Przychodzi gej do katotaliba

Przychodzi gej do katotaliba

Tomasz Terlikowski
Tomasz Terlikowski / Źródło: Maciej Zienkiewicz/Forum
– Ci, którzy w Białymstoku wznosili wulgarne okrzyki, nie są obrońcami chrześcijaństwa, bo chrześcijaństwo głoszone w ten sposób nie jest już Dobrą Nowiną. Jezus przyszedł także do homoseksualistów – mówi Tomasz P. Terlikowski, publicysta katolicki.

Pomysł na tę rozmowę zrodził się jeszcze przed wydarzeniami w Białymstoku. W Boże Ciało biskupi wzywali do modlitw pokutnych za grzechy społeczności LGBT, w zasadzie zaś milczeli o ofiarach pedofilii. Czułem się przez nich zaatakowany. Dzień wcześniej zaprosiłeś mnie do studia Telewizji Republika. Byłem twoim gościem nie tylko jako publicysta „Wprost”, lecz także jako wierzący gej. To była wyjątkowo dobra, spokojna rozmowa.

Zaskoczyło cię to?

Ani trochę, byłem u ciebie wiele razy, zawsze mnie traktujesz z szacunkiem. Po prostu uświadomiłem sobie, że jest w tym jakiś paradoks. Biskupi na Boże Ciało atakują gejów, tymczasem ten „straszny Terlikowski” umożliwia mi normalną, spokojną rozmowę. Przyznaję, że kiedy kilka lat temu pierwszy raz szedłem do twojego programu, miałem poczucie, że wchodzę do jaskini lwa. Znajomi do dziś mają pretensję, że z tobą gadam. Swoją drogą, ty się nie boisz ze mną rozmawiać dla „Wprost”?

Nie mam nic do stracenia (śmiech). Przecież i tak twoi znajomi uważają mnie za katotaliba, szalonego prawicowca, który na dzień dobry zjada dzieci ateistów. Z kolei moja – konserwatywna – strona czasem twierdzi, że jestem katocelebrytą, który przechodzi na ciemną stronę lewactwa.

No to pogadajmy jak gej z katotalibem. A może po prostu jak dwaj dziennikarze, którzy się znają od kilkunastu lat, i choć w wielu sprawach się ze sobą nie zgadzają, ciągle potrafią rozmawiać.

Porozmawiajmy.

Zacznijmy od Białegostoku, gdzie katoliccy obrońcy cywilizacji chrześcijańskiej zaatakowali pokojowy Marsz Równości.

Nie zgadzam się z takim postawieniem problemu. Sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, także z powodu agendy politycznej,która stoi za marszami równości. Ale zacznę od tego, że Ewangelii nie można głosić w nieewangeliczny sposób. Dlatego ci, którzy w Białymstoku rzucali ekskrementami i wznosili wulgarne okrzyki, nie są obrońcami chrześcijaństwa, bo chrześcijaństwo głoszone w ten sposób, nie jest już Dobrą Nowiną, przeciwnie – zaczyna usprawiedliwiać przemoc. Pamiętajmy, że Jezus przyszedł także do homoseksualistów, transseksualistów, działaczy gejowskich – po to, żeby ich zbawić, a nie potępić. Ale jest też druga strona medalu – wcale nie jest tak, jak sugerujesz, że po drugiej stronie byli jedynie głosiciele tolerancji. Tak się składa, że na Zachodzie działacze gejowscy odbierają prawo do myślenia po chrześcijańsku, wyrzucają z pracy, szkół i uniwersytetów tych, którzy ośmielają się myśleć inaczej.

Serio? Problemem są prześladowania katolików przez gejów? A pamiętasz, że zanim nastąpiły wypadki w Białymstoku, koledzy z prawicowych mediów wydrukowali naklejki: „Strefa wolna od LGBT”?

Nigdy nie popierałem tej akcji. Trzeba sobie zadać pytanie, jak w podobnej sytuacji zachowałby się Jezus. Czy przyklejałby na czyichkolwiek drzwiach takie naklejki? Z pewnością nie. On spotykał się z wykluczonymi i potępionymi, choć porządni Żydzi byli tą jego otwartością zgorszeni. Jeśli kogoś potępiał, to tych, którzy nie mieli sobie nic do zarzucenia.

Zaostrzenie kościelnej retoryki pod adresem osób homoseksualnych zbiegło się w czasie z filmem braci Sekielskich. To przypadek?

Mam swoją teorię. Mówienie o zagrożeniu ze strony LGBT pomaga biskupom w ucieczce od rozliczeń i wyjaśnień afer seksualnych.

Biskupi mówią, że winę za afery pedofilskie w Kościele ponoszą rewolucja obyczajowa i LGBT.

Teza co najmniej dyskusyjna. Przecież większość spraw ujawnionych w filmie braci Sekielskich miała miejsce w latach 80., czasem 90. A więc w czasach, gdy o LGBT w przestrzeni publicznej prawie w ogóle się nie mówiło. Ale wygodniej jest mówić o zgubnych skutkach rewolucji obyczajowej niż np. powołać komisję do zbadania przestępstw pedofilii w Kościele. Taką, jaka powstała chociażby we Francji.

Mam poczucie, że po wstrząsie, jaki wywołał film Sekielskich, szybko przeszliśmy nad tą sprawą do porządku dziennego.

Niestety, masz rację. Wśród biskupów panuje przekonanie, że film Sekielskich nie wywołał takich skutków, jak się spodziewano. Nie ma powszechnego szoku, debata publiczna przygasa, temat skończony.

Też uważasz, że tak jest?

Oczywiście, że nie. Obaj znamy media, wiemy, że zainteresowanie tematem najpierw jest ogromne, potem nagle słabnie, ale następnie znowu się pojawia. Sekielscy szykują kolejne dwa filmy, za chwilę ktoś może np. ujawnić aferę seksualną z udziałem jakiegoś biskupa, znowu o sprawie będzie głośno. Tak było na Zachodzie. Nierozliczona pedofilia nie zniszczy polskiego Kościoła z dnia na dzień, ona będzie go osłabiała stopniowo. Tak jak w Irlandii, gdzie po aferach seksualnych Kościół wciąż istnieje, ale jest społecznie bez znaczenia. Nie ma czego zbierać.

Arcybiskup Stanisław Gądecki publicznie podziękował Sekielskim za film i zapowiedział rozliczenie winnych. Po czym odmówił prokuraturze wydania dokumentów w sprawie księdza pedofila.

Twierdzi, że są w Watykanie.

Przykro mi, ale ja mu nie wierzę.

Sytuacja jest co najmniej dziwna. Najpierw powołany przez kurię poznańską rzecznik praw ofiar odmawia prokuratorowi wydania dokumentów, powołując się na tajemnicę zawodową. Gdy sąd zwalnia go z tej tajemnicy, pojawia się argument, że wszystkie akta sprawy wysłano do Watykanu. Nie znam się na prowadzeniu biskupich kancelarii, ale wydaje mi się oczywiste, że w takich przypadkach akta się kopiuje, choćby na wypadek zniszczenia lub zaginięcia.

Jak więc wytłumaczyć postawę kurii?

Biskupi najwyraźniej nie odrobili lekcji Stanów Zjednoczonych. Tam też hierarchowie nie chcieli współpracować z organami ścigania. Efekt był taki, że kolejne skandale i tak wychodziły na jaw, państwo wkraczało i osądzało, tyle że autorytet Kościoła spadał z tygodnia na tydzień. Boję się, że u nas będzie podobnie.

Nie będzie. Polska prokuratura nigdy w życiu nie wejdzie do żadnej kurii.

Myślę, że biskupi wychodzą z podobnego założenia. Mają przekonanie, że Kościół wciąż cieszy się szczególną pozycją, państwo nie będzie więc naciskać i sprawa przycichnie. Ja się z tym myśleniem głęboko nie zgadzam. Uważam zresztą, że prokurator powinien wkroczyć do poznańskiej kurii i dokonać przeszukania

Ksiądz z archidiecezji poznańskiej, którego akt poszukuje prokuratura, został już ukarany. Dlaczego więc kuria go broni?

Mnie też się to wydaje bezsensowne i smutne. Myślę, że tu działa jakaś dziwna solidarność.

Czym spowodowana?

Księża tworzą specyficzną, zamkniętą społeczność, która z zasady rozwija mechanizmy wzajemnego wsparcia. To wspieranie się dotyczy dobrego i złego. Część spraw dotyczących skandali seksualnych była tajemnicą poliszynela, wielu duchownych wiedziało, ale nie reagowało – to dziś budzi u nich wyrzuty sumienia. Inni próbowali reagować, ale szybko się dowiadywali od przełożonych, że nie należy kalać własnego gniazda. Znamienny jest tu przykład abp. Juliusza Paetza. Oskarżono go nie o pedofilię, lecz molestowanie seksualne kleryków, nie zmienia to jednak tego, że mechanizm zadziałał podobnie. Otóż co najmniej pięciu polskich biskupów wiedziało o sprawie, mieli dowody, a mimo to nie powiadomili Watykanu. Dopiero gdy Wanda Półtawska, przyjaciółka Jana Pawła II, powiadomiła go o sprawie osobiście, arcybiskup odszedł z funkcji metropolity. Zresztą, nigdy nie powiedziano oficjalnie, z jakiego powodu.

Żeby nie było zgorszenia.

Otwarcie mówili o tym dwaj księża. Jeden z nich porzucił kapłaństwo, a drugi wyjechał na misje. To też był sygnał dla pozostałych duchownych, że lepiej milczeć. Musisz też pamiętać, że absolutna większość księży nie miała ze skandalami pedofilskimi nic wspólnego. Czują się dziś niesłusznie atakowani, przyjmują pozycję obronną. Moim zdaniem jest jeszcze jeden powód tej swoistej zmowy milczenia. Część Kościoła hierarchicznego boi się transparentności, bo wie, że przy okazji pedofilii mogą wyjść inne skandale.

Jakie?

Bardzo różne. Naruszenie celibatu, relacje homoseksualne wśród duchownych, ale też np. nadużycia biznesowe. Bo w Kościele narasta przekonanie, że po skandalach seksualnych przyjdą skandale finansowe, więc lepiej, żeby za bardzo w sprawach kościelnych nie grzebać.

Może my, świeccy, powinniśmy bardziej naciskać?

Pewnie tak. Przykład krajów zachodnich pokazuje, że dopóki nie ma silnej presji, biskupi unikają zmierzenia się z tym problemem. Problem w tym, że ja w Polsce w ten nacisk za bardzo nie wierzę.

Dlaczego?

Choćby dlatego, że temat silnie upolityczniono. Opozycja wzięła go na wyborcze sztandary i buduje wrażenie, że każdy, kto chce rozliczeń w Kościele, jest po jej stronie. To wierutna bzdura, ale tak jest przedstawiany ten problem. W dodatku sprawa pedofilii stała się nagle przedmiotem troski środowisk skrajnie antyklerykalnych i antykościelnych. Dziecięce buciki wieszały na płotach kościelnych głównie skrajne feministki.

Nie miały prawa?

Miały. Stwierdzam tylko, że z punktu widzenia tych osób w Kościele, które nie chcą rozliczeń, to był prezent. Wśród księży i wielu konserwatywnych katolików najnowszym hitem jest książka Sebastiana Karczewskiego „Pedofilią w Kościół. Oblicza kłamstwa”.

Mój Boże, w ogóle nie słyszałem!

Widzisz? To pokazuje, w jakich bańkach medialnych żyjemy. Wśród moich znajomych na Facebooku większość tę książkę już zna.

Karczewskiego kojarzę głównie z obrony oskarżonego o współpracę z SB abp. Stanisława Wielgusa.

W swojej nowej książce pisze, że pedofilia wśród księży to wytwór medialny i w zasadzie Kościół nie powinien mieć sobie nic do zarzucenia. Jak mówiłem, ta książka cieszy się nieprawdopodobną popularnością w radiomaryjnej części Kościoła w Polsce. Uspokaja czytelników, że wszystko będzie dobrze.

A może będzie? Może powszechny wstrząs moralny po filmie Sekielskich był udawany?

Jestem przekonany, że był autentyczny, po prostu się nie przełożył na konkretne działania.

Dlaczego?

Bo – wbrew pozorom – katolickie środowiska są w Polsce stosunkowo słabe. Świeccy są instytucjonalnie uzależnieni od biskupów, prawie nie ma niezależnych mediów katolickich. W dodatku temat pedofilii szybko stał się narzędziem walki z Kościołem, tymczasem w Polsce nie ma gruntu pod agresywny antyklerykalizm.

Czyli rozejdzie się po kościach?

Absolutnie nie. Wierni, powoli i cicho, będą odchodzili z Kościoła. Cytując Czesława Miłosza, „innego końca świata nie będzie”.

Biskupi o tym nie wiedzą?

Pewnie wiedzą, w końcu w Łodzi na katechezę chodzi już zaledwie 10 proc. uczniów. Tyle że ta cicha apostazja nie wymaga od nikogo żadnej reakcji, można udawać, że nic złego się nie dzieje.

A jeszcze lepiej – żeby odwrócić uwagę – zaatakować osoby LGBT.

Marcin, nie rób ze swojej społeczności męczenników! Dobrze wiesz, że wiele zachowań ze strony działaczy LGBT z punktu widzenia osób wierzących miało charakter bluźnierczy. Biskupi musieli zareagować.

Ja tych bluźnierstw nie widzę.

Tęczowa aureola na obrazie Matki Boskiej Częstochowskiej nie obraża wierzących?

W tym samym stopniu jak aureola biało-czerwona. Widziałem takie przeróbki, nie budziły protestów.

Złe porównanie. Tęcza symbolizuje postulaty sprzeczne z nauczaniem Kościoła.

Dla osób LGBT symbolizuje walkę o ich godność. Wiem, że w to nie wierzysz, ale przyjmij, że tak jest.

Więc ty przyjmij, że jeśli ktoś się posługuje wizerunkiem świętym dla katolików, powinien wiedzieć, jakie wywoła reakcje.

Też jestem katolikiem. I bardziej niż tęcza w aureoli obrażają mnie agresywne okrzyki narodowców na Jasnej Górze czy ostatnio pod białostocką katedrą.

To zupełnie inny temat. Społeczność LGBT powinna zrozumieć, że weszła do mainstreamu życia społecznego. A jak się wchodzi do mainstreamu, to skandal nie jest dobrą metodą rozmowy.

Dobrą metodą rozmowy jest retoryka Kai Godek?

Absolutnie nie. Jej twierdzenie, że geje adoptują dzieci, żeby je molestować, jest skandaliczne i kłamliwe. Nie utożsamiam się z takimi metodami obrony wartości chrześcijańskich.

To chyba po stronie konserwatywnej jesteś wyjątkiem. Dla wielu twoich znajomych Kaja Godek jest idolką.

Może cię to zdziwi, ale my, po konserwatywnej stronie, jesteśmy tak samo różni, jak różne są osoby LGBT.

Przyznaję, czasem trudno nam to nawzajem zobaczyć. My też wrzucamy was do jednego worka.

Niestety. Bańki społecznościowe powodują, że nie tylko ze sobą nie rozmawiamy, ale nawet przestajemy słyszeć argumenty drugiej strony. Zaczynamy budować jedno państwo dwóch narodów, a to już jest groźne dla przyszłości społeczeństwa. Przyznaję, że my, konserwatyści, mamy tendencję do szczególnego eksponowania grzechu homoseksualizmu. Weźmy choćby św. Pawła – owszem, potępiał „mężczyzn współżyjących ze sobą”, ale na jego liście są też „niesprawiedliwi, rozpustnicy, bałwochwalcy, cudzołożnicy, rozwięźli, złodzieje, chciwi, pijacy, oszczercy i zdziercy”. Jak się dobrze poczyta, każdy z nas może się w tym wykazie odnaleźć. Zresztą, rolą tego fragmentu Pisma Świętego nie jest wymienianie ludzi, którzy pójdą do piekła, lecz przypominanie, że tym, co nas zbawia, nie są nasze czyny, lecz łaska Boża.

Uważaj. Powiedzą ci, że zmieniasz front.

Zmieniam retorykę. Jako wierzący konserwatysta muszę uznać, że długofalową walkę światopoglądową wygrywa z moim obozem społeczność LGBT. Według mnie związki homoseksualne są grzeszne, tego poglądu nie zmienię. Ale takie moje stwierdzenie dla większości młodych ludzi nie ma już dziś żadnego znaczenia. Kompletnie tego nie zrozumieją.

Skoro nawet ty tak mówisz, to pewnie tak jest.

W obliczu tej rzeczywistości konserwatysta może zająć jedną z trzech postaw. Po pierwsze – jak w Wielkiej Brytanii – pogodzić się z tym i przejść na drugą stronę. Po drugie – jak większość konserwatystów w Polsce – okopać się na swoich pozycjach i budować ruch oporu. Sam do niedawna byłem w tej grupie.

Już nie jesteś?

Powoli sobie uświadamiam, że taka strategia komunikowania wiary staje się kompletnie nieskuteczna. Głosząc Ewangelię, nie zaczyna się od wojny, ale od głoszenia miłości. Dlatego coraz częściej staram się przyjmować trzecią postawę. Myślę, że powinniśmy spokojnie głosić swoje argumenty, ale zachowywać szacunek dla drugiej strony. Inaczej nikt nas nie usłyszy.

To tylko kwestia taktyki?

Nie tylko. Dobrze wiesz, że mam mocne i wyraziste poglądy. Mogę nie zgadzać się z moim rozmówcą, mogę uważać, że się myli, ale to nie oznacza, że nie chcę go wysłuchać. Jako katolik uważam, że akt homoseksualny jest grzechem, ale muszę uznać fakt, że w relacji między dwiema osobami tej samej płci mogą występować elementy dobra. Choćby to, że partnerzy się wzajemnie wspierają, towarzyszą sobie albo się sobą opiekują.

Tomek, czytam regularnie twoje wpisy na Facebooku i trochę nie wierzę w to, co słyszę…

Dobrze wiesz, że żeby się przebić w internecie, czasem trzeba wyostrzyć tezę. Jednak przyznaję: zdarza mi się nie zauważać w drugim człowieku bliźniego. To błąd. Mimo wszystko uważam, może naiwnie, że ogromna większość ludzi głosi swoje poglądy szczerze i z głębokiego przekonania. Możesz się mylić i ja też mogę. Ale nie będziemy wiedzieć, że się mylimy, jeśli nie będziemy ze sobą rozmawiać.

Okładka tygodnika WPROST: 31/2019
Więcej możesz przeczytać w 31/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1

Spis treści tygodnika Wprost nr 31/2019 (1896)

  • Państwo powoli otwiera oczy 28 lip 2019, 20:00 Rozzuchwaleni chuligani dochodzą do wniosku, że będą decydować, co i komu wolno na ulicach 3
  • Tajna misja Macierewicza 28 lip 2019, 20:00 Antoni Macierewicz dostał od Jarosława Kaczyńskiego bojowe zadanie: były szef MON ma zmobilizować twardy elektorat PiS na ścianie wschodniej. 15
  • Cienki śpiew trzech tenorów 28 lip 2019, 20:00 W te wakacje Robert Biedroń, Włodzimierz Czarzasty i Adrian Zandberg rozpoczęli grę o wszystko. Jeżeli przegrają, lewica w obecnym kształcie zniknie ze sceny politycznej. 18
  • Przychodzi gej do katotaliba 28 lip 2019, 20:00 – Ci, którzy w Białymstoku wznosili wulgarne okrzyki, nie są obrońcami chrześcijaństwa, bo chrześcijaństwo głoszone w ten sposób nie jest już Dobrą Nowiną. Jezus przyszedł także do homoseksualistów – mówi Tomasz P. Terlikowski, publicysta katolicki. 20
  • Białystok – polskie Stonewall 28 lip 2019, 20:00 Nie istnieje ideologia LGBT, tak jak nie istnieje ideologia gender. To pojęcia wymyślone przez facetów chodzących na co dzień w kieckach 25
  • Kora była z kosmosu 28 lip 2019, 20:00 Byłam z Korą w tym samym sierocińcu, ale rozdzielono nas. Przez kilka lat rozmawiałyśmy ze sobą tylko raz czy dwa. U zakonnic była nieczułość, przemoc, samotność i molestowanie – wspomina Anna Maria Kubczak, siostra Kory Jackowskiej. 26
  • Własnym autem na wakacje 28 lip 2019, 20:00 Najlepsze auto na wakacyjny wyjazd? Nowe, bezpieczne i przyjazne dla portfela. Dzięki nowoczesnym rozwiązaniom finansowym oferowanym przez Volkswagen Financial Services taki samochód można mieć już za kilkaset złotych miesięcznie. 31
  • Polak mimo woli 28 lip 2019, 20:00 Już wtedy wiedziałem, że tak naprawdę urodziłem się czarny i moje miejsce na ziemi to Nowy Jork – tak Michał Urbaniak wspomina lata 60. Właśnie nagrał w USA płytę „For Warsaw with Love” z okazji 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. 32
  • Złodzieje twarzy 28 lip 2019, 20:00 Przejmowanie praw do zdjęć, manipulowanie wyborami, kradzież haseł i pieniędzy – razem z aplikacją na smartfona ściągamy na siebie niemałe kłopoty. 37
  • Historia politycznej inwestycji 28 lip 2019, 20:00 Warszawski ratusz już raz się zgodził, by powiązana z PiS spółka Srebrna wybudowała 135-metrowy wieżowiec – ustalił tygodnik „Wprost”. Teraz zmienił zdanie i przegrał w Samorządowym Kolegium Odwoławczym. 40
  • Cyfrowa przyszłość Polaków 28 lip 2019, 20:00 Jaka dla polskiej cyfryzacji będzie następna unijna perspektywa finansowa? Eksperci nie są co do tego zgodni. 43
  • Sanatorium bez miłości 28 lip 2019, 20:00 Solanka w butlach po oleju, gaz techniczny zamiast leczniczego dwutlenku węgla i podrabiana borowina. Kiedy polskie uzdrowiska kuleją, własne sanatoria zaczęli stawiać najbogatsi Polacy. 44
  • Ambasadorowie innowacji 28 lip 2019, 20:00 W dziedzinie nowych technologii czują się jak ryba w wodzie. Branża IT wciąż jest głodna rozwiązań, które proponuje wrocławski software house Coders House. 47
  • Hossa Bessa 28 lip 2019, 20:00 Księżycowe buty 1,7 mln zł kosztuje najdroższa para trampków na świecie. W zeszłym tygodniu znany dom aukcyjny Sotheby’s poinformował, że na internetowej aukcji wylicytowano nieużywaną parę butów Nike „Moon Shoe” z 1972 r. Model... 48
  • Jak poprawić zasięg wi-fi 28 lip 2019, 20:00 Jest piękna pogoda, robisz kawę, siadasz z laptopem w ogródku, ale... nic z tego. Jesteś poza zasięgiem wi-fi, więc pracować, oglądać film lub grać musisz w domu. 49
  • Brytyjski Trump 28 lip 2019, 20:00 Nowego premiera Wielkiej Brytanii łączy z Donaldem Trumpem nie tylko fryzura. Obaj doszli do władzy na skutek kryzysu, w jakim znalazła się zachodnia demokracja. 51
  • „Gęba” Zełenskiego 28 lip 2019, 20:00 Niezależnie od faktów Zełenskiemu przyprawia się gębę niekompetencji, by niszczyć reputację nowego rządu. 53
  • 7 faktów, których nie wiesz o zdrowiu mężczyzn 28 lip 2019, 20:00 Dlaczego mężczyzna z wyższym wykształceniem żyje o 12 lat dłużej niż absolwent podstawówki? Jak maskuje się męska depresja? Poznaj ważne fakty o zdrowiu mężczyzn. 54
  • Widzieć bez ograniczeń 28 lip 2019, 20:00 To niesprawiedliwe, ale nasze oczy szybko podlegają procesom starzenia. Jeden zabieg pozwoli nie tylko raz na zawsze pozbyć się okularów, ale też uniknąć groźnej choroby. 58
  • Płucom na ratunek 28 lip 2019, 20:00 Duszność przy wysiłku, kaszel – to mogą być objawy idiopatycznego włóknienia płuc. Ważne jest postawienie diagnozy, bo są już leki, które hamują postęp choroby – mówi dr hab. n. med. Katarzyna Górska, pulmonolog. 60
  • Wielki ból małego gruczołu 28 lip 2019, 20:00 Przewlekłe zapalenie prostaty to choroba, na którą cierpi trzech na dziesięciu mężczyzn. Co najmniej! Jest podstępna, trudna do zdiagnozowania, w ukryciu może pozostawać latami – mówi dr hab. n. med. Tomasz Gołąbek z centrum MEDIQUS. 62
  • Da Vinci walczy z rakiem 28 lip 2019, 20:00 Trzy dni po operacji raka prostaty można pozbyć się cewnika, czwartego dnia wrócić do domu. To możliwe tylko dzięki operacji przy wspomaganiu robota da Vinci. 64
  • Triathlon na zdrowie 28 lip 2019, 20:00 Trójbój w Polsce cieszy się coraz większą popularnością, a z roku na rok przybywa nam „ludzi z żelaza”. Bo to już nie tylko zawody, lecz także styl życia. Do tak wymagających zmagań należy się jednak odpowiednio przygotować. 66
  • Nie tylko męska sprawa 28 lip 2019, 20:00 Zabójców libido jest co najmniej kilku: stres, używki, depresja, spadek testosteronu. Gorzej, że erekcja wciąż jest tematem tabu. A co na to matka natura? 68
  • Z lekami wśród zwierząt 28 lip 2019, 20:00 Wierzymy, że ludzi i zwierzęta łączy niepowtarzalna więź, dlatego opracowujemy wciąż nowe, wygodne i bezpieczne leki, które pozwalają czworonogom żyć pełnią życia – mówi Tomasz Radwan z Boehringer Ingelheim. 70
  • Warszawskie dzieci 28 lip 2019, 20:00 Najmłodszy zaprzysiężony powstaniec warszawski miał dziewięć lat. Ale opowieści o dzieciach walczących z bronią w ręku to w znacznej mierze mit. 72
  • Dzieci w Powstaniu Warszawskim. Ich zaangażowanie w walkę miało różne formy 31 lip 2019, 17:30 Trudno ustalić dokładną liczbę dzieci, które brały udział w Powstaniu Warszawskim. Najmłodsi pomagali przy budowie barykad, roznosili powstańcze gazetki, listy, dostarczali żołnierzom środki sanitarne. Nieco starszym dzieciom powierzano bardziej odpowiedzialne i trudniejsze... 72
  • W cieniu reflektorów 28 lip 2019, 20:00 „Diego” wieńczy filmową trylogię Asifa Kapadii. Portretując Ayrtona Sennę, Amy Winehouse i Diego Maradonę, reżyser wzniósł się na wyżyny dokumentu biograficznego. Przede wszystkim jednak stworzył przejmującą opowieść o oszustwie sławy. 79
  • Historia pięknego oszustwa 28 lip 2019, 20:00 Anna Csillag – takim jej wizerunkiem reklamowano specyfik na porost włosów. Ale czy ona istniała? Prawdopodobnie nie 82
  • Wakacje z celebrytami 28 lip 2019, 20:00 Wyjazdy z gwiazdami, choć dość ekskluzywne, stają się coraz modniejsze. Polacy są w stanie płacić więcej, by choćby otrzeć się o bohaterów masowej wyobraźni. 84
  • Szczepienie przed egzotyczną podróżą 28 lip 2019, 20:00 Na liście spraw do załatwienia przed wizytą na drugim końcu świata powinny znaleźć się szczepienia. 89
  • Wyjazdy w pojedynkę 28 lip 2019, 20:00 Singiel wcale nie musi spędzać urlopu sam, ale może. Mało tego – będzie się świetnie bawił. Pod warunkiem, że zrobi sobie wakacje od społecznych oczekiwań. 90
  • Wydarzenie 28 lip 2019, 20:00 Urok Camilleriego Andrea Camilleri, „GRA LUSTER”, Noir sur Blanc Wydarzenie jest, ale – niestety – smutne. W dniu, w którym do polskich księgarń trafiła kolejna powieść Andrei Camilleriego, jej autor zmarł. Camilleri nie był... 92
  • Film 28 lip 2019, 20:00 Przestępcza rewolta To ten serial promuje rzeźba z maską Dalego, która stanęła obok „Erosa Bendato” Mitoraja na krakowskim Rynku. Netflix z hukiem świętuje premierę trzeciego sezonu „Domu z papieru”. Ale żeby go zrozumieć,... 93
  • Muzyka 28 lip 2019, 20:00 Hiphopowa bohema Pocztówka z Warszawy w lato 2019 r. wygląda tak: Taco Hemingway z Dawidem Podsiadło są pierwszymi w historii polskimi muzykami, którzy wyprzedali PGE Narodowy. Bilety rozeszły się w kilka dni, a fani, którym nie udało... 94
  • Książka 28 lip 2019, 20:00 Doniesienia znad granicy Ryby nie obchodzą właściwie nikogo poza wędkarzami. Rybaków, restauratorów i kucharzy można pominąć – ich relacje z tymi pozbawionymi głosu istotami nie są bezinteresowne” – tak zaczął jeden z... 95
  • Z tą pasją się umiera 28 lip 2019, 20:00 Zawsze idę w góry ze strachem, on jest kreatywny i buduje wyobraźnię. Gdyby człowiek nie miał strachów, popełniałby tysiące błędów. 96
  • Cynamonowe ślimaki znad Bałtyku 28 lip 2019, 20:00 W moich wspomnieniach szwedzki Göteborg pachnie cynamonem. 97

ZKDP - Nakład kontrolowany