przeciw! Za zburzeniem przemawia fakt, że nie każda tradycja dobra i nie... 97
  • O Persach i Teutonach 14 sty 2018, 20:00 Pociąg TGV z Paryża do Brukseli przemieszcza się w styczniowym zmierzchu niemal bezszelestnie, ale i tak się w końcu spóźni. Utknie w Lille, gdzie część pasażerów będzie się przesiadać na Eurostar do Londynu. O ile pociąg do... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany