Bobby

Bobby

Dodano:   /  Zmieniono: 50
Nie uwierzycie, jak wyglądały moje wakacje w sierpniu 1972 roku.
Pojechaliśmy we czterech na wyspę Wolin, do wiochy o nazwie Dargobądz. Oprócz mnie, buńczucznego małolata, który świeżo trzasnął drzwiami i zrezygnował z pracy u Maryli Rodowicz, byli moi kumple z okolicznych podwórek: Bogdan Olewicz (poeta, późniejszy autor wszystkich ważniejszych tekstów Perfectu), Andrzej Mogielnicki (prawnik, późniejszy autor wszystkich tekstów Lady Pank i Budki Suflera) oraz Maciek Zajączkowski, wielki fan muzyki i elektronik (później pracownik amerykańskiej Motoroli), u którego wujka tam zlądowaliśmy. Wujek był rybakiem i wpadał czasem z wędzoną rybą, my jednak mieliśmy własne namioty, kocher, materace dmuchane i wolę walki na całego. Koczowaliśmy na ziemi niczyjej, pięćdziesiąt metrów od wody.

Czas spędzaliśmy twórczo i w charakterystyczny sposób: codziennie piliśmy wino. To było zajęcie obowiązkowe jak wykłady na uczelni, jak obrady Sejmu i jak niedzielna msza dla katolików. Niekiedy dodatkowo łowiliśmy okonie i płotki, które potem smażyliśmy na patelni na leśnej polanie. Ale głównie piliśmy i bez przerwy gadaliśmy – obalaliśmy rządy, planowaliśmy skok na Broadway, opisywaliśmy limuzyny, jakie sobie kiedyś kupimy. Gdy pewnego dnia przejechał przez las samochód Łada z kilkoma turystami, patrzyliśmy na niego z politowaniem. „Dostanę kiedyś Nobla z literatury i kupię sobie ferrari" powiedział wtedy Mogielnicki, a my pokiwaliśmy głowami. Czemu nie?

Codziennie jeden z nas wędrował z buta przez las do odległego o dwa kilometry sklepu typu GS. Tam kupował chleb, mleko z kanki, masło, marmoladę, żółty ser, serdelową, piwo, wino oraz gazetę. „Trybunę Ludu". Wielką białą płachtę z fotografią Gierka na pierwszej stronie dzień w dzień. Bez niej cały nasz pobyt na rybackiej wsi byłby nic niewart. Dotarłem do najważniejszego punktu mojej opowieści.

W tych dniach w Rejkiawiku odbywał się szachowy mecz o mistrzostwo świata Borys Spasski – Bobby Fischer i tylko w „Trybunie Ludu" prezentowano partie z poprzedniego dnia. Wyobraźcie to sobie: jest las, są dwa namioty, przed nimi siedzi czterech kudłatych meneli, każdy trzyma w ręku butelkę wina. Na kocu przed nimi leży maluteńka szachowniczka z wciskanymi w dziurki figurkami. Jeden czyta z gazety kolejny ruch, drugi wtyka konia gdzie trzeba, i wszyscy przez kwadrans deliberujemy, co mogło być dalej.

Szukaliśmy lidera. Idola. Boga. Bohatera. Kogoś, kto mógłby w naszej wyobraźni zostać naszym kumplem. Tęskniliśmy za Bobbym Fischerem.

Jest rok 2011. Naprzeciw mnie siedzi 22-letni człowiek i pyta, jak osiągnąć sukces w sztuce. Gra na gitarze, śpiewa, pisze piosenki. Wydał płytę i nikt jej nie chce. „Kto jest twoim idolem?" pytam. „Hm… Nie mam takiego. Może Małysz był, ale nie za bardzo”. „Nikt ci nie imponuje?”. „Eee… Może Wojewódzki? Ale to też nie to”. „A kogo chciałbyś spotkać, wybierz z dowolnych ludzi na świecie”. „Tego, co Facebooka wymyślił, facet ma strasznie dużo kasy, a jest w moim wieku”. „Co wiesz o zajściach w Egipcie?”. „Jakich zajściach?”. „Co myślisz o Smoleńsku?”. „Szczerze? Rzygam Smoleńskiem. Gówno mnie to obchodzi”. „A obchodzi cię, kto wygra wybory na jesieni? „Nie. To i tak nie ma znaczenia”.

Szukanie idola, autorytetu, to podstawowe zajęcie dla człowieka, który chce się wdrapać wysoko. Bez tego nie ma punktu odniesienia; bez mentora nie da się wejść nawet o jeden stopień wyżej. Zapamiętajcie. Zapytajcie swoje dzieci o to, kto im imponuje. Jeśli pieniądze – zmartwcie się. Jeśli ktoś nietuzinkowy – ucieszcie się.

Bobby Fischer był prawdopodobnie najwybitniejszym szachistą w historii. W wieku 14 lat został arcymistrzem i wypowiedział w pojedynkę wojnę całemu światu. Tym światem była armia niepokonanych szachistów sowieckich, którzy dzięki ustawkom, podkładkom i korupcji dzierżyli palmę pierwszeństwa od wielu lat. Ich dominacja była tak straszna, że można by ją było porównać jedynie do dzisiejszej potęgi Chin w gospodarce. A jednak krnąbrny Bobby dotarł na szczyt i wtedy był o krok od zdobycia tytułu. Miał wygrać w imieniu nas wszystkich. Miał zrealizować nasze marzenia.

Pierwszego dnia nie przyszedł na mecz i partię przegrał walkowerem. Zaczęliśmy się bać. Potem wygrał cały mecz w widowiskowy sposób i porzucił szachy. Kiedy równo dwa lata temu umierał – on, Żyd, był pewien, że świat jest opleciony żydowską agenturą, która inwigiluje jego myśli. Fachowcy twierdzą, że zwariował. Bobby Fischer zmarł w Rejkiawiku 17 stycznia 2008. I choć skończył smutno, tęsknię za nim do dziś.

Więcej możesz przeczytać w 5/2011 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 50

Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2011 (1460)

  • Tusku, nie musisz, ale zaufaj Polakom 30 sty 2011, 12:00 Nie wiem, jakim cudem, ale naszym politykom udało się nie zauważyć dotyczącej ich fantastycznej informacji. Otóż istnieje życie po życiu. A nawet po śmierci. W każdym razie w polityce. 6
  • Na skróty 30 sty 2011, 12:00 Wojna polsko-polska w Brukseli Po konflikcie z PiS europosłowie PJN dostali propozycję zmiany frakcji w Parlamencie Europejskim – dowiedział się „Wprost". Zaproszenie wystosowali jednak nie chadecy z Europejskiej Partii... 8
  • Rajd cypryjskim bolidem 30 sty 2011, 12:00 SLD piętnuje ministra Cezarego Grabarczyka za nepotyzm. Jak policzyli politycy lewicy, w Ministerstwie Infrastruktury i instytucjach podległych zatrudnionych jest ponad 30 znajomych ministra Grabarczyka z Łodzi. Pryncypialność działaczy SLD... 11
  • Isabel z Matplanety 30 sty 2011, 12:00 Jerzy Stuhr opowiedział w „Dzień dobry TVN", ze za jego czasów widzowie w teatrze, zamiast gwizdać, atakowali scenę wystrzeliwanymi z proc gwoździami. Niemal każdy dzień przynosi argumenty za przywróceniem tej pięknej... 12
  • Jednego zniosą 30 sty 2011, 12:00 Donald Tusk gra z przodu. Kiwa i strzela bramki. Grzegorz Schetyna jest wolny, więc walczy w pomocy. Ale ma problem – na boisku zaczyna brakować dla niego miejsca. 14
  • Rodzina na naszym 30 sty 2011, 12:00 Za poparcie i oddanie płacą wszyscy, którzy dojdą do władzy – bez względu na opcję. płacą stołkami. Wiele wskazuje na to, że PO w rozdawnictwie i obłudzie dogoniła konkurencję. 18
  • Jak rozmawiać z Rosją 30 sty 2011, 12:00 Gesty bez konkretów pozostają tylko gestami. Machanie szabelką i bojowe wykrzykiwanie to nie jest polityka zagraniczna – mówi prof. Zbigniew Brzeziński, były doradca ds. bezpieczeństwa prezydenta USA Jimmy’ego Cartera. 23
  • Szkoła przetrwania 30 sty 2011, 12:00 Miało być polityczne trzęsienie ziemi, a skończyło się na lekkim drżeniu. Partie Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Janusza Palikota nie zmieniły układu sił w polityce. Walczą o życie. 25
  • „Mario” wraca 30 sty 2011, 12:00 Absolutnie radykalizujący się PiS potrzebuje absolutnych radykałów. Któż nadaje się do tej roli bardziej niż były szef CBA Mariusz Kamiński? 30
  • Tchórzliwy tchórz 30 sty 2011, 12:00 Oni, politycy PO i dziennikarze, którzy fałszują rzeczywistość. My, czyli politycy PiS, którzy wiedzą, kto tchórzy, i nie boją się o tym mówić. A jest się czego bać – twierdzi posłanka PiS Beata Kempa. A teraz najważniejsze: w tym wywiadzie nie padnie nazwisko Kaczyński. 34
  • Obżeranie się nad przepaścią 30 sty 2011, 12:00 Za moment UE już nie będzie ratowała kolejnego bankruta, bo nie będzie z czego. A co będzie, jak przyjdzie ratować USA i wyrywać je z chińskich szponów? 40
  • Tęczowy raport 30 sty 2011, 12:00 Przyjmuje się, że około 50 tys. dzieci jest wychowywanych przez rodziców tej samej płci. Zgroza? 41
  • Cena życia 30 sty 2011, 12:00 250 tysięcy złotych – tyle według państwa warte jest cierpienie bliskich ofiar katastrofy smoleńskiej. Propozycja skarbu państwa wywołała burzę. Bo czy żony pilotów z katastrofy CAS-y albo kobiety, które straciły mężów w Afganistanie, cierpią mniej? I czy wdowie po... 42
  • Mąż, ksiądz, żona 30 sty 2011, 12:00 Kiedy tydzień temu Benedykt XVI oświadczył, że nikt nie może się domagać ślubu, media wstrzymały oddech. Szybko okazało się jednak, że papież po prostu krytykuje księży za to, że nie przygotowują solidnie kandydatów do małżeństwa. Całkiem zresztą słusznie, bo organizowane... 45
  • Książę znad Odry 30 sty 2011, 12:00 To będzie ważny rok dla Edgara Łukasiewicza. W grudniu skończy 18 lat i zacznie zarządzać majątkiem wartym około 800 milionów złotych. Świat biznesu już się zastanawia, co najmłodszy polski milioner zrobi z odziedziczoną po ojcu fortuną. 48
  • Wciąż guru 30 sty 2011, 12:00 Podczas mistrzostw świata w Szwecji Bogdan Wenta nie umiał raz jeszcze poderwać piłkarzy ręcznych do medalowych lotów, a jednak nikt w Polsce nie żąda jego głowy. Dla swoich zawodników nadal jest nietykalnym guru. 50
  • Reguła domina 30 sty 2011, 12:00 Internetowe wrzenie dotarło do Egiptu. Jeśli padnie dyktatura w Kairze, pożar może ogarnąć cały Bliski Wschód. 52
  • Silvio jest nagi 30 sty 2011, 12:00 Włoskiemu premierowi przybywa skandali, ale i popularności. 55
  • "O" jak Obama 30 sty 2011, 12:00 „Jezu Chryste, czy oni chcą, żeby ta pieprzona robota cię kastrowała?”. Bohater powieści „O” jest wściekły, bo media wyeksponowały zdjęcie, na którym ze znawstwem ocenia pupę przechodzącej dziewczyny. Powieścią „O” (jak Obama) pasjonuje się... 58
  • Lenin wiecznie martwy 30 sty 2011, 12:00 Rosyjscy komuniści znów obronili mumię Lenina. Rosyjskie władze zrezygnowały z pomysłu likwidacji mauzoleum na placu Czerwonym i pochowania wodza rewolucji. 60
  • Tygrysia Mama atakuje nasze dzieci 30 sty 2011, 12:00 Najwyższy czas przestać się cackać z dziećmi. Trzeba je wychowywać w chińskim rygorze – radzi Amy Chua, która powoli staje się najsłynniejszą matką Ameryki. 62
  • Inwazja ogórków 30 sty 2011, 12:00 Polacy budują w Moskwie, Taszkiencie czy Mińsku i doprawiają zupę w mongolskich jurtach. Nawet mniej znane polskie firmy szukają swojej szansy na Wschodzie. Skutecznie. 64
  • Energia w cieniu Energi 30 sty 2011, 12:00 Problem nie polega na tym, czy energetyczny koncern PGE kupi spółkę Energa, czy nie kupi. Problem w tym, jak sfinansować niezbędne inwestycje, bez których za parę lat w Polsce zabraknie prądu. 68
  • Czas szczęściarzy 30 sty 2011, 12:00 Pieniądze szczęścia nie dają. A czy szczęście w grze może dać pieniądze? Naprawdę duże pieniądze? Totalizator Sportowy chce uruchomić loterię, w której będzie można wygrać ponad 300 mln zł. 70
  • Dandys, esteta, celebryta 30 sty 2011, 12:00 Że jest wybitnym reżyserem operowym, już wiemy. Teraz Mariusz Treliński debiutuje w nowej roli: celebryty. Z korzyścią dla swojej sztuki? 72
  • „Metrem” przez historię 30 sty 2011, 12:00 Ponad 1000 spektakli, prawie milion widzów i przynajmniej kilka wielkich karier. Właśnie mija 20 lat od premiery „Metra”, musicalu, który zrewolucjonizował świat polskiej rozrywki. 76
  • Wydawaj bestseller lub giń 30 sty 2011, 12:00 Na rynku książki rok rozpoczął się od zamieszania związanego z wprowadzeniem 5-proc. stawki VAT na książki. Rynek, który od dawna ledwie stoi na nogach, zachwiał się pod kolejnym ciosem. 80
  • Outsider wojownik 30 sty 2011, 12:00 Murakami jest tylko jeden? Nieprawda. Jest ich dwóch. Pierwszy odniósł wielki sukces, drugi wciąż czeka na odkrycie. 82
  • Bobby 30 sty 2011, 12:00 Nie uwierzycie, jak wyglądały moje wakacje w sierpniu 1972 roku. 86
  • Nowocześni, progresywni 30 sty 2011, 12:00 Rozmowa z Mirosławem Potulskim, prezesem zarządu BPS SA 89
  • Od korzeni silni 30 sty 2011, 12:00 Bank spółdzielczy to dziś już nie tylko miejsce, do którego udają się rolnicy po kredyt zasiewowy czy na maszyny rolnicze. Szefowie tych instytucji chcą burzyć stereotypy, nadążając za tym, co w finansach nowoczesne i progresywne. I coraz lepiej im to wychodzi. 90
  • Wszystko i jeszcze więcej 30 sty 2011, 12:00 W podwarszawskim Wołominie płonie ceniona w okolicy piekarnia. Zanim ugaszono ogień, z dymem poszła połowa budynków, wyposażenie, zapasy. Firma pogorzelec miała kredyt w banku komercyjnym. 92
  • Nie tak dobrze, by nie mogło być lepiej 30 sty 2011, 12:00 Kilkanaście lat temu wieszczono koniec bankowości spółdzielczej w Polsce. Czarne wizje się nie spełniły. Banki przetrwały i nabierają znaczenia – dla klientów i gospodarki. 94
  • Gdzie ten barszcz? 30 sty 2011, 12:00 Nigdy nie zapomnę opowiadań mojej babci o wołyńskiej kuchni. Wszystko było w nich cudowne i ogromne. Jabłka jak arbuzy, ogórki jak melony. 96
  • The Race, czyli nieszczęścia jeżdżą parami 30 sty 2011, 12:00 Opis: Warszawska noc. Widzimy kogoś pochylonego nad maską samochodu. Po chwili zza zakrętu wyłania się dwóch mężczyzn. Nieco się kołysząc, maszerują dziarsko środkiem ulicy i próbują na stopa zatrzymać tramwaj. Motorniczy nie... 97
  • Mgła polsko-rosyjska. Reaktywacja 30 sty 2011, 12:00 Aż się dziwię, że przecieki ze śledztwa prowadzonego po zamachu w Moskwie nie dotyczą „tropu polskiego". Rosja, Rosja… Aż przykro patrzeć. Co jest, nie mają ekspertów? Nie mają parlamentu? Nie mają mecenasów... 97
  • Bardzo poszukiwany człowiek 30 sty 2011, 12:00 Nikomu nie mieściło się w głowie, że taka osoba może istnieć, ale... 98