Polacy, co wy robicie?!

Polacy, co wy robicie?!

Wiktor Juszczenko
Wiktor Juszczenko / Źródło: Newspix.pl / fot. Krzysztof Burski
To, co w ostatnich dwóch latach wydarzyło się w stosunkach polsko-ukraińskich, to sukces Moskwy, wynik kremlowskiej operacji. Nie rozumiem tego, co się dzieje w Polsce – mówi Wiktor Juszczenko, prezydent Ukrainy w latach 2005-2010.

Gdy w 2005 r. „Wprost” przyznawał panu tytuł Człowieka Roku, był pan najpopularniejszym Ukraińcem w Polsce. Tymczasem niedawno polski internet obiegła wiadomość, że sprzedaje pan na pchlim targu. Czym tak naprawdę zajmuje się na co dzień były prezydent Ukrainy?

Na targu, jak widzicie, nie handluję, cała sprawa to efekt zabawnego nieporozumienia. Od jakiegoś czasu pod moim patronatem powstaje Muzeum Etnograficzne Ukrainy, ja sam zbieram archiwalia i pamiątki po ludziach, którzy mieli swój wkład w budowę naszego narodu i państwa. W związku z tym w każdy weekend chodzę na kijowski targ staroci, gdzie czasem można znaleźć prawdziwe skarby. Często siadam obok handlujących i sobie rozmawiamy. Ktoś poprosił mnie o zdjęcie, które później opublikował w sieci – i właśnie tak powstał ten fake news.

A co pan robi poza wizytami na pchlim targu?

Prawda jest taka, że gdy się już raz wejdzie do polityki, to się w niej zostaje. Jako były prezydent mam swój instytut, który zajmuje się polityką międzynarodową, uczestniczę w międzynarodowych konferencjach, na których często spotykam także byłych prezydentów Polski. Życie byłej głowy państwa jest ciekawe, a przy tym mniej sztywne i oficjalne niż wtedy, gdy sprawuje się urząd.

Nie myśli pan o powrocie do czynnej polityki?

Nie mam takich planów. Obecny kurs polityczny Ukrainy bierze swój początek w pomarańczowej rewolucji 2005 r. i moim obowiązkiem jest ten kurs popierać. Ten kurs to konsekwentna droga na Zachód. Nie ukrywam, że biorę przykład z Polski lat 90., z waszego ówczesnego odrodzenia życia politycznego, społecznego i kulturalnego. Chciałbym, żeby Ukraina szła podobną drogą.

Idzie?

Mimo trudności zdecydowanie tak. Dziś jesteśmy znacznie bardziej zintegrowani niż kilka lat temu, do czego paradoksalnie przyczyniła się rosyjska agresja z 2014 r. Jako naród ostatecznie zrozumieliśmy, kto jest naszym wrogiem, a kto przyjacielem.

W 1990 r. trzy czwarte Ukraińców opowiadało się za pozostaniem w Związku Radzieckim. Dziś trzy czwarte chce integracji z Unią Europejską.

To mentalna rewolucja! Zwłaszcza ostatnie lata były przełomem w budowaniu prozachodniej orientacji naszego kraju. W 2005 r. zaledwie 14 proc. moich rodaków opowiadało się za wejściem do NATO, cztery lata później już 31 proc., a dziś – większość. Takiej sympatii do Zachodu nie mieliśmy nigdy, odkąd w 1991 r. odzyskaliśmy niepodległość. Wbrew woli Putina rosyjska okupacja przyspiesza procesy dojrzewania ukraińskiego narodu. Zakończyliśmy już okres desowietyzacji, teraz intensywnie dokonujemy derusyfikacji Ukrainy.

W jaki sposób?

Chociażby zmieniając nazwy tysięcy ulic, dostosowując je do naszej, a nie obcej pamięci historycznej. Zmienia się też stosunek Ukraińców do swojego języka, wyraźnie wzrasta liczba osób mówiących po ukraińsku. Stajemy się europejskim narodem.

W 2005 r., tuż po pomarańczowej rewolucji, stosunki polsko-ukraińskie były niezwykle ciepłe. Dziś można odnieść wrażenie, że już tak nie jest.

Po pomarańczowej rewolucji w rozmowach z europejskimi przywódcami podawałem przykład polsko-ukraińskiego pojednania jako wzorcowy. Powstało autentyczne porozumienie między naszymi narodami, które dziś przeżywa regres.

Dlaczego?

Bo zaczęliśmy znowu liczyć wzajemne ofiary i odmierzać litry przelanej krwi.

O historii trzeba pamiętać, ale ważne, by wzajemnych relacji nie budować na zaszłościach. Każda ofiara musi być zapamiętana, ale to zadanie historyków. Rolą polityków jest budowanie porozumienia.

Wygląda na to, że historia będzie długo ciążyć nad naszymi relacjami.

Dlatego powinniśmy z niej wyciągać wnioski. Każdemu polecam film „Ogniem i mieczem” w reżyserii Jerzego Hoffmana. Najpierw Ukraińcy mordują Polaków, później Polacy Ukraińców, a na koniec oba nasze kraje popadają w ruinę.

Jednak dziś i Polska, i Ukraina budują bardzo mocną politykę historyczną. W tej atmosferze trudno będzie przestać liczyć ofiary.

Powstaje zatem pytanie, od kiedy je liczyć. Bo przecież można nawet od XVI w. Nasza sytuacja przypomina tę, która występuje między dwiema sąsiadującymi od pokoleń rodzinami. Ktoś komuś kiedyś ukradł kurę, ktoś komuś wszedł w szkodę, nikt już nie dojdzie, kto był pierwszy, ale każdy jakoś czuje się poszkodowany i pokrzywdzony. Jedynym wyjściem jest powiedzieć: „Przeprośmy się nawzajem za wszystko, przestańmy rozpamiętywać i idźmy dalej”. Uważam, że nasze narody były już na etapie budowania takiego porozumienia.

Dziś się cofnęliśmy?

Niestety tak. Bo o jakim porozumieniu można mówić, gdy polskie władze przyjmują ustawę o ukraińskim ludobójstwie na Polakach? Czy naprawdę uważacie, że Ukraińcy nigdy nie padali waszymi ofiarami? Że na swoim historycznym koncie nie mamy podobnych doświadczeń? Porozmawiajcie z pierwszym prezydentem Ukrainy Leonidem Krawczukiem. Urodził się na Wołyniu, opowie wam, jak Polacy potraktowali jego matkę. A mimo to w 2016 r. podpisał ze mną list do Polaków ws. Wołynia, gdzie padły ważne słowa: „Wybaczamy i prosimy o wybaczenie”.My, Ukraińcy, staramy się wyłożyć całą prawdę na stół porozumienia. Dlaczego Polacy nie mogą zrobić tego samego?

Może dlatego, że trudno nam zrozumieć, dlaczego Stepan Bandera jest dziś oficjalnie ogłoszony bohaterem Ukrainy, co zresztą było pana decyzją jako prezydenta. Albo że kilka tygodni temu ukraiński MSZ zaproponował sprowadzenie jego prochów z Monachium na Ukrainę i umieszczenie w narodowym panteonie.

Zadajmy więc pytanie: kto jest bohaterem Polski? Odpowiedź będzie prosta: osoby, które walczyły o niepodległość państwa polskiego! Innej nie ma. Macie tysiące takich bohaterów i nie przejmujecie się tym, czy są oni lubiani w Rosji czy na Ukrainie. Czcicie ich pamięć, nie zważając, co o nich myślą sąsiedzi. Dlaczego? Bo to wasi bohaterowie! A kto jest bohaterem dla Ukrainy? Odpowiedź musi być analogiczna: ludzie, którzy walczyli o wolność i niepodległość Ukrainy. Problem w tym, że niektórzy nasi bohaterowie żyli w tym samym czasie, a niekiedy nawet się spotykali. I tak dochodzimy do tematu Bandery i Piłsudskiego. O niepodległość Ukrainy Bandera walczył tymi samymi metodami, co Piłsudski o Polskę. Ani jeden, ani drugi nie był świętym i po wodzie nie chodził. Ale ważne jest to, co ci ludzie zrobili dla swoich narodów.

