House of Netflix

House of Netflix

Netflix
Netflix / Źródło: © 2013 Bloomberg Finance LP
Czy Netflix, który zrewolucjonizował sposób, w jaki oglądamy filmy i właśnie idzie po Oscary, okaże się dla telewizji tym, czym komórka dla pagera – zabójcą?

Wiosną 2000 r. Reed Hastings, współzałożyciel i szef wypożyczalni filmów na DVD Netflix, wynajął w San Jose w Kalifornii prywatny samolot. Cel: Dallas w Teksasie i centrala Blockbustera, giganta, do którego należy międzynarodowa sieć 7,7 tys. wypożyczalni wideo. 39-letni Hastings leciał złożyć ofertę: 49 proc. udziałów w Netflixie za „jedyne” 50 mln dolarów. Chciał wybrnąć z kłopotliwej sytuacji, w jakiej znalazła się założona trzy lata wcześniej firma, mająca ledwie 300 tys. subskrybentów i straty. Był przekonany, że Blockbusterowi przejęcie młodej wypożyczalni, która stałaby się internetową nogą giganta, przyniosłoby same korzyści. Netflix działał w nowatorskim modelu subskrypcyjnym, gdzie klienci płacili nie za konkretny film czy czas wypożyczenia, ale stałą kwotę 21 dolarów miesięcznie.

W zamian przez stronę internetową Netflix.com mogli zamówić dowolną liczbę filmów, które dostarczał im kurier w intensywnie czerwonych kopertach i trzymać tak długo, jak zechcieli. Hastings był przekonany, że z czasem będzie można jeszcze taniej i jeszcze wygodniej wypożyczać filmy, przesyłając pliki przez internet, dzięki czemu nie będzie problemu z dostępnością najbardziej pożądanych hitów. Aby realizować te śmiałe plany, potrzebował Blockbustera. Potentat jednak odmówił. Hastings wrócił do Doliny Krzemowej z mocnym postanowieniem, że bez dealu z gigantem też sobie poradzi. Czekał na niego Marc Randolph (razem zakładali Netflixa), z którym jeszcze tego samego roku uruchomili spersonalizowany system rekomendacji filmów, wykorzystujący oceny użytkowników serwisu do sugerowania kolejnych tytułów. To był przełom, który pozwolił w ciągu dwóch lat podwoić liczbę subskrybentów i wejść na giełdę NASDAQ. W 2007 r. spełnił się sen Hastingsa o przesyłaniu filmów, seriali i programów telewizyjnych strumieniowo. Po latach o swoich przełomowych dla firmy decyzjach powiedział tak: – Jeśli strategia nie jest dla ciebie bolesna i niewygodna, to nie jesteś strategiem. Strategia sprawia, że czujesz się niekomfortowo, ponieważ jeśli jesteś w błędzie, przegrałeś. W 2013 r., tym samym, gdy Blockbuster ogłosił upadek i zamknął ostatnią wypożyczalnię, Netflix miał 31 mln subskrybentów (o 3 mln więcej niż HBO) i jako pierwszy serwis internetowy w historii otrzymał nominacje do nagrody Emmy za oryginalne produkcje serialowe: „House of Cards” i „Orange Is the New Black”.

Gigantyczne budżety, kultowe produkcje

Dziś Netflix jest gigantem branży SVOD o globalnym zasięgu (ang. subscription video on demand – wideo na żądanie w modelu subskrypcji) z centralą w Los Gatos w Dolinie Krzemowej (zaraz przy wejściu na „półce chwały” stoją przyznane za oryginalne produkcje nagrody Emmy) i reprezentacyjnym biurem z salą kinową w Hollywood. Ma też inne biura: w Holandii, Brazylii, Indiach, Japonii i Korei Południowej. Według serwisu networkingowego LinkedIn należy do 10 najlepszych amerykańskich pracodawców – płaci dużo powyżej średniej rynkowej i pozwala pracownikom samodzielnie decydować, ile urlopu potrzebują. Ostatnie dane mówią o prawie 140 mln subskrybentów w ponad 190 krajach (usługa nie jest dostępna jedynie w Chinach, Korei Północnej, Syrii i na Krymie).

Netflix jest także – obok Facebooka, Google’a i Apple’a – synonimem amerykańskiego snu z Doliny Krzemowej. I twórcą bijących rekordy popularności seriali oraz filmów, a jego najnowsza hiszpańskojęzyczna produkcja „Roma” w reżyserii Alfonso Cuaróna (historia pochodzącej z indiańskiego ludu Cleo, która pracuje jako służąca w meksykańskiej dzielnicy Roma) idzie właśnie po Oscary. Zresztą na swoje oryginalne produkcje, z których pierwszą był debiutujący w 2012 r. amerykańsko-norweski serial „Lilyhammer” (o gangsterze z Nowego Jorku, który trafia do miasteczka w Norwegii), Netflix z roku na rok przeznacza coraz większe sumy. W 2018 r. – ponad 12 mld dolarów, a w tym, jak donosi portal Variety. com, zamierza wydać nawet 15 mld dolarów. To więcej, niż wykładają na swoje produkcje filmowe HBO i Amazon razem wzięte. W tym szalonym zwiększaniu wydatków na tworzenie treści jest metoda, bo zalewając rynek produkcjami, Netflix statystycznie zwiększa szansę na wyprodukowanie hitu. Takiego jak postapokaliptyczny film „Bird Box” (o siostrach stających w obliczu katastrofy), który zadebiutował pod koniec 2018 r., a który już obejrzało 80 mln użytkowników, co jest rekordem w branży SVOD. Kultowych produkcji Netflixa jest więcej, a seriale takie jak: „House of Cards”, „Orange Is the New Black”, „Narcos”, „Stranger Things” czy „The Crown” zdobywają fanów dzięki wciągającym fabułom, wyrazistym postaciom, perfekcyjnej scenografii i zaskakującym zwrotom akcji.

Przeczytać zakończenie od razu

W branży mówi się, że Netflix odniósł tak spektakularny sukces, ponieważ Hastings rozpoznał i wyeliminował wszystko to, co sam nazywa „niezadowoleniem widzów tradycyjnej telewizji, gdzie każda godzina wypełniona jest kilkudziesięciominutowymi blokami reklam i spotów promujących inne programy”. Zgodnie z wizją Hastingsa Netflix ma być jak biblioteka z książkami, którą czytelnik kontroluje – może zajrzeć do dowolnego tytułu, rozdziału i od razu przeczytać zakończenie. Dlatego Netflix nie wyświetla reklam i udostępnia od razu wszystkie odcinki sezonu, zamiast dawkować je jak telewizja czy bezpośredni konkurent, HBO, w tygodniowych odstępach. Od HBO odróżnia go też podejście do procesu produkcji, które jest podobno mniej asekuracyjne. Dlatego w polityczny thriller „House of Cards” (zdobył trzy nagrody Emmy), w reżyserii kultowego Davida Finchera, włożył 100 mln dolarów z przeznaczeniem na 26 odcinków, nie widząc ani pilota, ani wyniku testów z widzami. Oczywiście nawiązując współpracę z twórcą hitów takich jak „Siedem”, „Podziemny krąg” czy „The Social Network” i z dwukrotnym laureatem Oscara w roli głównej, Kevinem Spaceyem, można mniej martwić się o ryzyko. W każdym razie taki model współpracy podoba się producentom, dlatego Netflixowi udało się przekonać do współpracy takie sławy, jak Shonda Rhimes (tworzyła: „Skandal”, „Chirurdzy” i „Sposób na morderstwo”), braci Coen, (zrobili dla Netflixa serial oparty na konwencji westernu „Ballada o Busterze Scruggsie”) czy Davida Lettermana, gospodarza netflixowego talk-show „Mojego następnego gościa nie trzeba nikomu przedstawiać”.

Atak albańskiej armii

Za sukcesem firmy stoi od początku wyrazista postać Hastingsa, wizjonera nie bez powodu porównywanego z Markiem Zuckerbergiem czy Stevem Jobsem. Zasiada nawet w zarządzie Facebooka, był też we władzach Microsoftu. Urodził się w Bostonie w 1960 r., dorastał w Cambridge w stanie Massachusetts. W latach 1983- 1985 pracował jako nauczyciel matematyki w Afryce Południowej (wyjechał tam z Korpusem Pokoju). Po powrocie do Stanów zapisał się na słynny Uniwersytet Stanforda w Kalifornii, gdzie w 1988 r. uzyskał tytuł magistra informatyki. Trzy lata później założył firmę programistyczną Pure Software. Jak przyznał po latach, nie był wtedy przygotowany do zarządzania firmą, która po pięciu latach zatrudniała już 600 pracowników.

– Nasz software był doskonały, ale mój styl zarządzania nie – opowiadał w 2014 r. „New Yorkerowi”. W 1997 r. Pure Software’a za 700 mln dolarów kupiła Rational Software (przejęta później przez IBM) i Hastings wkrótce odszedł z firmy. Pomysł na założonego w tym samym roku Netflixa był podobno dziełem przypadku, jak głosi mit założycielski. Hastingsa zainspirowała kara, 40 dolarów, za niezwrócenie na czas filmu „Apollo 13”. Marc Randolph, z którym założył Netflixa, pracował dla niego w Pure Software. Z kolei do zarządzania kwestiami technicznymi zatrudnił Neila Hunta, matematyka i dawnego kolegę. W 1999 r. do zespołu dołączył Ted Sarandos, były wiceprezes ds. produktów i marketingu w West Coast Video, konkurencji Blockbustera. Sarandos miał ogromną wiedzę o filmach i programach telewizyjnych, dlatego zajął się poszerzaniem filmoteki. Dziś jest dyrektorem programowym i zarządza wielomiliardowymi budżetami produkcyjnymi.

Zabójca telewizji?

Od początku konikiem Hastingsa był stream ing filmów i programów telewizyjnych przez internet. Kilkanaście lat temu sieć działała jednak zbyt wolno, aby oglądać płynnie, a przemysł filmowy, zaniepokojony piractwem cyfrowym, opierał się licencjonowaniu treści do streamingu. Hastingsowi udało się jednak nakłonić do tego Starza, telewizyjny kanał dostępny w amerykańskiej kablówce, za niebagatelną sumę 30 mln dolarów rocznie. Był rok 2008 i dostawcy treści w formacie wideo wreszcie zdali sobie sprawę, że Netflix może być dla nich nie tylko nowym źródłem przychodów, ale, poprzez udostępnianie starszych sezonów, sposobem na pozyskanie nowych widzów dla bieżących emisji. A gdy w 2010 r. „New York Times” zapytał Jeffa Bewkesa, CEO Time Warnera, czy Netflix jest dla koncernów mediowych zagrożeniem, ten odpowiedział: – To trochę tak, jak z pytaniem, czy armia Albanii przejmie świat. Odpowiedź brzmi: „nie sądzę”. Od tego czasu Netflix nieźle namieszał w sektorze mediów i rozrywki.

Hastingsa zaczęto nawet nazywać zabójcą telewizji, bo otwarcie mówił, że datę jej zgonu szacuje na 2030 r., co mogą potwierdzać spadająca od lat ilość czasu, jaki amerykański widz spędza przed telewizorem i nasilający się trend rezygnacji z kablówki na rzecz usług SVOD. Niewykluczone jednak, że skończy się tak, jak z prognozami dotyczącymi śmierci prasy drukowanej. O ile w ogóle do niej dojdzie, nie będzie ani szybka, ani nagła. I na pewno nie będzie wyłączną zasługą Netflixa, który od prawie dekady ma coraz silniejszych konkurentów. Takich jak Amazon, który w 2011 r. udostępnił bezpłatnie usługę strumieniowego Instant Video każdemu klientowi, który zarejestrował się w programie Amazon Prime. Ma już 100 mln subskrybentów. Na amerykańskim rynku działa też stworzona przez kanał ABC, a obecnie należąca w większości do Disneya, witryna Hulu.com (ok. 25 mln subskrybentów). Do branży SVOD zapaliły się też telewizje naziemne i koncerny, takie jak HBO, Google, Facebook oraz Apple. Ten ostatni, choć w 2014 r. deklarował brak zainteresowania taką działalnością, dziś przygotowuje się do otwarcia serwisu SVOD. Pomysł na własne treści video ma także Facebook, który w 2017 r. zadebiutował w Stanach z platformą Watch. Niedługo ma być dostępna w innych krajach, w tym i w Polsce. Przez niecałe dwa lata konkurentem Netflixa w Polsce był Showmax.com, ale właśnie zakończył działalność. W naszym kraju wciąż silna jest pozycja lokalnych serwisów, takich jak: Ipla (Cyfrowy Polsat), VoD.pl, Player i Player+ (TVN).

Polska noga netflixa

W Polsce Netlix jest dostępny od września 2016 r., nie ma jednak oficjalnego przedstawicielstwa – decyzje zapadają w europejskiej centrali w Amsterdamie. Co ciekawe, pracuje tam wielu Polaków. To stamtąd firma zleca zadania współpracującym z nią polskim agencjom, zajmującym się np. PR-em, a ostatnio także produkcją filmową. Według firmy badawczej Ampere Analysis Netflix zbliża się dziś do 1 mln polskich subskrybentów. Firma deklaruje, że środkowoeuropejski rynek jest dla niej bardzo ważny. I za deklaracjami idą czyny – rosnąca filmoteka w polskiej wersji językowej oraz oryginalne produkcje, takie jak serial „1983” w reżyserii Agnieszki Holland i Katarzyny Adamik. – Z Netflixem pracuje się bardzo dobrze. Chodzi im o jakość, a nie o to, by udowodnić swoją władzę. Przyjemnie jest mieć do czynienia z ludźmi, którym chodzi o sprawę – ocenia współpracę Agnieszka Holland, na której duże wrażenie robi też zasięg giganta. – Netflix rzuca serial na cały świat. Od razu musimy się z tą ogromną widownią skonfrontować. To wielkie wyzwanie. Czuję przyjemny dreszcz wzruszenia na myśl o tym, że to, co zrobiliśmy w polskiej rzeczywistości, z naszymi przyjaciółmi, z naszymi aktorami i w naszym języku, obejrzą ludzie w różnych zakątkach globu. Jestem ciekawa, co z tego serialu wezmą, co okaże się dla nich najważniejsze – mówi w rozmowie z PAP reżyserka. – Byliśmy wielkimi fanami twórczości Agnieszki, współpracowaliśmy przy „House of Cards”. Zadzwoniliśmy do niej i zapytaliśmy, czy jest coś lokalnego, co sama chciałaby zrobić. I było, razem z Joshuą Langiem przynieśli do nas scenariusz – mówiła Kelly Luegenbiehl, wiceszefowa działu treści międzynarodowych, przy okazji premiery „1983”.

Netflix nie narzeka na brak chętnych do współpracy. – Ludzie odzywają się do nas e- -mailowo, telefonicznie, znajomi producenci opowiadają o pomysłach na spotkaniach. Nasi pracownicy zaczepiani są na festiwalach czy różnych konferencjach – wyliczała Luegenbiehl. Zapewniła przy tym, że lokalni twórcy i ich produkcje są dla Netflixa bardzo istotne, niezależnie od ogłoszonych w 2018 r. wytycznych Unii, które dotyczą minimalnych kwot filmów europejskich na platformach wideo. Bo rezygnacja z osadzenia historii w konkretnych realiach, bez lokalnej perspektywy i związanej z nią specyfiki skutkuje produkcjami, które są do tego stopnia dla każdego, że aż dla nikogo. Barwniejsze postaci i ciekawsze historie mają większe szanse się wyróżnić i pochwycić uwagę widza. Netflix ma już kilka pomysłów na kolejne polskie produkcje.

Dolary z przyjemnością

Dynamika wzrostu Netflixa świadczy o tym, że pozycja serwisu jest niezagrożona, choć pojawiły się wyzwania, które mogą zagrozić jego dominacji. Spodziewany jest wzrost konkurencji, słychać też głosy zarzucające Netflixowi, że za rosnącymi budżetami na produkcję nie idzie jakość. – Netflix stał się tak pewny siebie, że wycofał możliwość płacenia za dostęp z platformy Apple i podwyższył o 13-18 proc. ceny abonamentu dla amerykańskich widzów. Analitycy są co prawda zadowoleni z wyników finansowych: 16 mld dolarów przychodu i 1,2 mld zysku netto za 2018 r., ale zadłużenie wzrosło z 6,5 do 10,4 mld dolarów – zauważa w rozmowie z Wirtualnymi Mediami Artur Kurasiński, znany bloger technologiczny i kinoman. Jego zdaniem ten rok może być dla Netflixa krytyczny z powodu zaplanowanej premiery usługi streamingowej Disney+, który ma prawa m.in. do „Gwiezdnych wojen”, filmów z bohaterami Marvela, bajek i „Piratów z Karaibów”. Za to Reed Hastings, pytany przez Davida Remnicka z „New Yorkera”, co spędza mu sen z powiek, odpowiada: „Nic”. I dodaje, że obecnie troską firmy jako sieci jest skupianie się na przekształcaniu przyjemności klientów z oglądania w dolary, a nie lamentowanie nad nieznanym. Oczywiście trudno go podejrzewać, aby nie pamiętał o nauczce Blockbustera.

Okładka tygodnika WPROST: 7/2019
Więcej możesz przeczytać w 7/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 7/2019 (1873)

  • Proponuję nowy mechanizm w państwie 10 lut 2019, 20:00 Nieustannie zastanawiam się, jak nowoczesne technologie mogą poprawić funkcjonowanie naszego systemu politycznego. Niedoskonałego, że tak delikatnie to ujmę. Rozważałem m.in., jak można wykorzystać wyposażenie obywateli w bezpieczne... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 10 lut 2019, 20:00 W PAŁACU PREZYDENCKIM ZAPANOWAŁO IŚCIE WIOSENNE OŻYWIENIE. Pan prezydent odkurzył konto na Instagramie, gdzie już od jakiegoś czasu bryluje Donald Tusk. Po raz pierwszy odbyło się spotkanie noworoczne z dziennikarzami, na twitterowym... 6
  • Obraz tygodnia 10 lut 2019, 20:00 52 mln użytkowników Instagrama polubiło zdjęcie jajka i tym samym w kilka dni zdetronizowali dotychczasową rekordzistkę – modelkę Kylie Jenner (18 mln polubień) Wygrana Krystyna Janda została nagrodzona na Sundance za rolę w... 9
  • Info radar 10 lut 2019, 20:00 Kardynał Dziwisz nie może milczeć Ojciec Święty wrzucił Watykanowi bombę – uważa Tomasz Terlikowski, publicysta katolicki. Powód? Franciszek mógł zasugerować publicznie, że Jan Paweł II ukrywał pedofilię w Kościele. Chodzi o... 10
  • Sojusz Kukiza, Dudy i Ziobry 10 lut 2019, 20:00 Paweł Kukiz jeszcze w styczniu w wywiadzie dla „Wprost” mówił, że prowadzi rozmowy z prezydentem i ministrem sprawiedliwości w sprawie ustanowienia sędziów pokoju. Kilka dni temu o sojuszu w tej konkretnej kwestii z Andrzejem Dudą i... 12
  • Miłość w wieku dojrzałym 10 lut 2019, 20:00 Rozmowa z Katarzyną Herman, aktorką. 13
  • Co z tą Wiosną? 10 lut 2019, 20:00 lewo PIĘĆ PUŁAPEK CZYHA NA POLITYCZNYCH PRZYWÓDCÓW; CZĘŚĆ JUŻ W NICH SIEDZI, CZĘŚĆ MA JE DOPIERO PRZED SOBĄ. Pierwsza to pułapka mojżeszowa. Przywódca jest przekonany, że wyprowadza naród z niewoli egipskiej (np. z postkomunizmu)... 14
  • Kogo się boi Grzegorz Schetyna 10 lut 2019, 20:00 Lider Platformy Obywatelskiej nie ma ostatnio dobrej passy. W sondażach jego partii depcze po piętach Wiosna Roberta Biedronia, a opozycja krzywi się na wspólny start w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Na dodatek wszędzie wściubia nos Donald Tusk. 17
  • Misiewicze rodzą się same 10 lut 2019, 20:00 Własny obóz polityczny nie okazuje Andrzejowi Dudzie wystarczającego szacunku – mówi Zofia Romaszewska, legendarna działaczka KOR, doradczyni Prezydenta RP. 21
  • Jak hartowały się media i powstawały spółki 10 lut 2019, 20:00 Brał, kto chciał i co chciał – w ten sposób media opisywały proces likwidacji przedsiębiorstwa RSW „Prasa-Książka-Ruch”, największego koncernu wydawniczego w naszej części Europy. 24
  • Huzia na Józia 10 lut 2019, 20:00 Front Jedności Narodu przystąpił do ataku na Biedronia. Liberalni publicyści, filozofowie, pisarki i celebryci, których cechuje żarliwa wiara, że tylko Platforma Obywatelska może Polskę uratować, a Grzegorz Schetyna jest w posiadaniu... 27
  • Mowa miłości nie tylko na walentynki 10 lut 2019, 20:00 W jaki sposób różnica zdań przeradza się w kłótnię małżeńską i jak z niej wybrnąć – pokazują na własnym przykładzie psycholog Lucyna Kirwil i językoznawca Jerzy Bralczyk, małżonkowie z wieloletnim stażem. 28
  • Kościół w dwóch odsłonach 10 lut 2019, 20:00 KS. MICHAŁ ZALEWSKI SJ Śledzenie newsów z życia Kościoła to emocjonalny rollercoaster. Nie zdążysz dobrze nacieszyć się jakimś sukcesem, a już na rozgrzanej głowie ląduje ci kubeł zimnej wody. Trochę to nie przystoi, by tak... 33
  • Pluskwy są wszędzie 10 lut 2019, 20:00 Polacy pokochali urządzenia szpiegowskie i nie wahają się ich używać, nierzadko ryzykując konflikt z prawem. 34
  • Spójrz w oczy rolnikowi 10 lut 2019, 20:00 Można się obawiać, że podkopywany od lat mit o doskonałej jakości polskiej żywności runął ostatecznie. Przed spragnionymi zdrowego jedzenia są teraz dwie drogi: naprawdę duże pieniądze albo zaprzyjaźniony uczciwy rolnik. 38
  • Chory mięsny biznes 10 lut 2019, 20:00 Nie ma najmniejszego problemu, żeby sprzedać tzw. leżaki. Mimo afery skupujący mięso nienadające się do skupu działają w najlepsze. Prowokacja „Wprost” to potwierdza. 42
  • Łzy po Iranie 10 lut 2019, 20:00 Miał być rajem dla przedsiębiorców. Dziś zgotowano im tam piekło. Kontrakty polskich firm w Iranie przejmują Chińczycy i Niemcy. 44
  • House of Netflix 10 lut 2019, 20:00 Czy Netflix, który zrewolucjonizował sposób, w jaki oglądamy filmy i właśnie idzie po Oscary, okaże się dla telewizji tym, czym komórka dla pagera – zabójcą? 48
  • Przyszłość Orlenu w pięciu lekcjach 10 lut 2019, 20:00 Największa polska firma kojarzy się wam z tankowaniem i hot dogami? Ostatnie miesiące w Orlenie to czas strategicznych decyzji i inwestycji. Od ich powodzenia będzie zależeć pozycja firmy w Europie i na świecie. 53
  • Hossa Bessa 10 lut 2019, 20:00 Co pije Polak W zeszłym roku najchętniej wypijanym przez Polaków alkoholem było piwo, które wyprzedziło i wódkę, i whisky – wynika z najnowszego raportu Nielsena. Wydaliśmy na nie 16,7 mld zł. To wzrost o ponad 7 proc. w porównaniu z... 57
  • Komórki pod ochroną 10 lut 2019, 20:00 Urządzenia mobilne są zdecydowanie rzadziej zabezpieczane niż laptopy czy komputery stacjonarne. Dlatego dane ze smartfonów stają się łatwym kąskiem dla cyberprzestępców. 58
  • Kłótnie w rodzinie 10 lut 2019, 20:00 W wojnie między europejską prawicą i lewicą nie wystarcza już zwykła polityczna amunicja. Coraz częściej do wymiany ciosów służy nawet bardzo odległa historia. 60
  • Chiński ambaras 10 lut 2019, 20:00 New York Times” twierdzi, że ekipa Trumpa nalega, aby Polska wykluczyła chiński koncern Huawei z przetargów na mobilny system łączności piątej generacji (5G). Ludzie Trumpa mają w poufnych rozmowach łączyć kwestie stałej bazy US... 63
  • Seks? Na zdrowie! 10 lut 2019, 20:00 Mówi się, że seks nie jest w związku najważniejszy. To prawda, ale pod warunkiem że w sypialni wszystko gra. Jeśli nie, problem może przysłonić inne aspekty życia codziennego. 64
  • Mały przewodnik po rasach koni 10 lut 2019, 20:00 Zgodnie z definicją z pierwszej polskiej encyklopedii Benedykta Joachima Chmielowskiego „koń jaki jest, każdy widzi”. Konie jednak bardzo różnią się między sobą – na całym świecie wyróżnia się kilkaset ras, a w samej Polsce – kilkanaście. 66
  • Bękarty Ku Klux Klanu 10 lut 2019, 20:00 „Green Book” to niezwykła komedia o przyjaźni. Ale i kolejne świadectwo amerykańskiego rasizmu. Reżyserzy coraz częściej pokazują na ekranie obrazy wykluczenia i przemocy wobec czarnoskórych. Od lat powojennych aż do współczesności. 69
  • Dręcząca pamięć 10 lut 2019, 20:00 „Murzyn”, „czarnuch”, „czarnoskóry” to już słowa zastąpione przez gładkie określenie: „Afroamerykanin”. Ale to wcale nie znaczy, że zniknęły napięcia społeczne – pokrywa je tylko warstewka pudru politycznej poprawności. 72
  • Korzenie totalitaryzmu 10 lut 2019, 20:00 Pokazany na Berlinale „Obywatel Jones”, choć rozgrywa się w latach 30. XX w., uderza aktualnością. Agnieszka Holland ostrzega przed światem, w którym fałsz i propaganda zwyciężają nad prawdą. 76
  • Samotność kinowego widza 10 lut 2019, 20:00 Normalny człowiek nigdy nie jest w pełni zadowolony ze swojej pracy – mówi gwiazdor „Leona zawodowca” Jean Reno. Aktor wystąpił w spocie promującym Polskę za granicą. 78
  • Wrocław zagrał Gintrowskiego 10 lut 2019, 20:00 Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu muzycznie uhonorowało mistrzowski duet: Zbigniewa Herberta i Przemysława Gintrowskiego. 80
  • Wydarzenie 10 lut 2019, 20:00 Odrobina Przybory na co dzień PRZYBORA NA 102: Magda Umer i Mumio, spektakl grany w różnych miejscach w Polsce W dobie dyskusji na temat zwalczania mowy nienawiści Mumio i Magda Umer proponują nam poetycką terapię śmiechem. Czyli spektakl... 82
  • Film 10 lut 2019, 20:00 Pokonywanie obcości „Granica”, reż. Ali Abbasi, Aurora Films Nazwanie „Granicy” horrorem jest za proste. Podobnie jak twórcy amerykańskiego „Uciekaj” czy francuskiego „Mięsa”, Ali Abbasi wykorzystuje ten gatunek, aby stworzyć... 83
  • Muzyka 10 lut 2019, 20:00 Rapowe ziarno miłości Wspólnym mianownikiem albumów wydawanych w Asfalcie jest staranna produkcja i dbałość o to, by od płyty nie odbił się nikt, kto w rapie, tym bardziej polskim, jest mniej zorientowany. Miłosz Stępień vel Młody... 84
  • Książka 10 lut 2019, 20:00 Kawał kamienia Historia najsłynniejszego diamentu świata”, jak to nazywa podtytuł tej książki, to niezwykły splot dziwnych zdarzeń, to opowieść o kolonializmie, ale też o przepychu wschodnich monarchii jak z „Baśni tysiąca i... 85
  • Kalejdoskop 10 lut 2019, 20:00 Król horrorów powraca Za każdym razem, gdy słyszę, że jakaś firma bierze stary tytuł i próbuje go sprzedać na konsolach nowszej generacji, podejrzewam polowanie na zysk i żerowanie na nostalgii graczy. Na szczęście Capcom z szacunkiem... 86
  • Walentynkowy krem 10 lut 2019, 20:00 Za mojej „pierwszej młodości”, czyli do roku mniej więcej 1995, święty Walenty kojarzył się wyłącznie z niechlubną chorobą świętego Walentego, czyli padaczką. Leczyło się to różnie, w zależności od epoki, stosowano nawet... 87
  • Kulturalna trzynastka 10 lut 2019, 20:00 Aleksandra Konieczna AKTORKA I REŻYSERKA TEATRALNA 88
  • 7 trendów dla zakochanych 10 lut 2019, 20:00 Oto wszystko, co chcielibyście wiedzieć o najnowszych nurtach w życiu miłosnym i erotycznym, ale baliście się zapytać. 90
  • W seksie modna jest edukacja 10 lut 2019, 20:00 Pracuję z dorosłymi, ale oni czasem zadają pytania jak zahibernowane nastolatki, które tajemnice sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat teraz przynoszą do mnie – mówi dr Agata Loewe, seksuolożka. 92
  • Podziwiam kobiety, które łamią schematy 10 lut 2019, 20:00 Bette Davis już w latach 30. i 40. XX w. walczyła ze szklanym sufitem w Hollywood 94
  • Romans z Pięknym Jasiem 10 lut 2019, 20:00 Ta fasola ma dorodne i gładkie nasiona, mało kalorii, zero cholesterolu i rosnące grono wielbicieli. 95
  • Jak być bezpiecznym na stoku 10 lut 2019, 20:00 RADZI Michał Trzebunia, przewodnik tatrzański 96
  • Zrób sobie… Kubicę 10 lut 2019, 20:00 Ktoś tam swego czasu żałował pięciu dych na Roberta Kubicę. My nie żałujmy – z okazji powrotu naszego rajdowca do Formuły 1 postawmy mu pomniczek. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany