Tusku, nie musisz, ale zaufaj Polakom

Tusku, nie musisz, ale zaufaj Polakom

Dodano:   /  Zmieniono: 38
Nie wiem, jakim cudem, ale naszym politykom udało się nie zauważyć dotyczącej ich fantastycznej informacji. Otóż istnieje życie po życiu. A nawet po śmierci. W każdym razie w polityce.
Według najnowszego sondażu Leszek Balcerowicz jest wśród polityków na piątym miejscu pod względem społecznego zaufania. I jest to, rzekłbym, bliskie piąte miejsce. Jeszcze cztery punkty procentowe i będzie Balcerowicz na miejscu drugim, za Bronisławem Komorowskim. Nie, nie, Komorowskiego nie prześcignie, bo prezydentura, to instytucja najbardziej „zaufaniogenna". Zaprzeczała temu wprawdzie prezydentura poprzednia, ale była ona ze wszech miar, jak by to rzec, wyjątkowa.

Prawie połowa Polaków ufa Balcerowiczowi. Nie ufa mu mniej niż co piąty Polak. Jeśli nie jest to cud, to co jest cudem? Czyż nie jest to świadectwo tego, że jest życie po życiu i uznanie w polityce? Hola, hola, powie ten i ów polityk – uznanie za bezkompromisowość w polityce być może jest, ale zaznać go można dopiero, gdy się z polityki wyjdzie. A przecież my chcemy zaznać uznania w polityce, a nie w życiu politycznie pozagrobowym. Otóż twierdzę, że uznania i satysfakcji, także tej mierzonej w dniu wyborów, stawiający społeczeństwu ambitne cele polityk może zaznać, będąc politykiem, a nie dopiero na politycznej emeryturze. W naszych warunkach ta sugestia odnosi się w największym stopniu do premiera Tuska.

Tusk mógłby być mężem stanu. Jeśli nim nie zostanie, to nie dlatego, że nie wierzy w siebie. Raczej dlatego, że nie wierzy w Polaków. Jak to, nie wierzę, powiedziałby pewnie premier. Czyż nie mówiłem wielokrotnie, że jesteśmy wielkim narodem? Tak, panie premierze, mówił pan to wielokrotnie. Ale ja nie mówię o pochlebstwach, które pan nam funduje. Mówię o wielkości narodu, którą nie tylko pan deklaruje, ale którą ma pan odwagę zweryfikować. Jak? Stawiając przed nami trudny wybór, domagając się od nas poparcia niełatwych rozwiązań, szukając w nas poparcia nie dla siebie, ale dla stawianych przez pana nam, sobie i państwu ambitnych zadań.

Premier Tusk, mam wrażenie, zawarł z nami pewien kontrakt. On nie będzie od nas i od siebie wymagał i będzie nas z wdziękiem głaskał. My docenimy jego łaskawość i nagrodzimy go wsparciem, czyli poparciem. Układ działa. A premier swojej części zobowiązań naprawdę dotrzymuje. Kiedyś w jakimś tekście zarzuciłem premierowi Tuskowi brak wizji, co potem skwapliwie mi w jakiejś publicznej wypowiedzi wypomniał. I nawet brzmiało to logicznie. Ja nie jestem od wizji, ale od codziennego ścibolenia i metodycznego zabiegania o sprawy Polaków, zdawał się mówić, jakby z wyrzutem, szef rządu.

Kilka miesięcy temu, gdy człowiekowi bliskiemu premierowi powiedziałem, że fajnie byłoby widzieć coś na kształt determinacji Tuska w wykonaniu ambitnych i niezbędnych dla Polski działań, przy czym niebacznie przywołałem postulaty Leszka Balcerowicza, ów zausznik premiera mnie zbeształ. Balcerowicz mógł deklarować straszliwie ambitne cele, bo jak górnicy i hutnicy przychodzili pod kancelarię premiera, ktoś musiał do nich wyjść, i nie był to Balcerowicz. Tak mi powiedział. Cóż, rozumiem, że głównemu księgowemu i wizjonerowi jest łatwiej niż politykowi, który musi mieć poparcie i wygrywać wybory, by mieć moc sprawczą. Ale ja naprawdę nie apeluję do Tuska, by popełniał polityczne seppuku. Chcę tylko, by czasem, raz na jakiś czas, odwoływał się do naszej odpowiedzialności i racjonalizmu, a nie do naszej potrzeby błogostanu i do naszej gnuśności – pogrillujcie sobie, rodacy, jest dobrze. Chciałbym, by robił to z pasją. Bo na razie prawdziwą pasję widziałem w nim, gdy walczył z dopalaczami, domagał się chemicznej kastracji pedofilów, ewentualnie rzucał gromy na demagogów z PiS. Jakież to proste!

Nie wzywam Donalda Tuska do samobójstwa. Tak, był na przykład w USA w 1984 r. taki kandydat w wyborach prezydenckich, który nazywał się Walter Mondale. W przypływie szczerości powiedział w kampanii Amerykanom, że po wyborach podniesie podatki. Zanim podniósł podatki, poniósł klęskę. Nie, o taką szczerość do premiera nie apeluję. Ale wierzę, że gdyby z pasją wytłumaczył nam, dlaczego na przykład trzeba zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn, to by na tym nie stracił. Więcej, zyskałby na tym, bo po raz pierwszy od trzech lat wyborcy dowiedzieliby się, że Tuskowi nie idzie o to, by być premierem, a nawet nie o to, by być pierwszym premierem przez dwie kadencje, ale o to, by będąc premierem, czegoś realnego dokonać.

Nie rozumiem, dlaczego dla polityka, który na piłkarskim boisku jest napastnikiem, celem jest bycie na boisku, a nie strzelanie bramek. Dlaczego wystarcza mu gra na remis, która – wie to każdy kibic piłkarski – często kończy się porażką.

Rok temu wyraziłem wielki szacunek dla premiera za to, że zrezygnował z prezydentury, by rządzić. Dziś nie mam poczucia, że Donald Tusk wyjaśnił nam i sobie, po co chce rządzić. Jeszcze jest na to czas.

Więcej możesz przeczytać w 5/2011 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 38
  • koziarski marian   IP
    RYZY CUDAK JUZ NIEDLUGO NA TACZKACH GNOJU PRZEZ NAROD ZOOSTANIE WYWIEZIONY, A POZNIEJ PRZED PRAWDZIWYMN SADEM KARNYM POSTAWIONY I OSADZONY ZA WSZELKIE ZLO POLSCE UCZYNIONE
    • janek 344   IP
      Pana premiera Tuska szanuję głownie (chociaż nie wyłącznie) za to, że jest bliski ludziom i swiadomy odpowiedzialności. To pierwszy taki premier bliski \"normalnemu\" czy \"szaremu\" człowiekowi. Podobnie zachowywał się premier Mazowiecki ale to były nie porównywalne sytuacje (zaraz po obaleniu komunizmu).A zadania które przed Tuskiem stoją są wyjątkowo trudne. Zyczę sukcesu w staraniach o dobro Polaków.
      • aekielski   IP
        Pajacować potrafi każdy,lecz nie każdemu to wypada. Pan profesor Leszek Balcerowicz jako ekonomista powinien być bardziej konkretny. Tymczasem występuje on jako polityk,a takowym nigdy nie był i nie ma do tego talentu.
        • klara2010   IP
          Z prawdziwą przyjemnością słuchałam dzisiaj Pańskich wypowiedzi. Zgadzam się z nimi w całej rozciągłości. Tez u z niesmakiem zauważyłam zaściankowość polskich mediów, które z uporem maniaka poruszały co i jak z polskimi wczasowiczami w Egipcie. Kontekst niesamowicie poważnej sytuacji na Bliskim Wschodzie w zestawieniu z polskimi turystami i stawianie tych spraw na głowie, budził co najmniej niesmak, zaskoczenie i zdziwienie. Druga sprawa to Pańska ocena awantury o Ministra Klicha. Podpisuję się pod Pańską opinią całkowicie. Odnośnie posła Gowina? Perfekt określenie „5-ta kolumna w PO”, jest w pełni uzasadnione. Ostatnie częste występy tego „mędrca”, rzeczywiście budzą irytację. Pozdrawiam serdecznie.
          • ZWYKŁY POLAK   IP
            Bismark mówił: \"Profesorów należy trzymać daleko od polityki\".Myślał chyba o Balcerowiczu.O jego reformach mam pozytywną opinię,choć popełnił też wiele błędów np PGR-y.A teraz buja w obłokach.Gdyby PO posłuchała prof.


            Balcerowicza to skończyła by tak jak Unia Wolności i AWS.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2011 (1460)

            • Tusku, nie musisz, ale zaufaj Polakom 30 sty 2011, 12:00 Nie wiem, jakim cudem, ale naszym politykom udało się nie zauważyć dotyczącej ich fantastycznej informacji. Otóż istnieje życie po życiu. A nawet po śmierci. W każdym razie w polityce. 6
            • Na skróty 30 sty 2011, 12:00 Wojna polsko-polska w Brukseli Po konflikcie z PiS europosłowie PJN dostali propozycję zmiany frakcji w Parlamencie Europejskim – dowiedział się „Wprost". Zaproszenie wystosowali jednak nie chadecy z Europejskiej Partii... 8
            • Rajd cypryjskim bolidem 30 sty 2011, 12:00 SLD piętnuje ministra Cezarego Grabarczyka za nepotyzm. Jak policzyli politycy lewicy, w Ministerstwie Infrastruktury i instytucjach podległych zatrudnionych jest ponad 30 znajomych ministra Grabarczyka z Łodzi. Pryncypialność działaczy SLD... 11
            • Isabel z Matplanety 30 sty 2011, 12:00 Jerzy Stuhr opowiedział w „Dzień dobry TVN", ze za jego czasów widzowie w teatrze, zamiast gwizdać, atakowali scenę wystrzeliwanymi z proc gwoździami. Niemal każdy dzień przynosi argumenty za przywróceniem tej pięknej... 12
            • Jednego zniosą 30 sty 2011, 12:00 Donald Tusk gra z przodu. Kiwa i strzela bramki. Grzegorz Schetyna jest wolny, więc walczy w pomocy. Ale ma problem – na boisku zaczyna brakować dla niego miejsca. 14
            • Rodzina na naszym 30 sty 2011, 12:00 Za poparcie i oddanie płacą wszyscy, którzy dojdą do władzy – bez względu na opcję. płacą stołkami. Wiele wskazuje na to, że PO w rozdawnictwie i obłudzie dogoniła konkurencję. 18
            • Jak rozmawiać z Rosją 30 sty 2011, 12:00 Gesty bez konkretów pozostają tylko gestami. Machanie szabelką i bojowe wykrzykiwanie to nie jest polityka zagraniczna – mówi prof. Zbigniew Brzeziński, były doradca ds. bezpieczeństwa prezydenta USA Jimmy’ego Cartera. 23
            • Szkoła przetrwania 30 sty 2011, 12:00 Miało być polityczne trzęsienie ziemi, a skończyło się na lekkim drżeniu. Partie Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Janusza Palikota nie zmieniły układu sił w polityce. Walczą o życie. 25
            • „Mario” wraca 30 sty 2011, 12:00 Absolutnie radykalizujący się PiS potrzebuje absolutnych radykałów. Któż nadaje się do tej roli bardziej niż były szef CBA Mariusz Kamiński? 30
            • Tchórzliwy tchórz 30 sty 2011, 12:00 Oni, politycy PO i dziennikarze, którzy fałszują rzeczywistość. My, czyli politycy PiS, którzy wiedzą, kto tchórzy, i nie boją się o tym mówić. A jest się czego bać – twierdzi posłanka PiS Beata Kempa. A teraz najważniejsze: w tym wywiadzie nie padnie nazwisko Kaczyński. 34
            • Obżeranie się nad przepaścią 30 sty 2011, 12:00 Za moment UE już nie będzie ratowała kolejnego bankruta, bo nie będzie z czego. A co będzie, jak przyjdzie ratować USA i wyrywać je z chińskich szponów? 40
            • Tęczowy raport 30 sty 2011, 12:00 Przyjmuje się, że około 50 tys. dzieci jest wychowywanych przez rodziców tej samej płci. Zgroza? 41
            • Cena życia 30 sty 2011, 12:00 250 tysięcy złotych – tyle według państwa warte jest cierpienie bliskich ofiar katastrofy smoleńskiej. Propozycja skarbu państwa wywołała burzę. Bo czy żony pilotów z katastrofy CAS-y albo kobiety, które straciły mężów w Afganistanie, cierpią mniej? I czy wdowie po... 42
            • Mąż, ksiądz, żona 30 sty 2011, 12:00 Kiedy tydzień temu Benedykt XVI oświadczył, że nikt nie może się domagać ślubu, media wstrzymały oddech. Szybko okazało się jednak, że papież po prostu krytykuje księży za to, że nie przygotowują solidnie kandydatów do małżeństwa. Całkiem zresztą słusznie, bo organizowane... 45
            • Książę znad Odry 30 sty 2011, 12:00 To będzie ważny rok dla Edgara Łukasiewicza. W grudniu skończy 18 lat i zacznie zarządzać majątkiem wartym około 800 milionów złotych. Świat biznesu już się zastanawia, co najmłodszy polski milioner zrobi z odziedziczoną po ojcu fortuną. 48
            • Wciąż guru 30 sty 2011, 12:00 Podczas mistrzostw świata w Szwecji Bogdan Wenta nie umiał raz jeszcze poderwać piłkarzy ręcznych do medalowych lotów, a jednak nikt w Polsce nie żąda jego głowy. Dla swoich zawodników nadal jest nietykalnym guru. 50
            • Reguła domina 30 sty 2011, 12:00 Internetowe wrzenie dotarło do Egiptu. Jeśli padnie dyktatura w Kairze, pożar może ogarnąć cały Bliski Wschód. 52
            • Silvio jest nagi 30 sty 2011, 12:00 Włoskiemu premierowi przybywa skandali, ale i popularności. 55
            • "O" jak Obama 30 sty 2011, 12:00 „Jezu Chryste, czy oni chcą, żeby ta pieprzona robota cię kastrowała?”. Bohater powieści „O” jest wściekły, bo media wyeksponowały zdjęcie, na którym ze znawstwem ocenia pupę przechodzącej dziewczyny. Powieścią „O” (jak Obama) pasjonuje się... 58
            • Lenin wiecznie martwy 30 sty 2011, 12:00 Rosyjscy komuniści znów obronili mumię Lenina. Rosyjskie władze zrezygnowały z pomysłu likwidacji mauzoleum na placu Czerwonym i pochowania wodza rewolucji. 60
            • Tygrysia Mama atakuje nasze dzieci 30 sty 2011, 12:00 Najwyższy czas przestać się cackać z dziećmi. Trzeba je wychowywać w chińskim rygorze – radzi Amy Chua, która powoli staje się najsłynniejszą matką Ameryki. 62
            • Inwazja ogórków 30 sty 2011, 12:00 Polacy budują w Moskwie, Taszkiencie czy Mińsku i doprawiają zupę w mongolskich jurtach. Nawet mniej znane polskie firmy szukają swojej szansy na Wschodzie. Skutecznie. 64
            • Energia w cieniu Energi 30 sty 2011, 12:00 Problem nie polega na tym, czy energetyczny koncern PGE kupi spółkę Energa, czy nie kupi. Problem w tym, jak sfinansować niezbędne inwestycje, bez których za parę lat w Polsce zabraknie prądu. 68
            • Czas szczęściarzy 30 sty 2011, 12:00 Pieniądze szczęścia nie dają. A czy szczęście w grze może dać pieniądze? Naprawdę duże pieniądze? Totalizator Sportowy chce uruchomić loterię, w której będzie można wygrać ponad 300 mln zł. 70
            • Dandys, esteta, celebryta 30 sty 2011, 12:00 Że jest wybitnym reżyserem operowym, już wiemy. Teraz Mariusz Treliński debiutuje w nowej roli: celebryty. Z korzyścią dla swojej sztuki? 72
            • „Metrem” przez historię 30 sty 2011, 12:00 Ponad 1000 spektakli, prawie milion widzów i przynajmniej kilka wielkich karier. Właśnie mija 20 lat od premiery „Metra”, musicalu, który zrewolucjonizował świat polskiej rozrywki. 76
            • Wydawaj bestseller lub giń 30 sty 2011, 12:00 Na rynku książki rok rozpoczął się od zamieszania związanego z wprowadzeniem 5-proc. stawki VAT na książki. Rynek, który od dawna ledwie stoi na nogach, zachwiał się pod kolejnym ciosem. 80
            • Outsider wojownik 30 sty 2011, 12:00 Murakami jest tylko jeden? Nieprawda. Jest ich dwóch. Pierwszy odniósł wielki sukces, drugi wciąż czeka na odkrycie. 82
            • Bobby 30 sty 2011, 12:00 Nie uwierzycie, jak wyglądały moje wakacje w sierpniu 1972 roku. 86
            • Nowocześni, progresywni 30 sty 2011, 12:00 Rozmowa z Mirosławem Potulskim, prezesem zarządu BPS SA 89
            • Od korzeni silni 30 sty 2011, 12:00 Bank spółdzielczy to dziś już nie tylko miejsce, do którego udają się rolnicy po kredyt zasiewowy czy na maszyny rolnicze. Szefowie tych instytucji chcą burzyć stereotypy, nadążając za tym, co w finansach nowoczesne i progresywne. I coraz lepiej im to wychodzi. 90
            • Wszystko i jeszcze więcej 30 sty 2011, 12:00 W podwarszawskim Wołominie płonie ceniona w okolicy piekarnia. Zanim ugaszono ogień, z dymem poszła połowa budynków, wyposażenie, zapasy. Firma pogorzelec miała kredyt w banku komercyjnym. 92
            • Nie tak dobrze, by nie mogło być lepiej 30 sty 2011, 12:00 Kilkanaście lat temu wieszczono koniec bankowości spółdzielczej w Polsce. Czarne wizje się nie spełniły. Banki przetrwały i nabierają znaczenia – dla klientów i gospodarki. 94
            • Gdzie ten barszcz? 30 sty 2011, 12:00 Nigdy nie zapomnę opowiadań mojej babci o wołyńskiej kuchni. Wszystko było w nich cudowne i ogromne. Jabłka jak arbuzy, ogórki jak melony. 96
            • The Race, czyli nieszczęścia jeżdżą parami 30 sty 2011, 12:00 Opis: Warszawska noc. Widzimy kogoś pochylonego nad maską samochodu. Po chwili zza zakrętu wyłania się dwóch mężczyzn. Nieco się kołysząc, maszerują dziarsko środkiem ulicy i próbują na stopa zatrzymać tramwaj. Motorniczy nie... 97
            • Mgła polsko-rosyjska. Reaktywacja 30 sty 2011, 12:00 Aż się dziwię, że przecieki ze śledztwa prowadzonego po zamachu w Moskwie nie dotyczą „tropu polskiego". Rosja, Rosja… Aż przykro patrzeć. Co jest, nie mają ekspertów? Nie mają parlamentu? Nie mają mecenasów... 97
            • Bardzo poszukiwany człowiek 30 sty 2011, 12:00 Nikomu nie mieściło się w głowie, że taka osoba może istnieć, ale... 98