Polakom trudno jednak zapomnieć, co Bandera robił dla naszego narodu…

Polacy, proszę was, żebyście to zrozumieli: my naprawdę nie czcimy Bandery jako kogoś, kto walczył przeciwko wam! Patrzymy na niego jako na bohatera walk o niepodległość Ukrainy. Hołd, który oddajemy Banderze, nie ma charakteru antypolskiego, jest natomiast ważny dla przyszłości Ukrainy.

Dlaczego Bandera jest dla was aż tak ważny?

Polakom często trudno to zrozumieć, bo jako naród jesteście jednością.

Wielu Polaków zdziwiłyby te słowa…

Owszem, różnicie się w poglądach, ale przecież to normalne. Jednak mówicie jednym językiem, macie wspólną wiarę, wiecie, skąd pochodzicie. Kiedy zapytać o to wszystko Ukraińca, wszystko się skomplikuje. Polak mówi po polsku, tymczasem wielu Ukraińców wciąż mówi tylko po rosyjsku. Nawet w sądach, parlamencie czy państwowych urzędach mówienie po ukraińsku bywa problemem. Rozmawiamy w okresie obchodów stulecia niepodległości Polski. Czy macie świadomość, że w XX w. Ukraina sześć razy ogłaszała niepodległość i pięć razy ją traciła? Bardzo długo pozbawieni byliśmy własnego państwa i teraz musimy to nadrobić, tworząc jedną, wspólną Ukrainę. Bez własnej polityki historycznej tej jedności nie zbudujemy.

Polska też buduje politykę historyczną, np. uchwalając ustawę o IPN.

Zbrodnię wołyńską wpisano w niej obok Holokaustu, przy czym z kontrowersyjnych przepisów dotyczących stosunków polsko-żydowskich się wycofano, a część „ukraińska” została.

Ubolewam nad tym. W dniu, w którym wasz Sejm przyjmował ustawę o IPN, byliśmy z prezydentem Krawczukiem w Warszawie. Chcieliśmy się spotkać się z polskimi przywódcami, zabiegaliśmy o to przez kilka dni. Nie udało się. Mimo to jestem przekonany, że ta ustawa nie przeżyje za długo, bo jest ciężarem dla naszych wzajemnych stosunków. Przecież akt historycznego pojednania pomiędzy Polakami i Ukraińcami już się dokonał, zresztą przy ogromnym wkładzie waszego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W imię czego politycy w Warszawie wracają dziś do wątków historycznych?

Gorzko brzmią pana słowa.

Wybaczcie szczerość, ale to, co w ostatnich dwóch latach wydarzyło się w stosunkach polsko-ukraińskich, to sukces Moskwy, wynik kremlowskiej operacji. Nie rozumiem tego, co w ostatnich latach dzieje się na linii Polska – Ukraina, nie rozumiem tego, co dzieje się w Polsce. Pytam o to Polaków, których spotykam: kochani Polacy, co wy robicie? Żaden rozmówca nie potrafi mi tego wytłumaczyć.

Co pana niepokoi?

Pamiętam Polskę, która była liderem Europy Środkowo-Wschodniej. Pamiętam czasy, kiedy razem z moim przyjacielem Lechem Kaczyńskim budowaliśmy wspólną europejską politykę. Ale Lech Kaczyński to był człowiek, który patrzył naprzód. W rozmowie ze mną lubił sumować, ilu mieszkańców liczy nasza część Europy. Dodawał liczbę Polaków do Ukraińców, Bułgarów, Słowaków i tak dalej. Zdarzało mu się zapominać, ilu dokładnie żyje dziś Ukraińców, więc mnie o to dopytywał. Chciał pokazać, że potencjalnie jesteśmy poważną siłą, zdolną do współdecydowania o kierunku, w którym pójdzie Europa. Ale on wolał liczyć żywych ludzi niż ofiary. Dziś Polska od tego odchodzi. Mam wrażenie, że wasz kraj nie ma dziś pomysłu na politykę wschodnią, powiem więcej, nie ma nawet potrzeby, by ją prowadzić. „Partnerstwo wschodnie” praktycznie nie istnieje, nie ma współpracy pomiędzy Polską, Ukrainą, Białorusią, Azerbejdżanem czy Mołdawią. Dla Polski te kraje po prostu nie istnieją, a przez to, że nie istnieją dla Polski, są mniej widoczne dla całej Europy. Jestem pewien, że gdyby żył Lech Kaczyński, sytuacja wyglądałaby inaczej. Naprawdę, bardzo nam go dziś brakuje.

A Europa?

Nie dostrzega geopolitycznego zagrożenia, jakim jest dziś dla niej Putin. Margaret Thatcher powiedziała kiedyś, że jeśli brakuje odpowiedzi na pytanie o bezpieczeństwo, to odpowiedzi na wszystkie inne pytania są bez znaczenia. Dziś Europa jest dokładnie w takiej sytuacji – nie potrafi odpowiedzieć na rzucone przez Rosję wyzwanie. Na wschodzie Europy mamy sześć konfliktów zbrojnych: w Górskim Karabachu, Osetii Południowej, Abchazji, na Krymie, w Naddniestrzu i na Donbasie. Wszędzie agresorem jest Rosja, pierwszy wybuchł 20 lat temu, a Europa nie rozumie wagi problemu ani nie wyciąga wniosków. Mówię więc do Europejczyków, nie tylko do Polaków, ale też Hiszpanów czy Portugalczyków: nie pytajcie, komu bije dzwon. Bo on bije wszystkim, całej Europie.

Jakiś czas temu przez polskie media przetoczyły się doniesienia o tym, że polskie firmy kupują węgiel z okupowanego Donbasu.

Ciężko tego słuchać i ciężko komentować. Zwłaszcza że także ukraińskie firmy robią dziś interesy na Donbasie. Brakuje solidarności wewnątrzukraińskiej, brakuje też solidarności międzynarodowej. Aż 82 proc. ropy i gazu z Rosji sprzedawane jest dziś na Zachód. W bilansie państw zachodnich to zaledwie jedna trzecia rynku, co oznacza, że ten handel jest znacznie ważniejszy dla Rosji niż dla Zachodu. Czy Europa wie, że kupując od Putina kolejny metr sześcienny gazu i kolejny litr ropy, finansuje konflikt na Ukrainie, w Gruzji czy Azerbejdżanie? Od wybuchu konfliktu minęło pięć lat, straciliśmy 7 proc. naszego terytorium, na wschodzie Ukrainy codziennie giną nasi chłopcy. A Europa? Stabilna, zadowolona ze wzrostu gospodarczego, codziennie finansuje naszego agresora. Ile jeszcze ofiar musi polec, żeby przyszła jakaś refleksja w tej sprawie?

Na Europejczyków uspokajająco działa poczucie, że ich granice są niezagrożone, a wojna toczy się gdzieś daleko, na rubieżach kontynentu.

To złudzenie. Churchill mawiał, że generałowie zawsze są najlepiej przygotowani do wojny, która już się skończyła. Politycy europejscy podobnie. Tymczasem dziś zagrożenie wojną jest inne niż kiedyś, nie trzeba mieć wspólnej granicy z Rosją, by zostać zaatakowanym. Wojnę hybrydową można toczyć na odległość – przez atak na systemy informatyczne, wpływanie na wynik wyborów, zmasowaną produkcję fake newsów. Pamiętacie, jak zielone ludziki wchodziły do parlamentu na Krymie? W przyszłości to może mieć miejsce w każdym innym kraju świata.

Ukraina jest dziś ważna z punktu widzenia bezpieczeństwa Europy?

Wręcz kluczowa. Zastanówcie się, po co Putinowi okupowanie wschodniej Ukrainy? Przecież nie chodzi wyłącznie o zdobycie kontroli nad kolejnym terytorium. Z punktu widzenia Kremla podstawowe pytanie brzmi, jaka będzie przyszłość Ukrainy. Czy będzie to wolny, europejski kraj, czy raczej satelita Moskwy. Bez Ukrainy żaden regionalny projekt Putina, będący narzędziem jego imperialnych planów, nie odniesie sukcesu. Ani obronny Układ Taszkiencki, ani Euroazjatycka Unia Gospodarcza, ani Euroazjatycka Unia Celna. Nic dziwnego, że rosyjski prezydent nie może się pogodzić z tym, że Ukraina uparcie się z tego jego planu wyłamuje. Rosja jest dziś słaba, nie jest w stanie okupować całego naszego państwa. Jedyne, co jej pozostało, to destabilizować nasz kraj, by utrudnić nam drogę do Europy.

Powiedział pan, że Rosja jest słaba. Jednak świat uważa chyba, że jest silna.

To złudzenie. Rosja ma ambicje, by stać się drugim po Stanach Zjednoczonych światowym liderem, tymczasem jej PKB jest dziś mniejszy niż holenderski. Dla państwa, które ma ambicje imperialne, to zdecydowanie za mało. Nic dziwnego, że Moskwa najbardziej boi się naszej solidarności i jedności, której, niestety, bardzo często zachodniemu światu brakuje.

Niekiedy jednak Zachód stać na solidarne działania. Przykładem jest reakcja na otrucie Siergieja Skripala.

Bardzo się z tej solidarnej reakcji cieszyłem. Jednocześnie pomyślałem sobie – co by było, gdyby w podobnie ostry sposób świat zareagował na okupację Krymu? Czy doszłoby do zajęcia Donbasu? Myślę, że nie. Ale sprawa Skripala dowiodła, że gdy mówimy jednym głosem, agresor robi krok w tył.

O potrzebie solidarnej reakcji wobec Rosji dużo mówił Lech Kaczyński. Dziś brakuje panu podobnego głosu z Polski?

Bardzo mi brakuje. Do dziś z ogromnym wzruszeniem wspominam prezydenta Kaczyńskiego, podobnie jak jego żonę Marię. Lech Kaczyński był ostatnim wielkim liderem Europy Środkowo-Wschodniej, który rozumiał szczególną międzynarodową misję Polski w naszej części kontynentu. Kiedyś się umówiliśmy, że w trakcie naszych rozmów on będzie mówił wyłącznie po polsku, a ja po ukraińsku. Mimo to zawsze świetnie się rozumieliśmy. Proszę wybaczyć, ale mam wrażenie, że nawet wy, Polacy, jeszcze nie zrozumieliście, kim był Lech Kaczyński. A był to wielki Polak i wielki mąż stanu. Dlatego jestem przekonany, że mimo trudności trzeba kontynuować podjętą przez niego i przeze mnie pracę na rzecz pojednania naszych narodów. Bo nawet jeśli politycy się kłócą, to zwykli ludzie są dziś bliżej siebie niż kiedyś. Ostatnio byłem w Egipcie, jadłem w restauracji śniadanie i usłyszałem język polski. Przy stoliku obok siedziało dwóch Polaków. Zobaczyli mnie, podeszliśmy do siebie. Nie znaliśmy się, ale uścisnęliśmy się nawzajem. Nasze narody przebyły naprawdę daleką drogę, żeby dojść do takiego poziomu relacji międzyludzkich. To powinien być wzór dla innych, także dla Rosjan. Dziś Rosja nie ma zdolności, by pójść podobną drogą porozumienia. Imperia tego nie potrafią. Ale kraje demokratyczne na szczęście tak. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 47/2018
Więcej możesz przeczytać w 47/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 47/2018 (1862)

  • Dwie afery, które trzeba szybko wyjaśnić 18 lis 2018, 20:00 Skandal związany z rozmową przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego z jednym z najbogatszych Polaków uderza w fundamenty naszej gospodarki, a zatem i państwa. Bezpieczeństwo systemu bankowego ma pierwszorzędne znaczenie. W ślad za tym... 3
  • Niepokojące objawy u dziecka 18 lis 2018, 20:00 Z prof. Wojciechem Młynarskim, pediatrą, onkologiem i hematologiem dziecięcym z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, rozmawia Katarzyna Pinkosz. 5
  • Niedyskrecje parlamentarne 18 lis 2018, 20:00 JAROSŁAW KACZYŃSKI POJAWIŁ SIĘ NA OSTATNIM POSIEDZENIU W SEJMIE. Działacze opozycji odnotowali z niejakim zawodem, że lider PiS był w dobrym humorze i wyglądał na całkowicie zdrowego. POWYBORCZE ROZLICZENIA W SLD NIE NALEŻĄ DO MIŁYCH.... 8
  • Obraz tygodnia 18 lis 2018, 20:00 34 mln zł zapłacono za obraz Tamary Łempickiej na aukcji „Impressionist and Modern Art” domu aukcyjnego Christie’s. To rekordowa cena za obraz polskiego artysty. Wygrana Natalia Maliszewska zdobyła dwa złote medale Pucharu Świata i... 10
  • Info radar 18 lis 2018, 20:00 Ostatnie dni Czarzastego? Duża część działaczy SLD domaga się odwołania szefa Włodzimierza Czarzastego. Członkowie Sojuszu oskarżają go o klęskę w wyborach samorządowych. W cieniu afery KNF w piątek odbyło się posiedzenie... 12
  • Trzy lata złej zmiany 18 lis 2018, 20:00 ORGANIZACJE LGBTI CZARNO NA BIAŁYM WYKAZAŁY TO, czego mogliśmy się domyślać. 16 listopada 2015 r. w Polsce zaczęła się instytucjonalna homofobia. Państwo polskie zawsze dyskryminowało osoby LGBTI, pary jednopłciowe nigdy nie mogły... 13
  • Kogel-mogel na miarę naszych czasów 18 lis 2018, 20:00 Rozmowa z Ewą Kasprzyk, odtwórczynią roli Barbary Wolańskiej w filmie „Miszmasz, czyli kogel-mogel 3”. 14
  • Czy nacjonalizm jest groźny 18 lis 2018, 20:00 lewo POPRAWNOŚĆ POLITYCZNA, CIESZĄCA SIĘ W POLSCE ZŁĄ SŁAWĄ, MA CO NAJMNIEJ DWA WCIELENIA. Jedno liberalne, które ma na celu unikanie mowy pogardy i nienawiści. Drugie prawicowe, kamuflażowe. W liberalnym chodzi o używanie takich... 16
  • Jak się podrabia leki w Polsce 18 lis 2018, 20:00 Przy współpracy z Narodowym Instytutem Leków sprawdziliśmy, jak działa czarny rynek leków w Polsce. Wyniki eksperymentu są szokujące. 18
  • Polacy, co wy robicie?! 18 lis 2018, 20:00 To, co w ostatnich dwóch latach wydarzyło się w stosunkach polsko-ukraińskich, to sukces Moskwy, wynik kremlowskiej operacji. Nie rozumiem tego, co się dzieje w Polsce – mówi Wiktor Juszczenko, prezydent Ukrainy w latach 2005-2010. 24
  • Dobry policjant Kaczyńskiego 18 lis 2018, 20:00 W obliczu zagrożenia, które nazywa się Donald Tusk, Prawo i Sprawiedliwość zaczyna zwierać szeregi. W tym procesie szczególną rolę ma odegrać Joachim Brudziński – prawa ręka prezesa. 30
  • Bieda to nie tylko kwestia pieniędzy 18 lis 2018, 20:00 11 listopada stworzyliśmy ramy, które pozwoliły Polakom na wielkie, wspólnotowe przeżycie – ocenia wicepremier Piotr Gliński i nie szczędzi opozycji: PiS jest traktowany jak Żydzi przez Goebbelsa. 34
  • Wyścig o władzę na dole 18 lis 2018, 20:00 PiS walczy o sejmiki, by odebrać przyczółki PO i pokazać, że jest partią zdolną do koalicji. Dla Platformy i PSL są one niezbędne do utrzymania partyjnych szeregów przed przyszłorocznymi wyborami. 38
  • Szantaż, pieniądze i polityka 18 lis 2018, 20:00 Kolejna „taśma” w polskiej polityce kompromituje pisowskiego szefa nadzoru bankowego. Były już dostojnik pokazuje się na niej nie tyle jako reprezentant państwa, któremu dano wielką władzę po to, aby strzegł bezpieczeństwa systemu... 41
  • Żyj i daj żyć innym 18 lis 2018, 20:00 W berlińskiej knajpie przysłuchiwałam się rozmowie mojego partnera z Krzysztofem, gadali o motocyklach. Nic specjalnie godnego uwagi, gdyby nie to, że Krzysztof miał na sobie perukę z długimi lokami, obcisłą mini, szpilki i czerwoną... 42
  • Cukrzyca to choroba kłamców 18 lis 2018, 20:00 Wszyscy zakładają, że regularne wizyty u lekarza wyposażają cię w odpowiednią wiedzę, że ty traktujesz lekarza poważnie i można ci zaufać. Ja nie byłem osobą godną zaufania – mówi Michał Figurski. 44
  • Życie z cukrzycą 18 lis 2018, 20:00 To choroba znana od tysiącleci, która dziś ma cechy epidemii. Szacuje się, że choruje na nią 415 mln osób na świecie, w tym ponad 3 mln Polaków. Międzynarodowa Federacja Cukrzycy IDF ocenia, że do 2040 r. chorych będzie ponad 640 mln osób. 49
  • Cukrzyca nie pyta o wiek. Ale o styl życia – już tak 18 lis 2018, 20:00 Może powoli rozwijać się latami, a my długo bagatelizujemy jej objawy. Cukrzyca typu 2. jest powszechnym problemem, ale to nie oznacza, że nie można się przed nią uchronić. 54
  • Zły system 18 lis 2018, 20:00 Dymisja Marka Chrzanowskiego to niejedyna zmiana na rynku finansowym. Nie jest też pewna pozycja szefa Narodowego Banku Polskiego. 56
  • Hossa bessa 18 lis 2018, 20:00 Drogie frutti di mare Rząd majstruje przy ustawie VAT. Po zmianach niższy podatek ma dotyczyć większości produktów dla kobiet i podstawowych produktów spożywczych, jak pieczywo, owoce czy zupy. Podwyżek cen mogą się spodziewać... 59
  • Kongres 590 18 lis 2018, 20:00 Już po raz trzeci w podrzeszowskiej Jasionce odbył się Kongres 590. W miejscowości liczącej sobie 2,5 tys. mieszkańców rozmawiano o miliardach złotych. 60
  • Przewaga dzięki perfekcji 18 lis 2018, 20:00 Audi Perfect Lease zdobył nagrodę Laur Konsumenta 2018 jako Odkrycie Roku w kategorii usługi leasingowe. 62
  • Tworzymy historię płatności bezgotówkowych w Polsce 18 lis 2018, 20:00 – Świadome społeczeństwo zwraca ogromną uwagę na wygodę płatności – mówi Jolanta Rycerz, członek zarządu First Data Polska. 64
  • Zimna wojna 2.0 18 lis 2018, 20:00 Na świecie pęcznieje putinowska agentura, a skrytobójstwa na stałe wróciły do arsenału rosyjskich służb. Mimo to Zachód wciąż bagatelizuje zagrożenie ze Wschodu. 67
  • Blamaż Europy 18 lis 2018, 20:00 Wielki unijny plan uratowania przed Trumpem porozumienia nuklearnego z Teheranem okazał się niewypałem. Mimo buńczucznych deklaracji brakuje w Europie odważnych do rzucania gospodarczych wyzwań Ameryce. 70
  • Wyobraźnia i ekologia 18 lis 2018, 20:00 Na przestrzeni dziejów ludzkości wszelkie próby zrozumienia i zdefiniowania człowieka wiązały się ściśle ze sposobem, w jaki postrzegamy oraz przedstawiamy inne zwierzęta. 73
  • Mistrz 18 lis 2018, 20:00 Uważany za tytana pracy, jako dziecko dostawał od dziadka pieniądze, by uczyć się muzyki. Symbol polskiej kultury o korzeniach niemiecko-ormiańskich.Krzysztof Penderecki obchodzi 85. urodziny. 76
  • Lubię artystyczną udrękę 18 lis 2018, 20:00 Zdarza mi się słyszeć: „Moja córka śpiewa twoją piosenkę z serialu”. I w ogóle nie mam z tym problemu, każdy sposób dotarcia do piosenki jest fajny i dobry – mówi Bovska. 80
  • Na smutnym Zachodzie 18 lis 2018, 20:00 Wydawało się, że kino pogrzebało już westerny. A jednak dzisiaj przeżywają swój renesans. Tyle że odmienione. Przeżarte mrokiem i goryczą. 84
  • Wydarzenie 18 lis 2018, 20:00 Mądry deprawator Józef Hen, „Ja, deprawator”, Sonia Draga Józef Hen to postać imponująca, nie tylko ze względów literackich (powieści, eseje historyczne, scenariusze filmowe), ale też dlatego, że to człowiek, który nie poddaje się... 88
  • Film 18 lis 2018, 20:00 Pod wulkanem TO ONA (ON?) ZAPROPONOWAŁA SAVERIO COSTANZO ekranizację swojej bestsellerowej powieści. Najbardziej tajemnicza postać świata literatury, pisarka o pseudonimie Elena Ferrante kontaktowała się z reżyserem za pomocą e-maili.... 89
  • Muzyka 18 lis 2018, 20:00 Wielkie Dionizje Już sama wiadomość, że legendy znów spotykają się ze sobą, by twórczo skonfrontować solowe doświadczenia zawodowe, musi fana ucieszyć. Lisa Gerrard oraz Brendan Perry niemal od początku kariery poszukują, starają... 90
  • Książka 18 lis 2018, 20:00 Czytadło z wyższej półki Isabel Allende, „W samym środku zimy”, Muza SA Światowej sławy chilijska pisarka regularnie wydaje kolejne powieści o miłości, niemożliwej i możliwej, o losach uwikłanych w politykę współczesną i w... 91
  • Kalejdoskop 18 lis 2018, 20:00 Dojrzewając do odpowiedzialności Kto by tam liczył, ale dzieł komiksowych albo deprecjonujących, albo rozkładających na czynniki pierwsze opowieści superbohaterskie jest niewiele mniej niż historii z Batmanem czy Spider-Manem – na czele... 92
  • Kuturalna trzynastka 18 lis 2018, 20:00 Mateusz Damięcki AKTOR TEATRALNY, FILMOWY I TELEWIZYJNY 94
  • Co to za dom 18 lis 2018, 20:00 Z okazji obchodzonej niedawno setnej rocznicy odzyskania niepodległości życzę Polsce więcej tolerancji, otwartości, liberalizmu, mniej ksenofobii, negatywnych emocji. Jest wielu zdolnych Polaków, którzy pokazują, że można i robią... 95
  • Jak fotografować w naturze 18 lis 2018, 20:00 RADZI Tomasz Woźny, fotograf Od razu ostrzegam – nie wyśpicie się. Przy fotografowaniu natury kluczowa jest bowiem pora dnia. Najlepiej robić takie zdjęcia o świcie, ewentualnie wieczorem, czyli wtedy, gdy światło jest nisko, jest mało... 96
  • Zrób sobie… Beatę Szydło 18 lis 2018, 20:00 Znów jakaś kolumna o mało was nie rozjechała? Nie dzwońcie po policję – to może być pani premier i jeszcze będzie na was! Tomasz Broda Składniki: poduszka typu jasiek – 23 zł plastelina – 7,66 (całe opakowanie) zeszyt papierów... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany