Lincoln z Łodzi

Lincoln z Łodzi

Mieszkańcy Łodzi nazywają go wybawcą, a urzędnicy zmorą. Sam radny John Godson codziennie modli się za Łódź oraz Polskę i wierzy, że zostanie pierwszym w historii naszego kraju ciemnoskórym posłem.
Pan radny! Nasz Bóg! – krzyczy kobieta na widok Johna Godsona. Jej głuchoniemy, częściowo sparaliżowany partner dźwiga się z łóżka i z płaczem rzuca się radnemu w ramiona. Ten jest zawstydzony. – Proszę tak nie mówić, bo długo nie pożyję. Bóg jest zazdrosny – mówi. Pani Jola i jej przyjaciel mają za co dziękować, bo ciemnoskóry radny rodem z Nigerii pomógł im zdobyć mieszkanie z toaletą. Wcześniej chodzili do wspólnej ubikacji na parterze, pomstując na urzędników, którzy nie chcieli im przyznać lokalu po zmarłej sąsiadce. Po interwencji Godsona zmienili zdanie.

Wieść o wizycie radnego roznosi się wśród mieszkańców komunalnego budynku w centrum Łodzi. Przychodzi sąsiadka, skarżąc się, że w jej mieszkaniu jest zimno. Radny zapisuje nazwisko i obiecuje pomóc. Dzwoni telefon od kolejnego petenta, potem od następnego. Notes Godsona puchnie od zapisków.

Gdy jedna z mieszkanek skarży się na pracownicę ośrodka pomocy społecznej, radny dzwoni do MOPS. Nikt nie odbiera, więc Godson jedzie do urzędu na Piotrkowską. Na korytarzu z telewizyjnym uśmiechem wita się ze wszystkimi, ale wchodząc do dyrektorskiego gabinetu, zmienia ton. – Jestem zbulwersowany tym, co robi pani S. Urzędnik jest od tego, by służyć mieszkańcom – mówi. Dyrektorka notuje jego uwagi, a Godson może odfajkować kolejną sprawę. 

– Czasami zastanawiam się, ile w jego działalności jest szczerego serca, a ile zwykłego lansu, parcia na szkło – mówi łódzki radny PO Bartosz Domaszewicz. – Ale zaraz potem dochodzę do wniosku, że pobudki nie mają znaczenia, jeśli ktoś jest tak skuteczny jak on.

– Szeregowi urzędnicy go nie cierpią. Jak go widzą, wolą załatwić szybko sprawę, żeby już się z nim nie boksować – dodaje pracownica urzędu miejskiego.

Palec boży

40-letni radny powtarza, że do Polski wysłał go Bóg. Gdy po studiach Godson, syn protestanckiego kaznodziei, napisał do kilku chrześcijańskich organizacji list z pytaniem o możliwość wyjazdu na misję, odpowiedziało mu Chrześcijańskie Stowarzyszenie Akademickie, proponując Rosję, Węgry i Polskę. Zastanawiał się, który kraj wybrać, gdy dostał list od Szkota mieszkającego w Polsce. – Nie znałem go, a on zapraszał mnie do siebie. Potraktowałem to jako Bożą podpowiedź – wspomina.

Zastanawiał się, jak będzie wyglądało życie w wielkiej zamrażarce, bo tak wyobrażał sobie nasz kraj. Mrozu nie było, wylądował na Okęciu 1 sierpnia 1993 r. I zabrał się do ewangelizowania Polaków. Jeździł po kraju, pracował jako wykładowca na Politechnice Szczecińskiej.

Spontaniczny wyjazd do Polski był jedną z niewielu sytuacji, gdy John Godson zaufał intuicji. Na co dzień woli postępować zgodnie z planem. Gdy postanowił znaleźć żonę, wypisał na kartce cechy, jakie powinna mieć wybranka. – Bogobojna, uległa, mówiąca po angielsku, z poczuciem humoru. Reszty nie powiem, to zbyt osobiste – wylicza Godson.

Założył, że się nie zakocha, jeśli nie znajdzie idealnej kandydatki. Jedna odpadła, bo choć piękna, bogobojna, mądra i mówiąca po angielsku, była zbyt dominująca. Kolejna była Aneta. Spełniała wszystkie warunki, ale nie znała angielskiego. – Choć bardzo mi się podobała, po kilku randkach podziękowałem jej – mówi Godson. I stało się coś dziwnego. – Byłem na modlitewnej konferencji i poczułem, że właśnie Aneta ma być moją żoną – opowiada. Wsiadł w pociąg i o 6 rano zapukał do jej drzwi. Kilka dni później poprosił ją o rękę.

W 1998 r. małżonkowie przeprowadzili się do Choszczna w Zachodniopomorskiem, a rok później założyli wspólnotę Kościoła Bożego w Chrystusie i szkołę językową. Ta jednak szybko zbankrutowała, gdy miejscowy proboszcz zagrzmiał z ambony, że Godson to przywódca sekty. Godsonowie popadli w długi, ale udało im się je spłacić. Teraz mieszkają w Łodzi z czworgiem dzieci. – Tworzymy tradycyjny związek, żona zajmuje się domem, ja jestem myśliwym – mówi Godson.

Tropem Lincolna

Karierę polityczną też starannie zaplanował. Najpierw długo rozważał, do której partii wstąpić. Odrzucił PiS, bo choć osadzone w tradycji chrześcijańskiej, wydawało mu się zbyt narodowościowe i nieprzychylne obcokrajowcom. Wykluczył SLD, bo choć jak on prospołeczne, to popiera prawo do aborcji. Wybrał PO, bo wykombinował, że to dobre miejsce dla ciemnoskórego chrześcijanina.

W 2004 r. Godson umówił się na spotkanie z ówczesnym szefem łódzkiego PO senatorem Maciejem Grubskim i wyłożył karty na stół. – Powiedział: chcę wstąpić do partii i zostać radnym! To mi zaimponowało – wspomina dziś Grubski. – Godson to człowiek, który wie, czego chce, jest uparty i zawsze dąży do celu.

John Godson jest tytanem pracy: dzień zaczyna o 4 rano, dwie godziny spędza na modlitwie, potem odpowiada na listy. Dostaje ich codziennie około 100, głównie za pośrednictwem portali społecznościowych, na samej tylko Naszej Klasie ma ponad 26 tys. znajomych.

Jest też doskonałym PR-owcem i wie, że należy się chwalić osiągnięciami. Na portalu YouTube Godson zamieszcza filmiki, w których zdaje relację ze swej działalności: załatwił bezpłatny internet w rejonie Piotrkowskiej i galerii Manufaktura, doprowadził do rozpoczęcia budowy dwóch parków i kilku sportowych obiektów. Jest rekordzistą w kwestii dyżurów: w zeszłej kadencji miał ich prawie 300. Jakiś czas temu zrezygnował z pracy pastora, bo – mówi – większą frajdę sprawia mu pomaganie ludziom z pozycji radnego.

Znajomi z łódzkich struktur PO opowiadają, że na początku Godson był bardzo wrażliwy na krytykę. Uważał, że jeśli komukolwiek nie podoba się jego działanie, to ze względu na kolor skóry. Ostatnio jednak podobno „wyluzował" i nie doszukuje się wszędzie przejawów rasizmu. Choć tych nie brakuje. Na lokalnych portalach internetowych nieprzychylni ciemnoskóremu radnemu mieszkańcy apelują: „Wracaj do Afryki!”.

Nikt jednak nie daje się namówić na krytyczny komentarz. Młody łodzianin mówi tylko: – Czasami zachowuje się obciachowo. Ostatnio widziałem, jak gania po ulicy i przez megafon krzyczy, by głosować na Hannę Zdanowską w wyborach na prezydenta miasta.

Agitowanie na rzecz kandydatki PO jest zrozumiałe, bo dla Godsona wygrana Zdanowskiej byłaby trampoliną do świata wielkiej polityki. Trzy lata temu startował z list PO w wyborach do Sejmu, ale znalazł się na liście rezerwowej. Teraz zapewne zastąpi koleżankę, bo Zdanowska – jak wskazywały sondaże – wygra II turę wyborów prezydenckich w Łodzi i zwolni mandat w Sejmie.

– Jeśli tak się rzeczywiście stanie, Godson wprowadzi w Sejmie mnóstwo zamętu. Oczywiście pozytywnego, bo to nie jest człowiek, który bawi się w politykę, tylko działa i zawsze mówi to, co myśli – mówi senator Grubski.

Godson nie ukrywa, że ma ambicje: – Lubię być pierwszy. A w ławie sejmowej prędzej czy później zasiądę. Lincoln przez 30 lat starał się o prezydenturę. Ja też jestem gotów czekać, ale wierzę, że sukces przyjdzie szybciej.

Okładka tygodnika WPROST: 50/2010
Więcej możesz przeczytać w 50/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Leslaw Dobrzanski IP
    To oszust,klamiacy w sprawie wlasnego wyksztalcenia, ktore stanowi kilka internetowych \'szkol\' ktore za pieniadze wysylaja gotowe dyplomy.Wszystko co robi,to szum wokol siebie,zeby zaistniec.Od czasu przyjazdu do Polski, nie zrobil niczego konkretnego,od zalatwiania \'spraw\' mamy tysiace urzednikow.Onyekwere nie wymysli nowego komputera,silnika samochodowego,szczepionki przeciwko HIV itd. to tylko maly cwaniak zyjacy z ruszania szczeka

    Spis treści tygodnika Wprost nr 50/2010 (1453)

    • Tańczący z niedźwiedziem 5 gru 2010, 17:00 To oczywiste, że gra z niedźwiedziem wymaga rozsądku i ostrożności. To gra trudniejsza niż ta, którą musimy prowadzić z Niemcami, Ameryką czy z Unią Europejską. 4
    • Na skróty 5 gru 2010, 17:00 Znikające SMS-y ze Smoleńska Europoseł Paweł Kowal twierdzi, że z jego telefonu zniknęły SMS-y, które wysyłał 10 kwietnia w Smoleńsku. Z komórek byłego urzędnika Kancelarii Prezydenta Marcina Wierzchowskiego i kierowcy ambasadora... 8
    • Polska według WikiLeaks 5 gru 2010, 17:00 Donald Tusk miał problem z kandydaturą Jacka Karnowskiego na prezydenta Sopotu. Wiadomo przecież, że PO, „partia ludzi z zasadami", nie może popierać ludzi podejrzanych o korupcję. Premier stwierdził jedynie, że Karnowski... 11
    • Krupa, jezyk polski i Witkacy 5 gru 2010, 17:00 Krystyna Janda, która ma zagrać pacjentkę psychoterapeuty w serialu „Bez tajemnic", dorobiła się psychofanki. Psychofanka twierdzi, że Janda ją adoptowała, biega za nią i krzyczy do niej „mamo!”. Janda twierdzi, że... 12
    • Inna twarz Rosji 5 gru 2010, 17:00 Wnioski międzynarodowego komitetu lotniczego w sprawie katastrofy smoleńskiej już są. Powinny być w pełni udostępnione wszystkim zainteresowanym. Wszystkie materiały zostaną przekazane Polakom. Gdybyśmy czegoś nie przekazali, to na dziesięciolecia stałoby się to powodem napięć... 16
    • Batman i Robin 5 gru 2010, 17:00 W roli cara nie czuje się zbyt pewnie. Nawet kiedy dyscyplinuje urzędników, nie wywołuje lęku. Może jest za młody, może zbyt uzależniony od premiera Putina. Ale to Dmitrij Miedwiediew jest dla wielu Rosjan nadzieją na inną, lepszą Rosję. 23
    • Pod włos 5 gru 2010, 17:00 Zawsze pod prąd, na przekór umizgom i wrzaskom. Iść własną drogą, nawet jeśli wszyscy wokół uznają cię za wariata. To cały Kisiel. 27
    • Byli 5 gru 2010, 17:00 Jedni politykę uprawiają już tylko w kawiarniach i jeżdżą tramwajami. Inni przycupnęli w biznesie, ale myślą o powrocie. Jeśli nie do polityki, to chociaż do dyplomacji. Nasi byli premierzy. 30
    • Realpolitik 5 gru 2010, 17:00 W stosunkach z Rosją zasada powinna brzmieć następująco: otwartość i unikanie naiwności. Nie ufać łatwo prostym deklaracjom – mówi były prezydent Aleksander Kwaśniewski. 34
    • Rząd naszych marzeń 5 gru 2010, 17:00 Czy premier Tusk tak bardzo ceni swych ministrów? Chyba tak, skoro utrzymuje ich na stanowiskach. My nie podzielamy tego entuzjazmu. Pozwalamy więc sobie pomarzyć, jak wyglądałby idealny polski rząd. 38
    • W co grają politycy? 5 gru 2010, 17:00 Senator PO Roman Ludwiczuk zaimponował swoją polityczną grą „w negocjacje” zarówno żulom z warszawskiego Grochowa, jak i chłopakom spod budki z piwem w Pcimiu Dolnym 42
    • Wątpliwe sukcesy SLD 5 gru 2010, 17:00 Nawet na polskim tle partia ta jest rekordowo bezbarwna, bezprogramowa i beznadziejna. 44
    • Najsztub pyta: Ona 5 gru 2010, 17:00 Nieporadna, choć perfekcyjnie przygotowana. Ciekawa, ale nie wszystkich tajemnic. Królowa polskiego wywiadu nie wyklucza rozmowy z seryjnym zabójcą. 46
    • Rysa na damie 5 gru 2010, 17:00 W PRL Irena Dziedzic była wzorem elegancji, szyku, profesjonalizmu. Na tym nieskazitelnym wizerunku pojawiła się rysa – sąd uznał ją za kłamcę lustracyjnego. Jej dawni wielbiciele wyrok odrzucają. 52
    • Ostrożnie, dziecko z talentem! 5 gru 2010, 17:00 Występują w programach rozrywkowych, grają w serialach, pojawiają się w reklamach. Rzadko jednak zdarza się, aby z genialnego dziecka wyrósł genialny artysta ale rodzice wolą o tym nie wiedzieć. 56
    • Orły się dziobią 5 gru 2010, 17:00 Kiedy Jacek Gmoch na jeden mecz wrócił na trenerską ławkę Panathinaikosu Ateny, przywitano go jak boga. W Polsce wiedzie mu się gorzej: kiedy chwilę później zadeklarował, że tak naprawdę to on stał w latach 70. za sukcesami legendarnej drużyny Kazimierza Górskiego,... 60
    • Lincoln z Łodzi 5 gru 2010, 17:00 Mieszkańcy Łodzi nazywają go wybawcą, a urzędnicy zmorą. Sam radny John Godson codziennie modli się za Łódź oraz Polskę i wierzy, że zostanie pierwszym w historii naszego kraju ciemnoskórym posłem. 64
    • Jej Perfekcyjność kontra Krucjata 5 gru 2010, 17:00 Po jednej stronie barykady stoi czterech studentów protestujących przeciw "propagandzie homoseksualnej". Po drugiej ich koledzy, którzy chcą na Uniwersytecie Warszawskim założyć koło naukowe zajmujące się teorią queer. Media już piszą o wojnie światopoglądowej, uczelnia jest... 66
    • Tajne przez poufne 5 gru 2010, 17:00 Prezydent Obama obiecał powrót do normalności po epoce Busha. Najnowsze odkrycia portalu WikiLeaks dowodzą jednak, że zajadle krytykowane pomysły poprzednika okazały się całkiem pociągające. Może i są trochę nieetyczne, ciut niedemokratyczne, ale za to jak ułatwiają życie! 68
    • Osioł walczy z bykiem 5 gru 2010, 17:00 Ligowy pojedynek Realu Madryt z Barceloną nazywany jest – tłumaczenie zbędne – Gran Derbi Europa. Rywalizacja ta ma wielką tradycję i wielką przyszłość. Nie tylko na boisku. 72
    • Przewodnik stada konsumentów 5 gru 2010, 17:00 Chce nas przekonać, że życie jest za krótkie, by pić podłe wino, że dobry ser musi kosztować 100 zł za kilogram i że każdego stać na odrobinę luksusu w postaci herbaty, jaką pija brytyjska królowa. Po latach inwestowania rekin rynku dóbr luksusowych Jerzy Mazgaj doczekał się... 75
    • Rok ryzykantów 5 gru 2010, 17:00 Obligacje równie niepewne jak akcje giełdowe. Kursy walut na spekulacyjnej huśtawce, a ceny surowców w spekulacyjnej bańce. Jeśli zamierzasz inwestować swoje oszczędności w przyszłym roku, to przygotuj się na jazdę bez trzymanki. 78
    • Człowiek zdalnie sterowany 5 gru 2010, 17:00 Naukowcy posiedli zdolność sterowania aktywnością mózgu. Za pomocą przycisku potrafią włączać i wyłączać jego różne obszary. To daje nadzieję na nowe terapie w chorobie Parkinsona czy depresji. Ale i przejmuje grozą 80
    • Wciąż mam temperament żulika 5 gru 2010, 17:00 9 grudnia w warszawskiej stodole zagra Zbigniew Hołdys. Po latach milczenia założyciel Perfectu wraca na scenę i przewiduje rewolucję. 83
    • Rewolucjonista w muzeum 5 gru 2010, 17:00 Czy po dwóch dekadach, które mijają właśnie od śmierci Tadeusza Kantora, jego spuścizna jest wciąż żywa? A może rewolucjonista zamienił się w papierowego mistrza? 86
    • Lady Maryla 5 gru 2010, 17:00 W świecie polskiej rozrywki jest wzorem „hard working woman”. Niby ma wszystko, a wciąż walczy dalej. Polacy ją kochają, bo umie flirtować z kiczem, ale nie popada w tandetę. Od niemal 50 lat. 88
    • Sprawdzam czy masz broń 5 gru 2010, 17:00 Polscy politycy są małostkowi do granic śmieszności. Ale czy może się na kogoś obrazić państwo polskie? 92
    • Spada tempo wzrostu gospodarczego w regionie 5 gru 2010, 17:00 Ożywienie gospodarcze, jakie już od osiemnastu miesięcy widać w Azji (poza Japonią), pomogło wydobyć się z recesji także wielu krajom innych regionów świata. 94
    • W cieniu wielkiego smoka 5 gru 2010, 17:00 Nie potężne Chiny, lecz mały Tajwan wyprzedza w tym roku Japonię – MFW podaje, że w 2010 r. dochód narodowy per capita w Japonii wyniesie 33,8 tys. dolarów, na Tajwanie przekroczy 34,7 tys. dolarów. Wartości te ustalono na podstawie parytetu mocy nabywczej, uwzględniając... 98
    • Zupa w kolorze mydła Biały Jeleń 5 gru 2010, 17:00 Groch dla mnie znaczy coś zupełnie innego niż dla was. Pewnie dlatego, że mój pierwszy groch wcale nie był grochem z kapustą, tylko... ciecierzycą. 102
    • Święty Mikołaj na Wiejskiej? 5 gru 2010, 17:00 Opis: Jesteśmy na Wiejskiej. Sala obrad znów pusta. Dziś jednak nieobecność usprawiedliwiona; wszyscy posłowie, którzy sądzą, że byli w tym roku grzeczni, czyli inaczej, wszyscy posłowie, stoją w kolejce, by usiąść na kolanach Świętego Mikołaja. Na szczęście nie ma... 104
    • Zima. Cała prawda 5 gru 2010, 17:00 I jak się Państwu żyje w kraju, w którym 20 cm śniegu i mróz sięgający minus 6 stopni powodują stan powszechnej klęski wszystkiego? Bo mnie nawet dobrze. 104
    • Z pamiętnika kaskadera 5 gru 2010, 17:00 Zabieram się z kumplami na trening. Dla zabawy wybijamy sobie zęby i łamiemy żebra. Super! 106

    ZKDP - Nakład kontrolowany