Pan autobusik

Pan autobusik

Dodano:   /  Zmieniono: 
Polska firma motoryzacyjna, która wygrywa z Volvo i zagraża Mercedesowi? To nie żart. Autobusy z podpoznańskiej fabryki Solaris wjechały już na 22 europejskie rynki. Jej właściciel Krzysztof Olszewski odbierze w tym roku Nagrodę Kisiela.
Ulica Oborska 46, Bolechowo-Osiedle, 17 km na północ od Poznania. W  latach 80. zza tej bramy wyjeżdżały ciężarówki wyładowane łuskami do  pocisków artyleryjskich. Produkująca łuski Tłocznia Metali „Pressta" upadła po 1989 r. Teraz zamiast ciężarówek wyjeżdżają autobusy. Ktoś mógłby pomyśleć, że to zajezdnia. I w pewnym sensie to nawet prawda.

W 1995 r., wówczas 44-letni Krzysztof Olszewski, polski biznesmen z  niemieckim paszportem, odkupił ogromne hale Pressty i umieścił w nich fabrykę autobusów. Tablice wyjeżdżających z tej fabryki niskopodłogowych pojazdów wyświetlają często zaskakujące nazwy: Frankfurt, Göteborg, Berlin, a nawet Dubaj. Z 1,1 tys. produkowanych tu rocznie autobusów prawie 70 proc. trafia na eksport, a przychody Solarisa rosną tak szybko jak drapacze chmur w Dubaju. W 2009 r. wyniosły 1,2 mld zł, aż o 20 proc. więcej niż w kryzysowym 2008 r. Firma zajmuje 5. miejsce w Europie pod względem wielkości sprzedaży. W Polsce jest już pierwsza, a  Krzysztof Olszewski awansował dzięki temu z 71. na 43. miejsce na liście 100 najbogatszych Polaków.

Ciekawe, co by na to powiedzieli koledzy z  Niemiec, od których w 1994 r. usłyszał, że jest wariatem, bo zamierza otworzyć biznes w Polsce.

Obczyzna

Już w czasie studiów w latach 70. na Politechnice Warszawskiej Olszewski nie był w stanie usiedzieć w Polsce. Wyjeżdżał – a to do Szwecji, by  pracować w wytwórni płyt gramofonowych i zarobić na pierwszego fiata 1600, a to do Austrii, by dorabiać przy produkcji wafelków. Zawsze jednak wracał. W 1976 r. założył na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie warsztat samochodowy. – Mieścił się nieopodal bramy uniwersytetu. W  sprawie miejsc parkingowych dogadałem się z siostrami wizytkami z  pobliskiego kościoła – wspomina Olszewski w rozmowie z „Wprost". Naprawiał auta zachodnich marek, które jakimś cudem trafiły do Polski. Po części jeździł do Niemiec. Kiedy jechał w grudniu 1981 r., nie  spodziewał się, że wróci dopiero po 10 latach. Ledwo wysiadł ze swojego fiata, gen. Jaruzelski ogłosił stan wojenny.

W styczniu 1982 r. znalazł pracę w berlińskich zakładach firmy Gottlob Auwärter GmbH, producenta neoplanów. Szybko ujawnił talenty inżynieryjne i równie szybko awansował. W 1985 r. był już dyrektorem fabryki.

O powrocie do Polski zaczął myśleć, gdy upadał komunizm, a ustawa ministra Wilczka zlikwidowała bariery dla prywatnego biznesu. W Niemczech świetnie zarabiał, ale czegoś mu brakowało. Jego żona Solange (Polka, imię dostała po córce George Sand, wieloletniej miłości Chopina, którego uwielbiali jej dziadkowie) do Polski wracać nie chciała. To ona odradziła mu powrót do Polski po wybuchu stanu wojennego. Do męża w  Niemczech dołączyła we wrześniu 1982 r. By uzyskać paszport, wmówiła władzom, że musi się leczyć za granicą. Z wykształcenia lekarz stomatolog – zaczęła karierę uniwersytecką na Wydziale Stomatologii Dziecięcej.

Stomatolog za kierownicą

Olszewskiemu udało się w końcu przekonać ją do powrotu. Wrócili w 1994 r. On reprezentował w Polsce Neoplan. Sprzedał pierwszy w Polsce autobus niskopodłogowy. Potem zamówienia przychodziły jedno po drugim, jednak po  1995 r. import zza Odry przestał się opłacać ze względu na wprowadzenie wysokich ceł. To wtedy zaczął namawiać rodzinę Auwärterów do założenia w  Polsce fabryki i wtedy też usłyszał, że jest wariatem.

Fabryka Neoplan Polska w Bolechowie ruszyła dzięki kredytowi udzielonemu przez ówczesny Bank Handlowy. Ani niemieckie banki, ani właściciele Neoplanu nie  chcieli dać ani grosza. Biznes ruszył w 1996 r. Początki były trudne: Olszewski w zasadzie mieszkał w hali produkcyjnej. Spośród 36 zatrudnionych tylko on miał autobusowe prawo jazdy i mógł wykonywać jazdy próbne.

Dziś firma zatrudnia przy produkcji autobusów 1600 pracowników, a prezesem jest Solange Olszewska. Oddał stery żonie w 2008 r., sam został szefem rady nadzorczej. Takich zmian nie muszą konsultować z centralą Neoplanu, odkąd w 2000 r. odkupili ostatnie udziały niemieckiej firmy i stali się ich jedynymi właścicielami. Spółka zmieniła nazwę na Solaris Bus & Coach.

Teraz, zamiast importować autobusy z Niemiec, eksportują je tam. Mają już ponad 16 proc. niemieckiego rynku. Momentem przełomowym było zwycięstwo w przetargu na  autobusy dla Berlina w 2004 r. Miasto zamówiło 240 sztuk.

Widać kobiecą rękę w funkcjonowaniu firmy. Zwłaszcza w jej wizerunku. Gdy w 1999 r. fabrykę opuścił pierwszy model polskiego autobusu Solaris (nazwę zaczerpnięto z powieści Lema), Solange wymyśliła jego znak rozpoznawczy: jamnika. Bo solaris jest niskopodłogowy jak jamnik, tani w eksploatacji i wierny – klientom.

Solange stworzyła też system motywacyjny dla  pracowników – Solaris organizuje im zawody sportowe, spotkania integracyjne, wykłady, rozdaje gwiazdkowe prezenty. Działa również pracownicze przedszkole.

– Nasi pracownicy zarabiają o wiele więcej niż  gdzie indziej w przemyśle motoryzacyjnym. Niedawne badania pokazują, że  spośród spółek tej branży w Polsce to właśnie Solaris jest uznawany za  najbardziej pożądanego pracodawcę, przed Toyotą i VW – mówi Olszewski. To żona przekonała go w 2005 r., by w poszukiwaniu kapitału zwrócić się do banków, zamiast – jak planował – wchodzić na giełdę. – Mieliśmy już gotowy prospekt emisyjny, ale dostaliśmy w końcu świetną ofertę kredytową. Gdybyśmy weszli na giełdę, zamiast prowadzić biznes wedle własnego uznania, musielibyśmy spowiadać się przed inwestorami z każdego ruchu –  przyznaje Olszewski. 60 mln zł zysku rocznie to dla banku wystarczająca gwarancja, by udzielić wysokiego kredytu.

Solaris wciąż się rozwija. Pierwszy wprowadził na rynek autobus hybrydowy. Wyczuł, że trolejbusy nie odejdą w zapomnienie, i został jednym z największych producentów tych pojazdów w Europie. Pracuje nad nowym elektrycznym pojazdem. – Taki autobus musi ważyć o mniej więcej 2,5 tony mniej niż tradycyjny, żeby można było zmieścić w nim odpowiednio dużą baterię. Do produkcji wykorzystamy konglomerat materiałów naśladujący kształtem skorupę żółwia, jedną z najbardziej wytrzymałych konstrukcji spotykanych w  przyrodzie – tłumaczy Olszewski.

Alkomat na życzenie

Produkując elektryczne i hybrydowe pojazdy, Solaris wykorzystuje ekologiczną koniunkturę, którą stwarzają unijni politycy. Firma ma  nadzieję, że polityka klimatyczna zakładająca zmniejszenie emisji CO2 nie pójdzie w odstawkę. Drogie ekologiczne pojazdy nie sprzedają się jeszcze tak, jak powinny. Już zakup zwyczajnego autobusu jest ogromnym wydatkiem dla miejskich budżetów: 12-metrowy kosztuje ok. 200 tys. euro, a 18-metrowy – nawet 300 tys. euro.

Solaris nie walczy jednak z  konkurentami tylko ceną. Spełnia dodatkowe wymagania. Autobusy miejskie zamówione przez Francuzów na życzenie związków zawodowych musiały mieć toalety, autobusy dla mieszkańców Dubaju – specjalne przedziały dla  kobiet z dziećmi i filtry antypiaskowe, a autobusy wysyłane do Szwecji –  alkomat dla kierowcy; jeśli urządzenie wykryje alkohol, uniemożliwia zapłon. Szwedzi tylko w zeszłym roku zamówili ponad 200 autobusów. Szwedzkie firmy Volvo i Scania w tym czasie sprzedały u nas w sumie osiem pojazdów (stan na koniec września 2009 r.).

Olszewski twierdzi, że  to autobusy produkowane dla polskich miast są obecnie najnowocześniejsze. Po Swarzędzu na przykład jeżdżą solarisy z dostępem do bezprzewodowego internetu. Pierwsze takie na świecie. Teraz Olszewscy myślą o zwiększeniu sprzedaży dzięki nowemu autobusowi międzymiastowemu. Firma zaczęła też produkcję tramwajów Tramino. – Możliwe, że wejdziemy na rynek kolejowy i będziemy produkować pociągi elektryczne. Te plany są na razie tylko w mojej głowie, ale z reguły to, co w głowie, realizuję bardzo szybko – opowiada Olszewski. Dodaje jednak, że wobec wielu jego planów sceptyczna jest żona i jej zdanie często działa na niego jak zimny prysznic.

Więcej możesz przeczytać w 47/2010 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 47/2010 (1450)

  • Kaczka w sosie własnym 14 lis 2010, 12:00 Dezintegracja PiS nie powinna być sprowadzana do anegdoty, chodzi w końcu o największą partię opozycyjną w dużym europejskim kraju. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że oglądamy coś na kształt programu "Big Brother" w czymś na kształt partii bolszewickiej. 4
  • Na skróty 14 lis 2010, 12:00 Radny oskarża Piterę Samorządowiec Piotr Guział złoży zawiadomienie do prokuratury na minister Julię Piterę. Radny twierdzi, że Pitera w sposób nielegalny zdobyła informacje dotyczące jego i jego firmy. – Wygląda to na szukanie... 8
  • Wielkie wietrzenie 14 lis 2010, 12:00 „Nie ma takiej ceny, którą Michał Kamiński zapłaci za bycie w polityce" – ogłosił w TVN 24 Michał Kamiński. Dodał, że nie zamierza być „kablem” i nie powie władzom PiS, o czym rozmawiał z... 11
  • Z rozmyślań nad jajecznicą 14 lis 2010, 12:00 Na otwarciu Muzeum TVP zjawili się m.in. Katarzyna Dowbor, Bogumiła Wander i Adam Słodowy. Niestety, nie wiadomo, czy goście wpadli tylko na chwilę, czy już zamieszkają w muzeum w ramach stałej ekspozycji. Na tę intratną propozycję... 12
  • Wejść na Kilimandżaro 14 lis 2010, 12:00 Z kolacjami u nas krucho, bo my się ciągle odchudzamy. Efekt uboczny bywa niestety taki, że mąż po stresującym dniu potrafi zjeść wieczorem dwie tabliczki czekolady – mówi żona premiera Małgorzata Tusk. 18
  • Gdy mówią partia 14 lis 2010, 12:00 Zdrada, strach, chaos. Te słowa najczęściej słychać w szeregach partii Jarosława Kaczyńskiego. I pytanie: Co dalej? Odpowiedź słychać rzadziej. 24
  • Zerwać się z łańcucha 14 lis 2010, 12:00 Nie chcę się już dłużej zajmować tą partią. Niech koledzy Kuchciński i Błaszczak robią, co chcą. Mnie to już nie interesuje. Pępowina została odcięta – mówi poseł PiS Paweł Poncyljusz. 28
  • Kruszenie betonu 14 lis 2010, 12:00 Palikot zniknął z mediów, buduje ruch polityczny od dołu, szuka poparcia w internecie. Trzeszczy PiS, wyrzucani przez Kaczyńskiego partyjni liberałowie mówią o nowej partii. Czy coś wreszcie drgnie na zabetonowanej scenie politycznej? 32
  • Prezydent na zawsze 14 lis 2010, 12:00 Weszli do gmachu Politechniki Warszawskiej z fasonem. Trzech prezydentów z Trójmiasta. Mniej więcej rówieśnicy, wszyscy wybrani na urzędy w tym samym 1998 r. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, Sopotu Jacek Karnowski oraz Gdyni Wojciech... 36
  • Dwa światy 14 lis 2010, 12:00 Kto bardziej zagraża demokracji: geje czy chłopaki z Młodzieży Wszechpolskiej, zwolennicy czystości rasy, narodu i religii? 40
  • Samorządy i polityka 14 lis 2010, 12:00 Nie udawajmy, że w wyborach samorządowych nie ma polityki. 42
  • Czworo na huśtawce 14 lis 2010, 12:00 Aleksandra Jakubowska, Wojciech Reszczyński, Marcin Zimoch, Tadeusz Zwiefka – 21 lat temu byli twarzami prawdziwej rewolucji. Wtedy znienawidzony „Dziennik Telewizyjny” zastąpiły „Wiadomości”. 44
  • Nie dam się zwolnić 14 lis 2010, 12:00 Zwolnić Polaka z pracy jest bardzo trudno. Gdy tylko zaczyna podejrzewać, że w jego firmie szykują się redukcje, podupada na zdrowiu i ucieka na zwolnienie. Nie ma poczucia, że kogoś oszukuje. Przeciwnie – jest dumny, że przechytrzył "system". 48
  • Debeściaki idą po śmierć 14 lis 2010, 12:00 Nieprzygotowani do wspinaczki ryzykanci, którzy na własne życzenie pakują się w kłopoty – tak o polakach mówią alpejscy ratownicy." I niestety mają rację. Kolejnym dowodem był niedawny tragiczny wypadek pod austriackim szczytem Grossglockner. 52
  • Od pierwszego wejrzenia 14 lis 2010, 12:00 To nie my je wybraliśmy, to one nas wybrały – mówią ludzie, którzy adoptowali ciężko chore, porzucone w szpitalu dzieci. I dodają, że ich życie stanęło na głowie, ale nie żałują swojej decyzji. 56
  • Numer 43 patrzy wstecz 14 lis 2010, 12:00 „Robi mi się niedobrze” zawsze, kiedy pomyślę, że w Iraku nie udało się znaleźć broni masowego rażenia – pisze George W. Bush w swojej książce „Punkty zwrotne” („Decision Points”). Jednak swoje najważniejsze decyzje uważa za słuszne. 58
  • Zmierzch boga 14 lis 2010, 12:00 Silvio Berlusconi tonie. ale czy to rzeczywiście koniec jego długiej kariery politycznej? On sam w to nie wierzy. Nie wierzą w to nawet ci, dla których ów koniec jest największym marzeniem. 62
  • Złota gałąź 14 lis 2010, 12:00 Niemiecka gospodarka kwitnie, ale nastroje są coraz gorsze." Rząd Angeli Merkel oszczędza i traci popularność. Czy Niemcy zaczną piłować gałąź, na której siedzą? 64
  • Pan autobusik 14 lis 2010, 12:00 Polska firma motoryzacyjna, która wygrywa z Volvo i zagraża Mercedesowi? To nie żart. Autobusy z podpoznańskiej fabryki Solaris wjechały już na 22 europejskie rynki. Jej właściciel Krzysztof Olszewski odbierze w tym roku Nagrodę Kisiela. 66
  • Poczta się zwija 14 lis 2010, 12:00 Poproszę chleb, masło, znaczek na list i kopertę. Czy za dwa lata prawie połowa Polaków będzie korzystać z usług Poczty Polskiej w sklepie spożywczym albo na stacji paliw? 70
  • Dyskretny urok finansisty 14 lis 2010, 12:00 Ludwik Sobolewski, prezes warszawskiej giełdy, zbiera dziś najwięcej gratulacji za jej udany debiut na parkiecie. A był jednym z tych, którzy na początku sceptycznie odnieśli się do pomysłu prywatyzowania giełdy w taki sposób. 72
  • Naparzamy na maksa 14 lis 2010, 12:00 Wszystko, co układne w sztuce, przeobraża się w końcu w coś w rodzaju TVN Style – mówi Wojciech Waglewski w rozmowie ze Zbigniewem Hołdysem kilka dni przed premierą nowej płyty Voo Voo „Wszyscy muzycy to wojownicy”. 74
  • Sienkiewicz czasów patriarchatu 14 lis 2010, 12:00 Małgorzata Kalicińska z ponad milionem sprzedanych książek jest dziś nową królową polskiej literatury. Opinie o jej prozie są skrajne. Jedni mówią: ciepła, terapeutyczna. Inni: konserwatywna, naiwna, sentymentalna. 78
  • Skandalista nawrócony 14 lis 2010, 12:00 Michel Houellebecq, najgłośniejszy z żyjących pisarzy francuskich, dostał wreszcie nagrodę Goncourtów, którą ceni się we Francji wyżej niż Nobla. Jego nową powieść „Mapa i terytorium” chwalą krytycy. Wielbiciele przywykli do prowokacji są zawiedzeni. 82
  • Konserwatywna prowokatorka 14 lis 2010, 12:00 Po raz pierwszy od skandalu na premierze Krystiana Lupy Joanna Szczepkowska pojawi się na scenie: 19 listopada wystąpi w „Mewie” Czechowa w Teatrze Narodowym. Choć aktorstwo zeszło dla niej na drugi plan, artystka wciąż toczy swój bój o teatr. 86
  • Ai Weiwei sieje sztukę 14 lis 2010, 12:00 Słynie z rozmachu. Zbudował już gigantyczny stadion, zlecił produkcję stu milionów porcelanowych ziaren słonecznika, a w końcu został ukarany aresztem domowym za zamówienie krabów na przyjęcie. Takie rzeczy tylko w Chinach. 88
  • Ostatni wielki romantyk 14 lis 2010, 12:00 Był wyrafinowanym kompozytorem muzyki współczesnej, a zarazem słuchały go miliony. Henryk Mikołaj Górecki zmarł w piątek. Miał 76 lat. 90
  • Prawo gangu 14 lis 2010, 12:00 Jak się przystępuje do partii, to się powinno przeczytać jej statut. Wtedy się wie, do jakiej szajki się wstępuje. 94
  • Przegląd finansowy 14 lis 2010, 12:00 Tym razem „Przegląd finansowy” poświęcamy ważniejszym zmianom dotyczącym bezpośrednio lub pośrednio rynku ubezpieczeniowego. 95
  • Najważniejsza jest ochrona 14 lis 2010, 12:00 Rozmowa z Leszkiem Łytkowskim, agentem ubezpieczeniowym, senior consulting life plannerem w Pramerica Życie TUIR SA 98
  • Ubezpieczenie z głową 14 lis 2010, 12:00 Płacąc składkę, możemy zapewnić sobie i swoim najbliższym ochronę i lepszą przyszłość. Pod warunkiem jednak, że zachowamy rozwagę. 99
  • Wykrwawieni 14 lis 2010, 12:00 Splot kilku niekorzystnych czynników sprawił, że tegoroczne wyniki towarzystw są słabe. Klienci powinni się liczyć ze wzrostem cen ubezpieczeń majątkowych. 100
  • Koniec emerytur? 14 lis 2010, 12:00 Rozmowa z Billem Toppetą, prezesem Metlife International 102
  • O prawdziwych pierogach słów kilka 14 lis 2010, 12:00 Ciepłe, magiczne, takie rodzinne, mamine i babcine pierogi są naszym marzeniem zawsze, gdy jesteśmy głodni. 104
  • Królowa Kier znów się złości 14 lis 2010, 12:00 Opis: Jesteśmy w sali rozpraw. Wszystkie stłoczone w niej magiczne postacie są zdenerwowane. Wiadomo, że dziś znów zapadną wyroki skazujące, nie wiadomo tylko, kogo będą dotyczyć. Oskarżyciel (wystraszony królik, co chwila zerkając... 105
  • "Nie róbmy polityki – kupujmy >Wprost<" 14 lis 2010, 12:00 Dlaczego uważam, że hasło "Nie róbmy polityki" jest w wykonaniu polityków odrażające? 105
  • Gra na wszystkich frontach 14 lis 2010, 12:00 Co to jest flirt internetowy? Najprościej mówiąc, ogłupianie faceta na odległość. 106