Gangi Hollywood

Gangi Hollywood

Oscary to wielkie widowisko, wielkie pieniądze, ale też zakulisowe walki, wielcy przegrani i największe pomyłki. 27 lutego znów czeka nas ta noc.
W Hollywood bardziej od artystycznej wizji liczy się rozmiar: ilość przechodzi w jakość. Liczba milionów wydanych na produkcję i zarobionych przez wytwórnię. Oscarowa noc to jarmark próżności, podczas którego amerykański przemysł filmowy celebruje zachwyt nad samym sobą, a duże produkcje utwierdzają członków Akademii Sztuk i Nauk Filmowych w  poczuciu własnego znaczenia. Dobry film mogą zrobić Francuzi, Niemcy czy  Włosi, ale nikt nie sfinansuje obrazu tak widowiskowego jak hollywoodzki, bo zwyczajnie nie ma pieniędzy. A do tego młodość większości akademików upłynęła w złotej epoce kostiumowych superprodukcji typu „Kleopatra" czy „Spartakus”. Kto większy, ten lepszy

Postmodernistyczne „Pulp Fiction" Quentina Tarantino można śmiało uznać za najważniejszy amerykański film ostatnich dwóch dekad. Reżyser zainspirował setki epigonów piszących scenariusze językiem popkulturowych odniesień i aluzji, które pobrzmiewają dziś nawet w  bajkach dla dzieci, np. „Shrek”. Wzbogacił narrację o odautorskie komentarze i wizualne didaskalia, kreując styl określany mianem metanarracji. Doprowadził do mistrzostwa dialogi, zmieniając je w  soczyste, finezyjne, komiczne gry językowe, które donikąd nie prowadzą, lecz słucha się ich z przyjemnością, trochę jak u Becketta. Krótko mówiąc, stworzył film nowatorski.

Dla członków Akademii okazał się on jednak zbyt krzykliwy i wulgarny. Zamiast docenić nowatorstwo, spojrzeć w przyszłość – wybrali bezpieczne status quo. Oscara 1995 dla najlepszego filmu odebrał producent sentymentalnego epickiego „Forresta Gumpa" (reż. Robert Zemeckis), który pokazywał współczesną historię Stanów Zjednoczonych przez pryzmat losów sympatycznego bohatera. Niestety, wkład filmu w historię kinematografii sprowadzał się do komputerowego nałożenia ujęć Gumpa na taśmy z  archiwum. Zarobił jednak 329 mln dol. (niegrzeczny konkurent – 107 mln) i promował „wartości rodzinne”, będące akurat w modzie. „Pulp Fiction” zdobyło Złotą Palmę na festiwalu w Cannes.

Aż poleje się krew

Oscarowe ceremonie z roku na rok są coraz dłuższe i coraz bardziej spektakularne. Publiczność oszołomiona pochwałami, które padają z  estrady, rusza do kin drugą falą. Dzięki tej gali studia zarabiają na  przeterminowanych w zasadzie produktach kolejne kilkaset milionów. Jest się o co bić, więc kampanie promocyjne kandydatów nie ustępują zajadłością kampaniom politycznym. Bezpośrednio przed głosowaniem wytwórnie zaczynają inwestować w reklamę sumy porównywalne z wydatkami poprzedzającymi premierę. Spod blichtru wyziera zawiść. Szlachetna rywalizacja zmienia się w wojnę podjazdową.

Dziewięć lat temu film „Piękny umysł" Rona Howarda wytwórni Universal/Dreamworks padł ofiarą niepięknej nagonki rozpętanej przez Miramax, producenta „Za drzwiami sypialni” w reżyserii Todda Fielda.

John Nash był jednym z  najwybitniejszych matematyków lat 50. Dokonał kilku niezwykłych odkryć w  dziedzinie teorii gier i mechaniki kwantowej, ale zachorował na  schizofrenię. Po trzech dekadach leczenia nastąpił cud – uczony odzyskał pełnię władz umysłowych i w 1994 r. odebrał Nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii. Gotowy scenariusz trzyaktowego wyciskacza łez. I tak właśnie pokazali losy Nasha twórcy filmu, eliminując wszystkie cienie bohatera: arogancję i okrucieństwo wobec podwładnych, zdrady małżeńskie, biseksualizm. Film reklamowany był jako historia miłosna, podczas gdy Nash i jego żona od dawna żyli w separacji.

Uproszczenia nie zniechęciły publiczności. Nie powstrzymały też akademików przed nominowaniem filmu w  ośmiu kategoriach. Ale w miarę zbliżania się oscarowej gali, oskarżenia o artystyczną nieuczciwość i kontroskarżenia o zadawanie ciosów poniżej pasa stawały się coraz ostrzejsze. 5 marca na stronie Drudge Report pojawił się nagłówek „Antyżydowskie ataki Nasha pominięte w  filmie". Kilka dni później, publicysta FoxNews.com, Roger Friedman napisał złośliwie: „Usunięcie ze scenariusza wątków antysemickich nie  przyszło zapewne łatwo Akivie Goldsmanowi, którego rodzice cudem ocaleli z Holocaustu. (…) ?Piękny umysł? to dziwny film – autodestrukcja została weń wpisana”. Miramax, słynący z promocji własnych filmów i topienia filmów konkurencji, mógł być dumny.

Książka Sylvii Nasar, która posłużyła za kanwę scenariusza, wyjaśnia, że Nash w okresie największego nasilenia choroby miał obsesję na punkcie syjonistycznego spisku. Uważał, że w Izraelu znajduje się siedziba potężnej organizacji potajemnie rządzącej światem. Wierzył, że rozmawia z kosmitami, jest cesarzem Antarktydy, Hiobem i mesjaszem, mieszka w piekle, obozie koncentracyjnym, schronie przeciwatomowym i więzieniu. Przeciwnicy filmu zarzucali twórcom filmu, że pominęli antysemickie elementy biografii bohatera, by nie urazić Akademii. Drudge Report zasugerował, że co najmniej trzech członków (których nazwisk podać nie może) zrezygnowało z  głosowania na „Piękny umysł".

Universal się bronił. Tabloidom węszącym spisek przy pominięciu przez scenarzystę węszenia spisku przez Nasha wytwórnia zarzuciła... spisek. Stwierdziła, że krytyczni publicyści służą konkurencyjnym wytwórniom i ma na to dowody. Finał afery był zaskakujący – manipulacje wywarły skutek odwrotny do zamierzonego. Akademicy uhonorowali „Piękny umysł" statuetką za film roku. Manipulacje wyszły manipulatorom bokiem. W przypadku Oscarów był to raczej wyjątek.

Kto nie z nami, ten przeciw nam

„Rozdawanie Oscarów wydaje mi się ogromnie prowincjonalne, ale jeżeli ogląda to i podziwia parę setek milionów ludzi na całym świecie, to już chyba o żadnym prowincjonalizmie nie ma mowy" – napisał Janusz Głowacki w autobiografii „Z głowy”. Ten prowincjonalizm przejawia się między innymi niechęcią do artystów tworzących poza Hollywood i  nienależących do tamtejszych układów towarzyskich, zwłaszcza nowojorczyków.

Talent Martina Scorsese, jednego z najwybitniejszych reżyserów świata, Akademia doceniła dopiero w 2007 r., przyznając mu nagrodę za nie najlepszą akurat w jego dorobku „Infiltrację". Wcześniej pięciokrotnie przegrywał.

Nigdy nie zabiegał o przychylność Akademii. Przeciwnie. Po otrzymaniu nominacji, która przyniosła mu statuetkę, zażądał, by wytwórnia Warner Bros. przerwała nachalną kampanię promocyjną „Infiltracji". Miał dosyć po poprzednich PR-owych blietzkriegach „Gangów Nowego Jorku” i „Aviatora”, które zorganizował za  jego plecami kto? Tak, Harvey Weinstein, szef Miramaksu. W wywiadzie dla  „Hollywood Reporter” powiedział, że „czuje się jak dziwka” i nie zamierza przechodzić przez to ponownie.

Scorsese był w dobrym towarzystwie. Oscara za reżyserię nigdy nie dostali: Orson Welles, Alfred Hitchcock, Stanley Kubrick, Robert Altman. I dlatego drugi wielki nowojorczyk Woody Allen bojkotuje ceremonię, choć bywa w Cannes, Wenecji i Berlinie. Podobnie jak Scorsese zdobył jednego reżyserskiego Oscara na  sześć nominacji, za „Annie Hall", ale go nie odebrał. Na hollywoodzkiej gali zjawił się tylko raz, po zamachach 11 września, i zaapelował do  kolegów, by nadal kręcili filmy w Nowym Jorku: „Nie musiałem tu niczego prezentować ani niczego odbierać, ale musiałem opowiedzieć wam o moim mieście...” – stwierdził i puścił kompilację filmowych urywków pokazujących klimaty Nowego Jorku. Bez Oscarów zatem można żyć i tworzyć wspaniałe filmy. Choć trudniej je sprzedać.

Autor jest korespondentem Radia Zet

Okładka tygodnika WPROST: 8/2011
Więcej możesz przeczytać w 8/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 8/2011 (1463)

  • Jedna ojczyzna, dwa niepatriotyzmy 20 lut 2011, 12:00 16 lutego o poranku szerokie rzesze ludności dowiedziały się, że Platforma Obywatelska ma 46 proc. poparcia. Za dużo. Bo przecież miało jej spadać i wydawało się, że spadać zaczynało. 4
  • Na skróty 20 lut 2011, 12:00 Aborcja wyborcza SLD w zbliżającej się kampanii wyborczej stawia na liberalizację prawa aborcyjnego, a właściwie na rozpętanie burzy wokół tematu aborcji. Wiadomo, że PiS będzie takiej inicjatywie przeciwne, a PO zostanie postawiona pod... 6
  • PiS jak Indiana Jones 20 lut 2011, 12:00 Różne rzeczy mogą spotkać człowieka na korytarzach TVN. Ja na przykład spotkałem posłankę Elżbietę Jakubiak z PJN szepczącą z posłem… Mariuszem Błaszczakiem z PiS. Gdy mnie zobaczyli, wyglądali na nieco zmieszanych. Takie... 9
  • Bukiet męskiej szatni 20 lut 2011, 12:00 Jeszcze tydzień temu Marcin Kydryński był koneserem muzyki do windy. Dziś tabloidy obwołują go pedofilem i rasistą, bo ktoś przeczytał jego książkę o Afryce sprzed 15 lat, w której Marcin fantazjuje o afrykańskich dwunastolatkach. Oj... 10
  • Dobry proboszcz archidiecezji 20 lut 2011, 12:00 – Gdyby tylko kardynał zechciał posłuchać dobrych rad… – wzdychają krakowscy jajogłowi – to może udałoby się uniknąć tej wpadki z krwią. 12
  • Gry rodzinne 20 lut 2011, 12:00 W tej grze Marta Kaczyńska czasem jest rozgrywającą, a czasem kartą. Raczej asem niż damą pik. Jedno jest pewne – to nie historia rodzinnej miłości. 16
  • Zasady Czyngis-chana 20 lut 2011, 12:00 Kiedy Jolanta Fedak mówi o Waldemarze Pawlaku, to dostaje rumieńców wzruszenia. Kiedy chce być miła dla swojej podwładnej, to mówi do niej „buba” albo „żabcia”. Ale biada temu, kto stanie jej na drodze. 20
  • Czy premier jeszcze może? 20 lut 2011, 12:00 Żadnych nerwowych ruchów. Zapowiedzieć reformy już teraz, ale przeprowadzać po wyborach. Zakończyć spór ze Schetyną. Donaldowi Tuskowi radzą jego poprzednicy. 23
  • Oskarżam Graczyka – recenzja osobista 20 lut 2011, 12:00 Książka Romana Graczyka „Cena przetrwania”, o inwigilowaniu „Tygodnika Powszechnego” przez SB, skłania do rozmaitych uwag, ale nie bardzo skłania do dyskusji. Jest to książka dla mnie oburzająca i paskudna, chociaż – niestety – podłość w... 26
  • Berlusconi a sprawa polska 20 lut 2011, 12:00 Minister Radziszewska jaka jest, wiemy. To znaczy wiemy, że nie jest modelką topless. Poza tym różnice między Polską a Włochami nie są tak duże. 28
  • Nie będę już się ciął 20 lut 2011, 12:00 Syty, trzeźwy, zadowolony 50-letni Maciek Maleńczuk śpiewa dla Miedwiediewa i starszych pań. A publiczność wstaje i klaszcze. 30
  • Czy mogę się przysiąść z kanapką? 20 lut 2011, 12:00 Studenci, policjanci i kelnerzy szkolą się z protokołu dyplomatycznego. Z etykiety biznesu szkolą się bezrobotni. Z kindersztuby nie szkoli się prawie nikt, bo przecież dobre maniery Polak wynosi z domu. 36
  • Aborcja, mój obowiązek 20 lut 2011, 12:00 O aborcji ginekolodzy boją się głośno mówić. Na wszelki wypadek, bo prokuratury zrobiły się bardzo dociekliwe. Tylko jeden nie ma oporów. 40
  • Szczęsny, syn Szczęsnego 20 lut 2011, 12:00 W debiucie w lidze angielskiej powstrzymał Wayne'a Rooneya. W debiucie w Lidze Mistrzów – nie tylko Leo Messiego, ale też całą Barcelonę! A ma 20 lat. Fenomenu Wojtka Szczęsnego z Arsenalu nie sposób wyjaśnić bez fascynującej historii ojca. 42
  • Egipska plaga 20 lut 2011, 12:00 Po kairskiej rewolucji pewnie rzadziej będziemy jeździć na wakacje do Egiptu. Ale wygląda na to, że akurat za nami Egipcjanie tęsknić nie będą. Bo turystami jesteśmy fatalnymi: skąpymi, zakompleksionymi, w dodatku z upodobaniem do alkoholu i przypadkowego seksu. 46
  • Multikulti bez multi 20 lut 2011, 12:00 Polityka wielokulturowości przez lata była przedmiotem dumy w wielu krajach Europy. Nagle ogłoszono jej śmierć. Właśnie w chwili gdy na kontynent dociera kolejna wielka fala nielegalnych emigrantów z Afryki. 48
  • Rosja pod sztandarem proroka 20 lut 2011, 12:00 Konflikt między muzułmanami i nacjonalistami staje się jednym z głównych problemów rosyjskiego państwa. Czy Rosji może grozić „scenariusz egipski”? 52
  • Rewolucja z telenoweli 20 lut 2011, 12:00 Amerykę Łacińską, najbardziej katolicki kontynent świata, ogarnęła rewolucja obyczajowa. Homoseksualiści, którzy ją wywołują, od lat jako broni używają telewizji. 54
  • Zemsta w spódnicy 20 lut 2011, 12:00 Cierpliwość Włochów do Silvio Berlusconiego właśnie się wyczerpuje. W każdym razie cierpliwość Włoszek. Kobiety chcą dokonać rewolucji nad Tybrem. 56
  • Ostatni bój Nokii 20 lut 2011, 12:00 Dwa indyki nie czynią orła – komentują rywale sojuszu Nokii z Microsoftem. Jeśli fiński gigant przegra toczoną dziś bitwę o prymat na rynku telefonów komórkowych, to szybko może się stać karłem. 58
  • Chłopi z Marszałkowskiej 20 lut 2011, 12:00 Co to jest – nie sieje, nie orze, ale zbiera? Wiadomo – nowy gatunek chłopa, wyhodowany dzięki pieniądzom z Brukseli. Co zbiera? Jak to co – dopłaty! 62
  • Tramwaj zwany pożądaniem 20 lut 2011, 12:00 Nie wystarczy dobry tramwaj, żeby wygrać przetarg. Bydgoska Pesa doprowadziła do tego, że mieszkańcy miast domagają się od samorządowców zakupu właśnie jej pojazdów. Dlaczego? Bo są ładne i ciche. 66
  • Tańczący z Biedronką 20 lut 2011, 12:00 Alexandre Soares Dos Santos stał się jednym z najbogatszych Portugalczyków. Może za to dziękować milionom Polaków, którzy przychodzą na zakupy do Biedronki. 68
  • Mózg na bieżni 20 lut 2011, 12:00 Każdy wie, że sport to zdrowie. Ale naukowcy wcale nie są pewni dlaczego. Bo na przykład: czy od biegania można schudnąć? Można, jeśli nie mamy przeciw sobie własnego umysłu. 70
  • Ewangelia według Chwina 20 lut 2011, 12:00 Nowa książka Stefana Chwina „Panna Ferbelin” to pozornie historyczna powieść osadzona w scenerii Gdańska. W rzeczywistości: fantazja o ponownym przyjściu Chrystusa, z wyraźnymi odniesieniami do najnowszych losów Polski. 72
  • Werter z internetu 20 lut 2011, 12:00 Film o nastolatkach pogrążonych w odmętach internetu? Pomysł niby banalny, ale Jan Komasa przeobraził go w robiący wrażenie pokoleniowy manifest. I odniósł sukces na festiwalu w Berlinie. 75
  • Gangi Hollywood 20 lut 2011, 12:00 Oscary to wielkie widowisko, wielkie pieniądze, ale też zakulisowe walki, wielcy przegrani i największe pomyłki. 27 lutego znów czeka nas ta noc. 78
  • Dwóch Speerów 20 lut 2011, 12:00 Ojciec budował dla Hitlera. Syn buduje dla bliskowschodnich szejków. Młodszy nie przyznaje się do starszego, ale podobieństwa między nimi odkryć można bez trudu. 80
  • Przemoc i forma 20 lut 2011, 12:00 Piotr Uklański pokazuje swoje dziecięce rysunki, by opowiedzieć o traumatycznych rodzinnych doświadczeniach. Wielki ironista polskiej sztuki w końcu spoważniał? 82
  • Rewolucja na poważnie 20 lut 2011, 12:00 Zapomnieliście już, że rock może być muzyką graną na serio? To posłuchajcie Arcade Fire. Kanadyjczycy właśnie wkroczyli na salony: przed tygodniem odebrali najbardziej prestiżową amerykańską nagrodę Grammy za album roku. 84
  • Egipt, moja mała pomoc naukowa 20 lut 2011, 12:00 Realia dziejów dowodzą, że polityki korzystnej dla wszystkich nie ma. 88
  • Wszystko o finansach. Tematyczny dodatek promocyjny 20 lut 2011, 12:00 Od redaktora: Dbajcie o imageW naszych dodatkach obiecaliśmy promować najlepsze oferty i rozwiązania, z jakimi instytucje finansowe wychodzą do klientów. Co nie oznacza, że wymalujemy bankom, ubezpieczalniom i innym firmom finansowym... 90
  • Emocje na platformie 20 lut 2011, 12:00 Specjaliści mówią – ten rynek jest trudny i nie dla każdego. Łatwo tu o duże zyski, ale i o spore straty. Mimo to przyciąga coraz więcej inwestorów. 91
  • PR-em w kryzys 20 lut 2011, 12:00 Nasze banki i towarzystwa ubezpieczeniowe nie najlepiej sobie radzą w sytuacjach niespodziewanych napięć i ataków ze strony klientów. Wpadki potęgują społeczne emocje. Zwłaszcza że od instytucji finansowych oczekuje się często więcej niż od innych firm. 92
  • Polisa na przewał 20 lut 2011, 12:00 Przekupić, skłamać, zniszczyć, upozorować i… zgłosić się po wypłatę. Tak działają oszuści ubezpieczeniowi. Towarzystwa się bronią, ale często mało skutecznie 94
  • Ubezpieczenie z reklamy 20 lut 2011, 12:00 Czy firmy zachęcające do wykupienia ubezpieczenia komunikacyjnego mogą kłamać? Skądże. Najwyżej nie mówią całej prawdy. Efekt bywa taki sam: za polisę zapłacimy nawet kilkaset złotych więcej, niż się nam wcześniej wydawało. 95
  • W poszukiwaniu dzikiego łososia 20 lut 2011, 12:00 Moje doświadczenia z łososiem to pasmo sukcesów. 96
  • ZUSOFEdaki dla draki 20 lut 2011, 12:00 Siedem powodów, dla których dobrze jest reformować ZUS poprzez psucie OFE. 97
  • Mimetyk polski, czyli trudna sztuka przetrwania 20 lut 2011, 12:00 Opis: James Cameron, reżyser, stoi na odrapanym przystanku PKS. Jego agent, umawiając spotkanie z Waldemarem Pawlakiem, podał mu dokładne współrzędne GPS. Tymczasem we wskazanym miejscu nie ma nikogo. Cameron rozgląda się, gdy nagle ktoś... 97
  • Zima lepsza od kobiety 20 lut 2011, 12:00 Komu są potrzebne badania naukowe? Odpowiedź wydaje się prosta: nauce. Tymczasem nic bardziej mylnego! 98

ZKDP - Nakład kontrolowany