Konserwatywna prowokatorka

Konserwatywna prowokatorka

Po raz pierwszy od skandalu na premierze Krystiana Lupy Joanna Szczepkowska pojawi się na scenie: 19 listopada wystąpi w „Mewie” Czechowa w Teatrze Narodowym. Choć aktorstwo zeszło dla niej na drugi plan, artystka wciąż toczy swój bój o teatr.
Przez ostatnich 20 lat była znana głównie z tego, że obwieściła koniec komunizmu. Od dziewięciu miesięcy jest tą, która podczas spektaklu w  ramach protestu pokazała gołe pośladki. Joanna Szczepkowska, choć jest świetną aktorką, w powszechnej świadomości funkcjonuje przede wszystkim jako osoba publiczna i symbol. Pewnie właśnie w kontekście tych dwóch głośnych wydarzeń zostanie zapamiętana. Choć zagrała kilka wybitnych ról teatralnych, nie ma na koncie głośnych kreacji filmowych, a w ostatnich latach w produkcjach kinowych pojawiała się sporadycznie. Artystka zresztą z aktorstwa coraz wyraźniej rezygnuje. Chce być działaczką, prezesem ZASP, a zwłaszcza pisarką. Awantura o teatr

Tradycjonalistka stosująca rewolucyjne metody – tak można określić Joannę Szczepkowską. Stała się twarzą wojny o teatr. Pokazując pośladki, zwróciła uwagę na konflikt w środowisku, które dzieli się na „młodych", którzy chcą eksperymentować, oraz „starych”, którzy woleliby zachować status quo. – Nie spodziewałam się takiego oddźwięku. Ale balon został przekłuty. To, co zrobiłam, wywołało wiele pytań, których do tej pory głośno się nie zadawało – mówi aktorka.

Twierdzi, że obnażyła się z  miłości do teatru – nie odpowiadał jej model sceny, który w Dramatycznym zaproponował dyrektor Paweł Miśkiewicz. Choć to jeden z największych stołecznych teatrów dysponujący dużym zespołem, dużo tam eksperymentowano, a spektakle czasem nawet nie trafiały na afisz. – Nie  akceptuję dwutorowości w działaniach tego teatru: mamy zespół, który powinien grać, ale został podporządkowany różnym projektom, niewykorzystującym jego potencjału. Odnoszę wrażenie, że ważniejsze od  przedstawień samego Dramatycznego jest organizowanie festiwali, a przy tych festiwalach też nie do końca istotny jest teatr. Raczej to, żeby się napić i sobie pobzykać. Irytuje mnie postawienie na młodych twórców z powodu ich metryki, a nie ze względu na umiejętności – mówi aktorka. –  W tym teatrze panuje przyzwolenie na pokazywanie widzom rzeczy nieskończonych, niedopracowanych, zgoda na brak rzemiosła. Uważam, że w  teatrze „poszukiwać" można na etapie prób, ale potem trzeba coś „znaleźć” przed premierą, żeby pokazać widzowi – dodaje.

Bańka pękła, gdy aktorce przyszło pracować nad spektaklem „Persona. Ciało Simone" z Krystianem Lupą, którego zresztą uważa za świetnego reżysera. Już podczas prób artystka narzekała na brak profesjonalizmu – opóźnienie premiery o rok, system pracy nad scenariuszem przypominający dyskusje akademickie, brak pełnych prób nawet tydzień przed premierą. – Krystian Lupa reżyserował ten spektakl dwa lata. A aktorzy są wynagradzani za  grane spektakle, nie za próby. Jeśli Lupa chce w ten sposób pracować, to  powinien zdecydować się na własny teatr, który mu zresztą proponowano. Wtedy aktorzy będący w jego trupie decydowaliby się na taką współpracę świadomie, wiedząc, jakie są koszty – mówi Szczepkowska.

Artystka rozważała odejście z teatru. Ostatecznie wystąpiła w spektaklu, ale  zrezygnowała z etatu. Swój finałowy monolog wypowiedziała wbrew ustaleniom z reżyserem. Przy słowach „tu jeszcze dalej można iść" obnażyła pośladki i pokazała znak „heil Hitler”, co wywołało burzę. I  została wyrzucona z obsady. – Lupa mówił podczas prób, że prawdziwy artysta to ten, który przekracza wszelkie granice i nie boi się eksperymentować. Dlatego przekroczyłam granice, aby sprawdzić, do  jakiego stopnia człowiek, który do tego wzywał, zniesie taką sytuację. Chciałam pokazać, że ten apel był nieprawdziwy – wyjaśnia artystka.

Bo Szczepkowska to aktorka niepokorna, która nie nagina swoich zasad. Rezygnowała z ról już w trakcie prób. – Z przedstawienia w reżyserii Zbigniewa Zapasiewicza w Teatrze Powszechnym odeszłam z powodu zbyt klasycznej, sztampowej, martwej konstrukcji. Inaczej w teatrze „poszukującym" Pawła Miśkiewicza, gdzie nie mogłam uwierzyć w kreowany przez niego świat – mówi. – Mój teatr? Odświętny. To miejsce, gdzie zaproszenie widza jest wyzwaniem. Mam dość tych wszystkich „bud” i  artystycznego niechlujstwa. Mamy prawo do europejskich standardów i  wymagań. Jeżeli dostanę szansę na taki teatr, to zostanę w zawodzie; a  jeżeli nie – wolę spędzić dalsze życie nad szlifowaniem wierszy, których nikt nie wyda – dodaje.

Powrót komentatorki

Szczepkowska ostatecznie stała się twarzą walki o tradycyjny model teatru, gdy została prezesem Związku Artystów Scen Polskich, bastionu starszych aktorów o konserwatywnych poglądach. Aktorka wydawała się do  tej roli idealna. Nie dość, że pochodzi z rodziny o artystycznych tradycjach, to jeszcze nie ugina się pod naciskami.

Ale aktorka wymyka się stereotypom, stosuje niekonwencjonalne metody walki o swoje racje. Gra rolę obrończyni starego porządku, jednak ta  rola nie do końca jej pasuje. – Nie nazwałabym siebie tradycjonalistką. Czasem mogę się zachować rewolucyjnie – mówi aktorka. Prezesurę w ZASP zaczęła od zablokowania prac nad rządowym projektem ustawy o  działalności kulturalnej, która miała wprowadzić rynkowe reformy i którą poparli głównie młodzi artyści. Szczególnie nie podobał jej się pomysł zrobienia z aktora pracownika sezonowego. – Tak naprawdę bronię interesów młodych aktorów, bo to głównie ich miałyby objąć zmiany. A bez normalnych etatów oni będą mieli niepewną przyszłość, nie będą mogli brać kredytów – uważa aktorka.

Prezesem postanowiła być tylko przez rok, by załatwić najpilniejsze sprawy, w marcu odejdzie. – Nigdy nie byłam typem działacza, nawet nie należałam do zuchów w harcerstwie. Odradzano mi przyjęcie tej propozycji, jednak postanowiłam zaryzykować. Człowiek nigdy nie wie, jakie ma możliwości, dopóki tego nie sprawdzi. Chciałam zobaczyć, czy się w tym wszystkim odnajdę – mówi artystka.

Aktorka, która od czasu incydentu w Dramatycznym zajęła się walką o teatr i  prezesowaniem, po długiej przerwie wraca na scenę. 19 listopada odbędzie się premiera „Mewy" Czechowa, w której gra główną rolę. Spektakl reżyseruje Agnieszka Glińska. – W Narodowym czuję się bezpiecznie. Tam z  dużym wyprzedzeniem wiem, kiedy odbędzie się premiera, wszystko jest dobrze zorganizowane – mówi artystka.

Ale Szczepkowska jest przede wszystkim działaczką i pisarką. – Jeśli miałabym wybrać między graniem a  pisaniem, to postawiłabym na pisanie. Ja wtedy jestem dyrektorem teatru, którym jest książka. Jest mi źle, kiedy nie piszę – przyznaje. Już kilka lat temu deklarowała, że myśli o wycofaniu się z teatru. Jednocześnie doskonale zdaje sobie sprawę, że od swojego występu w telewizji, gdy ogłosiła koniec komuny, funkcjonuje jako symbol. – Siłą rzeczy stałam się komentatorką publicznego i politycznego życia, ciągle jestem o coś pytana. Oczywiście, mogę od tego uciec, wymówić się „artystyczną duszą", ale mam takie poczucie, że uczestnictwo w życiu kraju jest naszym długiem wobec tego, co się wydarzyło – deklaruje artystka. I dodaje: –  Osoba, która ma publiczną okazję do wypowiedzi, jest raczej kimś w  rodzaju własnego producenta, a nie pokornej aktorki. Reżyserzy takich nie lubią.

Okładka tygodnika WPROST: 47/2010
Więcej możesz przeczytać w 47/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 47/2010 (1450)

  • Kaczka w sosie własnym 14 lis 2010, 12:00 Dezintegracja PiS nie powinna być sprowadzana do anegdoty, chodzi w końcu o największą partię opozycyjną w dużym europejskim kraju. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że oglądamy coś na kształt programu "Big Brother" w czymś na kształt partii bolszewickiej. 4
  • Na skróty 14 lis 2010, 12:00 Radny oskarża Piterę Samorządowiec Piotr Guział złoży zawiadomienie do prokuratury na minister Julię Piterę. Radny twierdzi, że Pitera w sposób nielegalny zdobyła informacje dotyczące jego i jego firmy. – Wygląda to na szukanie... 8
  • Wielkie wietrzenie 14 lis 2010, 12:00 „Nie ma takiej ceny, którą Michał Kamiński zapłaci za bycie w polityce" – ogłosił w TVN 24 Michał Kamiński. Dodał, że nie zamierza być „kablem” i nie powie władzom PiS, o czym rozmawiał z... 11
  • Z rozmyślań nad jajecznicą 14 lis 2010, 12:00 Na otwarciu Muzeum TVP zjawili się m.in. Katarzyna Dowbor, Bogumiła Wander i Adam Słodowy. Niestety, nie wiadomo, czy goście wpadli tylko na chwilę, czy już zamieszkają w muzeum w ramach stałej ekspozycji. Na tę intratną propozycję... 12
  • Wejść na Kilimandżaro 14 lis 2010, 12:00 Z kolacjami u nas krucho, bo my się ciągle odchudzamy. Efekt uboczny bywa niestety taki, że mąż po stresującym dniu potrafi zjeść wieczorem dwie tabliczki czekolady – mówi żona premiera Małgorzata Tusk. 18
  • Gdy mówią partia 14 lis 2010, 12:00 Zdrada, strach, chaos. Te słowa najczęściej słychać w szeregach partii Jarosława Kaczyńskiego. I pytanie: Co dalej? Odpowiedź słychać rzadziej. 24
  • Zerwać się z łańcucha 14 lis 2010, 12:00 Nie chcę się już dłużej zajmować tą partią. Niech koledzy Kuchciński i Błaszczak robią, co chcą. Mnie to już nie interesuje. Pępowina została odcięta – mówi poseł PiS Paweł Poncyljusz. 28
  • Kruszenie betonu 14 lis 2010, 12:00 Palikot zniknął z mediów, buduje ruch polityczny od dołu, szuka poparcia w internecie. Trzeszczy PiS, wyrzucani przez Kaczyńskiego partyjni liberałowie mówią o nowej partii. Czy coś wreszcie drgnie na zabetonowanej scenie politycznej? 32
  • Prezydent na zawsze 14 lis 2010, 12:00 Weszli do gmachu Politechniki Warszawskiej z fasonem. Trzech prezydentów z Trójmiasta. Mniej więcej rówieśnicy, wszyscy wybrani na urzędy w tym samym 1998 r. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, Sopotu Jacek Karnowski oraz Gdyni Wojciech... 36
  • Dwa światy 14 lis 2010, 12:00 Kto bardziej zagraża demokracji: geje czy chłopaki z Młodzieży Wszechpolskiej, zwolennicy czystości rasy, narodu i religii? 40
  • Samorządy i polityka 14 lis 2010, 12:00 Nie udawajmy, że w wyborach samorządowych nie ma polityki. 42
  • Czworo na huśtawce 14 lis 2010, 12:00 Aleksandra Jakubowska, Wojciech Reszczyński, Marcin Zimoch, Tadeusz Zwiefka – 21 lat temu byli twarzami prawdziwej rewolucji. Wtedy znienawidzony „Dziennik Telewizyjny” zastąpiły „Wiadomości”. 44
  • Nie dam się zwolnić 14 lis 2010, 12:00 Zwolnić Polaka z pracy jest bardzo trudno. Gdy tylko zaczyna podejrzewać, że w jego firmie szykują się redukcje, podupada na zdrowiu i ucieka na zwolnienie. Nie ma poczucia, że kogoś oszukuje. Przeciwnie – jest dumny, że przechytrzył "system". 48
  • Debeściaki idą po śmierć 14 lis 2010, 12:00 Nieprzygotowani do wspinaczki ryzykanci, którzy na własne życzenie pakują się w kłopoty – tak o polakach mówią alpejscy ratownicy." I niestety mają rację. Kolejnym dowodem był niedawny tragiczny wypadek pod austriackim szczytem Grossglockner. 52
  • Od pierwszego wejrzenia 14 lis 2010, 12:00 To nie my je wybraliśmy, to one nas wybrały – mówią ludzie, którzy adoptowali ciężko chore, porzucone w szpitalu dzieci. I dodają, że ich życie stanęło na głowie, ale nie żałują swojej decyzji. 56
  • Numer 43 patrzy wstecz 14 lis 2010, 12:00 „Robi mi się niedobrze” zawsze, kiedy pomyślę, że w Iraku nie udało się znaleźć broni masowego rażenia – pisze George W. Bush w swojej książce „Punkty zwrotne” („Decision Points”). Jednak swoje najważniejsze decyzje uważa za słuszne. 58
  • Zmierzch boga 14 lis 2010, 12:00 Silvio Berlusconi tonie. ale czy to rzeczywiście koniec jego długiej kariery politycznej? On sam w to nie wierzy. Nie wierzą w to nawet ci, dla których ów koniec jest największym marzeniem. 62
  • Złota gałąź 14 lis 2010, 12:00 Niemiecka gospodarka kwitnie, ale nastroje są coraz gorsze." Rząd Angeli Merkel oszczędza i traci popularność. Czy Niemcy zaczną piłować gałąź, na której siedzą? 64
  • Pan autobusik 14 lis 2010, 12:00 Polska firma motoryzacyjna, która wygrywa z Volvo i zagraża Mercedesowi? To nie żart. Autobusy z podpoznańskiej fabryki Solaris wjechały już na 22 europejskie rynki. Jej właściciel Krzysztof Olszewski odbierze w tym roku Nagrodę Kisiela. 66
  • Poczta się zwija 14 lis 2010, 12:00 Poproszę chleb, masło, znaczek na list i kopertę. Czy za dwa lata prawie połowa Polaków będzie korzystać z usług Poczty Polskiej w sklepie spożywczym albo na stacji paliw? 70
  • Dyskretny urok finansisty 14 lis 2010, 12:00 Ludwik Sobolewski, prezes warszawskiej giełdy, zbiera dziś najwięcej gratulacji za jej udany debiut na parkiecie. A był jednym z tych, którzy na początku sceptycznie odnieśli się do pomysłu prywatyzowania giełdy w taki sposób. 72
  • Naparzamy na maksa 14 lis 2010, 12:00 Wszystko, co układne w sztuce, przeobraża się w końcu w coś w rodzaju TVN Style – mówi Wojciech Waglewski w rozmowie ze Zbigniewem Hołdysem kilka dni przed premierą nowej płyty Voo Voo „Wszyscy muzycy to wojownicy”. 74
  • Sienkiewicz czasów patriarchatu 14 lis 2010, 12:00 Małgorzata Kalicińska z ponad milionem sprzedanych książek jest dziś nową królową polskiej literatury. Opinie o jej prozie są skrajne. Jedni mówią: ciepła, terapeutyczna. Inni: konserwatywna, naiwna, sentymentalna. 78
  • Skandalista nawrócony 14 lis 2010, 12:00 Michel Houellebecq, najgłośniejszy z żyjących pisarzy francuskich, dostał wreszcie nagrodę Goncourtów, którą ceni się we Francji wyżej niż Nobla. Jego nową powieść „Mapa i terytorium” chwalą krytycy. Wielbiciele przywykli do prowokacji są zawiedzeni. 82
  • Konserwatywna prowokatorka 14 lis 2010, 12:00 Po raz pierwszy od skandalu na premierze Krystiana Lupy Joanna Szczepkowska pojawi się na scenie: 19 listopada wystąpi w „Mewie” Czechowa w Teatrze Narodowym. Choć aktorstwo zeszło dla niej na drugi plan, artystka wciąż toczy swój bój o teatr. 86
  • Ai Weiwei sieje sztukę 14 lis 2010, 12:00 Słynie z rozmachu. Zbudował już gigantyczny stadion, zlecił produkcję stu milionów porcelanowych ziaren słonecznika, a w końcu został ukarany aresztem domowym za zamówienie krabów na przyjęcie. Takie rzeczy tylko w Chinach. 88
  • Ostatni wielki romantyk 14 lis 2010, 12:00 Był wyrafinowanym kompozytorem muzyki współczesnej, a zarazem słuchały go miliony. Henryk Mikołaj Górecki zmarł w piątek. Miał 76 lat. 90
  • Prawo gangu 14 lis 2010, 12:00 Jak się przystępuje do partii, to się powinno przeczytać jej statut. Wtedy się wie, do jakiej szajki się wstępuje. 94
  • Przegląd finansowy 14 lis 2010, 12:00 Tym razem „Przegląd finansowy” poświęcamy ważniejszym zmianom dotyczącym bezpośrednio lub pośrednio rynku ubezpieczeniowego. 95
  • Najważniejsza jest ochrona 14 lis 2010, 12:00 Rozmowa z Leszkiem Łytkowskim, agentem ubezpieczeniowym, senior consulting life plannerem w Pramerica Życie TUIR SA 98
  • Ubezpieczenie z głową 14 lis 2010, 12:00 Płacąc składkę, możemy zapewnić sobie i swoim najbliższym ochronę i lepszą przyszłość. Pod warunkiem jednak, że zachowamy rozwagę. 99
  • Wykrwawieni 14 lis 2010, 12:00 Splot kilku niekorzystnych czynników sprawił, że tegoroczne wyniki towarzystw są słabe. Klienci powinni się liczyć ze wzrostem cen ubezpieczeń majątkowych. 100
  • Koniec emerytur? 14 lis 2010, 12:00 Rozmowa z Billem Toppetą, prezesem Metlife International 102
  • O prawdziwych pierogach słów kilka 14 lis 2010, 12:00 Ciepłe, magiczne, takie rodzinne, mamine i babcine pierogi są naszym marzeniem zawsze, gdy jesteśmy głodni. 104
  • Królowa Kier znów się złości 14 lis 2010, 12:00 Opis: Jesteśmy w sali rozpraw. Wszystkie stłoczone w niej magiczne postacie są zdenerwowane. Wiadomo, że dziś znów zapadną wyroki skazujące, nie wiadomo tylko, kogo będą dotyczyć. Oskarżyciel (wystraszony królik, co chwila zerkając... 105
  • "Nie róbmy polityki – kupujmy >Wprost<" 14 lis 2010, 12:00 Dlaczego uważam, że hasło "Nie róbmy polityki" jest w wykonaniu polityków odrażające? 105
  • Gra na wszystkich frontach 14 lis 2010, 12:00 Co to jest flirt internetowy? Najprościej mówiąc, ogłupianie faceta na odległość. 106

ZKDP - Nakład kontrolowany