Znośna lekkość bytu

Znośna lekkość bytu

W latach 90. była nadzieją młodej polskiej literatury. Później wydawało się, że zmarnowała swoją szansę. Najnowszą powieścią „Trans” Manuela Gretkowska wraca do szczytowej formy.
Skandalistka, feministka, pyskata aktywistka – takie etykietki przylgnęły do Manueli Gretkowskiej. Choć ma na koncie 15 książek, coraz rzadziej funkcjonuje w świadomości odbiorców jako pisarka. Bardziej niż  literatką jest dziś osobą publiczną. Najbardziej znane zdjęcie artystki? Naga i białowłosa zachęca do głosowania na Partię Kobiet. Najpopularniejszy cytat? „Penis jest najlepszym przyjacielem kobiety". Gretkowska stała się ulubienicą kobiecych pism, w których pozowała na  specjalistkę od spraw damsko-męskich. Książki zeszły na drugi plan. Czy  „Trans" ma szansę to zmienić? To najlepsza od lat powieść Gretkowskiej. – Tak jak każdy autor, zawsze najbardziej lubię swoją ostatnią książkę –  mówi autorka. I dodaje: – Przez 20 lat, które minęły od mojego debiutu, zmieniłam się kosmicznie. Tak jak inny, jest człowiek, gdy ma  dwadzieścia kilka lat, a inny gdy ma czterdzieści. Moje zainteresowania się nie zmieniły, ale obrosłam w kolejne doświadczenia.

Bohaterka przełomu

„Literatura menstruacyjna" – tak ponoć opisał debiut Gretkowskiej prof. Jan Błoński. Kiedy w 1991 r. ukazała się powieść „My zdies’ emigranty”, rozpętała się burza. Część recenzentów uznała książkę za feministyczny bełkot, ale przeważały głosy o literackiej rewolucji. Takiego kobiecego pisarstwa, odważnego i obrazoburczego, wcześniej nie było. Nawet Czesław Miłosz wyrażał się o Gretkowskiej z uznaniem. Wszyscy zastanawiali się, kim jest ta 27-latka?

Do Paryża wyjechała w  1988 r. z mężem Cezarym Michalskim. On był redaktorem kontrkulturowego pisma „bruLion", ona absolwentką filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Choć brała udział w organizacji strajków i we Francji dostała azyl polityczny, przyznaje, że to był niejedyny powód wyjazdu. Doskwierało jej, że nie rozumie nadwiślańskiej mentalności. – Polska była wtedy ograniczona obyczajowo i w politycznej niewoli. Paryż sprawił, że opadły mi klapki z oczu. Zrozumiałam, jak to określił Kundera, co to „lekkość bytu”, swoboda, wolność istnienia – tłumaczy Gretkowska. – Emigracja to taki egzystencjalny szwedzki stół. Wszystko jest dostępne, wszystkiego można skosztować. Ona dała mi drugie życie. Poznałam inną rzeczywistość, kompletnie odmienną kulturowo.

Dzisiaj pisarka twierdzi, że to emigracja ją ukształtowała, choć nie był to dla niej lekki okres. Nie miała własnego mieszkania i niezbyt dobrze znała francuski. Uczyła się go, gdy akurat miała wolne w fabryce butów. Potem odszedł od niej mąż, a ona klepała biedę. Pracowała jako sprzątaczka w  hotelach i opiekowała się starcami. Ale były też jaśniejsze okresy. Do  nich z pewnością można zaliczyć pracę sekretarki u Józefa Czapskiego, jednej z najważniejszych postaci środowiska paryskiej „Kultury".

Emigracyjne doświadczenia, wciąż mieszkając nad Sekwaną, opisała w „My zdies’ emigranty" i kolejnej książce „Tarot paryski”. Trafiła na  przełomowy moment w literaturze – w kraju zaczęto drukować ostrą prozę kobiecą takich autorek jak Izabela Filipiak czy Natasza Goerke. Gretkowska błyskawicznie zyskała status młodej gwiazdy literatury. Filipiak, która wraz z Gretkowską pisała do „bruLionu”, stwierdziła kilka lat później: „Nie ma lepszego sposobu dla początkującej pisarki na  szybkie zaistnienie, niż włączyć się w przełom literacki. Ten, który pojawił się po 1989 r., dawał takie możliwości”.

Profesorka od skandalu

Dwie pierwsze powieści przyniosły Gretkowskiej sławę. Trzecia – miano skandalistki. Bohaterka „Kabaretu metafizycznego" miała „dwie łechtaczki” i przeżywała „orgazm stereo”. Autorce zarzucano obsceniczność.

Co na to sama Gretkowska? Uważa, że winna jest rodzima obłuda, która akceptuje erotykę w literaturze obcej, ale w polskim wydaniu już nie. – Inną miarę przykładamy do tego, co zagraniczne, a  inną do polskiego gołego tyłka – tłumaczy. I dodaje, że to zjawisko z  upływem czasu tylko się nasila. – W Polsce pojawiły się dwa skrajne obozy. Z jednej strony jest większa swoboda obyczajowa, a z drugiej część młodych ludzi jest bardziej konserwatywna niż za moich czasów. Ja lubię sztukę skrajnie odważną, taką, która budzi do snu o prawdziwszym świecie – stwierdza.

Etykietka skandalistki przylgnęła do niej na stałe, gdy napisała scenariusz do filmu Andrzeja Żuławskiego „Szamanka". Scena, w  której bohaterka wyjada kochankowi mózg łyżeczką, została okrzyknięta najgorszą w dziejach polskiej kinematografii. Ale Gretkowskiej skandal wcale nie przeszkadzał. – Określenie „skandalistka” otworzyło jej wiele drzwi. Sprawiło, że ludzie jej słuchali– twierdzi jej przyjaciółka, fotograf Lidia Popiel. Nieco inaczej widzi to sama zainteresowana. –  Słowo „skandalistka” mogłabym sobie stawiać przed nazwiskiem jak tytuł profesorski. Bo w Polsce myślenie jest skandalem – mówi, dodając, że  wcale się z taką etykietką nie identyfikuje. – Dla mnie skandalistą był Larry Flynt ze swoją pornografią. A czy jak ktoś nie ściąga gaci, tylko ma coś do powiedzenia, to też jest skandal? W normalnym kraju nie  nazywano by skandalem intelektualnej prowokacji, czegoś, co pobudza do  myślenia, a nie tylko oburzenia – stwierdza.

Kolejne powieści przeszły bez większego echa. Stawały się coraz mniej obrazoburcze, a coraz bardziej rodzinne. Z nadziei polskiej literatury pisarka stała się nagle autorką czytadeł dla kobiet. Inteligentnych, ale czytadeł. Gretkowska coraz chętniej za to wypowiadała się w kwestiach politycznych. W 2006 r. napisała do magazynu „Sukces" ostry felieton, w którym analizowała relacje braci Kaczyńskich z matką. I popełniła błąd. Twierdziła bowiem, że rodzeństwo zostało osierocone przez ojca w dzieciństwie, z czego wyciągała daleko idące wnioski. Tymczasem ojciec polityków, Rajmund, zmarł zaledwie rok wcześniej. Kancelaria prezydencka była oburzona i  pisała sprostowania. A Gretkowska odpowiedzi. Ale tych wydawca nie  chciał już opublikować. Ponoć kolejny felieton poszedł do druku, ale  kazano go później wyciąć nożyczkami z każdego egzemplarza. Urażona Gretkowska odeszła.

Rok później Gretkowska poszła krok dalej: założyła Partię Kobiet. Po  powrocie ze Szwecji, gdzie mieszkała kilka lat, uznała, że w Polsce kobiety są dyskryminowane, wciąż panuje patriarchat. Zaczęła się wielka kampania reklamowa, plakaty, na których aktywistki pozowały nago, pisarkę poparły gwiazdy, w tym m.in. Kayah i Beata Tyszkiewicz. Wydawało się, że projekt może odnieść sukces. – To był ciemny okres IV RP, czas zastraszania kobiet. Manuela nie była w stanie się z tym pogodzić – mówi przewodnicząca Iwona Piątek. Ale Partii Kobiet do Sejmu wejść się nie  udało. Wtedy Gretkowska zrezygnowała. – Wypaliła się, finansowo i  politycznie – twierdzi Piątek. – Do polityki weszłam z powodów moralnych. Ale moralność nie jest w Polsce powodem, dla którego uprawia się politykę Zdzichów i Rychów – mówi Sama Manuela. I zapewnia, że do  polityki już nie wróci. Za to całe swoje doświadczenie z Partią Kobiet opisała w książce „Obywatelka".

Szamanka

„Trans", najnowsza powieść Gretkowskiej, podzielił krytyków. Jedni znów uważają go za zbyt skandalizujący, inni – za powrót pisarki do poważnej literatury. Nie ma wątpliwości, że to jedna z najlepszych pozycji w jej dorobku. I mocno autobiograficzna. Narratorka i jej dzieje łudząco bowiem przypominają samą autorkę i jej paryskie losy. Czy bohaterka to  sama Gretkowska? Ta odpowiada wymijająco: – Pisarz zawsze w jakimś stopniu opisuje swoje życie – mówi. – Do Paryża jechałam z biletem w  jedną stronę. Myślałam, że nigdy nie wrócę z emigracji. Dzisiaj moja książka o emigracji jest pisana z innej perspektywy niż pierwsze powieści. Z perspektywy osoby dojrzałej – dodaje. Rozgłos medialny powieść ma już zapewniony. W postaci reżysera Laskiego, z którym bohaterka wdaje się w romans, recenzenci dopatrują się bowiem odpowiednika Andrzeja Żuławskiego.

Prowokacyjnie brzmi też sam tytuł. Co  ma oznaczać? – Dla niektórych narkotyczny trans oznacza zaciemnienie widzenia. Ale ja pojmuję to inaczej. Gdy jesteśmy w szamanistycznym transie, wyrywamy się z tego świata, wchodząc w prawdziwy, niczym niezaburzony kontakt z sobą, docieramy do istoty bytu. Wtedy mówimy prawdę, a raczej prawda przemawia przez nas, jesteśmy jej narzędziem. W  ten sposób można się o sobie dużo dowiedzieć, a potem już na trzeźwo to  przemyśleć. W transie rozpada się fasada, za którą się chowamy –  tłumaczy Gretkowska. I dodaje: – Wolność tworzenia jest swobodą i  odwagą, przekraczaniem granic. Artysta to ktoś, kto przełamuje potoczność widzenia, tabu. Miałam takie ambicje, pisząc „Trans". Nie  wiem, czy mi się udało.

Okładka tygodnika WPROST: 20/2011
Więcej możesz przeczytać w 20/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 20/2011 (1475)

  • Chamy i kibole w sieci 15 maj 2011, 12:00 Polityczna Polska za transfer numer jeden minionych dni niesłusznie uznała akces Arłukowicza do PO. Równie istotny politycznie, a symbolicznie i moralnie nieskończenie ważniejszy był inny transfer. Szef kiboli Legii – Staruch – wpadł w ramiona prezesa Kaczyńskiego. 4
  • Na skróty 15 maj 2011, 12:00 Mgła na Wiejskiej Byli urzędnicy Kancelarii Prezydenta, którzy wystąpili w filmie „Mgła" dotyczącym katastrofy smoleńskiej, prawdopodobnie znajdą się na sejmowych listach PiS – dowiedział się „Wprost”.... 6
  • Kibole i przeszczepy 15 maj 2011, 12:00 KRZYSZTOF MATERNA Nazwałbym mijający tydzień tygodniem zdumienia. Zdumiało mnie, że po zamknięciu dwóch stadionów okazało się nagle, że są tysiące specjalistów, którzy znają się na stadionach i bandytach. Wszyscy mają recepty i... 9
  • Najazd kosmitów 15 maj 2011, 12:00 Na festiwalu w Cannes odbędzie się „polska noc". Jej organizator Mariusz Pujszo nazwał imprezę „Luksus i piękno”. Pod tym hasłem kryją się kiecki Teresy Rosati i dziewuchy z „Tap Madl”. Przypomnę, że w... 10
  • To nie Messi 15 maj 2011, 12:00 Bartosz Arłukowicz o Platformie: obła, śliska i plastikowa, a jej szef to król cynizmu. Arłukowicz to dziś nowa twarz Platformy. 14
  • To ma być polityka? 15 maj 2011, 12:00 Tusk drybluje sobie Arłukowiczem z Napieralskim i podpisuje to tak poważnym problemem jak wykluczenie społeczne. Równocześnie polska polityka przekształca się w format telewizyjny – mówi lider środowiska „Krytyki Politycznej” Sławomir Sierakowski. 18
  • Banda czworga 15 maj 2011, 12:00 Bielan, Kamiński, Ziobro, Kurski. Do niedawna pupilki Jarosława Kaczyńskiego, dziś polityczni frustraci niepewni swojego losu. Eksportowa drużyna PiS jest w rozsypce. 22
  • Donald, gola! 15 maj 2011, 12:00 Pytacie, jak to my, w Platformie, zamierzamy z tymi kibolami do końca to rozegrać, o to, jaki jest plan? Plan jest prosty – do przodu. A potem się zobaczy. 26
  • Powrót pani z torebką 15 maj 2011, 12:00 Wydawało się, że prokuratura na zawsze przebiła ją osikowym kołkiem. Dziś wraca: blogerka i autorka książki. Była lwica. Była bezrobotna. Nieustająco oskarżona Aleksandra Jakubowska. 30
  • Wolność słowa chamskiego 15 maj 2011, 12:00 Czy chamstwo jest prawem, czy wulgarność jest prawem? I anonimowość? Wręcz przeciwnie, prawa człowieka służą człowiekowi określonemu z imienia i nazwiska, nie służą tłumowi – uważa prof. Wiktor Osiatyński, specjalista od praw człowieka. 34
  • Wiódł ślepy kulawego 15 maj 2011, 12:00 Każdy może się sprzedać, ale każdy ma inną cenę. 40
  • Inny świat wykluczonych 15 maj 2011, 12:00 Polscy politycy nie interesują się wykluczonymi, bo oni nie głosują, ba, nie wiedzą, że są wybory, takie lub owakie. 42
  • Gwałt dziecięcy 15 maj 2011, 12:00 Trzynastolatek zgwałcił dziewięciolatka albo udawał, że to robi. Ich starszy kolega nagrał to komórką, a inny rozprowadzał filmik w szkole za pieniądze. Szczeciński sąd wyjaśnia teraz, co tak naprawdę się wydarzyło podczas ostatnich ferii zimowych w Szczecinie. Bez względu na... 44
  • Sherlock Holmes na tropie Hannibala Lectera 15 maj 2011, 12:00 Koledzy mówią o nich: ci od spraw beznadziejnych. Bo gdy jedni umarzają sprawy, policjanci z krakowskiego Archiwum X wyciągają stare akta i zaczynają się zastanawiać, co tak naprawdę się wydarzyło. I tropią sprawców zbrodni tak długo, aż posadzą ich na ławie oskarżonych. 48
  • Wielki pożar, wielka łapanka 15 maj 2011, 12:00 Kiedy w zeszły wtorek w podwarszawskiej Wólce Kosowskiej płonęła ogromna hala magazynowa, pracujący w pobliskim gigantycznym centrum handlowym Wietnamczycy mieli inne zmartwienie. Tego dnia w Viet-Chinatown polska straż graniczna przeprowadzała kolejną obławę na nielegalnych... 52
  • Reanimacja tasiemca 15 maj 2011, 12:00 Śmierć pod gruzami WTC, bomba w redakcji, przypadkowe zapłodnienie in vitro, zakażenie HIV – w polskich serialach telewizyjnych roi się od podobnych zdarzeń. Jest ich tym więcej, im bardziej kurczy się widownia tasiemca. 54
  • Groźna galareta 15 maj 2011, 12:00 Bin Laden korzystał ze wsparcia Pakistanu. Ale czyjego wsparcia i dlaczego? Głodującą i uzbrojoną po zęby Koreą Północną rządzi operetkowy megaloman. Nikt nie wie, kto naprawdę rządzi nuklearnym Pakistanem. 56
  • Wszystkie głowy hydry 15 maj 2011, 12:00 Al-Kaida żyje, choć jej przywódca Osama bin Laden został zabity. Jest bardziej rozproszona, mniej hierarchiczna. Ale wciąż groźna. Dżihad trwa. 59
  • Wybielanie futbolu 15 maj 2011, 12:00 W 1998 roku, kiedy Francuzi zdobyli piłkarskie mistrzostwo świata, świat zachwycał się francuskim modelem futbolowej integracji – w drużynie grali reprezentanci różnych ras. Dziś o integracji już się nie mówi, za to o dezintegracji modelu – bardzo dużo. 62
  • Mechaniczna wygrywarka 15 maj 2011, 12:00 Seria zwycięstw 23-letniego Novaka Djokovicia już jest niewiarygodna, a on dopiero się rozkręca. Jeśli Serb wygra zbliżający się Roland Garros, pobije tenisowy rekord wszech czasów. 64
  • Miedziane życie 15 maj 2011, 12:00 Tutaj nie pracuje tylko ten, kto nie chce. Jak już pracuje, to zarabia bardzo dobrze. Wszystko dzięki wysokim cenom miedzi, którą kryją lubińskie równiny. 66
  • Jazda na gapę 15 maj 2011, 12:00 Premier powołał właśnie pełnomocnika do spraw wykluczonych, jednak wszyscy wiedzą, że nie o bezdomnych czy bezrobotnych chodzi, ale o czystą politykę. Bo spora część naszych wykluczonych radzi sobie doskonale – żyjąc na koszt państwa. 70
  • Piracka kopia 15 maj 2011, 12:00 Dla kogo jest ten film? Fachowcy odpowiadają: dla każdego. Nic dziwnego, że „Piraci z Karaibów” zarobili dotychczas jakieś 5 mld dolarów. I zarabiają dalej. W najbliższy piątek polska premiera czwartej części serii. 72
  • Znośna lekkość bytu 15 maj 2011, 12:00 W latach 90. była nadzieją młodej polskiej literatury. Później wydawało się, że zmarnowała swoją szansę. Najnowszą powieścią „Trans” Manuela Gretkowska wraca do szczytowej formy. 76
  • Latino rewolucja 15 maj 2011, 12:00 Kiedyś kultura latynoska kojarzyła się z tandetnymi telenowelami, dziś zdobywa salony. 17 maja w łódzkiej Atlas Arenie wystąpi Shakira, symbol rewolucji i największa gwiazda latin popu. 78
  • Między piknikiem i kibolem 15 maj 2011, 12:00 Od tygodni z otwartą ze zdumienia buzią przyglądam się, jak pan Staruch robi sobie jaja z państwa polskiego, policji, ministra spraw wewnętrznych, premiera, sądów i paru innych instytucji, o wspieranym przez siebie klubie nie wspominając.... 84
  • Małe sprawy 15 maj 2011, 12:00 Wprost.pl zablokował możliwość wpisywania komentarzy pod felietonami zamieszczonymi na redakcyjnym portalu. Nie przeczytam więc więcej, że jestem „parszywym żydem, który liże dupę Tuskowi", ale zawsze mogę zajrzeć w tym... 86
  • Europa konkurencyjna i energetyczna 15 maj 2011, 12:00 Rozmowa z Wojciechem Kuśpikiem 89
  • UE – uwaga, remont! 15 maj 2011, 12:00 Kryzys może być szansą – pociesza się Europa. Wspólnotę europejską zawsze mobilizowały wyzwania, zagrożenia zamieniano w szanse rozwojowe, wznosząc się na wyższy poziom integracji. Czy ta optymistyczna teoria rozwoju potwierdzi się dziś, gdy Europa przeżywa najgłębszy... 90
  • Węgiel na tapecie 15 maj 2011, 12:00 Udana prywatyzacja Bogdanki była jaskółką, która wskazała drogę dla górnictwa węgla kamiennego. Przyszłość kopalni to ich upublicznienie. Związkowe protesty niewiele tu zmienią. 94
  • Polski chłodnik? Najlepszy 15 maj 2011, 12:00 Kilka dni temu przeżyłam kulinarny szok. Przebywający w moim domu goście z Bieszczadów, pani Teresa i pan Piotr, zakomunikowali mi, że właśnie po raz pierwszy w życiu jedzą... chłodnik. U nich botwinka występuje wyłącznie w wersji na... 96
  • Kto nam buchnął Polaków portret własny?! 15 maj 2011, 12:00 DZIŚ BAJKI NIE BĘDZIE. Sytuacja jest zbyt poważna, by opowiadać jakieś androny. Przerażonym wyjaśniam. KILKA DNI TEMU dowiedziałem się, że minister Radek Sikorski postanowił wydać wojnę internetowym chamom. By uczynić swoją decyzję... 97
  • Skaldo-tuskowe pieśni i tańce 15 maj 2011, 12:00 CZY KTOŚ WIDZIAŁ JAK BIEGNIE KIBICEK ULICĄ CZY TO WIDZIAŁ KTO...W NASZYM MIEŚCIE SZUKALI KIBICKA ZE ŚWICĄ AŻ ZNALEŹLI GO...ZNIKNĄŁ ZA ROGIEM I PRZEPADŁ JAK SZYSZKAALE NIE PŁACZMY, BO... NIE O TO CHODZI BY ZŁOWIĆ KIBICKAALE BY GONIĆ... 97
  • Żyleta rządzi! 15 maj 2011, 12:00 Żyleta rządzi! Rozczarowanie rządami Platformy Obywatelskiej jest już tak wielkie, że całkiem realna staje się wizja powrotu PiS do władzy jeszcze w tym stuleciu. Wiele niepokojących sygnałów z kosmosu (np. meteoryt, który spadł... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany