Spotkania przez opowieści

Spotkania przez opowieści

Mój rozmówca jest często potomkiem ofiary, ja – synem mordercy. Już się przyzwyczaiłem – mówi austriacki pisarz Martin Pollack. Właśnie ukazał się wywiad rzeka z nim.

ROZMAWIAŁA Aldona Łaniewska-Wołłk, POLSKIE RADIO

Często się mówi, że pana pisarstwo poświęcone jest pamięci. Czy myślenie o przeszłości pana prześladuje? Czy tego ciężaru próbuje się pan pozbyć poprzez swoje książki?

Nie powiedziałbym, że chcę się pozbyć tego ciężaru. To przeważnie jest historia Austrii i mojej rodziny, więc ja tym problemem prawdopodobnie przez całe życie będę się zajmował. Teraz siedzę nad książką, która znowu wraca do tego tematu. To książka poświęcona mojej ciotce Pauline Bast.

Czytając wywiad rzekę z panem „Tropiciel złych historii”, dostrzegłam, że to, w jakiej rodzinie pan się urodził, naznaczyło pana na całe życie.

Niestety, tak to jest. Urodziłem się w rodzinie nazistowskiej. Jej dzieje są silnie związane z historią Austrii. W tym roku obchodzimy rocznicę 1938 r. Wtedy miał miejsce Anschluss – przyłączenie terytorium Austrii do III Rzeszy. I znów zaczynam myśleć o tym, że moi przodkowie byli zaangażowani w zniszczenie Austrii. Więc tutaj ucieczki nie ma. Ponadto ten rozdział nie jest dla mnie jeszcze zamknięty. Nie mogę powiedzieć: „Dobra, napisałem o tym jedną, drugą, trzecią książkę i teraz koniec, cześć, mam spokój”. Ciągle pojawiają się jakieś nowe wątki, ślady, spotykam nowych ludzi, którzy pamiętają tamte wydarzenia… Dam przykład. Parę tygodni temu byłem na Słowacji, gdzie niedawno wyszła moja książka „Śmierć w bunkrze”. Byłem na spotkaniu autorskim w Bańskiej Bystrzycy. W książce jest fragment, w którym piszę, że mój ojciec i jego ludzie rozstrzelali w górach rodzinę żydowską i rodzinę Karoliny Bulovej, która ukrywała tych Żydów. Krótko przed tym spotkaniem dostałem zdjęcie tej kobiety. Pokazałem je na spotkaniu i nagle wstaje jakaś pani i mówi: „Ja jestem prawnuczką Karoliny”. Przyszła tam z całą rodziną. Jesteśmy teraz w kontakcie, bo chcę napisać choć krótki tekst na temat Karoliny Bulovej. To była niezwykle dzielna kobieta – w swojej chacie w górach ukrywała Żydów. Wszystkich niestety rozstrzelano. To piękna historia, choć dla niej nie skończyła się pięknie. Takie rzeczy bardzo często mnie spotykają. Prawnuczka Bulovej zaczęła dzięki tej historii szukać śladów swej prababki. Byłem wzruszony. Ona skontaktowała się ze mną za pośrednictwem internetu, dostarczyła mi wielu informacji i fotografii.

Można powiedzieć, że to historie pana odnajdują…

No tak. Właśnie tak było w tym przypadku. Ja nie szukałem, dla mnie ta sprawa była zamknięta i teraz znów się otwiera. Ta historia żyje.

Czy spotkania ze świadkami wydarzeń, w których brał udział pana ojciec, są trudne?

Nie powiedziałbym. Z jednej strony ja mam najgorszą rolę, bo mój rozmówca jest świadkiem wydarzenia lub potomkiem ofiary, a ja – synem mordercy. Jestem już do tego przyzwyczajony. Zawsze staram się otwarcie rozmawiać z tymi ludźmi. Ja nie przepraszam. Przecież to nie moja wina. Nie o to chodzi. Ważne, żebyśmy otwarcie mówili, żebym ja im opowiadał historię mojego ojca, oni swoją – i tak się spotkamy. To bardzo dobrze funkcjonuje. Z nastawieniem typu: „Czego pan tu szuka, wynocha” w ogóle nigdy się nie spotkałem: ani w Polsce, ani na Słowacji, ani na Ukrainie. Ludzie rozumieją, że to jest potrzebne, żebyśmy znaleźli ślady, które jeszcze istnieją. Żebyśmy też zwrócili ofiarom ich historię, twarz, nazwisko...

W swoich książkach częściej pan pyta, niż odpowiada na pytania. Ale nie wszyscy mają odwagę takie pytania zadawać.

Zdaję sobie sprawę, że wielu rzeczy nie wiem i nigdy pewnych spraw nie wyjaśnię, nie poznam ich. Wielu świadków nie żyje. Pierwszym z nich jest mój ojciec. W takiej sytuacji wydaje mi się, że najważniejsze jest stawiać pytania. W moich książkach zawsze jest więcej pytań.

Jak jest pan odbierany w Austrii? W „Tropicielu złych historii” pojawia się ten temat.

Różnie bywa. Normalnie spotykam się z niezwykle pozytywnym przyjęciem. Ale w oficjalnych kręgach – nie zawsze. Często słyszę: „Po co rozmawiać o tych sprawach, lepiej porozmawiajmy o cudownych białych koniach lipicańskich – to takie urocze, świat to lubi. Nazizm – po co nam to?”. Kiedyś w pewnym kraju tłumaczka zwróciła się do mnie: „Słuchaj, był u mnie attaché kulturalny Austrii, który organizuje spotkanie z tobą, i prosił, żebyś za dużo o czasie nazistowskim w Austrii nie mówił”. Ja odpowiedziałem: „A o czym mamy rozmawiać? Przecież ta książka jest właśnie o tym!”. To podejście jest śmieszne i infantylne.

Wiemy, że ma pan dużą kolekcję zdjęć. Pana ostatnia książka „Topografia pamięci” też o fotografiach traktuje. To jest ważna część pana pracy.

To się stało przypadkiem. Ja nie jestem historykiem fotografii ani nawet nie robię dobrych zdjęć. Ale od wielu już lat zbieram fotografie, które były mi potrzebne, kiedy pisałem książkę o Galicji. Po prostu nie znałem tych terenów, nie wiedziałem, jak ludzie tam mieszkający wyglądali i pomyślałem, że pomogą mi w tym stare zdjęcia. W latach 90. to jeszcze było możliwe, bo teraz fotografie z Galicji osiągają zawrotne ceny. Widzę, że ma pani przed sobą moją książkę „Skażone krajobrazy”. Na okładce jest fotografia z mojego zbioru.

Nie bez powodu przyniosłam tę akurat książkę. Fotografia z okładki „Skażonych krajobrazów” ma magnetyczną moc.

Bo to zdjęcie pokazuje dokładnie to, o czym w tej książce piszę. Nie wiemy, gdzie i kiedy została zrobiona ta fotografia. Zdjęcie przedstawia starego, tradycyjnie ubranego Żyda i żołnierza (nawet nie wiem, czy on jest z Wehrmachtu, czy może to jakiś łotewski wojak). Oni idą przez młody las, najpierw Żyd, potem żołnierz, który na ramieniu ma zawieszony karabin. Oni na pewno nie idą razem na grzyby. Przypuszczam, że to droga na rozstrzelanie, na śmierć. Siła tego ujęcia tkwi w tym, że wiemy, co wydarzy się za chwilę.

Gdzie pan znalazł to zdjęcie?

Chyba w internecie. Często w ogóle nie wiadomo, skąd pochodzi fotografia, kto na niej się znajduje i kiedy została zrobiona. Ale są też inne zdjęcia, tak jak w „Topografii pamięci”. To zdjęcia bardzo austriackie – rok 1938, po Anschlussie – na których Żydzi zostają zmuszeni do czyszczenia ulic. Te zdjęcia dostałem od przyjaciela. Pierwszy raz zostały opublikowane w gazecie. Wśród Żydów czyszczących ulicę na kolanach widzimy piękną, młodą kobietę, która wymownie patrzy wprost na fotografa. Jednak mnie najbardziej frapuje otoczenie, bo to są normalni ludzie, dobrze ubrani, zwykli mieszczanie: dorośli, dzieci, matki z dziećmi – sąsiedzi tych Żydów. To oni ich wyciągnęli z mieszkań. Co ciekawe – po tym, jak pierwszy raz opublikowałem te zdjęcia, otrzymałem kilka telefonów i e-maili, ale wszystkie od strony żydowskiej, ani jeden austriacki świadek się nie zgłosił. A przecież na zdjęciach może być czyjś ojciec czy matka. To też o czymś świadczy. Oczywiście, rozumiem, że nieprzyjemnie jest uświadomić sobie, że ojciec, brat, ciotka stoją i patrzą, jak ci biedni Żydzi myją ulicę. To nie jest piękne, tak nie powinno być. No dobra, ale tak właśnie było! Nie możemy temu zaprzeczać.

Książka „Topografia pamięci”, o której rozmawiamy, nie tylko mnie bardzo przypomina książkę „Fałszerze pieprzu” Moniki Sznajderman [żona Andrzeja Stasiuka, współwłaścicielka wydawnictwa Czarne, które w Polsce wydaje Pollacka – red.]. Pan tłumaczył ją na język niemiecki. Ta książka także skupia się na odczytywaniu fotografii. Jak się zestawi losy pana rodziny i losy żydowskiej części rodziny Moniki Sznajderman, to widać wiele paradoksów historii.

Moim zdaniem to też pięknie świadczy o tym, że mimo zaszłości historycznych możemy normalnie ze sobą rozmawiać. Jestem zaprzyjaźniony z Moniką. Od razu wiedziałem, że „Fałszerze pieprzu” muszą być przetłumaczeni na niemiecki. Robimy podobne rzeczy: Monika także pisze o swojej rodzinie, także zbiera zdjęcia. Spotykamy się w tym. To świadczy o tym, że w tej Europie możemy jednak żyć ze sobą razem. Ale warunkiem jest to, żebyśmy niczego nie ukrywali, nie kłamali, żebym ja nie mówił: „Wiesz, o mojej rodzinie nie warto opowiadać, mój ojciec nie był nikim ważnym, ta historia na pewno cię nie zainteresuje…”. Przecież mógłbym tak zrobić. Gdyby nie książka o moim ojcu, nikt nie wiedziałby, kto to był Gerard Bast. Skąd ludzie by wiedzieli, że to mój ojciec? Przecież mamy inne nazwiska. A i on sam nie był powszechnie pamiętany. A teraz, jak pani wpisze w internecie to nazwisko, od razu wyskoczy informacja o nim. Mam kuzyna, który też się nazywa Gerard Bast. No, biedny chłopak.

Paradoksem historii jest również to, że nazwisko pana ojczyma, Pollack, jest pochodzenia żydowskiego.

To bardzo żydowskie nazwisko. Jest przecież ten słynny amerykański reżyser Sydney Pollack. Ponadto w Austrii były popularne antysemickie dowcipy o pani Pollack, która była symbolem nuworyszki i nie grzeszyła rozumem. Pamiętam, i już wtedy to było śmieszne, że mój ojczym zawsze podkreślał, że pochodzimy z rodziny chłopskiej. To jest zupełna bzdura. Przecież to nie jest nazwisko austriackich chłopów. Prawdopodobnie kiedyś jakiś Żyd z Polski przyjechał do Austrii, ochrzcił się i został obywatelem tego kraju.

Czy w myśleniu o swojej rodzinie rozdziela pan to, co osobiste, od tego, co zewnętrzne?

To bardzo trudne. Moje relacje z babcią i dziadkiem (rodzicami mojego ojca) są bardzo skomplikowane. Mimo wszystko bardzo ich kochałem i w dalszym ciągu ta miłość trwa. Wiem, że moja babcia była najlepszą z babć. Tu jest zdjęcie, które pokazuje ją i mnie jako małego chłopca. Byłem dla niej jedynym synem ukochanego syna. Podobnie z dziadkiem. On zmarł, kiedy miałem 16 lat, więc nie miałem okazji z nim podyskutować na tematy polityczne. Co innego z babcią – z nią dużo rozmawiałem. Zatem z jednej strony jest we mnie miłość do nich, ale z drugiej – zdaję sobie sprawę, że to jednak byli straszni ludzie, biorąc pod uwagę ich światopogląd. Byli nazistami. A najgorsze w tym jest to, że oni się nie zmienili. W tej rodzinie nikt nie zmienił swojego zdania. Kilka miesięcy temu zmarła moja ciotka – żona młodszego brata ojca. Miała 107 lat – piękny wiek. Wiem, że ona do ostatniego momentu była nazistką. Nigdy tego nie podważyła, nie powiedziała: „Holokaust był zły”. Podobnie jak reszta tej rodziny.

Bardzo wzruszyły mnie w „Tropicielu złych historii” pana słowa o babci. Jako młody człowiek zerwał pan kontakty z rodziną, również z babką, ale w książce podkreśla pan, że tego żałuje.

Byłem wtedy młody, miałem 23 lata. Byłem zaangażowany w działalność organizacji lewicowych i ostry w ocenianiu rzeczywistości. Napisałem szalenie infantylny list do mojej babci, w którym zerwałem kontakty z nią i całą rodziną. To było niepotrzebne. Przecież ja tak zraniłem tę starą kobietę. Jej cały świat się zawalił. Złamałem jej serce. Dosłownie. Bardzo tego żałuję. Mogłem powiedzieć: „Nie rozmawiajmy o polityce. Dajmy sobie z tym spokój. Chodźmy na kawę lub kieliszek wina”.

Okazuje się także, że to dzięki babci zajął się pan Europą Środkowo-Wschodnią. Na złość rodzinie wybrał pan bowiem studia slawistyczne.

To także jest niezwykle infantylne, prawda? To była reakcja intuicyjna. Nie wiedziałem nic o literaturze słowiańskiej czy slawistyce w ogóle. Ale byłem bardzo uparty i jak już raz powiedziałem, że slawistyka, to tak musiało być. Na studiach wybrałem specjalizację polonistyczną, bo miałem piękną nauczycielkę. A z kolei na przyjazd do Warszawy zdecydowałem się na złość tej nauczycielce. Pani Zosia była bowiem z Krakowa i przekonywała mnie, że Warszawa (wtedy, w 1965 r. to może była nawet prawda) to dziura, dzicz, Wschód. Ona powtarzała: „Tylko Kraków!”. Więc ja na przekór mojej nauczycielce wybrałem Warszawę.

Przeszłość ciągle daje o sobie znać. Czy dojście do prawdy jest możliwe?

Dojście do prawdy chyba nigdy nie będzie możliwe, ale moim zdaniem nie o to chodzi, bo droga jest już celem. To jest tak, jak przy pisaniu reportażu: najważniejsze jest znalezienie materiału. W moim przypadku jest podobnie. Ja szukam, opowiadam i mówię o tym, jak spotykam swoich bohaterów, jak te spotkania na Białorusi, w Polsce czy na Ukrainie wyglądają. Pokazuję kilka perspektyw. Trzeba się postarać otwarcie mówić i nic nie ukrywać. Opowiadać spokojnie i z dystansem – to też moim zdaniem ważne. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 23/2018
Więcej możesz przeczytać w 23/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 23/2018 (1838)

  • W labiryncie wartości 3 cze 2018, 20:00 O radosnych i uśmiechniętych Irlandczykach świętujących tryumf śmierci pisze w tym wydaniu „Wprost” Jan Rokita. Warto przeczytać tekst naszego felietonisty. Rozumiem, że można mieć różne poglądy na temat aborcji, dyskutować,... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 3 cze 2018, 20:00 Rafał Trzaskowski nie jest przysłowiowym bratem łatą, ale się stara PLATFORMA OBYWATELSKA ZACZYNA MIEĆ PROBLEM Z KANDYDATEM NA PREZYDENTA SZCZECINA, KTÓRYM JEST SŁAWOMIR NITRAS. – Wewnętrzne badania pokazują, że Nitras przegrywa w... 6
  • Obraz tygodnia 3 cze 2018, 20:00 28 mln euro niezapłaconych podatków musi do 15 czerwca zapłacić Cristiano Ronaldo. A 14 zaczyna się mundial… Wygrani Hubert Hurkacz wprawdzie w Paryżu przegrał pojedynek z mistrzem, ale tak zagrał, że mówi o nim cały tenisowy świat... 9
  • Info radar 3 cze 2018, 20:00 Dlaczego Macierewicz nabrał wody w usta MARCIN DZIERŻANOWSKI, ANNA GIELEWSKA To część procesu niszczenia Polski i Polaków oraz zmuszania nas do milczenia – powiedział o naszej książce „Antoni Macierewicz. Biografia nieautoryzowana”... 10
  • Drogie Społeczeństwo! 3 cze 2018, 20:00 MAGDA PAPUZIŃSKA PROTEST NIEPEŁNOSPRAWNYCH PO 40 DNIACH SIĘ ZAKOŃCZYŁ, ALE Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ NIE ZNIKNĘŁY JEGO PRZYCZYNY. I nawet ewentualne 500 zł dodatku nie załatwi sprawy. Pan Karol Milewicz, który towarzyszył w Sejmie dwóm... 11
  • Prezes choruje, PiS traci 3 cze 2018, 20:00 OBÓZ ZJEDNOCZONEJ PRAWICY KROCZY OD KRYZYSU DO KRYZYSU WIZERUNKOWEGO. Ledwie wygasił sprawę premii rządowych, wybuchł protest niepełnosprawnych i ich opiekunów. Gdy ten się skończył, media oszalały na punkcie domniemanego romansu... 13
  • Czy Europa pójdzie na wojnę z Trumpem 3 cze 2018, 20:00 NA STARYM KONTYNENCIE ZNÓW ZAWRZAŁO. Donald Trump ogłosił podwyżki ceł na stal i aluminium, co uderza głównie w europejskich producentów. Poszukiwacze pretekstów do zerwania więzów z Ameryką rządzoną przez nielubianego powszechnie w... 15
  • O moralności według PiS 3 cze 2018, 20:00 O TYM, ŻE ROCZNICA SMOLEŃSKA SŁUŻYŁA NIE TYLKO KULTYWOWANIU ŻAŁOBY, LECZ TAKŻE PEŁNIŁA WIELE RÓŻNYCH FUNKCJI (parareligijnych, politycznych, towarzyskich), wiedziało wiele osób, ale mało kto się spodziewał, że była również... 16
  • Pięta – jeden z wielu 3 cze 2018, 20:00 NIE DRWIŁEM Z POSŁA PETRU, KIEDY WYSZŁO NA JAW, CO WYSZŁO NA JAW. NIE RZUCĘ SIĘ TEŻ NA POSŁA PIĘTĘ, CHOCIAŻ TO NARWANIEC SZKODZĄCY I POLSCE, I PRAWICY. Po prostu wydaje mi się, że tak jeden, jak drugi ponoszą konsekwencje... 16
  • Tryumf śmierci 3 cze 2018, 20:00 Ilekroć jestem w Toskanii, staram się znaleźć jakiś pretekst, aby choć na chwilę zatrzymać się w średniowiecznym miasteczku Lucignano, położonym pośrodku Valdichiany. W centrum wielce oryginalnych, bo elipsoidalnych w kształcie,... 17
  • Kulisy seksafery, czyli zemsta Czarnej Pantery 3 cze 2018, 20:00 Przez Izabelę Pek, bohaterkę najgłośniejszej politycznej seksafery ostatnich lat, poważne kłopoty może mieć jeszcze co najmniej dwóch polityków obozu władzy – ustalił tygodnik „Wprost”. 18
  • Schetyna jest fighterem 3 cze 2018, 20:00 Trwa wojna. Każdy ma rozpisane swoje role i zadania, by ten pisowski walec powstrzymywać – mówi Krzysztof Brejza, poseł PO. 24
  • e-Dowód w niemieckich rękach 3 cze 2018, 20:00 Nie będzie „narodowego mikroprocesora” w naszych dowodach elektronicznych. Będzie holendersko-niemiecki. Niemcy też certyfikują jego oprogramowanie. 27
  • Między nami swingersami 3 cze 2018, 20:00 Bilety na imprezy dla swingersów rozchodzą się w ciągu kilku dni, powstają ośrodki i kluby specjalnie dla nich. Ale grupowy seks w Pałacu Kultury i Nauki? 29
  • Dzieci to całe nasze życie 3 cze 2018, 20:00 O 40-dniowym proteście w Sejmie opowiadają Katarzyna i Karol Milewiczowie, rodzice Wiktorii i Magdy. 34
  • Niech państwo się wstydzi 3 cze 2018, 20:00 Polska jest jednym z najbardziej homofobicznych państw w Europie. Za nasze miejsce w tym rankingu odpowiadają politycy. Obywatele próbują oddolnie walczyć z dyskryminacją. 38
  • Kto kibicuje niemieckim nacjonalistom 3 cze 2018, 20:00 Gościnny, otwarty Berlin przykrył czapką wyborców antyimigranckiej, nacjonalistycznej partii Alternatywa dla Niemiec. I tylko polska telewizja ma na ten temat inne zdanie. Na demonstracji 27 maja, która miała być wielkim ogólnoniemieckim... 41
  • Być działaczem 3 cze 2018, 20:00 W polskim sporcie jeszcze nigdy nie było tak dużo pieniędzy. Jednak wśród działaczy sportowych nadal królują „leśne dziadki”. Młodych i zdolnych menedżerów można policzyć na palcach jednej ręki. 42
  • Nie baronowie, tylko pasjonaci 3 cze 2018, 20:00 W Polsce na piłce nie da się zarobić. By myśleć o pieniądzach, trzeba grać w Lidze Mistrzów – mówi Zdzisław Kręcina, wieloletni sekretarz generalny PZPN. 45
  • Hossa Bessa 3 cze 2018, 20:00 Pesa sprzedana Bydgoski producent pojazdów szynowych Pesa wreszcie podpisał umowę z Polskim Funduszem Rozwoju, która szczegółowo reguluje zasady przejęcia prywatnej firmy przez państwo. PFR kupi wszystkie udziały należące do... 46
  • Energia zza oceanu 3 cze 2018, 20:00 Reaktory jądrowe nowej generacji są dużo tańsze w budowie od tradycyjnych – mówi Simon Irish, CEO w Terrestrial Energy. 48
  • Know How 3 cze 2018, 20:00 Mistrz fotografii Huawei wypuścił jednocześnie dwa flagowce: P20 i P20 Pro. Różnią się one ceną (model Pro jest o 900 zł droższy) oraz aparatem – który w droższej wersji jest znacznie lepszy. Ale nie oznacza to, że model P20 jest... 49
  • Klauzula dla czy na każdego? 3 cze 2018, 20:00 Urzędnicy skarbowi od niedawna dysponują bronią atomową – klauzulą obejścia prawa podatkowego. Przedsiębiorcy obawiają się, że któregoś dnia może ona eksplodować. 50
  • Centrum nowych możliwości 3 cze 2018, 20:00 Centrum magazynowo-logistyczne w Kielcach ma za zadanie ściągnąć do regionu inwestorów z całego kraju. 53
  • Silne polskie firmy 3 cze 2018, 20:00 Na GPW w Warszawie wręczyliśmy statuetki liderom Listy 200 największych polskich firm. 54
  • Nic nie jest czarno-białe 3 cze 2018, 20:00 Zmiany w Polsce mają dać temu i każdemu kolejnemu rządowi kontrolę nad wymiarem sprawiedliwości – mówi Hilarie Bass. 60
  • Gdzie się leczyć 3 cze 2018, 20:00 W przededniu rewolucyjnych zmian w polskiej okulistyce prezentujemy najlepsze kliniki w Polsce. 62
  • Nadać światu barwy 3 cze 2018, 20:00 Operacja zaćmy poprawia jakość życia – mówi dr n. med. Marcin Jezierski, ordynator Oddziału Okulistyki Centrum Medycznego MML. 65
  • W awangardzie okulistyki 3 cze 2018, 20:00 O pracy jednego z czołowych polskich ośrodków okulistycznych mówi prof. dr hab. n. med. Ewa Mrukwa-Kominek, kierownik Katedry i Kliniki Okulistyki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. 66
  • Pacjent powinien mieć wybór 3 cze 2018, 20:00 Soczewka wszczepiana podczas zabiegu usuwania zaćmy powinna być dopasowana do potrzeb pacjenta. Soczewki dwuogniskowe i trójogniskowe to dla większości pacjentów najlepsze rozwiązanie – mówią lekarze zajmujący się leczeniem zaćmy. 68
  • Ukryta władza 3 cze 2018, 20:00 Niespodzianka: pasożyty, które żyją w organizmie człowieka, wpływają na jego postawę polityczną, religijną i stosunek do seksu. Teza jest ryzykowna, ale przemawia za nią coraz więcej dowodów. 71
  • Świat u stóp Wandy 3 cze 2018, 20:00 Była pierwszą kobietą, która stanęła na szczycie K2, jako pierwszy Polak zdobyła Mount Everest. By się wspinać, była gotowa na wszystko, więc w zdobyciu himalajskiej korony mogła jej przeszkodzić tylko śmierć. 74
  • Góral urodzony w Łodzi 3 cze 2018, 20:00 Każda opowieść o Polsce, która jest głośna na świecie, powinna być doceniona, bo mamy historie łatwe i trudne – mówi Borys Szyc grający w „Zimnej wojnie”, która właśnie wchodzi do kin. 80
  • Spotkania przez opowieści 3 cze 2018, 20:00 Mój rozmówca jest często potomkiem ofiary, ja – synem mordercy. Już się przyzwyczaiłem – mówi austriacki pisarz Martin Pollack. Właśnie ukazał się wywiad rzeka z nim. 84
  • Warszawo, czas na zmiany 3 cze 2018, 20:00 WITOLD ORZECHOWSKI Kandydaci na prezydenta Warszawy przerzucają się obietnicami. Ja mam jedną prośbę: aby moje miasto stało się stolicą europejskiego formatu. Warszawa jest stolicą jednego z największych krajów Europy, miastem... 87
  • Oswojone monstrum 3 cze 2018, 20:00 Zburzyć go czy zostawić? Fundacja Foma proponuje sąd nad Pałacem Kultury, wcale nie oczekując ucięcia dyskusji. 88
  • Wydarzenie 3 cze 2018, 20:00 TEATR Oko za pejs, ząb za jarmułkę Fani pary Strzępka – Demirski mogą się nieco zdziwić, oglądając ich „Króla”. Tym razem duet porzucił intertekstualne gry, przerzucanie się bon motami i zabawy cytatami. Ale starzy fani, do... 90
  • Film 3 cze 2018, 20:00 DRAMAT Niesportowe wybory W piłce są tematy tabu: ćpanie, seks z nieletnimi i homoseksualizm – mówi jeden z bohaterów „Mario”. Marcel Gisler opowiada historię młodego piłkarza. Chłopak z wzajemnością zakochuje się w koledze z... 91
  • Muzyka 3 cze 2018, 20:00 SKŁADANKA Nazwa zobowiązuje POPRZEDNIA EDYCJA WYDAWNICTWA BYŁA HISTORYCZNA. Zbigniew Wodecki śpiewający Peję oraz Wojciech Gąssowski wykonujący nagranie Kalibra 44 czy Krystyna Prońko na swój sposób przedstawiająca wersy Tede pokazali,... 92
  • Książka 3 cze 2018, 20:00 DLA DZIECI Kryminał wegetariański Jan Brzechwa napisał przed laty uroczy, znany do dzisiaj wiersz „Na straganie”, w którym warzywa rozmawiały ze sobą, a jak rozmawiały, to upodabniały się do ludzi. Mikołaj Marcela poszedł dalej i... 93
  • Kalejdoskop 3 cze 2018, 20:00 TEATR Stracić głowę dla ludzi Raz do roku manekiny urządzają sobie bal. Choć krytykują ludzi, zazdroszczą im możliwości ruchu. Gdy wśród nich pojawia się prawdziwy człowiek, pozbawiają go głowy, która wędruje na kark jednego z... 94
  • Kulturalna trzynastka 3 cze 2018, 20:00 Szymon Bobrowski W TEATRZE 6. PIĘTRO GRA W SPEKTAKLACH „NIEZWYCIĘŻONY” I „MIŁOŚĆ W SAYBROOK” 1. Najbardziej znienawidzona lektura? Nigdy nie mogłem zrozumieć, jak matka mogła zamknąć Rozalkę w piecu, jak można było zmusić... 96
  • Wyprawa do Lemingradu 3 cze 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Przeprowadzka. Każdą skarpetkę bez pary trzeba osobno ująć w dłonie, poświęcić jej kilka sekund ze swojego życia intelektualnego, oszacować szanse na znalezienie się drugiej do pary, wyrzucić lub nie. Od naszego... 97
  • Budżetowe trele-morele kontra realia 3 cze 2018, 20:00 Co zmusza poważnych ludzi, aby pletli androny? Co powoduje, że politycy mający wiedzę o Unii Europejskiej i jej budżecie wygadują horrendalne bzdury, w całkowitym oderwaniu od ich realnej wiedzy na ten temat? Słyszę teraz polityków i... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany