Nie oddam polskości walkowerem

Nie oddam polskości walkowerem

W „Eterze” Krzysztofa Zanussiego Jacek Poniedziałek eksperymentuje na ludziach, znieczulając ich. W życiu ubolewa nad tym, że Polacy sami się znieczulili – na nienawiść.

Krzysztof Zanussi żartował, że na planie „Eteru” starał się pana nawrócić. Udało mu się?

Nie udało (śmiech). To był pomysł na poły żartobliwy, na poły poważny, bo pan Krzysztof ma takie ewangelizujące podejście w stosunku do młodszych od siebie. Jest coś ujmującego w jego osobowości człowieka szczerze wierzącego, przy czym ta wiara jest przepracowana, świadoma, ugruntowana. Niczego nie narzuca, lubi wysłuchać, podyskutować, pośmiać się. Nie ma w tym oceny. Żeby było jasne: nie chcę wystawić mu laurki, zdarzało nam się też prowadzić intensywne spory. Nadal jestem niewierzący, ale pan Krzysztof przypomniał mi, że nie można jakiejś idei czy koncepcji traktować z góry sceptycznie. Mimo że wierzę w naukę, to nie znaczy, że wykluczam obecność jakiejś innej siły sprawczej. Śmieszne, że w tak późnym wieku wciąż mam podobne dylematy, ale ja w ogóle powoli do wszystkiego dojrzewam.

To była przygoda filmowo-teologiczna?

Raczej filozoficzna, bo pan Krzysztof to także filozof, który dzięki swojemu wszechstronnemu wykształceniu ma intelektualne narzędzia do tego, żeby za pomocą filmu wejść w dialog choćby z Hannah Arendt i jej tekstem o banalności zła.

Główna rola doktora, wzorowanego na Fauście, od początku była pisana z myślą o panu.

Rzeczywiście, kiedy reżyser trzy lata temu zadzwonił do mnie w tej sprawie, były już gotowe zręby historii. „Eter” to traktat o istocie zła, przy czym to zło nie jest tak banalne, by stanowiło tylko część charakteru człowieka. Panu Krzysztofowi zależało na tym, by zło miało konkretną postać, co na pewno spotka się z kontrowersyjnym przyjęciem. Część osób uzna, że takie podejście jest fascynujące i ciekawe, a część zaprotestuje, uznając wprowadzenie diabła z chrześcijańskiego uniwersum za niestrawne, zbyt katechetyczne.

Pan jest po której stronie?

Mnie to akurat trochę zniechęca, bo ma wymiar jednoznacznie religijny, natomiast to ani nie przekreśla filmu, ani nie sprawia, że jest gorszy. Przeciwnie, jest bardzo ciekawy, osobisty, indywidualny, śmiały. Uważam, że to odważne, by mówić dziś o złu w taki sposób.

Zagrał pan lekarza-wynalazcę, który eksperymentuje na ludziach za pomocą eteru. Daje sobie prawo do decydowania o ich życiu i śmierci. Historia rozgrywa się przed I wojną światową. Patrząc z dzisiejszej perspektywy – za bardzo zawierzyliśmy nauce?

Ja jestem apologetą nauki, postępu, skoku cywilizacyjnego, jaki się dokonał. Cyfryzacja to rewolucja na miarę XIX-wiecznego uprzemysłowienia. Ale tu się też kryją niebezpieczeństwa i wchodzimy na inny obszar tego filmu – czy nauka jest wykorzystywana dla dobra ludzkości, czy dla korzyści jakiejś grupy lub człowieka? Żeby jakiś szaleniec – jak Hitler czy Stalin – mógł realizować swoje idee?

„Hollywood Reporter” napisał, że pana filmowy bohater ma twarz Adolfa Hitlera.

Są takie ujęcia, w których też to dostrzegłem. Zwłaszcza w tej części filmu, kiedy lekarz przeprowadza eksperymenty na swoim asystencie i traktuje go prądem.

Mówił pan, że to bardzo osobista rola. Co ciekawego znalazł pan w tym potworze?

Chciałem zagrać dramat sumienia. Mamy tu do czynienia z mordem założycielskim. Doktor dokonuje zbrodni, nosi ją przez lata w swoim sumieniu, które nie daje mu spokoju, i w pewnym momencie podpisuje pakt z diabłem. Polega on na tym, by tego sumienia się wyrzec. Nie przejmować się bólem czy ewentualnymi ofiarami wśród pacjentów, na których prowadzi eksperymenty, żeby dokonać postępu w znieczulaniu przy chirurgii. Nie można wyobrazić sobie lepszej sytuacji dla takiego badacza niż ta, gdy ma do dyspozycji skoszarowane w twierdzy króliki doświadczalne, czyli żołnierzy, którzy zrobią wszystko, czego się zażąda, a do tego dziewczyny w domu publicznym, które też zrobią wszystko, czego się zażąda. I tu jest paradoks – chce zagłuszyć sumienie, żeby pomóc ludzkości, a chce pomóc ludzkości po to, by pozbyć się wyrzutów sumienia z powodu tamtej zbrodni.

Chciał pan być kiedykolwiek lekarzem?

Nigdy! Od dziecka mam awersję do krwi. Gdy się mówi o chorobach, natychmiast boli mnie brzuch. Nie potrafiłbym być lekarzem, jeśli już, to może jakimś laboratoryjnym badaczem.

To weźmy pod lupę nasz kraj. Przychodzi Polska do lekarza...

… a lekarz mówi: terapeuta, drugie piętro. Jesteśmy chorym społeczeństwem. Chorym na głowę, na duszę.

Kiedy rozmawialiśmy parę lat temu, mówił pan, że Polska to orwellowski dom wariatów. Urządził się pan już jakoś w tym domu?

Nic się nie zmieniło, jest jeszcze gorzej. Powtórzę za Piłsudskim: „Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy”. Mamy piękną tradycję, potencjał intelektualny, czasem też poczucie więzi, jesteśmy wykształceni, ambitni, a ponadto potrafimy to wszystko zniszczyć, obrzygać, zohydzić i nikt obcy nam tego nie robi. Sami to sobie robimy. Sami skaczemy sobie do gardeł. Ale nie uważam, żeby to był znak czasów. Ta choroba była z nami od zawsze, tylko w różnych okresach różnie sobie z nią radziliśmy. Kiedy doszło do upadku Rzeczpospolitej i rozbiorów, to wtedy sobie nie radziliśmy. A czasami umieliśmy sobie radzić, gdy piłsudczycy zdelegalizowali ONR. Teraz tego nie robimy, chociaż mamy za sobą doświadczenie traumy wojennej.

ONR nie wszystkich boli jednakowo?

Myślę, że bardzo wiele osób boli, tylko pozostali są głośniejsi i udało im się sterroryzować większość, a już na pewno obecną władzę. Poprzednią zresztą też. Nie zgadzam się z tym, że tylko PiS wyhodował ekstremalnych narodowców – ja ich nazywam nazistami, bo trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Oni się rozplenili jeszcze w czasach PO i myśmy o tym mówili w Teatrze Nowym w przedstawieniu „Kabaret Warszawski”. To był czas pierwszych burd, palenia tęczy, rozrób na ulicach itd. PO sobie z tym nie poradziła, mimo że miała do tego narzędzia i prawne argumenty w postaci tego, że jest to środowisko nawołujące jawnie do przemocy, odwołujące się do faszyzmu. A teraz jest za późno, bo urośli w siłę. Obudzimy się dopiero wtedy, gdy stanie się nieszczęście, a stanie się na pewno.

Co ma pan ma myśli?

Że zginą ludzie. Tylko to jest w stanie wstrząsnąć sumieniami polityków, urzędników, policji, prokuratury, wojska, sędziów itd. Wtedy się przestanie opowiadać, że 11 listopada odbył się pokojowy Marsz Niepodległości 250 tys. ludzi, rodzin z dziećmi, bo jeżeli idzie się ramię w ramię z nazistami, to nawet gdy oni są promilem, a nie są, to znaczy, że człowiek się zgadza z ich poglądami. Z przemocą, z argumentami siły, z poniżaniem. Idzie ojciec z dziećmi, dookoła śpiewają: „A na wiosnę zamiast liści będą wisieć komuniści” – patrzy na te dzieci, widać, że ma wątpliwości, rusza go sumienie, ale mimo to skanduje to hasło. Z jaką myślą te dzieci pójdą spać? Co powie premier Morawiecki, który prowadził ten marsz, na inną przyśpiewkę, którą można było usłyszeć: „Morawiecki, chcesz murzyna? To go sobie w domu trzymaj”?

A co pan na teksty homofobiczne?

Oczywiście, że w Polsce nie ma większych problemów niż ten, że mieszkają tu homoseksualiści. Dla prawicy i Kościoła stanowimy zdaje się najciekawszy aspekt życia społecznego, to nami najbardziej się emocjonują.

Prezydent wyraził nawet ostatnio zainteresowanie ustawą zakazującą propagowania homoseksualizmu.

Wszyscy ludzie, którzy myślą, że można zaszczepić w człowieku jakieś skłonności poprzez ich propagowanie, są naiwni, głupi albo kłamią. Nie da się nikomu narzucić skłonności homoseksualnych, tak samo jak nie da się narzucić koloru oczu albo wzrostu. Te argumenty używane są po to, żeby się podlizywać najbardziej skrajnej, konserwatywnej części społeczeństwa.

Jak pan się czuje, słysząc takie teksty?

A jak się mogę czuć? Coraz bardziej obco i nie u siebie. Ale z tym poczuciem trzeba walczyć. Nie oddam swojej polskości walkowerem. To jest moje miejsce, tak samo jak miejsce pani i wielu innych. Nie ma mowy, żebym przyjął filozofię wykluczania, poddał się i jej uległ. Jestem Polakiem, tak samo jak Krystyna Janda jest Polką, jak Krzysztof Warlikowski jest Polakiem, jak Andrzej Wajda, jak Władysław Bartoszewski, jak Bronisław Geremek, Tadeusz Mazowiecki, Jacek Kuroń…

…Jarosław Kaczyński.

Tak, Jarosław Kaczyński też. Tak samo jak Andrzej Duda i jak Mateusz Morawiecki. Natomiast dla mnie wzorcami są te osoby, które wcześniej wymieniłem. Hanna Krall czy Maria Janion, czy Olga Tokarczuk. To są inspiracje.

Sztuka jako szczepionka na banalność zła?

Tym artystom zależy na Polsce, są sumieniem społeczeństwa. Tak jak Smarzowski, który pokazuje rzeczywistość w skondensowanej, radykalnej formie, jak Pawlikowski w filmie „Ida” czy Magda Umer i Krystyna Janda w przedstawieniu „Zapiski z wygnania”. Czasami słyszę od znajomych: „Zostaw już tę politykę, nie angażuj się”. Nie można milczeć. To jest w gruncie rzeczy wojna cywilizacyjna i kulturowa i jak ją przegramy, to będzie tutaj kulturowa pustynia.

Mówi pan: po pięćdziesiątce czuję się nieswojo.

Bardziej chodziło mi o to, że z tą liczbą czuję się nieswojo. Czasami nam się wydaje, że nic nas nowego nie spotka, a to jest błędne przekonanie, bo mnie wciąż coś nowego spotyka i ciągle mam wrażenie, że zaczynam.

Co na przykład?

Nowe miłości albo nowe kierunki związane z wyjazdami. Zaskakujące propozycje artystyczne, przełamujące pewne nawyki i przyzwyczajenia związane z graniem. To są na przykład dyplomy szkół filmowych realizowane przez ludzi, o których jestem przekonany, że za parę lat będzie głośno. Zaczęło się od roli Daniego w spektaklu „Wyjeżdżamy”, gdzie zagrałem inną postać niż wszystkie w moim dotychczasowym dorobku, tzn. człowieka, który jest zrezygnowany, wycofany, trochę w siebie nie wierzy, który jest zakompleksiony, przyblokowany, autystyczny… Który rezygnuje z życia albo się tego życia boi, nie potrafi mu sprostać.

Zdarzyło się panu kiedykolwiek bać się życia?

Miałem momenty rezygnacji, co wynikało głównie z nadmiaru pracy. Nieczęsto, bo jestem ambitny i pracowity, ale zdarzyło mi się kilka razy z czegoś zrezygnować, wyłączyć z nurtu codzienności i z powodu jakiegoś rodzaju lęku pozostać w domu, w łóżku. Ale to nie leży w mojej naturze. Jestem raczej człowiekiem czynu i z pewnymi lękami czy pustką egzystencjalną radzę sobie poprzez działanie.

„Za starym już, by wiecznie tylko śmiać się, Zbyt młody zaś, bym żyć bez pragnień mógł” – mówi Faust u Goethego.

Bardzo do mnie podobne (śmiech). Krzysztof Zanussi uważał, że doktor powinien mieć wyraz twarzy człowieka, któremu się nie powiodło i nosi w sobie jakiś dramat, co widać w jego ekspresji. Jego zdaniem mam vis comica człowieka nieszczęśliwego, ale ja często bywam szczęśliwy. Mam tylko problem ze sformatowaną fotogenicznością, nie potrafię okazać radości na żądanie, dlatego ścianki czy sesje są dla mnie potworną męką. Na moim profilu na Instagramie ludzie czasami komentują: „Jacek, może byś się uśmiechnął? Życie nie jest takie straszne!”. A mnie się nic złego nie dzieje. Po prostu taki mam wyraz twarzy.

Okładka tygodnika WPROST: 49/2018
Wywiad został opublikowany w 49/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 49/2018 (1864)

  • Licytacja o życie, czyli komu bije zegar 2 gru 2018, 20:00 Przygotowując w piątek w redakcji wstępniak do tego wydania „Wprost” – pod obiecującym tytułem „Czy musimy zaharowywać się w pracy”, o podnoszonym coraz częściej problemie ekonomicznym i społecznym – zauważyłem w serwisach... 8
  • Niedyskrecje parlamentarne 2 gru 2018, 20:00 CO SIĘ STAŁO Z KOALICJĄ PARTII OPOZYCYJNYCH, KTÓRA MIAŁA PRZEJĄĆ WŁADZĘ W ŚLĄSKIM SEJMIKU? Rozpuściła się w kałuży – taki dowcip usłyszałyśmy w PSL. Ludowcy jakoś potrafią żartować z porażek. Inaczej niż PO i Nowoczesna,... 12
  • Obraż tygodnia 2 gru 2018, 20:00 50 przepisów kulinarnych zawiera książka kucharska „Together: Our Community Cookbook” napisana przez księżnę Meghan Markle z kobietami, które ucierpiały w wyniku zeszłorocznego pożaru londyńskiego wieżowca Grenfell Tower –... 15
  • Info radar 2 gru 2018, 20:00 Koniec mrzonek o dymisji Franciszka Przeciwnicy Franciszka dostali przytyczka w nos. Ich guru, kard. Gerhard Müller w wywiadzie dla Vatican Insider powiedział, że żaden katolik nie może się domagać dymisji papieża ani stawiać mu... 16
  • Nie jestem skandalistką 2 gru 2018, 20:00 Z Joanną Szczepkowską, aktorką, rozmawia Adam Cissowski 17
  • Nic dziwnego, że najbardziej wpływową osobą w Polsce jest Jarosław Kaczyński 2 gru 2018, 21:50 Tydzień temu „Wprost” opublikował ranking 50. najbardziej wpływowych Polek i Polaków. Pojęcie „wpływowy” ma co najmniej cztery znaczenia. Pierwsze ma charakter polityczny. Wpływowi to, ci, którzy budują nasz realny świat. Budują lub dekonstruują. Nic więc dziwnego, że... 19
  • Za komuny głos moralnego oburzenia był ruchem sprawczym 2 gru 2018, 21:02 Za komuny głos moralnego oburzenia był nie tylko odruchem przyzwoitego człowieka, ale i ruchem sprawczym – tak, rusko-polska dyktatura była mniej skuteczna, kiedy towarzyszył jej wysoki poziom hejtu. 19
  • „Niedźwiedź” przerywa milczenie 2 gru 2018, 20:00 Członkowie jednej z grup wyrżnęli bossów wszystkich innych, a na koniec swoich własnych. Może to władza stworzyła potwora, żeby wyczyścić kraj z przestępczości zorganizowanej – mówi Artur Górski, autor książki „Ruska mafia”, która ukaże się za kilka tygodni. 20
  • One man show, czyli polityczni single w natarciu 2 gru 2018, 20:00 Robert Biedroń, Marek Jakubiak i Ryszard Petru zakładają nowe partie przed wyborami do europarlamentu. Liczą, że sforsują barierę 5-procentowego progu wyborczego i szturmem zdobędą scenę polityczną. 27
  • Plan Kukiza 2 gru 2018, 20:00 Nie tylko dla nowych partii zbliżające się eurowybory to być albo nie być. Także Paweł Kukiz liczy, że kilku jego ludzi wejdzie do Parlamentu Europejskiego i uratuje pogrążone w kryzysie ugrupowanie. 29
  • Co znaczy „America First”? 2 gru 2018, 20:00 Trudno nie odnieść wrażenia, że na polskiej prawicy ciepłe uczucia wobec Donalda Trumpa są albo pozorowane, albo też opierają się na dużym nieporozumieniu. 31
  • Nie będę białym koniem Tuska 2 gru 2018, 20:00 Możemy bardzo dużo zyskać i dużo zrobić, jeżeli będziemy stanowczy i będziemy pilnować tego, co jest dla nas ważne. Polityka krótkodystansowa mnie nie interesuje. To jest maraton, bieg z przeszkodami, nie sprint – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL. 32
  • Jeśli politycy się nie ockną, czeka nas katastrofa 2 gru 2018, 20:00 Nie jesteśmy przygotowani do wojny. Ludzie nie wiedzą, gdzie uciekać, gdzie jest schron. Sztab kryzysowy jest może w stanie ewakuować jedno przedszkole. Kiedy przyjdzie do ewakuacji kilkudziesięciu, system polegnie. Straty ludzkie będą niewyobrażalne – ostrzega gen. Waldemar... 36
  • Gen. Skrzypczak dla „Wprost”: Nie jesteśmy przygotowani do wojny. To będzie katastrofa, hekatomba 3 gru 2018, 15:38 – Nie jesteśmy przygotowani do wojny. Sztab kryzysowy jest może w stanie ewakuować jedno przedszkole. Straty ludzkie będą niewyobrażalne – mówi w wywiadzie dla „Wprost” gen. Waldemar Skrzypczak. 36
  • Żyć, nie umierać 2 gru 2018, 20:00 Tomasz Beksiński, legendarny prezenter Trójki, który zginął śmiercią samobójczą, skończyłby właśnie 60 lat. Przy tej okazji pojawiły się teksty w różnych mediach przedstawiające go jako kogoś wyjątkowego, m.in. dlatego że był... 40
  • Marchewka, która leczy 2 gru 2018, 20:00 Doktor Ewa Dąbrowska odkryła dobroczynny wpływ postu na zdrowie przed 30 laty. Odtąd obdarowuje ludzi swoją dietą owocowo-warzywną jak Dobrą Nowiną. 43
  • 40 najbogatszych przed 40 2 gru 2018, 20:00 12 nowych osób dołączyło w tym roku do grona najmłodszych polskich milionerów. To ludzie, którzy w biznesie pojawili się zaledwie kilkanaście lat temu. Dziś mają majątki liczone w milionach złotych. Na czym można się w Polsce tak szybko dorobić? 46
  • Młody, a już krezus 2 gru 2018, 20:00 Choć zamożność była do tej pory domeną raczej starszych Polaków, dzięki nowym technologiom, mobilności i dziedziczeniu polscy milionerzy są coraz młodsi. 64
  • Czas na protesty 2 gru 2018, 20:00 Przez Polskę może się przetoczyć tak potężna fala strajków i pikiet, jakiej nie widzieliśmy od lat. Kolejne grupy zawodowe domagają się podwyżek. Niektóre żądania są absurdalne. 67
  • Las czystej energii 2 gru 2018, 20:00 Lasy Państwowe nie tylko promują ekologiczne zachowania w otoczeniu, lecz także same zmieniają wewnętrzny model działania pod kątem wyzwań klimatycznych. 70
  • Dyplomacja kanonierek 2 gru 2018, 20:00 Moskwa zagarnęła właśnie kolejny kawałek ukraińskiego terytorium. Czy Zachód jest bliski uznania rosyjskiego panowania nad Krymem? 72
  • Kto zastąpi Merkel 2 gru 2018, 20:00 Już za kilka dni Angela Merkel przestanie kierować niemiecką chadecją. Od tego, kto ją zastąpi, zależy także, czy uda jej się dotrwać na czele rządu do końca kadencji. 76
  • Powrót UFO 2 gru 2018, 20:00 Niezidentyfikowane obiekty latające pojawiają się zawsze wtedy, gdy napięcie polityczne na Ziemi sięga zenitu. Tak było w czasach zimnej wojny, tak jest też teraz. 80
  • Sukces z urodą w tle 2 gru 2018, 20:00 Z zabiegów medycyny estetycznej korzysta już 30 proc. mieszkańców polskich miast, a sama branża jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi medycyny. Jak odnieść w niej sukces? 83
  • Żyć dłużej 2 gru 2018, 20:00 Nowoczesne metody terapii raka prostaty są dziś w stanie wyleczyć chorych lub znacznie wydłużyć im życie. Tyle że polscy pacjenci nie zawsze są tak leczeni. 84
  • Nie oddam polskości walkowerem 2 gru 2018, 20:00 W „Eterze” Krzysztofa Zanussiego Jacek Poniedziałek eksperymentuje na ludziach, znieczulając ich. W życiu ubolewa nad tym, że Polacy sami się znieczulili – na nienawiść. 88
  • Ostatni cesarz kina 2 gru 2018, 20:00 Śmierć Bernarda Bertolucciego 26 listopada zamyka rozdział historii kina pod nazwą „Wielcy europejscy reżyserzy”. 92
  • Pani Doktor 2 gru 2018, 20:00 Choć jest Władcą Czasu, to na jego postać też wpłynęły znaki naszych czasów. Po raz pierwszy Doktora Who zagrała kobieta. 97
  • Wydarzenie 2 gru 2018, 20:00 Pijak z przeszłością „Narodziny gwiazdy”, reż. Bradley Cooper, Warner Narodziny gwiazdy” powracają. Nakręcony w 1937 r. przez Williama Wellmana i Jacka Conwaya film doczekał się już dwóch remake’ów: z 1954 r. – George’a... 100
  • Film 2 gru 2018, 20:00 Cena sportu Ćwiczyłam 13 lat, żeby wykonać cztery 90-sekundowe układy gimnastyczne – mówi rosyjska gimnastyczka artystyczna Margarita „Rita” Mamun. Reżyserka uważnie przygląda się jej przygotowaniom do olimpiady. Obserwuje godziny... 101
  • Muzyka 2 gru 2018, 20:00 Gwiazdka na choinkę Zanim kupiliśmy znicze na 1 listopada, John Legend już wydał płytę na święta. To punkt honoru w karierze każdego artysty za Oceanem, a Legend nie należy do tych, co lubią się wyłamywać. Muzyk do sprawy podszedł... 102
  • Książki 2 gru 2018, 20:00 Boskie spojrzenie Mało kto pamięta, że Vonnegut wydał w 1980 r. jedyną w swoim dorobku książkę dla dzieci (minimalistycznie zilustrowaną przez Ivana Chermayeffa) i że była to krótka opowieść o przyjściu na świat Jezusa. Niby wiele... 104
  • Kalejdoskop 2 gru 2018, 20:00 Cudowne zidiocenie Owdowiały mecenas Mazurkiewicz przyjeżdża do Warszawy, by oświadczyć się Sabinie. Cóż z tego, skoro skromny i wstydliwy jegomość, który w rodzinnym mieście prowadzi krucjatę przeciwko upadkowi obyczajów, w stolicy... 106
  • Kulturalna 13 2 gru 2018, 20:00 Przemysław Kossakowski DZIENNIKARZ, PODRÓŻNIK 108
  • Harry Potter w świecie morderców 2 gru 2018, 20:00 Właśnie ukazała się czwarta część kryminalnej serii Roberta Galbraitha o Cormoranie Strike’u i Robin Ellacott pt. „Zabójcza biel”. Robert Galbraith to pseudonim J.K. Rowling. I nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie literacka jakość i niesamowita atrakcyjność tych... 109
  • Cała moc czekolady 2 gru 2018, 20:00 Bogate w naturalne substancje czekolady funkcjonalne są idealne dla ludzi, którzy zapominają o braniu kapsułek z suplementami, ale pamiętają o zjedzeniu słodkiego co nieco. 110
  • Jak odnowić mieszkanie bez remontu 2 gru 2018, 20:00 RADZI Łukasz Nadratowski, projektant wnętrz 112
  • Zrób sobie… Morawskiego 2 gru 2018, 20:00 A może by tak rozwalić jakiś teatr? Na przykład Polski we Wrocławiu. Panie Cezary, do dzieła – nikt tego nie zrobi lepiej od pana! 114

ZKDP - Nakład kontrolowany