Staruch, więzień sumienia

Staruch, więzień sumienia

Dodano:   /  Zmieniono: 
Bandzior nieoczekiwanie stał się patriotą prześladowanym za krytykę rządu. Piotr „Staruch” Staruchowicz, szef kibiców warszawskiej Legii, wyrasta na gwiazdę PiS. Swoje łamy oddaje mu „Gazeta Polska Codziennie”. Felietony ma pisać zza krat.
Ma pisać zza krat, bo przynajmniej na razie Staruch nie wyjdzie z  aresztu na warszawskiej Białołęce. Sąd odrzucił jego zażalenie, mimo że  poręczyli za niego politycy opozycji: Beata Kempa, Ryszard Czarnecki, Zbigniew Romaszewski. Nie tylko oni. Także legendarny Andrzej Gwiazda i  agent Tomek. Staruchowicz zasłużył w ich oczach na miano politycznego więźnia, kiedy 1 sierpnia został zatrzymany przez policję po  uroczystościach z okazji rocznicy powstania warszawskiego. Powód? Podejrzenie o rozbój, za co grozi mu nawet 12 lat więzienia. Czyż data aresztowania mogła być przypadkowa? Czy jest lepszy dowód, że patrioci są w Polsce prześladowani?

Rysunek Marlona

Opozycja nie ma wątpliwości: aresztowanie to zemsta za to, że szef kibiców warszawskiej Legii odważył się krytykować rząd. Posłanka PiS Beata Kempa uważa wręcz, że wszystko było zaplanowane. – Ktoś musiał wydać ten rozkaz. Przecież nie szeregowy policjant. Jeśli potwierdzi się, że Staruch został pobity przez policję, to mamy drugi PRL – mówi Kempa.

Europoseł Ryszard Czarnecki dodaje: – Staruchowicz czci pamięć o  powstaniu warszawskim, jest więc patriotą. To oczywiście nie oznacza, że  jest kandydatem na świętego. Pisarza Sergiusza Piaseckiego też można nazwać patriotą, choć był równocześnie przemytnikiem.

Wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski (PiS) trzy tygodnie temu odwiedził Staruchowicza w areszcie na Białołęce. I wychwala go pod niebiosa. – To  kulturalny i sympatyczny człowiek. I doskonale rysuje. Miał przygotowany dla mnie upominek w postaci rysunku Marlona Brando z „Ojca chrzestnego". Pan Staruchowicz miał zasiniaczone nogi, był kopany w radiowozie. Nie  wiem, dlaczego go zatrzymano. To areszt wydobywczy – sugeruje działacz opozycji za czasów PRL (areszt wydobywczy jest w Polsce nielegalny; polega na zamknięciu kogoś, aby wydobyć z niego określone zeznania).

„Będą wisieć żurnaliści"

Staruchowicz to chłopak z dobrego domu. Z najlepszym wynikiem dostał się na architekturę wnętrz na warszawskiej ASP. Nie zaliczył pierwszego roku, bo odpuścił drugą sesję. Jak mówią znajomi, zdolny, ale leniwy.

Wolał realizować się na stadionie. W 2005 r. dołączył do grupy ultrasów organizujących doping na Legii. Pierwszy raz o Staruchu Polska usłyszała, kiedy zmarł Jan Wejchert z ITI, właściciela Legii. Tego dnia przy Łazienkowskiej był mecz. Spiker poinformował o śmierci Wejcherta, a  Staruch zaczął skandować: „Jeszcze jeden!" (miał na myśli współzałożyciela ITI i TVN Mariusza Waltera).

Kiedy po majowych rozróbach w Bydgoszczy podczas finału Pucharu Polski premier Donald Tusk wypowiedział wojnę pseudokibicom i zamknął stadiony, kibice zaczęli protesty. Staruch przewodził manifestacji przy Łazienkowskiej. „Tusk, ty matole, twój rząd obalą kibole!" – skandował, a za nim setki kiboli. Wtedy też określił, z którymi mediami mogą sympatyzować kibice Legii. „Są wśród nas dziennikarze, którzy nam sprzyjają” – mówił o reporterach „Gazety Polskiej”.

Dziennikarz sportowy Michał Pol: – Na manifestacji kibiców Legii widziałem sporą, ośmioosobową delegację dziennikarzy „Gazety Polskiej". Czuli się tam całkiem swobodnie. Generalnie zasada wśród wszystkich grup kibicowskich w Polsce jest jasna – nie należy ufać dziennikarzom. Wiele razy dawali temu wyraz, krzycząc na trybunach: „Na drzewach tak jak liście będę wisieć żurnaliści” lub bardziej dosadnie: „Dzienikarze, ch... wam w twarze”. Ton nadawał oczywiście Staruch, postać na stadionie przy Łazienkowskiej, a w każdym razie w niektórych jego sektorach, kultowa. Większość kiboli nie pamięta albo woli nie pamiętać o jego wyskokach, tylko mówi zgodnie, że był świetnym gniazdowym i zapiewajłą (czyli tym, który z podwyższenia dyryguje dopingiem i intonuje przyśpiewki).

– Chcemy czy nie, Staruch stał się symbolem. Dla kibiców jest jak Wałęsa –  mówi wieloletni kibic Legii (chce pozostać anonimowy). – To media go tak wykreowały, gdy zaczęły się nim zajmować, robiąc z niego uosobienie bandytyzmu. Żeby kierować tłumem, trzeba tłumowi wskazać wroga. Media się na takiego wroga idealnie nadają – mówi. Podkreśla, że zanim media wykreowały go na króla polskich kiboli, Staruch nie był wcale traktowany jak przywódca, choć rzeczywiście wyróżniał się swoistą charyzmą.

Co ciekawe, podobnego zdania jest wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski. Jego zdaniem antykibolska kampania rządu to pomysł polityczny, bo na meczach – jak twierdzi – nie jest już tak niebezpiecznie jak kiedyś. – Mieszkam na Powiślu i często widzę kibiców wracających z meczu. Śpiewają, ale nie są agresywni. Właśnie dzięki takim Staruchom, którzy mają autorytet – mówi.

Nowa kariera

Teraz w życiu Piotra Staruchowicza rozpoczyna się nowy rozdział: będzie felietonistą „Gazety Polskiej Codziennie", nowego prawicowego dziennika, który pojawił się na rynku w zeszły piątek. – Zaproponowaliśmy mu pisanie felietonów, bo chcemy, by w imieniu środowiska kibiców przemawiał jego przedstawiciel – mówi redaktor naczelny pisma Tomasz Sakiewicz. W czwartek Sakiewicz stawił się w sądzie i zeznał, że Piotr Staruchowicz został przez policjantów pobity.

W pierwszym numerze nowego dziennika jest jedynie zapowiedź felietonów Starucha. Nie wiadomo, kiedy zaczną się ukazywać. Pewne jest jednak, że zanim trafią na biurko redaktora naczelnego „Gazety Polskiej Codziennie", zostaną przeczytane i  ocenzurowane przez pracowników białołęckiegoaresztu. Na pytanie, czy  Staruch będzie przekazywał felietony do redakcji za pomocą grypsów, redaktor Sakiewicz nie chce odpowiadać. – Nie chcę na ten temat rozmawiać. Nie wiem, jak często będą ukazywać się te felietony. Dużo zależy od decyzji prokuratora. Ale Staruchowicz nie będzie jedynym kibicem na naszych łamach. Do współpracy chcemy też zaprosić przedstawicieli innych klubów.

– To do kwadratu nie w porządku – tak propozycję złożoną Staruchowi komentuje medioznawca prof. Wiesław Godzic. – Ten człowiek jest ikoną kiboli, stoi za nim grupa rozrabiaków, chuliganów. I teraz oddaje się im łamy gazety. To może obrócić się przeciwko nam wszystkim. Ta grupa teraz czuje, że jest ważna społecznie. Więcej, dostaje nagrodę za swoje niezmiennie naganne zachowania.

Czy PiS wspiera kiboli?

Także niektórzy posłowie PiS są oburzeni. Nie podoba im się, że partii przypisuje się przymierze ze stadionowymi chuliganami. Żaden nie chce jednak otwarcie skrytykować kolegów wysławiających Staruchowicza.

– Ja bym w życiu nie stanął w obronie kibola. To totalnie nieracjonalne. Jak tylko w mediach padły słowa moich partyjnych kolegów na temat patriotyzmu Starucha, zacząłem dostawać pełne oburzenia SMS-y. Pisali też politycy PO, wyzłośliwiając się – mówi jeden z posłów, prosząc o  niepodawanie nazwiska.

Inny polityk, były członek PiS, kpi: – Trudno mi zrozumieć, dlaczego PiS wspiera kibiców. Jest to w sprzeczności z  usposobieniem Jarosława Kaczyńskiego, wychowanego na inteligenckim Żoliborzu.

Ryszard Czarnecki odpiera zarzuty: – Nie można mówić o  sojuszu kibiców z PiS. Trzeba pamiętać, że kiedyś kibice wznosili okrzyki również przeciw nam. Skandowali przykładowo: „Ch.. w d... temu, kto da głos Kaczyńskiemu".

Toteż mało kto mówi o sojuszu kiboli z PiS. Za to odwrotnie – jak najbardziej.

Więcej możesz przeczytać w 37/2011 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Spis treści tygodnika Wprost nr 37/2011 (1492)

  • Z frontu medialnego11 wrz 2011, 12:00Kampania wyborcza nie jest może nadmiernie ekscytująca, ale też nie politycy toczą teraz heroiczną batalię o wszystko. Toczą ją media.4
  • Na skróty11 wrz 2011, 12:00Tajemniczy program PO Politycy Platformy Obywatelskiej nie znają programu własnej partii – wynika z informacji, do jakich dotarł „Wprost". Posłowie skarżą się, że zamiast zorganizować otwartą debatę na temat dokumentu, władze...6
  • Waldemar - wspomnienie11 wrz 2011, 12:00W sobotę 3 września w wieku 67 lat zmarł nasz redakcyjny kolega Waldemar Kedaj. Zwykle w takich sytuacjach mówi się: zmarł po długiej i ciężkiej chorobie. W przypadku Waldemara lepiej byłoby jednak powiedzieć, że odszedł po sześcioipółletniej,...8
  • Nadmiar szczerości11 wrz 2011, 12:00Wybitny znawca teatru, profesor Wiesław Gorecki, uczył mnie w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie, że dzieci na scenie są niewybaczalnym błędem dyskwalifikującym każdego dramaturga i inscenizatora. Szkoły tej mimo...10
  • Szymon Najświętszy Show11 wrz 2011, 12:00Michał Wiśniewski, artysta estradowy, używa obecnie internetu do publicznych deklaracji obijania twarzy. Jak na razie obwieścił użycie przemocy wobec Roberta Leszczyńskiego i Jakuba Wojewódzkiego. No cóż, artysta Wiśniewski niech lepiej przejdzie...12
  • Saga rodu Lecha11 wrz 2011, 12:00Każde poszło w swoją stronę. Tylko jeden z ośmiorga w politykę. Wiedzą, że nazwisko to niejedyny kapitał dla pokoleń następnych Wałęsów.16
  • Kult marszałka11 wrz 2011, 12:00Adam Struzik po raz pierwszy kandyduje do Sejmu z Warszawy. Przez ostatnie 10 lat rządził Mazowszem. Niepodzielnie. Nie lubił bywać w stolicy, wolał objeżdżać swoje włości, przecinać wstęgi. Jak książę mazowiecki.22
  • Zero tolerancji dla obelg11 wrz 2011, 12:00Najwięksi wydawcy włączą się w walkę z chamstwem w internecie. Suma pewnych wydarzeń przekroczyła masę krytyczną – mówi Łukasz Wejchert, prezes Onet.pl.26
  • Zaklinacze rzeczywistości11 wrz 2011, 12:00PJN i Palikot w Sejmie? To musiałby być podwójny cud nad urną. Cuda, owszem, się zdarzają. Ale dwa w jednych wyborach?30
  • W sprawie szatana…11 wrz 2011, 12:00Biskupa Meringa najbardziej rozzłościła informacja, że „drący biblię” satanista robi karierę w telewizji publicznej, która do tej pory relacjonowała pracę duchownych i polityczne sukcesy Jarosława Kaczyńskiego.34
  • Na wsi wybory11 wrz 2011, 12:00– Ja – rzecze sąsiad – to zagłosuję na tego, co umarł. Zbaraniały odpowiadam: – Ale on umarł. – Umarł, nie umarł, brat żyje.36
  • Płatności coraz bardziej mobilne11 wrz 2011, 12:00Komórka będzie naszym wirtualnym portfelem – ta wizja staje się coraz bardziej realna.38
  • Palec zastępuje PIN11 wrz 2011, 12:00Biometria pomaga identyfikować ludzi na lotniskach. Od niedawna także klientów banków.40
  • Tanie finanse: kolejna odsłona11 wrz 2011, 12:00Nowa rewolucja w finansach nastąpi, kiedy telefony komórkowe skomunikują się ze sobą, pozwalając zidentyfikować właścicieli. Płacenie stanie się prostsze i tańsze – mówi Sławomir Lachowski, twórca mBanku i były prezes BRE Banku.42
  • Byłam jałówką!11 wrz 2011, 12:00Katarzyna Nosowska za kilka dni puści wam swoją najnowszą płytę. Przeczytajcie, zanim posłuchacie.44
  • Mąż i żona uszyci na miarę11 wrz 2011, 12:00Klient może złożyć bardzo precyzyjne zamówienie: zażądać konkretnego koloru oczu, wzrostu, znajomości języków, rzadkiej pasji, a nawet szlacheckiego tytułu. A biuro matrymonialne za słoną opłatą przygotowuje dla niego najbardziej odpowiedniego...50
  • Na szczytach panuje zgiełk11 wrz 2011, 12:00Nie mamy większej intelektualnej gwiazdy. Wśród zachodnich elit trudno dziś znaleźć kogoś, kto nie czytałby Zygmunta Baumana. Ale bycie takim autorytetem to nie jest łatwy kawałek chleba.54
  • Do zobaczenia na Fejsie11 wrz 2011, 12:00Może ich dzielić nawet 16 lat. Łączy to, że wychowali się po 1989 r., nie mają telewizorów ani oszczędności, pracują tam, gdzie jest przyjazna atmosfera, ale niekoniecznie najlepsze pieniądze. I można ich wszystkich spotkać w Charlotte.58
  • Łowcy burz11 wrz 2011, 12:00Dla nich sezon właśnie się skończył – burz z prawdziwego zdarzenia już nie będzie, co najwyżej słabe „pierdy”. Ale przez ostatnie miesiące łowcy burz dniami i nocami śledzili pogodowe mapy i wykresy albo wystawali w oknie,...60
  • Staruch, więzień sumienia11 wrz 2011, 12:00Bandzior nieoczekiwanie stał się patriotą prześladowanym za krytykę rządu. Piotr „Staruch” Staruchowicz, szef kibiców warszawskiej Legii, wyrasta na gwiazdę PiS. Swoje łamy oddaje mu „Gazeta Polska Codziennie”. Felietony ma...62
  • Amerykańska wojna na górze11 wrz 2011, 12:00Temperatura sporów między amerykańskim prezydentem a kongresową opozycją zawsze była wysoka. Ale dziś trudno mówić o sporze. To absolutna konfrontacja, wojna totalna.64
  • Brutus z Dublina11 wrz 2011, 12:00Irlandia jest na wojnie z Watykanem. Armaty wytoczył praktykujący katolik i jeden z liderów europejskiej chrześcijańskiej demokracji.68
  • Najdziwniejszy klub świata11 wrz 2011, 12:00Dagestański klub Anżi Machaczkała za 35 mln euro sprowadził czołowego piłkarza świata, Samuela Eto’o, czyniąc go najlepiej opłacanym zawodnikiem globu. Rosyjski miliarder Sulejman Kierimow prowadzi na Kaukazie najbardziej dziwaczne...70
  • Awantura o Zytę11 wrz 2011, 12:00Mówią o niej „Zyta niewyżyta”. Gdziekolwiek się pojawia, tam zamieszanie jest pewne. Ten nadmiar temperamentu coraz częściej wiedzie ją jednak na manowce.72
  • Rekiny ze szczęk11 wrz 2011, 12:00Mleko od chłopa, wiejskie jaja od baby, bukiet stokrotek od staruszki spod kościoła – kto był zwolennikiem ulicznego handlu, musi poszukać hipermarketu. Po ponad 20 latach uliczny small biznes zaczął na tyle kłuć w oczy, że posłowie...76
  • Gra w kapitalizm11 wrz 2011, 12:00Gdy Bill Gates zamiast kłów drapieżnego kapitalisty miał jeszcze mleczaki, rodzice kupili mu „Monopoly”. Efekt znamy – po latach został najbogatszym człowiekiem świata. Polska wersja słynnej gry wchodzi właśnie na rynek.78
  • Spokojnie szedł11 wrz 2011, 12:00Reżyserem bywał wybitnym – w „Do widzenia, do jutra” czy „Trzeba zabić tę miłość”. Człowiekiem był absolutnie wyjątkowym. W zeszłym tygodniu zmarł Janusz „Kuba” Morgenstern.80
  • W kręgu zła11 wrz 2011, 12:00Pedro Almodóvar mówi, że „Skóra, w której żyję” to mroczny horror. Ale przede wszystkim to kwintesencja jego skłonności do mieszania gatunków – Hitchcock miesza się tu z telenowelą.84
  • Coraz starszy11 wrz 2011, 12:00W czasie trwającej 30 lat kariery był idolem nastolatków, supergwiazdą pop, heteroseksualnym macho, wreszcie ikoną kultury gejowskiej. 17 września George Michael zaśpiewa we Wrocławiu.86
  • Tańce na wulkanie11 wrz 2011, 12:00Choreografka, tancerka, rewolucjonistka teatru, specjalistka od analizy uczuć. Jakby tego było za mało, świat Piny Bausch sfilmowano w trójwymiarze – „Pina” Wima Wendersa właśnie wchodzi do kin, a wybitna artystka po śmierci...88
  • Literatura prosto z życia11 wrz 2011, 12:00Czy pisarzowi wypada umieszczać w swojej prozie rzeczywiste osoby, a potem bezlitośnie je demaskować? Tradycyjne zasady etyczne często przegrywają w zderzeniu z wolnością twórczą.90
  • Nie śmiej się, dziadku11 wrz 2011, 12:00Właściwie mógłbym zacząć od nieładnej złośliwej satysfakcji. Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe. Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. No, może z tym ginięciem to przesada, ale widok min przywódców Platformy czytających najnowszy wywiad rzekę...94
  • Spadochroniarze11 wrz 2011, 12:00Koronnym argumentem przeciwników okręgów jednomandatowych jest casus Henryka Stokłosy. Człowieka, który na swoim terenie ma tak ogromne wpływy, że nikt mu nie podskoczy, bo będzie się bał utracić wszystko, co dzięki magnatowi ma, z pracą włącznie....95
  • Moje śniadania11 wrz 2011, 12:00Dlaczego niektórzy na śniadanie się opychają, a inni uważają je wręcz za niepotrzebne zawracanie głowy?96
  • Tomuś dowiaduje się o istnieniu śmierci11 wrz 2011, 12:00WRZESIEŃ TO MIESIĄC REFLEKSJI, po dłuższej przerwie zaglądamy więc do kolejnego z niezrealizowanych odcinków historii czterech pancerniaków. DECYZJĄ NAJWYŻSZEGO DOWÓDZTWA front stanął. Załoga Rudego przyjęła tę informację z zadowoleniem i...97
  • Kampania wyborcza jest merytoryczna11 wrz 2011, 12:00Rozgryzłem system! Podobnie jak Państwo zachodziłem w głowę, dlaczego politycy tak często wygadują złośliwe niepojętności. I już wiem – otóż tzw. klasa polityczna od dawna posługuje się kodem. Znaczy, skrótami myślowymi. Bo nikt już nie ma...97
  • Nowi grypsujący11 wrz 2011, 12:00Co to jest gryps? to wiadomość przekazana nieoficjalnym obiegiem z więzienia na wolność lub z celi do celi. Ta podziemna rzeka codzienności więziennej płynie różnymi drogami. Słowa pisane szyfrem docierają do adresatów rzucane z okien celi na...98