Cecylia wraca do domu

Cecylia wraca do domu

Siedemnasty z rzędu potomek litewskiego księcia Giedymina po mieczu urządził w Krakowie „zajazd na Litwie”. Nie miecza jednak, ale sprytu użył Adam Karol Czartoryski, by odebrać władzę nad Fundacją Książąt Czartoryskich swoim kuzynom. Także władzę nad kurą znoszącą złote jaja – „Damą z gronostajem” Leonarda da Vinci.
Uwieczniona na obrazie Cecylia Gallerani, kochanka księcia Mediolanu Ludovica Sforzy, nie była świadkiem awantury, która 12 lipca wstrząsnęła Krakowem: podniesionych głosów i gróźb wezwania policji w wykonaniu szlachetnie urodzonych. „Dama" jest dziś w Madrycie, gdzie jako jeden z  najpiękniejszych, w dodatku nielicznych portretów pędzla Leonarda da Vinci uświetnia wystawę poświęconą kulturze Rzeczypospolitej.

Ale wszystko wskazuje na to, że właśnie „Dama z gronostajem" (albo – jak chcą niektórzy – z łasiczką) sprawiła, że Adamowi Karolowi Czartoryskiemu przestali podobać się jego kuzyni. Oficjalnie książę wyjaśnia tylko, że chodzi mu o misję Fundacji Książąt Czartoryskich w  Krakowie, zapoczątkowaną „przez jego przodków w służbie narodu”. Znane jest za to dokładniej stanowisko członków dotychczasowego zarządu fundacji. Ich oburzenie wywołało „wtargnięcie do siedziby fundacji, sposób przejęcia biura i wyrzucenie z niego sekretarek”. Krewni Adama Karola Czartoryskiego twierdzą, że całemu zamieszaniu „winni” są pracownicy Muzeum Narodowego w Krakowie. Bo to oni zasiedli w nowym zarządzie.

Zbiory poza kontrolą

Przodkowie księcia, zwłaszcza Izabela Czartoryska, ponad 200 lat temu zaczęli w Puławach gromadzić kolekcję dzieł i pamiątek z myślą właśnie o  narodzie (i z jego wsparciem, bo wiele pamiątek to dary polskich patriotów). Kolekcję, która od końca XIX w., w budynkach częściowo podarowanych przez miasto, związana była z Krakowem. Nie ulega również wątpliwości, że Adama Karola Jesusa Marię Józefa Czartoryskiego Burbon-Sycylijskiego, syna wojennego emigranta, długo nie łączyło z  Krakowem zbyt wiele. Tak jak z Polską, która przez lata była dla niego jedynie krajem przodków. Dopiero w 1991 r. państwo polskie urodzonemu w Hiszpanii arystokracie, karatece i byłemu kierowcy wyścigowemu, jako jedynemu spadkobiercy przekazało cenne rodzinne zbiory i budynki. Czyli wszystko to, co  składało się na Muzeum i Bibliotekę Czartoryskich, po wojnie zamienione w oddział Muzeum Narodowego w Krakowie. Przede wszystkim podarowaną Izabeli przez syna Adama „Damę z gronostajem".

– Od początku fundator deklarował, że jego nadrzędnym celem jest utrzymanie kolekcji dla narodu – mówi Zofia Gołubiew, dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie, które przez 60 lat opiekowało się zbiorami. I które do dziś formalnie sprawuje pieczę nad kolekcją Czartoryskich. A także ją finansuje: rocznie z  budżetu państwa, za pośrednictwem muzeum fundacja dostaje na utrzymanie zbiorów ponad 4,5 mln zł. Mimo to kilka lat temu Muzeum Narodowe w  Krakowie praktycznie straciło nad zbiorami kontrolę.

Relacje między muzeum a fundacją zdecydowanie pogorszyły się w 2004 r., gdy prezesem zarządu został kuzyn Czartoryskiego, Adam Zamoyski, historyk oraz  dziennikarz z Londynu. I człowiek w Polsce wpływowy. To on był największym zwolennikiem rozwodu fundacji z muzeum. To on, przy pomocy najlepszych prawników, skutecznie forsował w statucie fundacji kolejne zmiany, które wprawiały w zdumienie nie tylko muzealników. O zmianach dowiadywali się oni zwykle dopiero z prasy. Na przykład o tym, że ze  statutu wypadły słowa o „nierozerwalności" kolekcji.

– To były nie tylko słowa. Chodziło o coś znacznie ważniejszego – zauważa prof. Jerzy Miziołek, historyk sztuki z Uniwersytetu Warszawskiego. – O to, by skarb narodowy, jakim są zbiory Czartoryskich, nie został rozproszony i  wyprzedany.

Protesty bez echa

Tymczasem zmiany wprowadzane w statucie fundacji odbywały się przy milczącej zgodzie kolejnych ministrów kultury (choć formalnie mogli się im przeciwstawić). W warszawsko-krakowskim środowisku historyków sztuki i muzealników plotkowano o zażyłych stosunkach towarzyskich Adama Zamoyskiego, o jego przyjaźni z byłym ministrem kultury Waldemarem Dąbrowskim oraz z obecnym ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim. – Faktem jest, że nasze protesty przez wiele lat przechodziły bez echa – przyznaje Zofia Gołubiew.

Zmiany w funkcjonowaniu fundacji powoli przekładały się na kolejne perypetie Cecylii Gallerani, która ostatnio mieszkała już nie w Krakowie, lecz – znów mimo sprzeciwu krakowskich muzealników – na Zamku Królewskim w Warszawie. Jeden z  największych znawców obrazu Leonarda, prof. Zdzisław Żygulski junior, dwa lata temu na łamach internetowego pisma „Dwutygodnik" tak, z dużą dozą irytacji, opisał wojaże „Damy”: „Uczciła w Waszyngtonie Kolumba, w  Milwaukee promowała Polskę wśród Indian, odwiedziła trzy miasta w  Japonii, a ostatnio w Budapeszcie odwdzięczała się Węgrom za to, że byli dla Polaków uprzejmi w czasie II wojny – a przy tych okazjach zarabiała miliony dla fundacji”.

Bo choć honoraria za wypożyczanie portretu Leonarda są tajemnicą, wiadomo, że na konto fundacji za każdy wyjazd „Damy" wpływało od kilkuset tysięcy do nawet miliona dolarów. – Wszystko służyło jednemu: gromadziliśmy środki na remont krakowskiego muzeum, które od lat znajdowało się w opłakanym stanie – zarzeka się była już wiceprezes fundacji, a kiedyś dziennikarka krakowskiej telewizji Maria Osterwa-Czekaj (po kądzieli z książąt Sapiehów).

Na pełny remont zamkniętego na cztery spusty od początku ubiegłego roku muzeum fundacja nie znalazła jednak wystarczających pieniędzy, co na łamach prasy przyznał kiedyś zasiadający w zarządzie fundacji biznesmen Antoni Potocki, także krakowianin. I również arystokrata, spokrewniony z rodem Czartoryskich.

10 lat w domu

Problem zaczął się, kiedy do księcia Adama Karola z prośbą zwrócił się inny jego krewny – Jan Karol I, król Hiszpanii. Kaprys króla polegał na  tym, że poprosił Czartoryskiego, by jego „Dama" przyjechała do  Hiszpanii. – Prawdą jest, że na wystawę do Madrytu nie chcieliśmy „Damy” wysyłać – mówi Maria Osterwa-Czekaj. – Bardziej nam zależało na tym, by  odwiedziła prestiżowe galerie w Londynie i Berlinie. – Chcąc nie chcąc, musieliśmy jednak ulec.

– Kuzynowi się nie odmawia – oświadczył wiosną w  Krakowie Adam Karol Czartoryski. Argumenty księcia przekonały ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego, który wydał zgodę na wywóz obrazu do  Madrytu, ale też do Londynu i Berlina. Znów mimo protestów konserwatorów. Ostatecznie urzędnicy resortu kultury wespół z muzealnikami, konserwatorami i spadkobiercą obrazu podpisali umowę, z której wynikało, że po powrocie do Polski wczesną wiosną przyszłego roku obraz nie  wyjedzie z kraju przez 10 lat. – Nie byliśmy takim rozwiązaniem zachwyceni – przyznaje Maria Osterwa-Czekaj.

Wygląda na to, że jedno życzenie króla Hiszpanii spowodowało lawinę, którą Maria Osterwa-Czekaj przyrównuje dziś do „zajazdu na Litwie". Wiadomo, że księcia karatekę miało wyprowadzić z równowagi również to, że o wielu poczynaniach własnej fundacji dowiadywał się z prasy, m.in. brytyjskiej. W niej kilka miesięcy temu wyczytał, że ci, którzy tak beztrosko wożą „Damę z  gronostajem” po świecie, musieli upaść na głowę. Dla odmiany w polskich gazetach mógł przeczytać, że Maria Osterwa-Czekaj uważa, że „Dama” wcale nie jest symbolem Krakowa. Jest nim bowiem lajkonik albo obwarzanek. –  Kiedy po latach bez kontaktu spotkaliśmy się niedawno przy jednym stole, fundator przyznał nam szczerze, że o wielu decyzjach fundacji po  prostu nie wiedział, a kiedy próbował zasięgnąć informacji, napotykał mur milczenia – mówi Zofia Gołubiew.

Tak czy inaczej, Adam Karol Czartoryski wymienił swoich kuzynów na muzealników. Dla Cecylii Gallerani, chwilowo w Madrycie, oznacza to jedno: spokojny powrót do  domu. – „Damie" nie potrzeba sławy, tylko spokoju i bezpieczeństwa. Żadne pieniądze nie są w stanie zrekompensować zniszczenia lub choćby uszkodzenia bezcennego obrazu – uważa Stanisław Waltoś, dyrektor Collegium Maius z Krakowa. – Dotyczy to zwłaszcza obrazów na desce, podatnych na zmiany, nawet na mikrowstrząsy. Nie mówiąc już o zamachach terrorystycznych czy katastrofach, których podczas podróży nie można przewidzieć.

Doskonale wiedzą o tym choćby muzealnicy z Luwru, którzy z  zasady nigdzie nie wypuszczają „Mony Lizy".

Okładka tygodnika WPROST: 30/2011
Więcej możesz przeczytać w 30/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Chcę tylko szybko poradzić każdemu, kto ma trudności w jego związku z kontaktem z Dr.Agbazara, ponieważ jest on jedyną osobą zdolną do przywrócenia zerwanych związków lub zerwanych małżeństw w terminie 48 godzin. ze swoimi duchowymi mocami. Możesz skontaktować się z Dr.Agbazara, pisząc go przez e-mail na adres ( agbazara@gmail . com ) LUB zadzwoń / WhatsApp mu na ( +2348104102662 ), w każdej sytuacji życia znajdziesz siebie.i,

    Spis treści tygodnika Wprost nr 30/2011 (1485)

    • Pióro i maczuga 24 lip 2011, 12:00 Przyznam się bez bicia. Bardzo ucieszył mnie upadek brukowca „News of the World”. Nie dlatego, że nie lubię brukowców. Nie przede wszystkim. 4
    • Na skróty 24 lip 2011, 12:00 Norwegia w szoku po ataku terrorystów w OsloCo najmniej 17 osób zginęło w piątek w ataku bombowym w stolicy Norwegii i w strzelaninie na pobliskiej wyspie (numer był oddany do druku przed pojawieniem się informacji o 80 ofiarach strzelaniny... 6
    • Lubię Pawlaka w ochotniczym hełmie 24 lip 2011, 12:00 Trudno jest snuć wesołe refleksje, kiedy obraz wielu nieszczęść tak bardzo wbija się w nasz krajowy pejzaż. Trudno nie zauważyć, jak wielu ludzi potrzebuje pomocy i solidarności. Nie można nie widzieć wielkiego poświęcenia i pracy... 9
    • Głos Polski 24 lip 2011, 12:00 Udało się! Bruno Jasieński ze względu na komunistyczne poglądy i erotyczną niepoprawność nie będzie dłużej patronem liceum w Klimontowie. Dzięki staraniom dyrektorki szkoły zaszczyt ten spadł na świętą Urszulę Ledóchowską.... 10
    • Tajemnica generała 24 lip 2011, 12:00 Gen. Jaruzelski opowiada Hołdysowi o strachu, genach przefiltrowanych przez głowę, byciu czarnym charakterem i wierze w Boga. 14
    • Lwa Rywina życie po życiu 24 lip 2011, 12:00 Jeszcze dziewięć lat temu Lew Rywin brylował na salonach z politykami lewicy. Potem stał się bohaterem afery politycznej, która przyczyniła się do klęski lewicy. Dziś wielu dawnych znajomych nie chce pamiętać słynnego niegdyś producenta filmowego. On sam ucieka przed światem. 22
    • Sejmowe Oscary i Maliny 24 lip 2011, 12:00 W Sejmie jak w Hollywood – jedne gwiazdy kroczą po czerwonym dywanie, inne przełykają łzy. Oto nasi kandydaci do głównych nagród i ci, którzy spadali z hukiem. 26
    • Dlaczego Polacy kochają Edwarda Gierka? 24 lip 2011, 12:00 Kiedyś podarował nam coca-colę, później straszono nim dzieci. Uosabiał jaśniejszą stronę PRL, dziś czerpie z niego prawica. Edward Gierek wiecznie żywy! 30
    • Nasze ciemne strony 24 lip 2011, 12:00 Lekceważenie praworządności, podobnie jak lekceważenie prawa, powinno dyskwalifikować ludzi do pełnienia jakichkolwiek ról publicznych. 34
    • Bankructwo demokracji 24 lip 2011, 12:00 Każda demokracja musi czasem zbankrutować. 35
    • Caryca nie ma dość 24 lip 2011, 12:00 Na naszych oczach i pilotach telewizja się przepoczwarza. Rządzą formaty, wszędzie te same. Przeżywamy te same emocje co Włoch czy Amerykanka. Mamy wspólne tematy do rozmów. I to podoba się Ninie Terentiew – w telewizji od zawsze, w Polsacie od pięciu lat. 36
    • Niespotykanie pogodny człowiek 24 lip 2011, 12:00 Po sześciu latach z ramówki TVN znika „Szymon Majewski show”. Żarty się skończyły, jak mawiał Ędward Ącki? Nic podobnego. 42
    • Cecylia wraca do domu 24 lip 2011, 12:00 Siedemnasty z rzędu potomek litewskiego księcia Giedymina po mieczu urządził w Krakowie „zajazd na Litwie”. Nie miecza jednak, ale sprytu użył Adam Karol Czartoryski, by odebrać władzę nad Fundacją Książąt Czartoryskich swoim kuzynom. Także władzę nad kurą znoszącą... 46
    • Produkt, nie lek 24 lip 2011, 12:00 Znany lubelski ortopeda od dziesięciu lat walczy z homeopatią. Ostatnio wypowiedział otwartą wojnę popularnemu preparatowi homeopatycznemu przeciwko grypie. 48
    • Żużel, polska miłość 24 lip 2011, 12:00 Żużel od lat jest u nas miłością milionów kibiców z mniejszych miast. Jednak dopiero teraz Polska stała się potęgą także pod względem sportowym. Na jak długo? 50
    • Nikt nie ma czystych rąk 24 lip 2011, 12:00 Politycy żyli w przekonaniu, że prasa Murdocha jest kluczowa w formowaniu opinii Brytyjczyków o świecie. To dlatego zachowywali się wobec niego jak dworzanie wobec króla – mówi Steve Hewlett, publicysta „The Guardian”, dziennikarz BBC. 53
    • Premier z dziada pradziada 24 lip 2011, 12:00 Daleki krewny prezydenta Komorowskiego ma posprzątać grecką stajnię Augiasza. Będzie sprzątał także po własnym ojcu. 56
    • Być seksowną dla Jezusa 24 lip 2011, 12:00 Dlaczego Sarah Palin nie stanęła do walki o prezydenturę? Bo zrobiła to za nią Michele Bachmann z Minnesoty. Michele jest seksowna i bez reszty utożsamia się z ideami skrajnej prawicy. I ma na koncie nie mniej dziwactw niż Palin. 58
    • Stres, piłkarzyki i miliardy dolarów 24 lip 2011, 12:00 Jak wygląda niewidzialna ręka rynku, od której zależy kurs franka i wartość obligacji? To proste. Ma najwyżej 40 lat, opaleniznę i wyrzuconą na wierzch koszulę. Mówiąc krótko – wygląda jak diler walutowy. Jak tysiące dilerów w tysiącach dealing roomów na całym świecie. 60
    • Amerykański horror budżetowy 24 lip 2011, 12:00 Walka między republikanami i demokratami grozi paraliżem rządu USA. Jeśli w ciągu najbliższego tygodnia amerykańscy politycy się nie dogadają, to administracji Obamy nie pozostanie złamany cent do wydania. 66
    • Powrót półgłówków 24 lip 2011, 12:00 Beavis i Butt-head, bohaterowie kultowej kreskówki z lat 90., wracają do MTV. Fani serii dawno już dorośli, słynna muzyczna stacja przestała puszczać muzykę, a młodzi ludzie zamienili telewizję na internet. Z kogo dwójka bohaterów może dziś kpić? 68
    • A to Polak właśnie 24 lip 2011, 12:00 Wykonał najbardziej efektowny zwrot w karierze, jaki widziało polskie kino. Po latach grania epizodów nagle zabłysnął w rolach pierwszoplanowych. Do kin wchodzi właśnie „Kret”, kolejny film z Marianem Dziędzielem, w którym aktor, jak zwykle, po prostu gra Polaka. 72
    • Człowiek, który spadł na Ziemię 24 lip 2011, 12:00 Jeszcze niedawno Paweł Althamer sam paradował w złotym skafandrze kosmity. Tym razem na warszawskie przedmieście zaprosił prawdziwego potomka kosmitów. 74
    • Koniec ery festiwali? 24 lip 2011, 12:00 Letni sezon festiwalowy w pełni. Tymczasem Michael Eavis, twórca legendarnego Glastonbury, zapowiada, że boom na festiwale dobiega końca. 76
    • Do Bronisława IV RP 24 lip 2011, 12:00 Tak je lubię, a coraz rzadziej przychodzą. Papierowe listy. Więc tym bardziej ucieszyłem się, kiedy napisał do mnie na papierze Bronisław Wildstein. Co prawda list dostałem nie w kopercie, lecz na stronach tygodnika „Uważam... 86
    • Najpierw zaufanie, potem inwestowanie 24 lip 2011, 12:00 Kolejne rządy zrobiły stanowczo za mało, by zachęcić ludzi do samodzielnego i długoterminowego oszczędzania na przyszłość. IKE okazały się niewypałem, nie wiadomo, jak będzie z indywidualnymi kontami zabezpieczenia emerytalnego. Nadzieja w funduszach inwestycyjnych. 88
    • Inny niż wszystkie 24 lip 2011, 12:00 O utraconych szansach banku i uzyskanych korzyściach, o tym, jacy klienci znajdą w nim sojusznika, oraz o przyszłości rolnictwa i sektora bankowego – mówi Jacek Bartkiewicz, szef Banku BGŻ. 90
    • Frank blisko granicy 24 lip 2011, 12:00 W bardzo optymistycznym scenariuszu istnieje uzasadniony potencjał do spadku kursu franka w relacji do złotego do poziomu 2,6–2,7. Optymistycznym, czyli zakładającym rozwiązanie problemów w strefie euro i w USA. 92
    • Na nowo rozdane 24 lip 2011, 12:00 Dla milionów Polaków „plastik” nie jest już żadną nowością. Nie wszyscy jednak podchodzą do niego równie entuzjastycznie. Największy opór przed tą formą rozliczeń stawiają małe firmy. 93
    • Alik i Bronek 24 lip 2011, 12:00 Wylądowały w tej samej klinice weterynaryjnej, w tym samym pokoju szpitalnym, klatka przy klatce. On, kocur Jarosława Kaczyńskiego – Alik, i mój jamnik Bronek. Tamten ciemnobury, mój – czarny. Obydwa w podobnym, dojrzałym wieku... 95
    • Smakiem po mapie 24 lip 2011, 12:00 Wakacje w mieście nie muszą być pozbawione smaku. Coraz więcej mamy restauracji, które swoimi smakami zabierają nas w podróż do miejsc kuszących tajemnicą i obietnicą kulinarnej przygody. Niektóre potrafią przenieść nie tylko w... 96
    • Jak z jednych kłopotów w drugie kłopoty Eugeniusz Kłopotek popadł 24 lip 2011, 12:00 OPIS: Piękna, polska zielona łąka. A na niej Sierotka Marysia i stado gąsek. Na tyle, na ile pozwala jej sytuacja społeczno-ekonomiczna, Marysia jest dziś szczęśliwa i zadowolona. Leżąc na plecach, przygląda się przepływającym chmurom i zastanawia nad meandrami egzystencji... 97
    • Kto wygrał rzuty karne? 24 lip 2011, 12:00 RYMKIEWICZ PRZEGRAŁ PROCES Z AGORĄ o „Polaków” i „nie-Polaków”. A ja właśnie chciałbym… 97
    • Seks nasz powszedni 24 lip 2011, 12:00 Nic tak ludzi nie rusza jak seks. Badania wykazują, że faceci myślą o seksie co pięć minut, a kobiety co trzydzieści (dni). Tematyką erotyczną podszyte są reklamy szamponów, balsamów, olejków do opalania. Seks kusi zarówno w reklamie... 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany