Wolniej czytać!

Wolniej czytać!

Dodano:   /  Zmieniono: 37
Po co się zastanawiać? przecież jak jestem platformersem, to wiem, że Lech Kaczyński nie zasłużył na pomnik w warszawie. Jak jestem pisowcem, to rozumiem, że w liberalizacji ustawy antynarkotykowej chodzi o to, iż rząd chce ujarać przedszkola od Tatr po Bałtyk.
Przede wszystkim mam nadzieję, że kiedy ten numer „Wprost" trafia do kiosków 11 kwietnia, dzień po dziesiątym, to w Warszawie nie trwają walki uliczne. Kiedy jeździłem w latach 90. jako korespondent na wojny w byłej Jugosławii i na Kaukazie, a potem wracałem i szedłem ulicami Warszawy, Lublina czy Opola, w psychotyczny sposób wyobrażałem sobie, jakby to było, gdyby na tych chodnikach stały barykady, a spomiędzy ich szczelin strzelali do siebie licealni koledzy. Najpierw zabijaliby się i ranili, a potem przy wymianie trupów dopytywaliby się o co bardziej biuściaste koleżanki z liceum – co nieraz widziałem.

Od wielu miesięcy żyjemy w takiej atmosferze, że niewiele brakuje, by ktoś podpalił lont. I ja nawet widzę takie same ludzkie typy, jakie obserwowałem na Bałkanach czy Kaukazie, które z chęcią wypieprzyłyby polską beczkę z dynamitem w kosmos. Mimo wszystko wierzę, że jeszcze 11 kwietnia wyjdę spokojnie z domu, by kupić „Wprost" i przeczytać swoją odę na cześć senatora Banasia.

Bo to w polskiej polityce mój nowy ulubieniec. Bez żartów. Senator kielecki (scyzoryk w kieszeni się otwiera!) Grzegorz Banaś, dawniej PiS, teraz niezależny. Nie, nie dlatego ulubiony, że zadarł z Beatą Kempą i przegrał. Szczerze mówiąc, Beata Kempa mnie fascynuje, uwielbiam twarde kobiety i z dziką rozkoszą spotkałbym się z pisowskim wilkiem w spódnicy na kawie. Swoją drogą to zadziwiające – spotykasz takiego killero-bulteriera z telewizji i okazuje się przesympatycznym człowiekiem, pogadacie o dzieciach, o teściowej albo teściu, a nawet – mimo że jest z opcji konserwatywnej – przedyskutujecie, o co chodzi ostatnio z Dodą i Nergalem. No bo jakże to, takie uczucie i co? A ten chłopak długowłosy z „X Factora", to on gej, jak to się teraz dziwnie mówi, czy tak zwyczajnie mu odbiło?

Moja teza jest więc taka, że w rozmowie w cztery oczy Beata Kempa jest czarującą osobą i chichotalibyśmy o czasach, kiedy studiowała prawo na Uniwersytecie Wrocławskim. Albo o tym, jak na moim objeździe naukowym w 1988 r. (historia, Uniwersytet Warszawski) wrocławscy ubecy zapuszkowali mnie za figle z Pomarańczową Alternatywą. Może pani Beata była jedną z tych dziewczyn, które odbierały mnie z aresztu, udzielały gościny, karmiły kanapkami i poiły wódką? No, raczej na pewno nie był to Grzegorz Schetyna, który już wtedy był bardzo poważny, chyba nie przepadał za happeningami Majora. Ale może go krzywdzę jak cyngle Donalda.

Kurczę, miało być o brodatym senatorze ze Świętokrzyskiego, a oczywiście zeszło na kobiety. A więc do adrema.

Grzegorz Banaś urzekł mnie, gdy jeden z jego kolegów rozsławił senatorskie poczucie humoru: „Przy którymś głosowaniu poprosił [Banaś] marszałka, żeby wolniej czytał poprawki, bo on już nie jest w PiS i nie ma ściągawki, jak głosować, więc musi się zastanowić".

Perwersyjne cudo! Przecież gdyby wszyscy mieli pójść w ślady Banasia, to kraj i dyskurs publiczny by nam się rozwaliły. No bo jakże to tak? Po co się zastanawiać? Przecież jak jesteśmy platformersem, to wiemy, że Lech Kaczyński nie zasłużył na pomnik w Warszawie. Jak jesteśmy pisowcem, to doskonale rozumiemy, że w liberalizacji ustawy antynarkotykowej chodzi o to, że rząd chce służyć mafii i ujarać przedszkola od Tatr po Bałtyk. Peeselowskie chłopy my? Wara od KRUS-u! Budujemy nową lewicę? A spróbujcie tknąć Generała przez duże G! I tak dalej, i w ten deseń.

A co począć, kiedy jak ten Banaś Grzegorz nagle musimy zacząć myśleć samodzielnie? No zgroza, panie. Na ten przykład – co zrobić, kiedy sądzimy, że, owszem, Lech Kaczyński nie był wybitnym prezydentem, więcej, głosowaliśmy przeciwko niemu i byśmy głosowali jeszcze raz, ale uznajemy, że to, iż był prezydentem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej i nawet największy wróg nie kwestionował jego uczciwości i patriotyzmu, kwalifikuje go, najlepiej wraz z panią Marią, do posiadania dostojnego pomnika w centrum Warszawy? I myślimy tak, chcąc nadal głosować na platfusów. Albo uważamy, że tylko PiS uratuje tę umęczoną ziemię, ale mimo wszystko ludzie powinni mieć prawo do legalnego in vitro, a nawet – precz szatanie! – do jego refundacji. Albo stwierdzimy, że nasze rozpasanie obyczajowe jednak pcha nas do głosowania na grześkowe komando, ale generał (przez małe g) powinien się cieszyć, że Niepodległa nie posłała go do ciupy, i nie prawić podejrzanych morałów. Albo szanujemy Michnika za prawie wszystko sprzed 1989 r. i nie rozumiemy prawie niczego po tym wspaniałym roku. Albo uważamy, że Ziemkiewicz jest świetnym pisarzem i niebezpiecznym publicystą.

Kogo, do cholery, mamy wtedy poprosić, żeby wolniej czytał?

Więcej możesz przeczytać w 15/2011 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 37

Spis treści tygodnika Wprost nr 15/2011 (1470)

  • Dość! Ani kroku dalej!10 kwi 2011, 12:00Politycy PiS, z liderem tej partii na czele, metodycznie demolują akurat to, co w prezydenturze Lecha Kaczyńskiego warte było docenienia i uszanowania.4
  • Na skróty10 kwi 2011, 12:00Weiwei odnalezionyAi Weiwei, chiński artysta i architekt, współtwórca stadionu narodowego w Pekinie, przebywa w areszcie i jest przesłuchiwany – podała w piątek agencja informacyjna Sinhua. 3 kwietnia Weiwei został zatrzymany na...6
  • Oderwać Żoliborz od Polski10 kwi 2011, 12:00Po pierwsze, bardzo dziękuję za zaproszenie do współpracy z tygodnikiem „Wprost". Po drugie, chciałbym uświadomić wszystkim, że z mojego punktu widzenia pisanie do tak poważnego tygodnika obarczone jest ogromnym ryzykiem. Nie...10
  • Każdy jazzman to złodziej10 kwi 2011, 12:00„Zły" z powieści Tyrmanda powrócił. Na starcie rozgromił gołymi rekami bandziora, który tłukł niewinnego człowieka w kolejce na trasie Pruszków – Warszawa. „Zły" szybko się zdekonspirował. Okazało się,...12
  • Opcja śląska10 kwi 2011, 12:00Nikt jeszcze nie zrobił lepszego prezentu ruchowi autonomii śląska. Wystarczyło, że Jarosław Kaczyński napisał o śliskości jako zakamuflowanej opcji niemieckiej, a dziś każdy – jak Śląsk długi i szeroki – chce pokazać, że prezesa i...14
  • Jak dyrektor z prezesem10 kwi 2011, 12:00Jarosław Kaczyński i Tadeusz Rydzyk są jak stare małżeństwo. Miewają ciche dni, lecz przede wszystkim mają wspólny interes. Wybory.19
  • Siostry z Powązek10 kwi 2011, 12:00Mówią o sobie „powązkowskie siostry”. Na warszawskim cmentarzu pochowały bliskich, którzy zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem. A potem, stojąc nad ich grobami, zaprzyjaźniły się z sobą.22
  • Przemysł smoleński10 kwi 2011, 12:00Spisuj i nagrywaj, nie zwlekaj, smoleńska tajemnica ciągle na wyjaśnienie czeka. Czyli o tym, co możemy przeczytać i obejrzeć na temat tragedii z 10 kwietnia.27
  • Bond10 kwi 2011, 12:00Krzysztof Bondaryk wygląda jak niepozorny księgowy, ale podobno wie wszystko o wszystkich. Szef ABW to najmocniejszy człowiek tajnych służb. Czy ma zapis ostatniej rozmowy prezydenta z Jarosławem Kaczyńskim?30
  • Nie jestem szeryfem10 kwi 2011, 12:00Jeżeli ktoś płynie z prądem, który prowadzi kraj na manowce, to może osiągać sukcesy wyborcze, ale nie jest liderem – mówi prof. Leszek Balcerowicz. I zarzuca rządowi perfidne intelektualne nadużycie.34
  • Posmoleński słownik polityczny10 kwi 2011, 12:00Smoleńsk nie tylko podzielił Polskę, lecz także przeorał nasz język. Zmienił znaczenie pewnych pojęć, uwypuklił inne.37
  • Smoleńska sieczka10 kwi 2011, 12:00Mam pretensje, że nikt nie odważa się jasno powiedzieć, iż katastrofa smoleńska to efekt splotu nieszczęśliwych okoliczności, a ich odtworzenie zapewne będzie niemożliwe.38
  • Byłem poczwarą10 kwi 2011, 12:00Cała polska śledziła jego walkę z białaczką, poszukiwanie dawcy szpiku. Już prawie wygrał. Oto pierwsza opowieść Nergala, czyli Adama Darskiego, o tym, co przeżył.40
  • Staruch się zagotował10 kwi 2011, 12:00Kibol Staruch w zeszłym tygodniu uderzył piłkarza własnej drużyny. Nie ma jasności, czy Starucha uda się wyrzucić z naszych stadionów przed Euro 2012. Bo Staruch jest inteligentny, wygadany i pewny siebie.48
  • Seminarium toksyczne10 kwi 2011, 12:00Wojskowy dryl, nieustanna kontrola i misterny system donosów. A do tego straszenie karą za złamanie któregoś z licznych zakazów. Tak wygląda kształcenie przyszłych księży w części polskich seminariów.51
  • Wszystko na sprzedaż10 kwi 2011, 12:00William i Kate szykują się do ślubu, a wszyscy Brytyjczycy już liczą potencjalne zyski.54
  • Islamofobia po francusku10 kwi 2011, 12:00Czy francuscy muzułmanie, zwracając w modlitwie twarze w stronę mekki, muszą jednocześnie pokazywać plecy v republice? Francja, która ma z muzułmanami coraz większy problem, mówi, że nie.58
  • Władza, czyli Power10 kwi 2011, 12:00Interwencja w Libii to sprawka trzech kobiet: sekretarz stanu Hillary Clinton, ambasador USA przy ONZ Susan Rice i Samanty Power z rady bezpieczeństwa narodowego. Pierwsza załatwiła sprawę z NATO, druga – z ONZ, ale najważniejszą rolę...62
  • Cy Pep ucieknie z domu?10 kwi 2011, 12:00Pod wodzą Pepa Guardioli Barcelona kolejny sezon dominuje w lidze hiszpańskiej i lidze mistrzów. „Prezesi Barcy powinni podpisać z nim kontrakt na 50 lat!” – mówi jego wielki trenerski rywal José Mourinho. Lecz Guardiola szykuje...64
  • Na dłużników ironman10 kwi 2011, 12:00Czy windykacja długów może być przyjemna? Na pewno dochodowa. Przekonuje o tym Piotr Krupa, największy windykator w Polsce, który właśnie szykuje swoją firmę do wejścia na giełdę.68
  • M jak marzenie10 kwi 2011, 12:00Za przeciętną płacę statystyczny polak może kupić pół metra kwadratowego mieszkania w swoim mieście. Polacy obok Rumunów kupują najmniejsze mieszkania w całej Unii. Jeszcze nigdy tak wielu nie było stać na tak niewiele.71
  • Krótki film o biurokracji10 kwi 2011, 12:00Tak jak w PRL trzeba było bronić praw człowieka, tak dziś trzeba bronić praw przedsiębiorcy. Tak mówi jeden z ludzi, na których losach oparty jest scenariusz nowego filmu Ryszarda Bugajskiego. Tego samego Bugajskiego, który 30 lat temu nakręcił...74
  • Jeszcze nie umarłem10 kwi 2011, 12:00W najnowszym wywiadzie rzece Andrzej Żuławski znów balansuje na granicy ekshibicjonizmu i nie waha się mówić rzeczy bezwzględnych także o ludziach, których lubi i szanuje. Spróbowaliśmy dowiedzieć się, dlaczego to robi.76
  • Obsesje i lęki bohatera10 kwi 2011, 12:00Czy Joanna Olczak-Ronikier zmieni nasze spojrzenie na człowieka pomnik? Właśnie ukazała się pierwsza od kilkudziesięciu lat biografia Janusza Korczaka.80
  • Dyktator10 kwi 2011, 12:00Zaczynał jako skromny muzykolog z ambicjami. Dziś jego festiwale są europejską marką. Kolejna edycja festiwalu Misteria Paschalia, jednego z najważniejszych projektów Filipa Berkowicza, startuje 18 kwietnia.82
  • Wolniej czytać!10 kwi 2011, 12:00Po co się zastanawiać? przecież jak jestem platformersem, to wiem, że Lech Kaczyński nie zasłużył na pomnik w warszawie. Jak jestem pisowcem, to rozumiem, że w liberalizacji ustawy antynarkotykowej chodzi o to, iż rząd chce ujarać przedszkola od...86
  • Lekarstwo na kryzys10 kwi 2011, 12:00Europejscy politycy rok naprawiali błędy projektu Unii Gospodarczej i Walutowej. Jak w wypadku wadliwego oprogramowania wypuszczali kolejne wersje, by odkryć ich słabości. Po marcowych szczytach twierdza, ze maja wersje rozszerzona i wolna od...88
  • Kurs płynnego kursu10 kwi 2011, 12:00Mimo słabości fundamentów amerykańskiej gospodarki obligacje rządu USA uważa się zwykle za bezpieczne. Amerykańskie bony skarbowe pchał w górę każdy kryzys – należały do nielicznych, które nie ucierpiały wskutek globalnego kryzysu...90
  • Podłączeni do słońca10 kwi 2011, 12:00Gdy Sobiesława Zasadę spytano, dlaczego kupił jacht żaglowy, a nie – jak przystało na mistrza rajdowego – motorowy, odparł: „To proste. Wiatr jest za darmo”. Dziś patenty na darmowa energie z wiatru, ze słońca i z innych...92
  • Grill na nowo odkryty10 kwi 2011, 12:00To z powodu Niemców na polskich grillach królują kiełbaski, a nie steki. Pijemy piwo, a nie wino.96
  • Słownik języków polskich10 kwi 2011, 12:0010 kwietnia 2010 r. nie było dwóch języków. Może dlatego, że na początku była tylko wspólna cisza i wspólne łzy. Ale już dzień, dwa dni później cisza zniknęła zagadana przez dwa obce sobie języki.97
  • Blondynki nie są głupie10 kwi 2011, 12:00Wszyscy mieliśmy Marilyn Monroe za pustą panienkę o wiecznie słodkim uśmiechu, tymczasem odkrywane po latach dokumenty każą w niej widzieć osobę wrażliwą i oczytaną.98