Między piknikiem i kibolem

Między piknikiem i kibolem

Dodano:   /  Zmieniono: 
Od tygodni z otwartą ze zdumienia buzią przyglądam się, jak pan Staruch robi sobie jaja z państwa polskiego, policji, ministra spraw wewnętrznych, premiera, sądów i paru innych instytucji, o wspieranym przez siebie klubie nie wspominając. Ciekaw jestem, czy kiedy pojeździły po Warszawie w otwartym hummerze i postrzelał sobie z kałasznikowa w  powietrze, rozwinęłaby się jakaś twórcza dyskusja, kto w zasadzie powinien się zająć taką niekonwencjonalną formą ekspresji. Nie wątpię, że szybko bym przeczytał gdzieś, że to prawdziwie patriotyczna postawa twórczo nawiązująca do dziejów oręża polskiego. Niech się znajdzie jeszcze nieszablonowo myślący polityk i zaproponuje panu Staruchowi start z tzw. biorącego miejsca w jesiennych wyborach. A co.

Ale też przyglądając się temu teatrzykowi absurdu, mam mieszane uczucia. Gdyby ktoś mnie zapytał o najbardziej niesamowite doświadczenie w moim życiu, to mimo że nie cierpię na brak kolorowych wydarzeń w mojej biografii, musiałbym przyznać, że na pudle obowiązkowo ma się znaleźć wyjazd latem 1995 r. z kibolami Legii do Göteborga. Kto był, ten wie, o czym piszę, a  dla nieobecnych i młodzieży to historia legenda.

Legia walczyła o  pierwszy w historii polskiej piłki awans do Ligi Mistrzów. Z Warszawy do  Szwecji wybierało się tysiąc kibiców, w tym posiłki zaprzyjaźnionej Pogoni Szczecin, a ja dołączyłem do nich jako reporter „Polityki". Te 72 godziny to był festiwal radosnego szaleństwa, który domagałby się swojego Kusturicy. Nie będę ściemniał: bawiłem się jak dziecko. Trzy doby bardzo dowcipnych i równie chamskich przyśpiewek, obłędnego chlania. Potem w Göteborgu kibole na rowerach, zapytani, skąd je mają, odkrzykiwali: „A zamieniliśmy się na szaliki, he, he!”. Sarmackie przechwałki, jak to goniliśmy Szwedziorów na ich własnym terenie. I  mecz. Najstarsi kibice powtarzali później, że dopingu z Göteborga nie da się z niczym porównać. Przez ponad 90 minut, bez chwili przerwy, z  naszego sektora wydobywał się nieustający fanatyczny ryk. Straciliśmy bramkę – nic to: „Jesteśmy z wami, hej, Legio, jesteśmy z wami”. Ani sekundy przerwy. Ktoś krzyknął: „Nic nie widzę!”, a  człowiek, który mu zasłaniał, odpowiedział: „To se, k… obejrzysz w domu na wideo, teraz walcz! CWKS!”. Po wyrównującej bramce Pisza już wiedzieliśmy, że nic na świecie nie odbierze awansu i dorośli mężczyźni siedzieli podkuleni i beczeli jak małe dzieci. A w drodze powrotnej fani Legii zdemolowali prom, dając radę nawet zerwać radar. Normalni pasażerowie pozamykali się w kajutach, kiedy kibole, krzycząc „wojna!”, ciskali w siebie radośnie puszkami z lejącym się piwem.

Już wtedy miałem problem, jak ten wyjazd opisać. Byłbym skończonym hipokrytą, gdybym machał paluszkiem i grzmiał, jakie to straszne rzeczy się działy i że należy towarzystwo uspokoić, bo bawiłem się setnie. Z drugiej strony myślałem o moich rodzicach, którzy przeczytają reportaż o czymś, co na  pewno wzbudzi ich przerażenie i niechęć, no bo tak patrząc z dystansu, naprawdę nie ma nic urokliwego choćby w tym, że przyjeżdżają Polacy do  skandynawskiego miasta i w biały dzień kradną rowery. Albo kiedy niektórzy pasażerowie mojego autobusu zorientowali się, że w Szwecji mieszkają protestanci, więc pokrzykiwali do każdego mijanego samochodu: „Do kościoła, k...y, modlić się!". Wtedy miałem więcej zrozumienia dla  kibolskiego poczucia humoru, dzisiaj raczej bliżej mi do pogardzanych przez nich pikników, czyli kibiców przychodzących dla zabawy i miłego spędzania czasu.

Równie mieszane uczucia miałem wiosną 2006 r. Legia zdobyła mistrzostwo – fajnie. Wieczór ostatniej kolejki (przegrali z  Wisłą, co już nie miało żadnego znaczenia) był piękny i ciepły. Jeździłem z przyjacielem rowerem po mieście. Na ulicznym święcie Saskiej Kępy Maryla Rodowicz śpiewała „Małgośkę", na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego jak co roku grał Kult. Tłumy roześmianych ludzi wypełniały ulice, jakbyśmy żyli w jakiejś Barcelonie.

I wtedy na Nowym Świecie zobaczyłem pochód świętujących kibiców Legii. Myślę, że coś takiego przeżywali lwowscy mieszczanie, gdy w 1939 wchodziła Armia Czerwona. Widziałem inwazję barbarzyńców w czystej postaci, okupacyjne hordy wchodzące do mego miasta. Potem zdemolowali Stare Miasto.

Wiem, impreza kibiców to nie imieniny u cioci. I dobrze. Jednak czy musi to być rozpierducha w oborze? A może to ja się postarzałem.

Więcej możesz przeczytać w 20/2011 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 20/2011 (1475)

  • Chamy i kibole w sieci 15 maj 2011, 12:00 Polityczna Polska za transfer numer jeden minionych dni niesłusznie uznała akces Arłukowicza do PO. Równie istotny politycznie, a symbolicznie i moralnie nieskończenie ważniejszy był inny transfer. Szef kiboli Legii – Staruch – wpadł w ramiona prezesa Kaczyńskiego. 4
  • Na skróty 15 maj 2011, 12:00 Mgła na Wiejskiej Byli urzędnicy Kancelarii Prezydenta, którzy wystąpili w filmie „Mgła" dotyczącym katastrofy smoleńskiej, prawdopodobnie znajdą się na sejmowych listach PiS – dowiedział się „Wprost”.... 6
  • Kibole i przeszczepy 15 maj 2011, 12:00 KRZYSZTOF MATERNA Nazwałbym mijający tydzień tygodniem zdumienia. Zdumiało mnie, że po zamknięciu dwóch stadionów okazało się nagle, że są tysiące specjalistów, którzy znają się na stadionach i bandytach. Wszyscy mają recepty i... 9
  • Najazd kosmitów 15 maj 2011, 12:00 Na festiwalu w Cannes odbędzie się „polska noc". Jej organizator Mariusz Pujszo nazwał imprezę „Luksus i piękno”. Pod tym hasłem kryją się kiecki Teresy Rosati i dziewuchy z „Tap Madl”. Przypomnę, że w... 10
  • To nie Messi 15 maj 2011, 12:00 Bartosz Arłukowicz o Platformie: obła, śliska i plastikowa, a jej szef to król cynizmu. Arłukowicz to dziś nowa twarz Platformy. 14
  • To ma być polityka? 15 maj 2011, 12:00 Tusk drybluje sobie Arłukowiczem z Napieralskim i podpisuje to tak poważnym problemem jak wykluczenie społeczne. Równocześnie polska polityka przekształca się w format telewizyjny – mówi lider środowiska „Krytyki Politycznej” Sławomir Sierakowski. 18
  • Banda czworga 15 maj 2011, 12:00 Bielan, Kamiński, Ziobro, Kurski. Do niedawna pupilki Jarosława Kaczyńskiego, dziś polityczni frustraci niepewni swojego losu. Eksportowa drużyna PiS jest w rozsypce. 22
  • Donald, gola! 15 maj 2011, 12:00 Pytacie, jak to my, w Platformie, zamierzamy z tymi kibolami do końca to rozegrać, o to, jaki jest plan? Plan jest prosty – do przodu. A potem się zobaczy. 26
  • Powrót pani z torebką 15 maj 2011, 12:00 Wydawało się, że prokuratura na zawsze przebiła ją osikowym kołkiem. Dziś wraca: blogerka i autorka książki. Była lwica. Była bezrobotna. Nieustająco oskarżona Aleksandra Jakubowska. 30
  • Wolność słowa chamskiego 15 maj 2011, 12:00 Czy chamstwo jest prawem, czy wulgarność jest prawem? I anonimowość? Wręcz przeciwnie, prawa człowieka służą człowiekowi określonemu z imienia i nazwiska, nie służą tłumowi – uważa prof. Wiktor Osiatyński, specjalista od praw człowieka. 34
  • Wiódł ślepy kulawego 15 maj 2011, 12:00 Każdy może się sprzedać, ale każdy ma inną cenę. 40
  • Inny świat wykluczonych 15 maj 2011, 12:00 Polscy politycy nie interesują się wykluczonymi, bo oni nie głosują, ba, nie wiedzą, że są wybory, takie lub owakie. 42
  • Gwałt dziecięcy 15 maj 2011, 12:00 Trzynastolatek zgwałcił dziewięciolatka albo udawał, że to robi. Ich starszy kolega nagrał to komórką, a inny rozprowadzał filmik w szkole za pieniądze. Szczeciński sąd wyjaśnia teraz, co tak naprawdę się wydarzyło podczas ostatnich ferii zimowych w Szczecinie. Bez względu na... 44
  • Sherlock Holmes na tropie Hannibala Lectera 15 maj 2011, 12:00 Koledzy mówią o nich: ci od spraw beznadziejnych. Bo gdy jedni umarzają sprawy, policjanci z krakowskiego Archiwum X wyciągają stare akta i zaczynają się zastanawiać, co tak naprawdę się wydarzyło. I tropią sprawców zbrodni tak długo, aż posadzą ich na ławie oskarżonych. 48
  • Wielki pożar, wielka łapanka 15 maj 2011, 12:00 Kiedy w zeszły wtorek w podwarszawskiej Wólce Kosowskiej płonęła ogromna hala magazynowa, pracujący w pobliskim gigantycznym centrum handlowym Wietnamczycy mieli inne zmartwienie. Tego dnia w Viet-Chinatown polska straż graniczna przeprowadzała kolejną obławę na nielegalnych... 52
  • Reanimacja tasiemca 15 maj 2011, 12:00 Śmierć pod gruzami WTC, bomba w redakcji, przypadkowe zapłodnienie in vitro, zakażenie HIV – w polskich serialach telewizyjnych roi się od podobnych zdarzeń. Jest ich tym więcej, im bardziej kurczy się widownia tasiemca. 54
  • Groźna galareta 15 maj 2011, 12:00 Bin Laden korzystał ze wsparcia Pakistanu. Ale czyjego wsparcia i dlaczego? Głodującą i uzbrojoną po zęby Koreą Północną rządzi operetkowy megaloman. Nikt nie wie, kto naprawdę rządzi nuklearnym Pakistanem. 56
  • Wszystkie głowy hydry 15 maj 2011, 12:00 Al-Kaida żyje, choć jej przywódca Osama bin Laden został zabity. Jest bardziej rozproszona, mniej hierarchiczna. Ale wciąż groźna. Dżihad trwa. 59
  • Wybielanie futbolu 15 maj 2011, 12:00 W 1998 roku, kiedy Francuzi zdobyli piłkarskie mistrzostwo świata, świat zachwycał się francuskim modelem futbolowej integracji – w drużynie grali reprezentanci różnych ras. Dziś o integracji już się nie mówi, za to o dezintegracji modelu – bardzo dużo. 62
  • Mechaniczna wygrywarka 15 maj 2011, 12:00 Seria zwycięstw 23-letniego Novaka Djokovicia już jest niewiarygodna, a on dopiero się rozkręca. Jeśli Serb wygra zbliżający się Roland Garros, pobije tenisowy rekord wszech czasów. 64
  • Miedziane życie 15 maj 2011, 12:00 Tutaj nie pracuje tylko ten, kto nie chce. Jak już pracuje, to zarabia bardzo dobrze. Wszystko dzięki wysokim cenom miedzi, którą kryją lubińskie równiny. 66
  • Jazda na gapę 15 maj 2011, 12:00 Premier powołał właśnie pełnomocnika do spraw wykluczonych, jednak wszyscy wiedzą, że nie o bezdomnych czy bezrobotnych chodzi, ale o czystą politykę. Bo spora część naszych wykluczonych radzi sobie doskonale – żyjąc na koszt państwa. 70
  • Piracka kopia 15 maj 2011, 12:00 Dla kogo jest ten film? Fachowcy odpowiadają: dla każdego. Nic dziwnego, że „Piraci z Karaibów” zarobili dotychczas jakieś 5 mld dolarów. I zarabiają dalej. W najbliższy piątek polska premiera czwartej części serii. 72
  • Znośna lekkość bytu 15 maj 2011, 12:00 W latach 90. była nadzieją młodej polskiej literatury. Później wydawało się, że zmarnowała swoją szansę. Najnowszą powieścią „Trans” Manuela Gretkowska wraca do szczytowej formy. 76
  • Latino rewolucja 15 maj 2011, 12:00 Kiedyś kultura latynoska kojarzyła się z tandetnymi telenowelami, dziś zdobywa salony. 17 maja w łódzkiej Atlas Arenie wystąpi Shakira, symbol rewolucji i największa gwiazda latin popu. 78
  • Między piknikiem i kibolem 15 maj 2011, 12:00 Od tygodni z otwartą ze zdumienia buzią przyglądam się, jak pan Staruch robi sobie jaja z państwa polskiego, policji, ministra spraw wewnętrznych, premiera, sądów i paru innych instytucji, o wspieranym przez siebie klubie nie wspominając.... 84
  • Małe sprawy 15 maj 2011, 12:00 Wprost.pl zablokował możliwość wpisywania komentarzy pod felietonami zamieszczonymi na redakcyjnym portalu. Nie przeczytam więc więcej, że jestem „parszywym żydem, który liże dupę Tuskowi", ale zawsze mogę zajrzeć w tym... 86
  • Europa konkurencyjna i energetyczna 15 maj 2011, 12:00 Rozmowa z Wojciechem Kuśpikiem 89
  • UE – uwaga, remont! 15 maj 2011, 12:00 Kryzys może być szansą – pociesza się Europa. Wspólnotę europejską zawsze mobilizowały wyzwania, zagrożenia zamieniano w szanse rozwojowe, wznosząc się na wyższy poziom integracji. Czy ta optymistyczna teoria rozwoju potwierdzi się dziś, gdy Europa przeżywa najgłębszy... 90
  • Węgiel na tapecie 15 maj 2011, 12:00 Udana prywatyzacja Bogdanki była jaskółką, która wskazała drogę dla górnictwa węgla kamiennego. Przyszłość kopalni to ich upublicznienie. Związkowe protesty niewiele tu zmienią. 94
  • Polski chłodnik? Najlepszy 15 maj 2011, 12:00 Kilka dni temu przeżyłam kulinarny szok. Przebywający w moim domu goście z Bieszczadów, pani Teresa i pan Piotr, zakomunikowali mi, że właśnie po raz pierwszy w życiu jedzą... chłodnik. U nich botwinka występuje wyłącznie w wersji na... 96
  • Kto nam buchnął Polaków portret własny?! 15 maj 2011, 12:00 DZIŚ BAJKI NIE BĘDZIE. Sytuacja jest zbyt poważna, by opowiadać jakieś androny. Przerażonym wyjaśniam. KILKA DNI TEMU dowiedziałem się, że minister Radek Sikorski postanowił wydać wojnę internetowym chamom. By uczynić swoją decyzję... 97
  • Skaldo-tuskowe pieśni i tańce 15 maj 2011, 12:00 CZY KTOŚ WIDZIAŁ JAK BIEGNIE KIBICEK ULICĄ CZY TO WIDZIAŁ KTO...W NASZYM MIEŚCIE SZUKALI KIBICKA ZE ŚWICĄ AŻ ZNALEŹLI GO...ZNIKNĄŁ ZA ROGIEM I PRZEPADŁ JAK SZYSZKAALE NIE PŁACZMY, BO... NIE O TO CHODZI BY ZŁOWIĆ KIBICKAALE BY GONIĆ... 97
  • Żyleta rządzi! 15 maj 2011, 12:00 Żyleta rządzi! Rozczarowanie rządami Platformy Obywatelskiej jest już tak wielkie, że całkiem realna staje się wizja powrotu PiS do władzy jeszcze w tym stuleciu. Wiele niepokojących sygnałów z kosmosu (np. meteoryt, który spadł... 98